Maria Dębska musiała przytyć 9 kg do roli Kaliny Jędrusik. „Poczułam się seksownie”
ONS/WikimediaCommons
Newsy

Maria Dębska musiała przytyć 9 kg do roli Kaliny Jędrusik. „Poczułam się seksownie”

Już wkrótce na ekrany polskich kin wejdzie film o słynnej Kalinie Jędrusik. Maria Dębska, która wciela się w rolę gwiazdy, zdradza kulisy produkcji. Okazuje się, że aktorka musiała do niej przytyć aż 9 kilogramów!

Maria Dębska musiała przejść ogromną metamorfozę przygotowując się do roli słynnej polskiej gwiazdy estrady – Kaliny Jędrusik. Młoda aktorka musiała do niej przytyć aż 9 kilogramów. Jak jej się to udało i jak się poczuła w nowym ciele?

Magda Gessler odpowiada na pytania

Kim jest Maria Dębska?

Maria Dębska urodziła się w 1991 roku w Warszawie. W 2017 roku ukończyła Państwową Wyższą Szkołę Filmową, Telewizyjną i Teatralną im. Leona Schillera w Łodzi. Świat filmu bardzo szybko docenił talent aktorski Dębskiej. Za tytułową rolę w obrazie „Maria Stuart” w reżyserii Grzegorza Wiśniewskiego, została ona nagrodzona Grand Prix za wybitną osobowość sceniczną i Nagrodą Publiczności 34. Festiwalu Szkół Teatralnych w Łodzi, a także Nagrodą aktorską na Międzynarodowym Festiwalu Szkół Teatralnych w Brnie. 

Dębska zadebiutowała w teatrze rolą w spektaklu „Ripley pod ziemią” Radosława Rychcika. Później zaczęła grać w filmach i serialach, m.in. w „Barwach szczęścia" i w „W Rytmie serca". Prywatnie jest żoną znanego polskiego aktora - Marcina Bosaka.

Zobacz także
O Mariannie Schreiber wciąż huczy. Wiemy, jak żona posła PiS dba o figurę. Odstawiła 1 produkt

O Mariannie Schreiber wciąż huczy. Wiemy, jak żona posła PiS dba o figurę. Odstawiła 1 produkt

Filip Chajzer schudł dzięki kilku twardym zasadom: „Kilka kolacyjek i już 3 kilo do góry”

Filip Chajzer schudł dzięki kilku twardym zasadom: „Kilka kolacyjek i już 3 kilo do góry”

Zagrała Kalinę Jędrusik

Ostatnio Dębska została zaangażowana do roli słynnej polskiej skandalistki z czasów PRL – Kaliny Jędrusik.

Kim była Kalina Jędrusik?

Kalina Jędrusik przyszła na świat w 1930 roku w Gnaszynie a zmarła w 1991 roku w Warszawie (w tym samym roku urodziła się Maria Dębska). To polska aktorka teatralna i filmowa a także piosenkarka i artystka kabaretowa. Jędrusik znana była ze swojej barwnej i kontrowersyjnej osobowości. Była żoną pisarza Stanisława Dygata, z którym prowadziła małżeństwo otwarte. Gwiazda miała niezliczone romanse, m.in. z Tadeuszem Plucińskim, Wojciechem Gąssowskim, Wiesławem Rutowiczem i Włodzimierzem Sokołowskim.

Jędrusik robiła prawdziwą furorę w latach 60. i miała niezliczone grono fanów. Ostatnio pojawił się pomysł nakręcenia o niej filmu, który zatytułowano „Bo we mnie jest seks". W głównej roli obsadzono właśnie Marię Dębską.

Mimo iż aktorka bardzo pomyślnie przeszła castingi, producenci filmu stwierdzili, że jest nieco za szczupła do roli Jędrusik. Aktorka musiała więc przytyć. Przygotowując się do roli zmieniła też fryzurę, a przez 1,5 roku pracowała ze specjalistami od śpiewu i aktorstwa oraz trenerką personalną.

Jak się czuje w swoim nowym ciele?

Dębska doskonale zdawała sobie z tego sprawę, że jej ciało znacznie się różni od ciała Jędrusik.

Z jednej strony, przygotowywałam się do tego intelektualnie i emocjonalnie, a z drugiej strony, trzeba było zakasać rękawy i się po prostu fizycznie zmienić. Czułam, że przez ten czas jestem inną osobą. Miałam zmienione włosy i sylwetkę. Zostałam poproszona, żeby sporo przytyć do roli, co uważałam za bardzo potrzebne - powiedziała Dębska.

Aktorka przyznała, że odkąd przytyła czuje się o wiele bardziej zmysłowo.

W całym temacie seksu i kobiecości czułam się wtedy bardzo dobrze sama ze sobą. Czułam, że to niezbędne do zagrania Kaliny. Takie były wtedy standardy, może teraz też powinny być. Przytyć 9 kg i poczuć się seksownie - to był moje zadanie. I to się udało - dodała.

Premiera filmu „Bo we mnie jest seks" została zaplanowana na 12 listopada 2021 roku. W produkcji poza Dębską zobaczymy m.in.: Kazimierza Kutza (Borys Szyc), Tadeusza Konwickiego (Paweł Tomaszewski) czy twórców Kabaretu Starszych Panów – Jeremiego Przyborę (Rafał Rutkowski) i Jerzego Wasowskiego (Dariusz Basiński).

Zobaczcie zwiastun filmu: 

Źródło: wp.pl

Teresa Lipowska, szklanka wody
ONS/Pixabay, pasja1000
Newsy
Co zrobi, gdy nie będzie w stanie nalać sobie szklanki wody? Teresa Lipowska zaskoczyła szczerym wyznaniem
Aktorka cieszy się dużą sympatią widzów. Głównie za sprawą roli w serialu "M jak miłość", który oglądają od lat Polacy. Teresie Lipowskiej zdarza się również wypowiedzieć na temat tego, jak będzie wyglądała jej przyszłość.

Teresa Lipowska ukończyła średnią szkołę muzyczną w klasie fortepianu. Ukończyła studia na Wydziale Aktorskim w Łodzi i także tam zaczęła się jej kariera filmowa. Teresa Lipowska zaczęła swoją karierę w wieku 13 lat Mając 13 lat, została zaangażowana jako statystka w filmie Pierwszy start Leonarda Buczkowskiego. W latach 1957–1985 występowała w warszawskim Teatrze Ludowym, a latach 1985–1992 była etatową aktorką Teatru Syrena w Warszawie. Po przejściu na emeryturę nadal kontynuuje przygodę z aktorstwem. Przez wiele lat związana była z kabaretem „Dudek”. Przede wszystkim znacie ją jako Barbarę Mostowiak w serialu M jak miłość . Jest też jedną z bohaterek książki Siła codzienności Marzanny Graff. Dodatkowo jest wykładowcą w Akademii Dobrych Obyczajów. W 2007 obchodziła jubileusz 50 lat pracy zawodowej na scenie Jubileusz wydarzenia odbył się w Teatrze Kwadrat w Warszawie. W 2010 aktorka została wyróżniona nagrodą Wielki Splendor przez Zespół Artystyczny Teatru Polskiego Radia. W 2017 została dodatkowo uhonorowana Odznaką „Za Zasługi dla Miasta Łodzi”. Teresa Lipowska planuje już swoje późniejsze lata Jak donoszą poczytne portale internetowe, Teresa Lipowska nie chce być ciężarem dla swoich bliskich. Ma w związku z tym małe plany na swoją najbliższą przyszłość. Widzowie hitu serialowego mogą poczuć się zszokowani jej wyznaniem.  Lipowska mówi, że nie chce zamieszkać w państwowym domu opieki. Prywatnie ma dwoje wspaniałych dzieci, ale nie chciałaby być dla nich ciężarem. Aktorka podkreśla, że nie chce być ciężarem ani dla nich ani dla swoich wnuków. Sytuacja bezsilności i bezradności ją przeraża, jednak nie podda się łatwo. Serialowa aktorka chciałaby być samowystarczalna do końca, odpowiadać za siebie i być...

Katarzyna Łaniewska nie żyje
ons
Newsy
Nikt tak jak ona nie znał się na polskiej kuchni. Nie żyje Katarzyna Łaniewska
Katarzyna Łaniewska zmarła w wieku 87 lat. Wybitna polska aktorka znana była przede wszystkim z mistrzowskiej roli babci Józi z serialu „Plebania”.

Nie żyje Katarzyna Łaniewska Smutną wiadomość o śmierci kobiety przekazała rzeczniczka Prawa i Sprawiedliwości, Anita Czerwińska. Niestety, potwierdził ją również Związek Artystów Scen Polskich. Informacja o odejściu tak wybitnej postaci bardzo szybko obiegła całą Polskę. Rodzina, przyjaciele, ale również wierni fani aktorki pogrążyli się w głębokim żalu i smutku. Sytuację szeroko komentowali w mediach. „Z serca dziękuję za Pani życie, role, mądrość, wiedzę, dobro jakim obdarzała Pani nasz ziemski świat”, „Odchodzą ostatni sprawiedliwi”, „Wspaniała osoba. Uwielbiałam Ją w serialu "Plebania". Pozostanie w mojej PAMIĘCI”, „Bardzo smutna wiadomość. Fantastyczna aktorka, cudowny człowiek. Ogromna strata, żal”. Młodość i życie zawodowe Katarzyny Łaniewskiej Katarzyna Łaniewska urodziła się w 1933 roku w Łodzi. Kobietę wychowała głównie matka, ponieważ ojciec zmarł, kiedy była jeszcze małą dziewczynką. Jej życie od zawsze było związane z aktorstwem. Łaniewska ukończyła bowiem studia na Akademii Teatralnej w Warszawie i od razu debiutowała. Przez ponad 60 lat swojej działalności zagrała wiele ról, na deskach niejednego teatru, ale również na ekranie telewizora. Nikt nie gotował tak dobrze, jak babcia Józia Fani znają Łaniewską przede wszystkim jako babcię Józię z popularnego serialu „Plebania”, w którym aktorka wciela się w gospodynie domową. Fani od razu pokochali tę postać przede wszystkim za autentyczność, ale również dania przygotowywane przez babcię Józie.  Katarzyna Łaniewska wydała nawet książkę pt. „Kuchnia wyśmienita, czyli gotujemy z babcią Józią” poświęconą jej autorskim przepisom i kulinarnym sekretom związanym z odgrywaną przez nią serialową...

Marzena Kipiel-Sztuka
ONS
Newsy
Uwielbiana aktorka ma dramatyczną sytuację życiową. „Oszczędności się skończyły. Nie mam za co żyć”
Pandemia pokrzyżowała plany zawodowe wielu osobom, m.in. artystom. W trudnej sytuacji znalazła się znana i lubiana, Marzena Kipiel-Sztuka.

Aktorka jest w latach 1987–1989 pełniła funkcję suflera w Teatrze im. Aleksandra Fredry w Gnieźnie. Tak zaczęła się jej przygoda z teatrem. Do 2000 roku występowała w jednym z nich na scenie w Legnicy. Zagranica  Zanim zaczął się plan serialu Świat według Kiepskich, Kipiel-Sztuka śpiewała w Omanie, państwie leżącym na Półwyspie Arabskim. Imała się także innych zajęć zarobkowych, takich jak sprzątanie. Przygodę z pracami porządkowymi odbyła w Monachium. Wiosną 2007 wzięła udział w pierwszej edycji programu Jak oni śpiewają , emitowanego na antenie stacji telewizyjnej Polsat. Efektem programu było zajęcie 5. miejsca. Z czasem przyszły kolejne nagrody, na przykład „Kryształowy Granat” dla najkomiczniejszej aktorki sezonu 2013/2014 na XVIII Ogólnopolskim Festiwalu Filmów Komediowych w Lubomierzu. Autorski repertuar Marzena Kipiel-Sztuka oprócz występów w telewizji koncertuje z autorskim repertuarem pod nazwą Życie nie jest kiepskie. Aktorka od lat wspiera akcje charytatywne organizowane przez policję w rodzinnej Legnicy. Została nawet nagrodzona Krzyżem Niepodległości za wybitne zasługi patriotyczne i działalność dla NSZZ Policjantów. Drżenie o przyszłość Aktualna sytuacja aktorki nie wygląda na optymistyczną. Brak pracy w związku z pandemią COVID-19 dał Marzenie Kipiel-Sztuce w kość. Słynna Halinka tłumaczy dziennikarzom, że nie ma za co żyć. Sytuacja może się nie zmienić w przeciągu kilku przyszłych miesięcy. W jednym z portali internetowych aktorka poinformowała, że ostatnia jej praca miała miejsce na początku roku, 8 marca w Dzień Kobiet. Właśnie wtedy odbył się ostatni koncert w Lublinie. Z powodu pandemii zostały odwołane wszystkie kolejne imprezy kulturalne. Nagrywanie nowych odcinków "Kiepskich"...

Marzena Kipiel-Sztuka
ONS
Newsy
Marzena Kipiel-Sztuka odzyskała spokój w święta. Niewiarygodne, kto pomógł jej wyjść na prostą
Los uśmiechnął się do serialowej Halinki! Po kilku trudnych miesiącach aktorka ma nadzieję odzyskać stabilną sytuację finansową.

Kilkukrotnie opisywaliśmy już smutną sytuację Marzeny Kipiel-Sztuki. Aktorka znana głównie z grania roli Halinki w serialu „Świat Według Kiepskich” zdradziła w mediach, że jest w teraz bardzo ciężkiej sytuacji finansowej. Przez zawieszenie zdjęć do serialu nie ma stałych dochodów i żyje z oszczędności. Oprócz „Świata Według Kiepskich” zajmowała się także graniem w teatrze, jednak z powodu pandemii wszystkie spektakle są odwołane. Trudne czasy Aktorka jest więc od miesięcy pozbawiona środków do życia i żyje oszczędnie z tego, co sobie odłożyła na "czarną godzinę". Jednak i te pieniądze zaczęły się jej kończyć. Już ponad miesiąc temu wydała dramatyczny apel w którym zdradziła, że nie ma z czego żyć i ostatnie oszczędności wyda na karmę dla swojego psa. Niestety, w Polsce aktorzy nie dostają wielomilionowych wynagrodzeń za grę w serialu lub filmie, tak jak ci w Stanach Zjednoczonych. Wielu z nich jest dokładnie w takiej samej sytuacji jak zwykli Polacy, którzy przez pandemię koronawirusa stracili pracę. Pomoc dla aktorki Na szczęście znaleźli się ludzie dobrej woli, którzy postanowili pomóc aktorce. Niedawno pisaliśmy o kobiecie, która bezinteresownie podzieliła się z Marzeną Kipiel-Sztuką zapasami jedzenia i obiecała przynieść jej jeszcze wigilijne potrawy, by aktorka mogła godnie spędzić Wigilię. Teraz z pomocą przyszedł Związek Artystów Scen Polskich. Przekazał kobiecie pieniądze, dzięki którym będzie mogła opłacić rachunki i mieć za co kupić jedzenie. W dodatku wiele wskazuje też na to, że już w styczniu ponownie ruszą zdjęcia do „Świata Według Kiepskich”! Marzena wróci więc na plan i przynajmniej przez jakiś czas nie będzie się musiała martwić o pieniądze.