Mężczyzna wstrzykiwał w sklepie spożywczym nieznaną substancję do jedzenia
AdobeStock
Newsy

Mężczyzna wstrzykiwał w sklepie spożywczym nieznaną substancję do jedzenia. Sprawę bada policja

W środę w Londynie miało miejsce mrożące krew w żyłach zdarzenie. Mężczyzna chodził po sklepach spożywczych i wstrzykiwał do jedzenia nieznaną substancję.

Londyńska policja aresztowała mężczyznę, który chodził po sklepach spożywczych i wstrzykiwał do produktów nieznaną substancję. Co mu teraz za to grozi?

Magda Gessler odpowiada na pytania

Wstrzykiwał do jedzenia nieznaną substancję

Do zdarzenia doszło w środę wieczorem w zachodniej części Londynu. Policjanci aresztowali mężczyznę, który wstrzykiwał nieznaną substancję do produktów spożywczych w trzech różnych supermarketach w tym mieście.

Mundurowi zaapelowali do mieszkańców, aby pod żadnym pozorem nie jedli jedzenia zakupionego w którymś z tych sklepów. Policjanci próbują ustalić, co takiego zostało wstrzyknięte do jedzenia. Mężczyzna został aresztowany po tym, jak awanturował się na ulicy i krzyczał na mijających go mieszkańców. Śledztwo wykazało, że odwiedził on trzy supermarkety w zachodnim Londynie - Tesco, Waitrose i Sainsbury's na Fulham Palace Road. Przy użyciu igieł wstrzykiwał nieznaną substancję do produktów spożywczych. Za główny cel obrał sobie przetworzone mięso oraz potrawy, które przygotowuje się w kuchence mikrofalowej.

Zobacz także
GIS wycofuje olej, który zawiera niedozwolony ekstrakt. Nie spożywajcie go

GIS wycofuje popularną przyprawę. Koniecznie sprawdźcie, czy macie ją w kuchni

Lubicie gotowaną kukurydzę? Lepiej uważajcie. Ludzki organizm nie jest w stanie jej w pełni strawić

Lubicie gotowaną kukurydzę? Lepiej uważajcie. Ludzki organizm nie jest w stanie jej w pełni strawić

Zdecydowana reakcja władz na incydent w Londynie

Póki co, nie wiadomo jakiej substancji użył mężczyzna. Można jednak domniemywać, że była to jakaś substancja zakazana. Nie wiadomo też w ilu i jakich dokładnie znalazła się ona produktach oraz czy mężczyzna nie odwiedził jeszcze innych londyńskich supermarketów. Sprawę szczegółowo bada policja.

Mężczyznę aresztowano i oskarżono o usiłowanie wyrządzenia krzywdy lub niepokoju publicznego - donoszą brytyjskie portale.

Sklepy, w których doszło do nieprzyjemnego zdarzenia, zostały tymczasowo zamknięte. Policja zaapelowała do mieszkańców, aby nie jedli jedzenia zakupionego w tych supermarketach.

Członkom lokalnej społeczności zaleca się, jako środek ostrożności, pozbycie się dziś wieczorem wszelkich artykułów spożywczych zakupionych w tych supermarketach – powiedział przedstawiciel lokalnej policji.

Źródło: polsatnews.pl, nbcnews.com

Aresztowanie w Biedronce
Pixabay
Newsy
Bulwersująca akcja policji w sklepie Biedronka. Nastolatek zakuty w kajdanki z powodu niedopłaty za bułki 2,12 zł
Biedronka to najpopularniejszy market wielkopowierzchniowy w Polsce. Do marki mamy ponad kilkunastoletnie zaufanie. Jedno ze zdarzeń, do którego doszło w supermarkecie w piątek 13 listopada, wprawia w osłupienie.

Do Biedronki chodzimy nie tylko ze względu na cenę. Przez lata sklep sprawdził się w polskich warunkach handlowych. Konsumenci lubią kupować w Biedronce. Szczególnie ciągnie nas do promocji i ofert sezonowych. Piątek 13 Do nietypowego zdarzenia doszło w piątek 13 listopada. W jednym z białostockich sklepów Biedronka ochroniarz wezwał policję po tym, jak nastolatek pomylił rodzaj bułek, wybierając płatność przy kasie samoobsługowej.  Biedronka wskazała wysokość szkód. Wyniosły 2,12 zł. Nastolatek posądzony o oszustwo tłumaczył, że nie ma dużej wiedzy o bułkach i zwyczajnie się pomylił. Błyskawicznie zapłacił różnicę w cenie. Okazało się, że za na próżno.  Wezwani na miejsce funkcjonariusze odwieźli chłopca w kajdankach do internatu, w którym mieszka. Dla nastolatka był to prawdziwy piątek 13. Słono zapłacił za pomyłkę przy kasach samoobsługowych. Zdaje się, że więcej niż faktycznie powinien.  “Ochroniarz zabrał ucznia do pokoju, zamknął się z nim, po czym wezwał policję. Następnie funkcjonariusze skuli nastolatkowi ręce z tyłu i tak przywieźli go do internatu.” - tłumaczy Cezary Wysocki, dyrektor Zespół Szkół Ogólnokształcących i Technicznych, w którym uczy się chłopak Młodociany przestępca O ile można zrozumieć interwencję sklepu w razie pomyłki, o tyle trudno zrozumieć konieczność skuwania nastolatka za śmieszną sumę, którą i tak postanowił uregulować. Policja zabrała głos w sprawie. “Policjanci mają prawo założyć kajdanki prewencyjnie nawet osobie 13-letniej.” - poinformowała Katarzyna Zarzecka, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Białymstoku  Wyjaśnień ciąg dalszy Dyrektor szkoły, w której uczy się chłopak, nie czekał z interwencją. Od początku...

Wigilia
Flickr/Pawel Loj
Newsy
Ale doczekaliśmy się świąt. Szykuje się akcja kontrolowania stołów wigilijnych przez policję?
Rząd nakłada na Polaków kolejne obostrzenia. Czy czekają nas mandaty w Wigilię?

Z całą pewnością tegoroczne święta przejdą do historii – podobnie jak cały 2020 rok. Pandemia koronawirusa wywróciła nasz świat do góry nogami i nie wiadomo kiedy wrócimy do normalności. Na razie się na to nie zanosi, a planowane obostrzenia jeszcze bardziej utrudnią Polakom życie. Tym razem wiele wskazuje na to, że… policja będzie kontrolować obywateli podczas Wigilii. Jest się czego bać? Świąteczne obostrzenia Rząd zdecydował, że w Wigilię przy świątecznym stole mogą spotkać się domownicy oraz 5 zaproszonych osób. Pojawiły się wątpliwości co do zasadności tych przepisów. W świetle tego prawa spotkanie rodziców i czwórki dzieci z dziadkami mieszkającymi osobno jest legalne, lecz gdyby ci sami dziadkowie zaprosili rodziców z dziećmi do siebie, to mogliby dostać mandat. Nie wygląda jednak na to, by cokolwiek miało się w tej kwestii zmienić. Wigilijne kontrole? Polacy martwią się, czy czekają ich kary w razie niedostosowania się do nowych obostrzeń. Czy policja będzie miała prawo wejść do mieszkania i skontrolować przebieg wigilii? Będą wypraszać nadmiarowe osoby? Rzecznik rządu w wywiadzie udzielonym jednym z portali informacyjnych uspokaja, że nic takiego nie będzie miało miejsca. Powiedział, że policja nie będzie sprawdzać ile osób spędza razem wigilijną wieczerzę. Jednakże, jeżeli policjanci dostaną informację o możliwości złamania przepisów, to ich obowiązkiem jest sprawdzenie, czy prawo jest przestrzegane. Czyli, jeżeli zamierzacie spędzić święta w większym gronie i macie wścibskich sąsiadów, którzy zauważą, że przyjechało do was wielu gości, możecie się spodziewać kontroli policji! Te restrykcje mają potrwać przez całe święta Bożego Narodzenia. Natomiast w Sylwestra prawdopodobnie czeka nas godzina policyjna od godziny 19:00 31 grudnia do...

supermarket
AdobeStock
Newsy
Eksplozje w dwóch supermarketach „Biedronka”. Niepokojące informacje z zagranicy
Dziś nad ranem doszło do wybuchu w dwóch polskich sklepach - poszkodowane osoby odwieziono do szpitala.

W nocy z 7 na 8 grudnia doszło do eksplozji w dwóch polskich sklepach. Zdarzenie miało miejsce w Holandii, w miastach Aalsmeer i Heeswijk-Dinther. Udało się ustalić, że oba supermarkety nie należą do sieci Biedronka, choć nosiły tę samą nazwę – większość polskich sklepów w Holandii ją wykorzystuje.   Jak podają serwisy informacyjne, pierwszy wybuch mieszkańcy usłyszeli około godziny trzeciej w nocy. Natychmiast wezwali straż pożarną, której przekazali, że poza tym jednym wybuchem było słychać jeszcze kilka mniejszych. Pożar gaszono do godziny 4:20. Supermarket znajdował się na parterze kamienicy – jej mieszkańców natychmiast ewakuowano, na szczęście nikomu nic się nie stało. Sklep został doszczętnie zniszczony przez ogień, który wybuchł w następstwie eksplozji. Lokalne porachunki? Służby wypytywały właściciela supermarketu, czy ma informacje o osobach, które mogłyby przeprowadzić zamach na jego sklep. Mohamad Mahmoed, który prowadził ten supermarket wyznał, że nie ma żadnych wrogów, którzy mieliby zniszczyć jego sklep. O sytuacji dowiedział się krótko po wybuchu, gdy obudzony sygnałem alarmowym sprawdził nagranie z monitoringu na którym nic nie było widać. Chwilę później zadzwonili do niego mieszkańcy kamienicy z informacją o eksplozji.   Kolejny wybuch miał miejsce 100 kilometrów dalej, w dużym supermarkecie w mieście Heeswijk-Dinther. Z miejsca wypadku ewakuowano 20 osób. Holenderska policja poinformowała, że na razie nic nie wiadomo o tym, by eksplozje były ze sobą powiązane. Grote #brand in winkel #Ophelialaan #Aalsmeer #grip1 pic.twitter.com/HuDn0WgUyy — Michel van Bergen (@mvbergen) December 8, 2020 Explosievenhond wordt ingezet bij onderzoek naar poolse supermarkt. #aalsmeer...

Doda ma romans
ons
Newsy
Doda ma romans? Wyciekło zdjęcie z kuchni. Co łączy piosenkarkę z przystojnym nieznajomym?
Niejaki Max Hodges, od ponad roku publikował na swoim Instagramie zdjęcia z Dodą. Jedna z ostatnio dodanych przez niego fotografii przedstawia piosenkarkę krzątającą się po kuchni. Fani zaczęli domniemywać, że kolację ze śniadaniem tych dwoje jadło już nie raz.

Znana polska piosenkarka, ponad 2 lata temu wyszła za mąż za producenta filmowego, Emila Stępnia. Jeszcze niedawno, bo w kwietniu, małżonkowie świętowali drugą rocznicę swojego ślubu. Od tego momentu na social mediach Dody nie pojawiła się żadna wzmianka o mężu. Jak donoszą polskie portale, fani zaczęli się niepokoić i snuć domysły na temat życia prywatnego gwiazdy. Szybko odkryli profil Maxa Hodgesa, na którym wręcz roiło się od fotografii ze znaną, polską piosenkarką. Pierwsza z nich, na której widać jak para tuli się do siebie w klimatycznym mieszkaniu w Londynie, została dodana ponad rok temu! Kolejne pojawiały się z dosyć dużą częstotliwością.  Kim jest Max Hodges Max Hodges jest Kalifornijczykiem, co do tego nie ma żadnych wątpliwości. Jego uroda jest typowa dla tego miejsca. Hodges to dobrze zbudowany blondyn z szerokim uśmiechem. Mężczyzna na co dzień pracuje w amerykańskiej telewizji, z kolei w wolnych chwilach dużo podróżuje… już nie sam. Doda ma romans? Przez ostatnie miesiące mężczyzna bez krępacji ujawniał na swoim Instagramie kolejne szczegóły z życia z Dodą. Na social mediach Maxa pojawiały się bowiem zdjęcia nie tylko bardzo intymne, na których widać szczęśliwą piosenkarkę, ale również przedstawiające codzienną sielankę pary.  Wyciekło zdjęcie z kuchni Jak to mówią, „przez żołądek do serca”. I trzeba przyznać, że coś w tym jest. W końcu żadna kobieta nie staje przy przysłowiowych garach dla byle kogo, a szczególnie nie ta, przyzwyczajona do luksusu. Można więc śmiało stwierdzić, że ów Max nie jest Dodzie obojętny.  Na dodanej przez mężczyznę fotografii widać siatkę z świeżo zrobionymi zakupami i przede wszystkim piosenkarkę krojącą składniki na przepyszne danie.  Trzeba przyznać, że blask...