„Koszyk Kaczyńskiego” wciąż drożeje. Czy inflacja w końcu przystopuje?
ONS/AdobeStock
Newsy

„Koszyk Kaczyńskiego” wciąż drożeje. Czy inflacja w końcu przystopuje?

Ceny jedzenia rosną w zastraszającym tempie. Ile obecnie kosztuje „koszyk Kaczyńskiego" i kogo na niego stać?

Jarosław Kaczyński bardzo głośno krytykował przed laty rząd za szalejącą inflację. Dziś inflacja jest najwyższa od wielu lat i dalej rośnie w zastraszającym tempie. Mimo to, premier Mateusz Morawiecki twierdzi, że inflacja wcale nie uderza w kieszenie Polaków, ponieważ ceny w polskich sklepach rosną wolniej niż nasze zarobki:

Jeśli płace rosną szybciej niż ceny, oznacza to, że możemy kupić więcej, a inflacja jest kwestią, którą należy odnosić do wzrostu wynagrodzeń - powiedział niedawno premier Mateusz Morawiecki.

Czy na pewno dotyczy to jednak wszystkich grup społecznych?

Magda Gessler odpowiada na pytania

Ile kosztuje „koszyk Kaczyńskiego"?

Jak pokazują najnowsze dane, w sierpniu inflacja sięgnęła rekordowy poziom 5,4 proc. w skali roku, co oznacza, że była największa od 20 lat. Mimo to, szef Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński uważa, że wynagrodzenia Polaków rosną szybciej niż ceny w sklepach, więc nawet tak wysoka inflacja nie ma negatywnego wpływu na kieszenie Polaków.

Portal money.pl obliczył, ile kosztuje koszyk Kaczyńskiego. Chodzi o produkty, które szef Prawa i Sprawiedliwości włożył w 2011 roku do koszyka podczas robienia zakupów w niewielkim sklepie osiedlowym w Warszawie.

Kaczyński pojawił się w nim z grupą fotoreporterów i próbował upokorzyć Donalda Tuska za to, jak wysokie były za jego rządów ceny w sklepach, wkładając do koszyka najdroższe produkty dostępne w owym sklepie. Kaczyński wybrał siedem produktów: ziemniaki, chleb, jajka, jabłka, piersi z kurczaka, mąka i cukier, za które zapłacił 55 zł 60 gr. Okazuje się, że koszyk podobnych produktów według cen podawanych przez GUS (średnia dla całej Polski) w lipcu 2011 roku kosztował o wiele mniej, bo 39 zł. Pojawia się pytanie o ile zdrożał od tamtego czasu „koszyk Kaczyńskiego"?

W lipcu 2019 roku kosztował 42 zł i 54 grosze, a w lipcu 2021 za te same produkty trzeba już było zapłacić 46 zł i 12 groszy. Oznacza to, że przez osiem lat zdrożał mniej więcej o tyle samo, co przez ostatnie dwa lata. W ciągu dwóch ostatnich lat średnie ceny produktów, które włożył do koszyka szef PiS dekadę temu, poszły w górę o 8,4 proc. - wylicza portal Money.pl.

Nie każdy odczuwa, że jego zarobki rzeczywiście wzrosły. Podczas gdy w niektórych sektorach wynagrodzenia rosną szybciej, w innych rosną wolniej lub wcale. Przykładowo, średnie wynagrodzenie w budownictwie umożliwia zakup zaledwie jednego koszyka więcej niż dwa lata temu, zaś statystyczny pracownik sektora „gospodarka magazynowa i transport" nie „wzbogacił się" nawet o jeden koszyk.

Zobacz także
Lody Ekipy już były. Tej jesieni do sklepów trafią oranżady. Czy dzieciaki znowu oszaleją?

Lody Ekipy już były. Tej jesieni do sklepów trafią oranżady. Czy dzieciaki znowu oszaleją?

Andrzej Duda chce ustanowić kolejny dzień wolny od handlu. Czy 27 grudnia nie zrobimy zakupów?

Andrzej Duda chce ustanowić kolejny dzień wolny od pracy. Czy 27 grudnia nie zrobimy też zakupów?

Ile „koszyków Kaczyńskiego" można kupić za przeciętną emeryturę?

Jak wyliczył portal Money.pl, za przeciętną emeryturę można obecnie kupić już tylko dwa koszyki Kaczyńskiego więcej niż w połowie 2019 roku. Z kolei w ciągu dekady przeciętny emeryt „wzbogacił się" o 12 takich koszyków.

Co z pracownikami sektora przedsiębiorstw? Przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w tym sektorze wyniosło w lipcu 2019 roku 5182 zł, a w lipcu 2021 roku już 5852 zł. Taki wzrost zarobków pozwala na kupienie pięć koszyków Kaczyńskiego więcej niż dwa lata temu.

Zdaniem ekspertów, ceny żywności dalej będą rosnąć. Pod koniec tego roku żywność w polskich sklepach może zdrożej nawet o 6%.

Źródło: Money.pl

Jarosław Kaczyński i uczta
Paweł Kibitlewski/ons.pl, Adobe Stock
Newsy
Stać go nawet na największe rarytasy. Wiemy, ile zarabia prezes Jarosław Kaczyński
Kryzys koronawirusowy trwa, Polacy muszą często zaciskać pasa. Inaczej jest w przypadku prezesa Prawa i Sprawiedliwości. Jarosław Kaczyński ze swoimi zarobkami nie musi sobie niczego odmawiać.

Kto jak kto, ale politycy nie muszą polować na okazję w sklepach i rozważać, czy na obiad lepsza będzie gęś, czy tańszy kurczak. Głośno było przed laty o kulinarnych upodobaniach polityków. Ogólnonarodowa dyskusja przetoczyła się w Polsce wokół sprawy ośmiorniczek i tzw. podsłuchowej. Głos obecnego wicepremiera nie znalazł się ostatecznie na nagraniach z restauracji „Sowa i przyjaciele”. Wystarczy jednak zajrzeć do oświadczeń majątkowych Kaczyńskiego, by dojść do prostych wniosków – bieda prędko prezesowi w oczy nie zajrzy. Prezes śpi spokojnie Serialowe gwiazdy od dawna już narzekają w mediach na trudności finansowe. Zwykli Polacy z kolei z pokorą muszą znosić ekonomiczne trudy pandemii COVID-19. Na swój los nie uskarża się szef PiS-u. Przestanie to dziwić, gdy dowiemy się, ile zarabia… Rzut oka na regularnie składane oświadczenie majątkowe przez posła Kaczyńskiego i sprawa jest jasna. W 2019 roku prezes deklarował łączne roczne zarobki w wysokości niemal 200 tys. złotych. Na tę kwotę składają się diety poselskie, emerytura wypłacana z ZUS-u i inne przychody. Miesięczne zarobki Jarosława Kaczyńskiego to więc ok. 17 tys. złotych. Dla przeciętnego zjadacza chleba to kwota wprost astronomiczna. Kawior, żabie udka, wykwintne mięsne pieczenie – dla prezesa Kaczyńskiego nie są to dania niedostępne. Możni tego świata Druga strona medalu jest jednak taka, że obecny wicepremier w rządzie Mateusza Morawieckiego słynie raczej z mało wystawnego trybu życia. Jeszcze inne światło na zarobki szefa Prawa i Sprawiedliwości rzucają pieniądze, które pobierają co miesiąc głowy innych państw. Premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson zarabia rocznie 275 tys, ale za to w twardej, brytyjskiej walucie. Zarobki Angeli Merkel to jeszcze inna, znacznie wyższa półka –...

wzrost cen za jedzenie w 2021 roku
Adobe Stock
Newsy
Te produkty zdrożeją od nowego roku. Jeden z nich jecie codziennie
Nie jest tajemnicą, że z roku na rok życie w Polsce kosztuje coraz więcej. Rosną ceny nie tylko podstawowych produktów spożywczych, ale również paliwa, mieszkań oraz prądu. Ekonomiści zdradzają, jak będzie pod tym względem wyglądał nadchodzący, 2021 rok.

Ceny pieczywa w górę Po bardzo trudnych finansowo miesiącach, będących skutkiem pandemii koronawirusa, przyjdą czasy wcale nie lżejsze. Bowiem Polacy znów będą wydawać na życie więcej niż dotychczas. Eksperci twierdzą, że w górę poszybują między innymi ceny spożywanego codziennie… pieczywa.  „Największą dynamikę wzrostu będziemy obserwować w przypadku pieczywa i produktów zbożowych. To konsekwencja wyższych cen zbóż oraz pozasurowcowych kosztów produkcji, energii i wynagrodzeń – zdradził w rozmowie z TVN24 analityk, Paweł Wyrzykowski. Choć w poprzednich latach ceny potrafiły wzrastać nawet do 5 proc. tym razem powinno być nieco lepiej. Jednak to nie zmienia faktu, że wiele osób pogrążonych w bankructwie wywołanym pandemią będzie miało jeszcze ciężej. Nie mówiąc o restauracjach, których przychody stale maleją, a ceny żywności... rosną. Opłata cukrowa w 2021 Okazuje się, że od 2021 roku Polacy zapłacą więcej również za wszelkie napoje słodzone i energetyczne. Ma to związek przede wszystkim z ustawą wprowadzającą opłatę cukrową. Ta miała wejść w życie w lipcu 2020 roku, jednak data została przesunięta na styczeń 2021.  Od nowego roku za każdy litr napoju z dodatkiem cukru zapłacimy aż 50 groszy więcej , z kolei za każdy litr napoju z dodatkiem kofeiny kolejne 10 groszy. Za każdy napój, w którym zawartość cukru przekroczy 5 gram na 100ml dopłacimy kolejne 5 groszy za gram. Nowe przepisy obejmą również alkohol o objętości do 300 ml.  Co stanieje w 2021? Na szczęście jest kilka produktów, które według ekspertów od 2021 roku na pewno stanieją. Należy do nich między innymi mięso wieprzowe. W tym przypadku spadek cen jest związany z pojawieniem się afrykańskiego pomoru świń w...

Magda Gessler, Wigilia
ONS/Flickr, Pawel Loj
Newsy
Magda Gessler powala cenami. Aż trudno uwierzyć́, ile sobie życzy za zestaw świątecznych potraw na Wigilię 
Wigilijna propozycja restauratorki wydaje się nie do przyjęcia. Nie każdego stać bowiem na takie ceny.

Znana restauratorka wyszła naprzeciw świątecznym oczekiwaniom. W swoim sklepie internetowym "Schronisko Smaków" umieściła produkty, które będziecie mogli podać na świąteczny stół. Magda Gessler to znana od dawna w branży kulinarnej przedsiębiorczyni. Sygnuje swoim nazwiskiem kilka restauracji, jak również dzięki udziałom w programach telewizyjnych stała się charyzmatyczną twarzą polskiego showbiznesu. Polacy kochają jej osobowość i humor. Tradycyjna polska Wigilia Święta to ten okres, w którym wszystkich łączy jedno - jedzenie. 12 postnych potraw, które stawiacie co roku na stole oprócz wyjątkowego smaku, ma znaczącą symbolikę. Kapusta wigilijna czy barszcz z uszkami smakują najlepiej właśnie w Boże Narodzenie. O ile kuchnia na święta potrafi nas utuczyć, o tyle trudno z niej zrezygnować. Zrobienie potraw na Wigilie wymaga jednak czasu i cierpliwości. Nie wszyscy mają go w grudniu pod dostatkiem. Przez jego brak często Polacy decydują się na zamawianie potraw z zewnętrznych cateringów. Jakość na niebywale wysokim poziomie Magda Gessler od lat utrzymuje, że dania przez nią serwowane posiadają wyłącznie sprawdzone receptury i można mieć pewność ich składników. Restauratorka stara się wybierać jedynie produkty, które zna i ceni. W restauracjach prowadzonych przez Gessler pracują ponadto jedni z najlepszych szefów kuchni. Koszyk wigilijny w sklepie Magdy Gessler Jeśli należycie do grupy osób, które w te święta chcą przede wszystkim odpocząć, możecie wybrać gotowe produkty wigilijne, m.in. w sklepie internetowym "Schronisko Smaków" należącym do Magdy Gessler. Jedyne co może was zszokować to ceny, jakie proponuje restauratorka.  Dzięki propozycji prowadzącej "Kuchenne rewolucje" macie...

biedronka
Adobe Stock
Newsy
Nie Biedronka i nie Lidl. To właśnie w tej sieci zrobicie zakupy najtaniej
Jeszcze nie zrobiliście świątecznych zakupów? W takim razie koniecznie sprawdźcie, w których marketach najbardziej opłaca się kupić wszystko, co potrzebne na święta!

Gdzie można najtaniej zrobić zakupy spożywcze? Wbrew pozorom nie w najpopularniejszych dyskontach! Kto dotychczas tam kupował myśląc, że w ten sposób oszczędza, ten srogo się zawiedzie. Przeprowadzono badanie cen w poszczególnych marketach – wyniki są naprawdę zaskakujące! Popularne sieci dyskontów nieustannie kuszą klientów promocjami. Wydawać by się mogło, że mają one najtańsze oferty i kupując tam zaoszczędzi się sporo pieniędzy w portfelu. W dodatku w głowach konsumentów utarło się już, że niektóre sieci po prostu mają niższe ceny i Polacy robią tam zakupy nie sprawdzając nawet, czy w innych sklepach można kupić dane produkty taniej. A to duży błąd! Z badania przeprowadzonego przez Agencję ASM Sales Force wynika bowiem, że popularne dyskonty wcale nie mają najatrakcyjniejszych cen na rynku. Gdzie wobec tego należy robić zakupy, by nie zmarnować pieniędzy? Dokąd na tanie zakupy? Badanie polegało na sprawdzeniu cen poszczególnych produktów w każdej z sieci marketów spożywczych i porównaniu ich. Przygotowano koszyk zakupów, w którym znajdowały się typowe produkty spożywcze jak chleb, kawa, mleko czy słodycze i chemia domowa. Przyjrzano się nie tylko różnicom w cenie we wszystkich objętych badaniem sklepach, ale także porównano ceny różnych kategorii produktów. Jakie są wyniki badania? Okazuje się, że liderem w kategorii niskich cen jest… Auchan! Tam za przyjęty w badaniu koszyk zakupów trzeba było zapłacić niemal 205 złotych. Zaraz za nim znajduje się Lidl, gdzie cena wyniosła już nieco więcej, bo 211,54 zł. Na trzecim miejscu jest Kaufland, w którym koszyk zakupów kosztuje 216 złotych. Popularna sieć dyskontów Biedronka jest dopiero na szóstym miejscu w badaniu – tam zakupy kosztowały niemal 220 złotych....