switchel przepis
AdobeStock
Newsy

Ten napój pobudza lepiej niż kawa. Na pewno nie znaliście go wcześniej

Nie ma sensu pić sztucznych i niezdrowych energetyków - przygotujcie ten pochodzący z Karaibów naturalny napój orzeźwiający!

Gdy jesteście niewyspani, to pewnie od razu sięgacie po kawę, a niektórzy po puszkę z energetykiem. Jednak energetyki są bardzo niezdrowe i często spożywane mogą wywołać szereg dokuczliwych dolegliwości. Jeśli nie przepadacie za kawą lub po prostu się wam znudziła, możecie zrobić bardzo smaczny i skuteczny napój pobudzający samodzielnie w domu!

Magda Gessler odpowiada na pytania

Switchel – co to jest?

Switchel to nazwa napoju wynalezionego w XIX w. na Karaibach. Jest bardzo orzeźwiający i dodaje energii, dlatego rolnicy często go przygotowywali, by odpocząć od pracy w słońcu i nieco się pobudzić. Dziś nadal się go przyrządza, choć częściej występuje pod nazwą „swizzy” lub „punch” i jest bardzo popularny w Stanach Zjednoczonych.

Warto przygotować ten napój w domu ze względu na jego doskonałe właściwości:

  • Polepsza przemianę materii
  • Oczyszcza organizm z toksyn
  • Dodaje energii
  • Wzmacnia odporność

W dodatku świetnie się sprawdzi u osób stosujących diety odchudzające. Zawarty w tym napoju ocet jabłkowy znany jest z właściwości poprawiających przemianę materii.

Przepis na switchel

Ten pobudzający napój możecie z łatwością przygotować w domu z powszechnie dostępnych składników. Nie trzeba jechać po nie na Karaiby! Do przygotowania napoju switchel potrzebne wam będą:

  • 2 łyżki octu jabłkowego
  • 1,5 łyżki miodu
  • 1 cytryna
  • 1 łyżeczka startego imbiru
  • 1 szklanka ciepłej wody

Przygotowanie

  1. Cytrynę umyjcie i przekrójcie na pół.
  2. Do miski wyciśnijcie sok z jednej połówki cytryny i dodajcie wszystkie składniki z listy. Całość zalejcie szklanką ciepłej wody.
  3. Dokładnie wymieszajcie, poczekajcie, aż woda nieco ostygnie i odstawcie miskę do lodówki na minimum 3 godziny, a najlepiej na całą noc.

I gotowe! Switchel można przechowywać w lodówce przez 2 tygodnie. Można go spożywać zarówno na zimno, jak i na ciepło.

zlote mleko
unsplash.com/@sarahjgualtieri
Newsy
Kubek tego mleka doskonale podnosi odporność, obniża cholesterol i cukier. Wystarczy dodać jeden składnik
Słyszeliście o złotym mleku? Wzmacnia odporność, rozgrzewa w chłodne dni, a do tego rewelacyjnie smakuje.

Złote mleko to napój na bazie mleka kokosowego. Z powodzeniem można zastąpić je innym mlekiem roślinnym (na przykład migdałowym czy sojowym) albo krowim. Niezwykłego koloru oraz zdrowotnych właściwości dodaje zawarta w nim kurkuma .  Właściwości kurkumy  Przez lata niedoceniana kurkuma okazała się być nie tylko przyprawą, która dodaje daniom żółtego koloru. To prawdziwa zdrowotna bomba. Działa antynowotworowo, obniża poziom cholesterolu i cukru, usprawnia działanie układu pokarmowego, nerek i wątroby, dzięki czemu doskonale oczyszcza organizm, wspomaga odporność i zapobiega infekcjom.  Jak działa mleko z kurkumą? To doskonała mikstura, która sprawdzi się w przypadku przeziębienia i mokrego kaszlu, obniżonej odporności, bólu głowy czy odchudzania, ponieważ pomoże pozbyć się niechcianych kilogramów.  Jak przygotować złote mleko?  Złote mleko można przygotować na dwa sposoby. Na początek polecamy przygotować mleko z dodatkiem sproszkowanej kurkumy. Jeśli wam zasmakuje, zróbcie pastę z kurkumy – to świetny sposób, który pozwoli później szybko przygotować ulubiony napój do picia. Taka pasta jest świeża aż przez 3 tygodnie. Można ją wzbogacić o składniki rozgrzewające, takie jak czarny pieprzy i imbir.  Przepis na pastę z kurkumy  Składniki: 3 kopiaste łyżki sypkiej kurkumy  Pół szklanki wody  Opcjonalnie: 2-3 szczypty czarnego pieprzu i sproszkowanego imbiru  Przygotowanie: Zagotujcie wodę i wrzuć przyprawy.  Gotujcie przez kilka minut, aż zacznie gęstnieć. Mieszajcie często i uważajcie, żeby pasta się nie przypaliła.  Zbyt rzadka pasta potrzebuje kilku dodatkowych chwil gotowania, a zbyt gęsta odrobiny wody.  Całość przełóżcie do szklanego...

sok z buraka
unsplash.com/@rirri01
Newsy
Szklanka soku z tego warzywa genialnie oczyszcza wątrobę. Pijcie go codziennie
Chronią przed infekcjami, wzmacniają układ nerwowy i oczyszczają organizm z toksyn. Działanie soków warzywnych nie ma sobie równych. Jak często po nie sięgacie?

Soki z warzyw oprócz ciekawego smaku i niskiej kaloryczności, mają właściwości lecznicze. Soki i koktajle warzywne Jednocześnie dostarczają niewiele kalorii, za to mnóstwo witamin i składników mineralnych. Pomagają zgubić zbędne kilogramy i są prawdziwą bombą zdrowia, którą można fundować sobie w domu.  Warzywa, choć niskokaloryczne, potrafią nasycić. Szczególnie w postaci zblednowanego soku. To zastrzyk energii i dobrych kalorii w płynie. Świeże soki zawierają najwięcej witamin, składników mineralnych i błonnika. Zachwycająco pachną, intensywnie smakują i cieszą oko różnorodnymi barwami. Zamiast kupować sok w kartonie, przygotujcie go sami Do domowego soku można wrzucić dosłownie wszystkie warzywa. Mieszajcie dowolnie, co tylko przyjdzie wam do głowy. Dodawajcie zioła, przyprawy, kiełki i owoce. Soki warzywne można ponadto doprawiać na słodko lub słono. Jakie smaki wolicie? Każdy sprawdzi się z wykorzystaniem warzyw. Dobrą praktyką jest wyciskanie soku najpierw z twardych warzyw, a następnie miksowanie go z miękkimi składnikami. Zaletą domowych soków jest ich cena, smak i świeżość! Zamknięte w szczelnym pojemniku przetrwają w lodówce kilka godzin nie tracąc właściwości odżywczych. Burak to bogate źródło składników mineralnych Jednym z warzyw, które warto polecić nie tylko na oczyszczanie wątroby jest burak. Ma w sobie magnez, potas, cynk, żelazo i fosfor. Znajdziemy w nim również mało znane pierwiastki, takie jak rubid i cez. Najwięcej składników odżywczych buraka znajduje się w wyciśniętym z nich soku. Ugotowane buraki tracą większość składników odżywczych. Barwniki wchodzące w skład buraka wspomagają przemianę materii i usuwanie z organizmu szkodliwych toksyn. Jednym ze skutecznych sposobów na oczyszczenie...

banany
Pixabay
Newsy
Zielone banany od tych mocno dojrzałych różnią się nie tylko smakiem. Które są zdrowsze?
Dojrzałe, czy nie? Które wybrać? Które można jeść? Odpowiadamy na najpopularniejsze pytania dotyczące bananów - odpowiedzi mogą was naprawdę zdziwić!

Banan to jeden z najpopularniejszych owoców. Smaczny, nieprzesadnie słodki i bardzo sycący – doskonale nadaje się do zjedzenia w ramach podwieczorku lub drugiego śniadania, ale także jako dodatek do owsianki czy koktajlu owocowego. Można też z niego zrobić pyszną babkę bananową! W sklepach najczęściej możemy znaleźć lekko zielone i niedojrzałe banany i zwykle po zakupieniu czekamy dzień lub dwa, by owoce dojrzały. Czy można jeść niedojrzałe banany? Jaka jest różnica między bananem zielonym, a tym w głęboko żółtym kolorze? Właściwości bananów Wiedzieliście, że spośród wszystkich owoców banany zawierają najwięcej węglowodanów? Dzięki temu są bardzo polecane osobom uprawiającym sport – jeden banan zjedzony od razu po treningu pozwala szybko uzupełnić cenne składniki odżywcze i dodaje energii. Do tego są bogate w potas, który przyspiesza usuwanie wody z organizmu i pomaga w leczeniu nadciśnienia. Wysoką zawartość witaminy C docenią wszyscy, którzy dbają o zachowanie odporności swojego organizmu. Zielone czy dojrzałe? Na podstawowe pytanie „Czy można zjeść zielonego banana” odpowiemy od razu – można! Co więcej, zarówno zielone jak i mocno dojrzałe banany są zdrowe. Po prostu poza różnicą w smaku mają inne właściwości. Niedojrzały banan – twardy, zielony i wręcz lekko kwaśny. Na tym etapie dojrzałości jest najbardziej ciężkostrawny i sycący. Zielone banany mają najniższy indeks glikemiczny co oznacza, że nie powodują gwałtownego wzrostu poziomu cukru we krwi. Z tego powodu cukrzycy powinni wybierać tylko niedojrzałe i lekko dojrzałe banany. W dodatku zielone banany bardzo dobrze działają na układ trawienny ze względu na dużą zawartość prebiotyków. Lekko dojrzały banan – na tym etapie owoce zawierają najwięcej błonnika....

Chleb
Netka/gotujmy.pl
Newsy
Jedliście kiedyś chleb z garnka? Raz spróbujecie, a będziecie go robić codziennie
Marzycie o swoim własnym chlebie, a nie macie odpowiedniego pieca? Nic straconego. Wystarczy naczynie żaroodporne!

Pieczenie chleba w domu było jeszcze do niedawna niezwykle ważną częścią życia ludzi na wsiach. Bez umiejętności wyrabiania ciasta i pieczenia ładnych bochenków, żadna dobra panna nie mogła myśleć o zamążpójściu. Zakwas , mąka żytnia, woda, sól – dzięki tym trzem prostym składnikom dawne gospodynie wyczyniały prawdziwe chlebowe cuda, za które dzisiaj dalibyśmy się pokroić. W wypieku chleba pomagała jeszcze jedna kwestia – w dawnych wiejskich domach obowiązkowo stał specjalny piec chlebowy. Dzisiaj piece chlebowe to niezwykła rzadkość. Wraz z nimi odchodzą już na zawsze tradycyjne wiejskie chleby. Nie mylmy jednak przyczyny ze skutkiem. To nie przez brak pieców nie pieczemy już chleba. Dawne domowe pieczywo zostało w końcu wyparte przez chleby z piekarni. Jeżeli marzy się wam powrót do domu babci, nic straconego. Obędzie się nawet bez zakwasu i pieca chlebowego. Pyszne pieczywo upieczemy za pomocą jednego prostego triku. A mianowicie dzięki sporemu, żaroodpornemu naczyniu. Jego właściwości zapewnią odpowiednią temperaturę pieczenia naszemu bochenkowi. Przepis na „chleb z garnka” Składniki: 75 dag mąki pszennej 25 g paczki drożdży (zwykle jest to ¼ opakowania) Łyżka soli Łyżka cukru 2 szklanki ciepłej wody 2 łyżki oleju Opcjonalnie – otręby i ziarna do chleba. Przygotowanie: Drożdże rozpuszczamy w cukrze, dodajemy mąkę i sól. Wyrabiamy ciasto, które następnie przykrywamy folią spożywczą i odkładamy do lodówki na noc. Kolejnego dnia wyrabiamy ciasto ponownie, podsypując stolnice mąką. Odstawiamy ciasto chlebowe na kolejne 30 min do wyrośnięcia. Puste naczynie żaroodporne wstawiamy do piekarnika i rozgrzewamy je w temperaturze 220 st. C. Następnie ostrożnie wyciągamy „garnek”, a...