Wydają grube pieniądze na… wylanie czekolady na dłonie. Na czym polega ten nowy sposób degustacji?
Instagram/ElCieloMiami
Newsy

Wydają grube pieniądze na… wylanie czekolady na dłonie. Na czym polega ten nowy sposób degustacji?

Co powiecie na degustację, podczas której kelner wylewa wam na dłonie płynną czekoladę? Zaciekawieni? Więcej dowiecie się z naszego artykułu na temat czekoterapii.

Czekoterapia to nowy trend degustacyjny, który polega na wylewaniu roztopionej czekolady prosto na dłonie klientów. Zdecydowalibyście się na tak niecodzienną formę degustacji?

Magda Gessler odpowiada na pytania

Wydają krocie na nietypową degustację czekolady

W pewnej restauracji, pojawiła się nietypowa możliwość degustacji czekolady. Ludzie wydają całe 197 dolarów za wylanie czekolady prosto na dłonie w celu jej późniejszej degustacji. Co sądzicie o tym szalonym sposobie jedzenia?

Zwolenników takiej degustacji, jak widać, nie brakuje. Na Twitterze opublikowano krótki filmik, na którym widzimy parę siedzącą w kolumbijskiej restauracji El Cielo Miami - zdobywczynię łacińskiej nagrody Grammy - Mariacę Semprún i wenezuelskiego powieściopisarza - Leonardo Padróna.

Nagle do kobiety podchodzi kelner, który wylewa rozpuszczoną czekoladę bezpośrednio na jej dłonie, po czym widzimy, jak ta przystępuje do zlizywania słodkiej mazi z palców.

Kelner mówi kobiecie, że to „100% kolumbijska czekolada” i radzi jej, żeby na początku pomasowała dłonie a następnie przystąpiła do degustacji. Filmik opublikowany na Twitterze przez Flavio Costę, robi furorę w internecie.

Czekoladowa degustacja na stałe zagościła w menu degustacyjnym kolumbijskiej restauracji i kosztuje 197 dolarów. Fanów takiej formy degustacji, z dnia na dzień przybywa.

Czy jedzenie spożywane rękami smakuje lepiej?

Być może dziwi was taki sposób degustacji, ale w rzeczywistości okazuje się, że jedzenie spożywane rękami smakuje o wiele lepiej. Tezę tę popierają nawet badania przeprowadzone przez naukowców z Uniwersytetu Stevensa w Nowym Jorku:

- To niewielka zmiana, ale może całkowicie odmienić sposób, w jaki ludzie oceniają twój produkt. Wydaje się, że te dwie grupy nie przetwarzają informacji sensorycznych w ten sam sposób. Dla osób, które regularnie kontrolują spożycie żywności, bezpośredni dotyk wywołuje zwiększoną reakcję sensoryczną, czyniąc jedzenie bardziej pożądanym i atrakcyjnym – powiedziała prof. Adriana Madzharov, główna autorka badania.

A wy odważylibyście się na taką formę degustacji?

Źródło: well.pl

Największe wpadki Polaków w restauracji. Aż wstyd głośno się do tego przyznać
AdobeStock
Newsy
Największe wpadki Polaków w restauracji. Aż wstyd głośno się do tego przyznać
Zachowanie niektórych Polaków w restauracji pozostawia niestety wiele do życzenia. Kelnerzy wymienili nasze największe wpadki. Powinno nam być wstyd?

Zbyt głośne mówienie, mało śmieszne żarty i komentarze, siorbanie... Obsługiwanie osoby, która zachowuje się w ten sposób w restauracji , może być prawdziwym koszmarem. Kelnerzy wymienili największe błędy popełniane przez Polaków w restauracji. Jest tego trochę. Mylenie nazwy espresso z ekspresso Polakom często się zdarza niepoprawnie wymawiać w restauracji nazwę kawy – espresso . Wielu z nich wymawia ją błędnie – jako ekspresso (czyżby od „ekspresu” do kawy?). Jeśli kelner przyniesie nam kawę i szklankę wody, nie powinno to budzić naszego zdziwienia. Właśnie tak prawidłowo podaje się mocną czarną kawę. Dlaczego? Z bardzo prostej przyczyny. Otóż przepłukanie ust czystą wodą oczyszcza kubki smakowe, dzięki czemu możemy lepiej delektować się kawą i docenić jej wyrazisty smak. Klient, który chce sam się obsłużyć Zdarza się, że klient zamawia w restauracji piwo , ale sam chce je otworzyć własnym otwieraczem, który ma w kieszeni. Niestety, nie jest to szczytem elegancji i savoir-vivre. Klienci, którzy jedzą dania zamówione w innym lokalu Bywają też sytuacje, że przy stoliku siedzi kilka osób, ale tylko jedna z nich składa zamówienie z karty menu, a pozostałe konsumują np. kebaby zakupione u konkurencji. To złamanie podstawowej zasady, jaka obowiązuje w restauracji. Nie wnosimy do niej ani swojego jedzenia, ani swoich napojów. Zamawiając stolik w restauracji, płacimy nie tylko za jedzenie, ale również za pełną obsługę. Polacy napiwków nie dają Ile powinien wynieść napiwek? To 10% od kwoty, która widnieje na naszym rachunku. Niestety, Polacy bardzo rzadko dają w restauracjach napiwki, co wytknęła nam jakiś czas temu Magda Gessler . Polacy nie umieją dawać napiwków. Jak są pijani, to czasami dają,...

Lepszy smak i większa przyjemność z jedzenia są możliwe. Wystarczy, że będziecie... mlaskać
Flickr
Newsy
Lepszy smak i większa przyjemność z jedzenia są możliwe. Wystarczy, że będziecie... mlaskać 
Od wczesnego dzieciństwa wszyscy słyszeliśmy zapewne upomnienia starszych, aby jeść z zamkniętymi ustami. Jednak w niektórych kulturach jedzenie z tzw. otwartą buzią i „okraszone” różnymi dźwiękami - uznawane jest za przejaw dobrych manier przy stole. O ile tego typu maniery raczej nie przyjmą się w polskich domach, o tyle informacja o tym, że takie jedzenie potęguje przyjemność i smak może zachęcić część z was do eksperymentu. 

Konsumowanie jedzenia z otwartymi ustami dla wielu ludzi jest czymś skrajnie nieeleganckim. To takie zachowanie, które nie przystoi kulturalnemu człowiekowi, w obecności rodziny czy przyjaciół, a już na pewno nie w restauracji. Dlatego kolejne pokolenia męczą się i wysilają, by jeść jak najciszej i nie pokazywać, co mają w ustach. Przeprowadzone jednak badania pokazują, jak wiele was omija, gdy jecie w ten sposób.  Czy jedzenie z otwartymi ustami sprawia, że posiłek jest smaczniejszy?  Tematem jedzenia z otwartymi ustami zajął się zespół pod kierunkiem profesora psychologii eksperymentalnej z Uniwersytetu Oksfordzkiego, Charlesa Spence'a, który od lat zajmuje się wpływem zmysłów na percepcję jedzenia.   Wyniki przeprowadzonych badań jasno dowodzą, że jeżeli jecie potrawę z otwartymi ustami to intensywniej odczuwacie jej smaki i aromaty, które są również bardziej wielowymiarowe.  Zaskoczeni? Skąd się bierze przyjemność z mlaskania?  Dlaczego tak się dzieje? Dlatego, że zmysł smaku ściśle wiąże się ze zmysłem powonienia. Jeden potęguje drugi. Wpuszczając do jamy ustnej odrobinę powietrza, pozwalacie uwięzionym w jedzeniu związkom aromatycznym ulotnić się bezpośrednio do tylnej części nosa, skąd płynie odpowiedni sygnał do waszego mózgu.  W efekcie takiego napowietrzenia - zapach jedzenia, a co za tym idzie również smak jest intensywniejszy. Jeżeli jecie coś smacznego, wówczas satysfakcja ze spożywania tej potrawy staje się jeszcze większa.  Czy jedzenie wszystkimi zmysłami jest przyszłością?  Istotną częścią dobrych manier przy stole jest unikanie wszelkich dźwięków płynących z przeżuwania, a także jedzenie właściwymi sztućcami. Tymczasem profesor Charles Spence dowodzi, że...

Doda wydaje miesięcznie na jedzenie więcej niż wynosi pensja minimalna. Przesada?
ONS.pl/Adobe Stock
Newsy
Doda wydaje miesięcznie na jedzenie więcej niż wynosi pensja minimalna. Przesada?
Jedna z najbardziej znanych, ale również kontrowersyjnych piosenkarek, Doda, zdradziła ile miesięcznie wydaje na jedzenie. Okazuje się, że kwota jest niemała i przewyższa dochód niejednego Polaka. Gwiazda żywi się za ponad… 2000 złotych.

Badania GUS dowodzą, że przeciętny Polak wydaje na jedzenie niecałe 300 złotych miesięcznie. Okazuje się jednak, że są i tacy, którzy wydają aż 7 razy tyle! Do tego grona można zaliczyć między innymi piosenkarkę, Dodę. Gwiazda nie lubi zdradzać szczegółów swojego życia prywatnego Dorota Rabczewska to znana osobowość medialna. Mimo że na jej Instagramie nie brakuje zdjęć związanych z życiem zawodowym, to prywatnym nie lubi się chwalić. Do tej pory fani nie wiedzieli nawet czym się żywi. Na jej mediach społecznościowych trudno znaleźć choć jedno zdjęcie o tej tematyce. Niedawno Doda postanowiła jednak ujawnić czym i za ile się żywi. Okazuje się, że piosenkarka przeszła na bardzo popularną w dzisiejszych czasach dietę pudełkową. To idealne rozwiązanie dla osób, które chcą jeść zdrowo, a nie mają czasu na gotowanie. Niestety, wiąże się również z dużymi kosztami. Ile Doda wydaje na jedzenie? Piosenkarka wydaje na jedzenie aż 2100 złotych miesięcznie! Dieta obejmuje 5 posiłków dziennie – śniadanie, obiad, kolację i dwie przekąski. Rabczewska wybrała wariant bezglutenowy przeznaczony głównie dla osób cierpiących na celiakię, jednak nic nie wskazuje na to, by piosenkarka na nią cierpiała. Z racji, że Doda prowadzi bardzo intensywny tryb życia, spożywane przez nią produkty muszą być zdrowe, pożywne i dostarczać mnóstwa energii. Idealnie skomponowane posiłki pozwalają jej również zadbać o włosy, paznokcie, cerę, a przede wszystkim idealną figurę. Co znajduje się w jadłospisie piosenkarki? Jak donoszą polskie media Doda najczęściej spożywa produkty wykonane z mąki kukurydzianej, ryżowej lub gryczanej. W jej jadłospisie nie brakuje również warzyw i owoców. Gwiazda nie stroni także od kaszy jaglanej, ciecierzycy, orzechów i siemienia...

Magda Gessler namawia do zabierania resztek z restauracji.  Wyjaśnia dlaczego to jest takie ważne
ONS.pl, Adobe Stock
Newsy
Magda Gessler namawia do zabierania resztek z restauracji. Wyjaśnia, dlaczego to jest takie ważne
Czy Polacy zaczną zabierać niedojedzone resztki do domu, jak radzi im to Magda Gessler? Obecnie robi to tylko połowa klientów restauracji.

Zdarza wam się zamówić jedzenie w restauracji i nie zjeść wszystkiego? Jak myślicie, co się dzieje z resztkami, które zostawiacie na talerzach? Połową kotleta, 1 kawałkiem pizzy czy niedojedzoną sałatką? Magda Gessler podpowiada, co powinno się z nimi robić. Czy wypada prosić w restauracji o zapakowanie resztek? Niektórzy zostawiają odchodząc od stolika w restauracji pełne talerze, choć chętnie zabraliby niedojedzone dania do domu. Często panuje wśród ludzi przekonanie, że nie wypada zabierać resztek do domu, że prośba o zapakowanie niedojedzonej pizzy będzie źle przyjęta, albo, że może świadczyć o zachłanności czy sknerstwie. To złe podejście. W rzeczywistości jest zupełnie inaczej, szczególnie w dzisiejszych czasach, gdy staramy się nie wyrzucać jedzenia i nawet z naci rzodkiewki robimy sałatkę czy pesto, zamiast wyrzucić ją do śmietnika. Dziś dbałość o niemarnowanie żywności, kupowanie ubrań z drugiej ręki, czy podjechanie do sklepu rowerem, zamiast samochodem, może być powodem do dumy, dobrze o was świadczy i jest przejawem waszych zalet, a nie wad. Magda Gessler w rozmowie z magazynem „Fakt” namawia, żeby zabierać niedojedzone dania z restauracji: - Wszystkich naprawdę proszę, żeby pakowali niedojedzone potrawy w restauracjach na wynos. Broń Panie Boże wyrzucać te resztki. Zapakujmy ekologicznie to jedzenie i zabierzmy do domu, bo jest za dużo głodnych ludzi, żeby marnować jedzenie. Jeśli do zabierania torby z resztkami, nie zachęciła was jeszcze popularna restauratorka, to pomyślcie, jak te przyrządzone przez profesjonalnego kucharza końcówki dań, będą wam smakowały w domu: - To samo zresztą się dzieje u mnie w restauracjach. Jak ktoś nie zje ogromnego schabowego, to połowę kelner pakuje do domu, który smakuje wtedy 10 razy lepiej! Zalety pakowania na wynos...