co oznaczają naklejki na bananach
Adobe Stock
Newsy

Wstrząsające znalezisko w sklepach znanej sieci na Pomorzu. Odkryto to w bananach

W kilku sklepach znanej sieci spożywczej na Pomorzu, dokonano szokującego odkrycia. Sprawą zajęła się już policja.

W co najmniej siedmiu sklepach popularnej sieci spożywczej w województwie pomorskim dokonano wstrząsającego odkrycia. W bananach były ukryte paczki z białym proszkiem, który okazał się kokainą. Narkotyki zostały znalezione podczas rozładunku. Pracownicy natychmiast zgłosili sprawę na policję.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Kokaina w popularnym sklepie

Jak poinformował rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku Maciej Stęplewski, na miejscu zdarzenia pojawili się policjanci zajmujący się zwalczaniem przestępczości narkotykowej oraz technicy kryminalistyki. Tuż po dokonaniu szokującego odkrycia, zabezpieczyli ślady w dwóch sklepach w Gdańsku i jednym w Starogardzie Gdańskim:

- W poniedziałek rano policjanci zostali wezwani do sklepów na terenie Gdańska i Starogardu Gdańskiego, w których pracownicy podczas rozładunku bananów znaleźli paczki z białym proszkiem. Na miejscu pracują policjanci, którzy zabezpieczyli miejsce przewozowe i wykonują oględziny znalezionych substancji - dodał Stęplewski.

Póki co, nie wiadomo, skąd importowano banany, ani w jakiej konkretnie sieci dokonano odkrycia. Policjanci szczegółowo wypytali pracowników sklepów w celu ustalenia okoliczności, w jakich doszło do tego zdarzenia. Szczegóły sprawy pozostają jednak na razie tajne.

Zobacz także
Banany to samo zdrowie. Ale ten 1 składnik sprawia, że warto organiczyć ich jedzenie zimą.

Banany to samo zdrowie. Ale ten 1 składnik sprawia, że warto ograniczyć ich jedzenie zimą

Kobieta jadła tylko banany przez 12 dni. Nie uwierzycie, co stało się z jej ciałem

Skandal w jednym z polskich supermarketów! Kobieta przebierała banany i… znalazła coś przerażającego!

To nie pierwszy taki przypadek

Jak się okazuje, takich przypadków było już w przeszłości więcej. W 2020 roku 19 kg kokainy ukrytej w bananach, znaleziono w Biedronce w Ostrowie Wielkopolskim.  W 2018 roku w sklepie spożywczym w Sokołowie Podlaskim i w kilku sklepach w woj. łódzkim oraz dolnośląskim, odkryto w owocach 30 kg kokainy z Ekwadoru.

Kokainę znaleziono też w ubiegłym roku w Carrefourze. Jak poinformowali policjanci z Komendy Stołecznej Policji, w kilku supermarketach tej sieci znaleziono 160 kilogramów kokainy, która była ukryta w paczkach z bananami. Były to lokale znajdujące się na terenie województw mazowieckiego i śląskiego. Informacje tę potwierdziło biuro prasowe Carrefoura.

Źródło: portalspozywczy.pl

Szokujące odkrycie w bananach z popularnej sieci. Jadowity pająk to przy tym nic
Pixabay
Newsy
Szokujące odkrycie w bananach z popularnej sieci sklepów. Jadowity pająk to przy tym nic
Pisaliśmy, że w jednym z polskich supermarketów odkryto ostatnio jadowitego pająka, który ukrywał się w bananach. To nic przy tym, co odkryto teraz...

Donosiliśmy ostatnio o jadowitym pająku odkrytym w jednym z polskich sklepów. To nic przy tym, co odkryto w bananach w sklepach sieci Carrefour. Jak poinformowali policjanci z Komendy Stołecznej Policji, w kilku supermarketach Carrefour znaleziono 160 kilogramów kokainy ukrytej w paczkach z bananami. Chodzi o lokale znajdujące się na terenie województw mazowieckiego i śląskiego. Informacje tę potwierdziło biuro prasowe Carrefoura. Potwierdzamy, że w czwartek, 10 czerwca br. w godzinach popołudniowych, w jednym z naszych sklepów w Warszawie, pracownicy znaleźli podejrzane paczki w świeżej dostawie bananów - przekazało biuro prasowe Carrefoura. Wartość narkotyków wyceniono na 30 milionów złotych. Szokujące informacje potwierdzili policjanci z Komendy Stołecznej Policji. Policjanci Wydziału dw. z Przestępczością Narkotykową KSP zabezpieczyli ponad 160 kg kokainy. Narkotyki ujawniono w kilku punktach jednej z sieci sklepów. Wartość narkotyków przekroczyła 30 mln złotych. Dzisiaj czynności są kontynuowane - poinformowali na Twitterze. Skąd się wzięła kokaina w bananach? Póki co, nie wiadomo, jak kokaina trafiła do bananów i kto jest odpowiedzialny za przemyt. Sprawę bada policja. W rozmowie z redakcją portalu Money.pl, asp. Sylwester Marczak z Komendy Stołecznej Policji powiedział, że akcje antynarkotykowe mają charakter operacyjny i dlatego na chwilę obecną nic więcej nie może zdradzić. To nie pierwszy taki przypadek To nie pierwszy raz, kiedy do Polski trafiają narkotyki ukryte w owocach. Takie przypadki zdarzały się już kilkukrotnie. W 2018 roku w sklepie spożywczym w Sokołowie Podlaskim i w kilku sklepach w woj. łódzkim oraz dolnośląskim, odkryto w owocach 30 kg kokainy z Ekwadoru, zaś w 2020 roku w markecie w Ostrowie Wielkopolskim, odkryto 19 kg kokainy...

Niezwykłe znalezisko w bananach w sklepie spożywczym w Jaworznie. Sprawą zainteresowała się policja
AdobeStock
Newsy
Niezwykłe znalezisko w bananach w sklepie spożywczym w Jaworznie. Sprawą zainteresowała się policja
W jednym ze sklepów spożywczych w Jaworznie dokonano wstrząsającego odkrycia. Przeczytajcie, co znaleziono w zwykłych z pozoru bananach.

Do jednego ze sklepów spożywczych w Jaworznie dostarczono ostatnio banany. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że w owocach tych ukryto kilka pakunków z kokainą. W sumie zarekwirowano aż 8 kilogramów tego narkotyku. Sprawę bada obecnie Centralne Biuro Śledcze. Kokaina w sklepowych bananach Owoce zostały dostarczone do sklepu spożywczego w Jaworznie w dzielnicy Ciężkowice (województwo śląskie). Banany od razu wzbudziły niepokój wśród obsługi, ponieważ zawierały dziwny pakunek. Z czasem pracownicy sklepu odkryli siedem kolejnych paczek. Sprawa została natychmiast zgłoszona do Centralnego Biura Śledczego Policji, która przekazała paczki do dalszych badań: - Policjanci Centralnego Biura Śledczego Policji prowadzili działania na terenie województwa śląskiego, lecz z uwagi na dobro postępowania na obecnym etapie nie udzielamy informacji, co do przedmiotu i zakresu wykonywanych czynności - przekazała portalowi jaw.pl, podinsp. Iwona Jurkiewicz, Rzeczniczka Prasowa Centralnego Biura Śledczego Policji (CBŚ). W bananach łącznie miało się znajdować około ośmiu kilogramów kokainy. Informacja ta nie została jednak potwierdzona przez rzecznika prasowego Komendanta CBŚP. Z uwagi na dobro prowadzonego postępowania, postanowiono też nie udzielać dodatkowych informacji w tej sprawie: - Śledczy muszą ustalić pochodzenie tych paczek oraz ustalić do kogo zagubione paczki miały dotrzeć - donosi lokalny serwis. Jak często szmugluje się narkotyki w bananach? W czerwcu donosiliśmy o niemal identycznym przypadku, który miał miejsce w kilku supermarketach Carrefour, w których znaleziono 160 kilogramów kokainy ukrytej w paczkach z bananami. Były to placówki znajdujące się na terenie województw mazowieckiego i śląskiego. Informacje tę potwierdziło biuro...

Mężczyzna celowo podpalił market. „Obserwował akcję gaśniczą i nagrywał jej przebieg”
Facebook/PanoramaKutna.pl
Newsy
Mężczyzna celowo podpalił sklep spożywczy. „Obserwował akcję gaśniczą i nagrywał jej przebieg”
Szokujące doniesienia z Kutna. 30-letni mężczyzna celowo podpalił sklep spożywczy a następnie jak gdyby nigdy nic nagrywał wszystko na wideo.

W Kutnie doszło ostatnio do bulwersującego zdarzenia. 30-letni mężczyzna celowo podpalił jeden z tamtejszych supermarketów , a następnie przyglądał się całej akcji i nagrywał ją na wideo. Sprawca zdarzenia został aresztowany i już wkrótce odpowie za swoje czyny przed sądem. Podpalił supermarket Pewien 30-latek z Kutna odpowie już wkrótce przed sądem na zarzut „sprowadzenia pożaru, który zagrażał mieniu w wielkich rozmiarach". Mężczyzna celowo podpalił jeden z tamtejszych supermarketów, a następnie obserwował jak strażacy gaszą pożar. To jednak nie koniec tupetu podpalacza. Mężczyzna postanowił opublikować swoje filmiki internecie. Do zdarzenia doszło w nocy z soboty na niedzielę w markecie przy ul. Łęczyckiej w Kutnie. Jak wynika z ustaleń policji, sprawca zdarzenia w Kutnie był tylko przejazdem i zatrzymał się na noc w jednym z tamtejszych hoteli. Jak ustalono, mężczyzna był obecny w miejscu pożaru, obserwował akcję gaśniczą i nagrywał jej przebieg. Następnie udostępniał nagrania w sieci. Oferował także pomoc w ustaleniu sprawców, początkowo wskazując na innych mężczyzn - powiedział rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi Krzysztof Kopania. W wyniku pożaru spłonął towar i całe wyposażenie obiektu. Straty oszacowano na około 3 miliony złotych. W trakcie pożaru, spaleniu uległ podwieszany sufit w markecie, który spadł na półki i wyposażenie lokalu. Wiadomo, że na szczęście nikt nie został poszkodowany i nie ma osób rannych – powiedział portalowi PanoramaKutna.pl, mł. asp. Radosław Topólniak z PSP w Kutnie. Właściciele sklepu podziękowali policji za tak szybkie namierzenie sprawcy. Okazało się, że padliśmy ofiarą podpalacza, który celowo zaprószył ogień i prawdopodobnie nie był to jego...

Aresztowanie w Biedronce
Pixabay
Newsy
Bulwersująca akcja policji w sklepie Biedronka. Nastolatek zakuty w kajdanki z powodu niedopłaty za bułki 2,12 zł
Biedronka to najpopularniejszy market wielkopowierzchniowy w Polsce. Do marki mamy ponad kilkunastoletnie zaufanie. Jedno ze zdarzeń, do którego doszło w supermarkecie w piątek 13 listopada, wprawia w osłupienie.

Do Biedronki chodzimy nie tylko ze względu na cenę. Przez lata sklep sprawdził się w polskich warunkach handlowych. Konsumenci lubią kupować w Biedronce. Szczególnie ciągnie nas do promocji i ofert sezonowych. Piątek 13 Do nietypowego zdarzenia doszło w piątek 13 listopada. W jednym z białostockich sklepów Biedronka ochroniarz wezwał policję po tym, jak nastolatek pomylił rodzaj bułek, wybierając płatność przy kasie samoobsługowej.  Biedronka wskazała wysokość szkód. Wyniosły 2,12 zł. Nastolatek posądzony o oszustwo tłumaczył, że nie ma dużej wiedzy o bułkach i zwyczajnie się pomylił. Błyskawicznie zapłacił różnicę w cenie. Okazało się, że za na próżno.  Wezwani na miejsce funkcjonariusze odwieźli chłopca w kajdankach do internatu, w którym mieszka. Dla nastolatka był to prawdziwy piątek 13. Słono zapłacił za pomyłkę przy kasach samoobsługowych. Zdaje się, że więcej niż faktycznie powinien.  “Ochroniarz zabrał ucznia do pokoju, zamknął się z nim, po czym wezwał policję. Następnie funkcjonariusze skuli nastolatkowi ręce z tyłu i tak przywieźli go do internatu.” - tłumaczy Cezary Wysocki, dyrektor Zespół Szkół Ogólnokształcących i Technicznych, w którym uczy się chłopak Młodociany przestępca O ile można zrozumieć interwencję sklepu w razie pomyłki, o tyle trudno zrozumieć konieczność skuwania nastolatka za śmieszną sumę, którą i tak postanowił uregulować. Policja zabrała głos w sprawie. “Policjanci mają prawo założyć kajdanki prewencyjnie nawet osobie 13-letniej.” - poinformowała Katarzyna Zarzecka, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Białymstoku  Wyjaśnień ciąg dalszy Dyrektor szkoły, w której uczy się chłopak, nie czekał z interwencją. Od początku...