Wojna na Ukrainie doprowadzi do zniesienia zakazu handlu w niedziele? NSZZ „Solidarność”: „To zarabianie na tragedii Ukraińców”
AdobeStock
Newsy

Wojna na Ukrainie przywróci handel w niedziele? „Solidarność”: „To zarabianie na tragedii Ukraińców”

Czy wszystkie sklepy spożywcze powinny być otwarte w niedziele? Zdaniem NSZZ „Solidarność”, zakaz handlu powinien zostać utrzymany. Dlaczego?

Wojna na Ukrainie doprowadziła do napływu wielkiej fali uchodźców. Do Polski przybyło ich już prawie 1,8 miliona. Jak wynika z prognoz, atak Rosji na Ukrainę może doprowadzić do przybycia na Zachód nawet 5 mln uchodźców, wśród których najwięcej jest kobiet i dzieci.

Tuż po wybuchu wojny i napływu Ukraińców do Polski, Polacy ruszyli z wielką akcją pomocy swoim sąsiadom. Jak podaje „Super Express", aż 75 proc. Polaków zaangażowanych jest - lub było - w pomoc dla uciekinierów z Ukrainy:

- To nie tylko relacja sąsiedzka, ale już braterska - skomentował na łamach „Super Expressu" politolog prof. Kazimierz Kik.

Zdaniem eksperta, tak wysoki odsetek pomagających „to coś, co w takiej skali nigdzie indziej się nie zdarza, to coś absolutnie niepowtarzalnego".

Zobacz także
Powracają zawieszone posiłki. Tym razem mają pomóc ukraińskim matkom z dziećmi

Klienci restauracji „zawieszają obiady”. W ten sposób pomagają ukraińskim matkom z dziećmi

Chcecie wesprzeć firmy ukraińskie? Wiele z nich to marki spożywcze

Chcecie wesprzeć firmy ukraińskie, by wesprzeć tamtejszą gospodarkę? Wiele z nich to marki spożywcze

Magda Gessler odpowiada na pytania

Czy wojna na Ukrainie doprowadzi do zniesienia zakazu handlu?

Tuż po tym, jak do Polski zaczęli napływać uchodźcy z Ukrainy, wiele polskich firm i przedsiębiorstw zaczęło się włączać w pomoc. Przykładowo Biedronka na dzień dobry przekazała na ten cel aż 10 milionów złotych. Zaoferowała też uchodźcom pracę i pomoc w znalezieniu mieszkania.

Sieć otworzyła również w niedziele swoje przygraniczne sklepy i obniżyła ceny ok. 50 produktów pierwszej potrzeby, w tym żywności dla dzieci i pieczywa, w 43 placówkach przy granicy z Ukrainą. Poza Biedronką otworzył się także Lidl, Auchan i Aldi, w celu udzielenia wsparcia dla uchodźców z Ukrainy.

Ostatnio coraz głośniej mówi się o możliwym otworzeniu w niedziele wszystkich sklepów – aby uchodźcy nie musieli czekać z zakupami do poniedziałku i mogli w każdej chwili zaspokoić swoje najpilniejsze potrzeby.

Związek Przedsiębiorców i Pracodawców chce, żeby sklepy te mogły się otwierać w całej Polsce:

- Żeby tej pomocy nie zabrakło, powinno znieść się zakaz handlu w niedziele – uważa Związek Przedsiębiorców i Pracodawców.

Miałoby to pozwolić na stworzenie dodatkowych miejsc pracy dla uchodźców oraz odciążyłoby system pomocy fiskalnej:

- Praca w handlu byłaby dla nich szansą na bycie niezależnym od pomocy socjalnej oraz na długotrwałe osiedlenie się w naszym kraju. Możliwość znalezienia pracy jest niezbędna nie tylko ze względów ekonomicznych – praca daje ludziom również poczucie bezpieczeństwa i „normalności”, a to dla osób, które musiały uciekać z własnego kraju z powodu wojny, jest czymś absolutnie niezbędnym – uważa Związek Przedsiębiorców i Pracodawców.

Sprzeciw NSZZ „Solidarność”

Nie wszyscy się jednak z tym zgadzają. Jak stwierdził NSZZ „Solidarność”, zniesienie zakazu handlu oznaczałoby zarabianie na tragedii Ukraińców i zakaz ten powinien zostać utrzymany, żeby uchronić uchodźców przed „wykorzystywaniem tragedii ludzi” uciekających przed wojną.

- Trzeba pilnować, żeby nikt nie próbował wykorzystywać tragedii ludzi, którzy uciekli przed wojną, aby ich kosztem zwiększać swoje zyski – powiedział szef sekcji handlu NSZZ „Solidarność” Alfred Bujara.

Źródło: Radio ZET

Czy zabronią nam zakupów po pracy? Pojawił się pomysł nowego zakazu handlu
Adobe Stock
Newsy
Czy zabronią nam zakupów po pracy? Znamy szczegóły projektu nowego zakazu
Szef sekcji handlowej „Solidarności” złożył wniosek o projekt ustawy w sprawie nowych ograniczeń handlu. Tym razem chodzi o zamykanie sklepów wieczorem.

Od wprowadzenia w 2018 r. z inicjatywy Związku Zawodowego NSZZ „Solidarność” ustawy o zakazie handlu w niedziele, temat restrykcji w handlu cały czas powraca. Najpierw przez 2 lata, niedzielne zakupy były stopniowo ograniczane i wciąż słuchaliśmy o tym, która niedziela jest handlowa, a która nie. Aż w tym roku doszliśmy do etapu kilku handlowych niedziel w ciągu całego roku. W tym samym czasie sieci sklepów, opierając się na wyjątkach zapisanych w ustawie dopuszczających niedzielną pracę niektórych branż, zaczęły świadczyć usługi pocztowe. W odpowiedzi rząd wraz z „Solidarnością" doprowadziły do uszczelnienia przepisów i odebrania gigantom handlowym wymówek pozwalających na pracę 7 dni w tygodniu. Teraz wypłynął kolejny pomysł na skrócenie czasu pracy marketów. Czy odbierze nam możliwość robienia zakupów nie tylko w niedzielę, ale także w ciągu tygodnia, już po pracy? Czy duże sklepy będą zamykane wieczorem? We wtorek podczas posiedzenia Parlamentarnego Zespołu na rzecz Rozwoju i Promocji Polskiego Handlu, jeden ze związkowców, inicjatorów niedzielnego zakazu handlu, wystąpił z nowym pomysłem na ograniczenie godzin sprzedaży. Szef sekcji handlowej NSZZ Solidarność, Alfred Bujara przedstawił następującą wizję zmian: duże sieci handlowe powinny jak na Zachodzie kończyć pracę wczesnym wieczorem. Składając wniosek do szefa rządu Mateusza Morawieckiego i parlamentarzystów o przygotowanie projektu ustawy w tej sprawie uzasadniał, że uchroni to drobny polski handel: Przecież na Zachodzie i w Europie Środkowej są ograniczone możliwości otwarcia sklepów. Tam tylko może, w niektórych krajach, po godzinie 20-21, tylko malutki sklep się otworzyć. O 18.30, teraz o 19, jak państwo wiecie, w...

Już nigdzie nie zrobicie zakupów w niedzielę? Solidarność ma pomysł i naciska na rządzących
AdobeStock
Newsy
Już nigdzie nie zrobicie zakupów w niedzielę? Solidarność ma pomysł i naciska na rządzących
Związkowcy z „Solidarności” są bardzo niezadowoleni z faktu, że część sklepów obchodzi zakaz handlu w niedzielę. Mają pomysł na to, jak z nimi walczyć.

Wprowadzony przez rząd zakaz handlu w niedzielę był triumfem związkowców z „Solidarności”. Długo się o to starali, używając takich argumentów jak „zabieranie rodziców dzieciom w niedzielę” czy to, że niedziela jest dla rodziny, a nie pracy. Jednak nie wszyscy się ze słusznością zakazu otwierania sklepów w niedzielę zgadzają – do tego stopnia, że wiele sklepów obchodzi zakaz handlu , „zmieniając się” w placówki pocztowe. Również z tym „Solidarność” zamierza teraz walczyć. Państwowa spółka pomaga handlować w niedzielę Wygląda na to, że nawet rząd zdaje sobie sprawę z tego, iż zakaz handlu w niedzielę nie był dobrym pomysłem. Świadczy o tym fakt, że państwowa spółka Orlen zamierza umożliwić handel w niedzielę wybranym sieciom sklepów. W jaki sposób? PKN Orlen przejął Ruch, z którym sklepy mogą nawiązywać współpracę. Dzięki niej mogą świadczyć usługi pocztowe, które są wyjęte z ustawy o zakazie handlu w niedzielę. Na współpracę zdecydował się już Polomarket, w wyniku czego już kilkadziesiąt sklepów tej sieci jest czynna w niedzielę, a kolejnych chętnych nie brakuje. Spółka Ruch jest operatorem pocztowym zgłoszonym i zarejestrowanym w Urzędzie Komunikacji Elektronicznej. W związku z tym, punkty handlowe, podpisując umowy z operatorem pocztowym na świadczenie usług pocztowych, stają się punktami pocztowymi lub agencyjnymi. Oznacza to, że w dni wolne od handlu mogą być otwarte – cytują wiadomoscihandlowe.pl komunikat biura prasowego PKN Orlen. Sprzeciw „Solidarności” Ze współpracy Ruchu ze sklepikarzami bardzo niezadowoleni są związkowcy z „Solidarności”. Mają żal do Daniela Obajtka, prezesa PKN Orlen za to, że dopuszcza do takiego...

Sklep Kaufland
Adobe Stock
Newsy
Kaufland wstrzymał się z otwarciem sklepów w niedziele. Przez presję polityków i duchowieństwa?
Wieść o otwarciu sklepów Kaufland we wszystkie niedziele niehandlowe gruchnęła przed kilkoma dniami jak grom z jasnego nieba. Tymczasem sieć po ogłoszeniu otwarcia szybko wycofała się z planowanej akcji. Zadziałały protesty części społeczeństwa?

Co prawda wcześniej sztuczkę z „przekształceniem” sklepu w placówkę pocztową wykorzystało już wiele sieci handlowych (m.in. Żabka, Delikatesy Centrum, czy też ostatnio Intermarche ), ale do tej pory większe sieci spożywcze nie kwapiły się do podjęcia takiej decyzji. Wyłom w tej kwestii zrobiły władze sieci Kaufland , która zresztą należy do tego samego niemieckiego właściciela co Lidl. To wszystko sprawiło, że przedstawione przez Kaufland plany otwarcia sklepów w niedzielę wzbudziły wielkie oburzenie wśród tych, którzy byli gorącymi zwolennikami niedziel niehandlowych. Politycy oburzeni decyzją Kauflanda o otwarciu sklepów w niedziele Oprócz dużej części społeczeństwa, wśród tych, którzy popierają zakaz handlu w niedziele, są przede wszystkim członkowie związków zawodowych. W ich imieniu ostatnio przemówił także były prezes NSZZ Solidarność Janusz Śniadek, obecnie będący posłem Prawa i Sprawiedliwości. Na wieść o otwarciu sklepów sieci Kaufland w niedziele, Śniadek w wywiadzie z jednym portalem zapowiedział stanowcze działania partii rządzącej w celu uszczelnienia ustawy o zakazie handlu, która z wolna przeistacza się w martwy przepis prawny. Szczecińska radna PiS Małgorzata Jacyna-Witt nie ukrywała z kolei oburzenia postawą Kauflanda. Polityk ze Szczecina zaczęła nawet nawoływać do blokady parkingu przed placówką tego sklepu w stolicy województwa zachodniopomorskiego: – Można ubolewać nad cwaniactwem właścicieli, ale można też w podobny sposób zadziałać, na przykład blokując w niedziele wjazd na parking tego sklepu. Namawiam prezydenta Szczecina do takiej akcji – powiedziała Jacyna-Witt jednemu z lokalnych portali. Co o otwarciu sklepów Kaufland w niedziele sądzą biskupi? Swoje oburzenie w...

Tutaj zrobicie zakupy w niedzielę. Kolejna sieć mówi „nie” rządowemu zakazowi handlu
Adobe Stock
Newsy
Tutaj zrobicie zakupy w niedzielę. Kolejna sieć mówi „nie” rządowemu zakazowi handlu
Po przykładzie jaki dały sklepy sieci Żabka, na kolejne otwarte sklepy w niedzielę nie trzeba było długo czekać. Do grona marketów otwartych w siódmy dzień tygodnia dołącza duża sieć spożywcza.

Niedziele niehandlowe podzieliły Polaków na dwa obozy. Jedni są za zakazem handlu w niedziele i święta, bo ich zdaniem kasjerom i kasjerkom należy się zasłużony odpoczynek. Przeciwnicy tego rozwiązania mówią krótko – to ograniczenie wolności Polaków. Właściciele sieci spożywczych nie zamierzali patrzeć  z założonymi rękami na całe zamieszanie z niedzielami niehandlowymi, które trwa już ładnych kilka lat. Postanowili wykorzystać sprytny patent i uruchomić sklepy w niedziele. Jak sklepy omijają zakaz handlu w niedzielę? Zaczęło się oczywiście od Żabki, która to masowo zaczęła wykorzystywać ustawowy zapis o zwolnieniu z zakazu w wypadku funkcjonowania danego sklepu jako placówki pocztowej. Oto niepełna lista sieci sklepów spożywczych, które w dużej części są czynne w niedziele handlowe: Żabka Delikatesy Centrum Lewiatan ABC Stokrotka Intermarché Carrefour Express Teraz do tego grona dołączają sklepy sieci Polomarket. Popularne delikatesy tej marki także wykorzystają „pocztową” lukę w prawie o zakazie handlu w niedzielę. W tej sieci będzie można odebrać i nadać „Paczkę w Ruchu”. Ile niedziel handlowych pozostało jeszcze w tym roku? Lista niedziel handlowych w tym roku nie wygląda już zbytnio okazale. Poza dwiema niedzielami w grudniu tuż przed Bożym Narodzeniem, ustawodawcy zapewnili klientom w drugiej połowie 2021 roku jeszcze zaledwie dwa terminy. Pozostałe niedziele handlowe w tym roku: 27 czerwca 29 sierpnia 12 grudnia 19 grudnia Jeżeli chcecie przeczytać, jak wyglądał proces obchodzenia przepisów dotyczących zakazu handlu w niedzielę , przeczytajcie nasz inny tekst na ten temat. Kwestia niedziel handlowych stała się przedmiotem analizy nawet dla...