Rosną w lasach i ogrodach. Tych owoców pod żadnym pozorem nie zbierajcie!
AdobeStock
Newsy

Rosną w lasach i ogrodach. Tych owoców pod żadnym pozorem nie zbierajcie!

Nie wszystkie owoce są dla nas zdrowe. Lato to czas, gdy w lasach i ogrodach rosną owoce, których kategorycznie powinniśmy unikać. Wyjaśniamy, jakie!

Lato to czas, w którym natura dzieli się z nami tym, co najlepsze. Na drzewach i krzewach rosną wówczas przepyszne owoce a ziemia wypuszcza plony w postaci smacznych i zdrowych warzyw. Nie wszystko, co teraz kwitnie nadaje się jednak do spożycia. Jakich owoców powinniśmy kategorycznie unikać?

Magda Gessler odpowiada na pytania

Tych owoców pod żadnym pozorem nie zbierajcie

W naszych lasach i ogrodach rosną teraz maliny, porzeczki, jeżyny, borówki oraz jagody. Poza wspaniałym smakiem, owoce te skrywają w sobie prawdziwe bogactwo witamin, składników odżywczych oraz przeciwutleniaczy. Istnieją jednak owoce, których pod żadnym pozorem nie powinniśmy zbierać. O jakie owoce chodzi?

Mimo iż owoce z poniższej listy wyglądają bardzo apetycznie, nigdy ich nie jedzcie, ponieważ są bardzo toksyczne, a nawet mogą okazać się śmiertelne. Czy wiecie, że niektóre leśne owoce są do siebie łudząco podobne, ale podczas gdy jedne z nich są bardzo zdrowe, inne mogą być niezwykle trujące?

Mowa m.in. o jagodach jadalnych i trujących, a konkretnie o owocach czworolistu (zdjęcie poniżej), które bardzo przypominają owoce borówki czarnej, zwanej czarną jagodą. Niestety, w przeciwieństwie do niej są niezwykle trujące.

Zobacz także
Nigdy nie łączcie ze sobą tych produktów. Szkoda zdrowia

Nigdy nie łączcie ze sobą tych produktów. Szkoda zdrowia

Czereśnie są pyszne, ale nie każdy może je jeść. Kto powinien z nich zrezygnować?

Czereśnie są pyszne, ale nie każdy może je jeść. Kto powinien z nich zrezygnować?

Pixabay

Równie niebezpieczny może być pokrzyk wilcza jagoda (zdjęcie poniżej). To roślina, która ma owoce niemal identyczne do owoców jagód.

Pixabay

Kolejną taką rośliną jest czarny bez. Czarny bez oczywiście jest bardzo zdrowy, ale zawsze trzeba go poddawać obróbce termicznej. Nigdy nie powinien on być spożywany na surowo. Owoce czarnego bzu wyglądają niezwykle kusząco. Niestety, spożycie ich w surowej postaci, w szczególności niedojrzałych, może doprowadzić do silnego zatrucia. Głównymi objawami takiego zatrucia są m.in. nudności, wymioty, bóle i zwroty głowy oraz zaburzenia oddychania.

AdobeStock

Bez koralowy, który możecie zobaczyć poniżej, aż kusi, by go spróbować, ale w rzeczywistości lepiej jest tego nie robić. Bez koralowy (Sambucus racemosa) zwykle jest sadzony, jako roślina ozdobna, ale możemy go też spotkać w dzikich warunkach. Surowe owoce są bardzo toksyczne. Mogą one być spożywane tylko po obróbce termicznej i bez pestek.

AdobeStock

Cis (Taxus) zwykle rośnie w ogrodzie lub parku, zadziej w lesie. Jego owoce przypominają czerwone jagody. Wnętrze, a konkretnie pestki cisu są bardzo trujące, a zatrucie może nawet doprowadzić do zgonu.

Pixabay

Jałowiec sabiński to kolejna roślina, która wypuszcza pięknie wyglądające, ale nie nadające się do spożycia owoce. Zjedzenie nawet niewielkiej ilości takich owoców może się skończyć tragicznie.

AdobeStock

Kalina koralowa również kusi swoim wyglądem. Jej czerwone owoce aż proszą się o zerwanie. Pamiętajmy jednak, że są one bardzo toksyczne i niebezpieczne. Owoce te należy spożywać tylko po obróbce termicznej. Na surowo mogą doprowadzić do silnego zatrucia.

Pixabay

Ostrzeżenie!

Uważajcie na leśne owoce zwłaszcza wtedy, gdy wybieracie się do lasu z dziećmi. Nawet dorośli miewają problemy z odróżnieniem toksycznych owoców od tych zdrowych. W oczach dzieci, trujące jagody lub inne leśne owoce, wyglądają bardzo apetycznie. Niestety, ich spożycie może doprowadzić do poważnego zatrucia, a nawet zgonu. Niebezpieczne owoce rosną nie tylko w lasach, ale również w ogrodach, parkach i  przy ulicach. Pokażcie je dzieciom i przestrzeżcie je przed ich zrywaniem.

Jeżeli zaś wybierzecie się z dziećmi zbierać zdrowe owoce lasu, pamiętajcie o 1 ważnej zasadzie.

Źródło: kurierlubelski.pl

Nigdy nie jedzcie tych owoców na surowo. Po ugotowaniu mają mnóstwo korzystnych właściwości
AdobeStock
Newsy
Nigdy nie jedzcie tych owoców na surowo. Po ugotowaniu mają za to mnóstwo korzystnych właściwości
Natrafiliście w lesie lub parku na takie owoce? Lepiej ich nie jedzcie!

W lasach i parkach pojawiły się już pierwsze owoce koralowego bzu . Mimo iż wyglądają one niezwykle apetycznie i kusząco, pod żadnym pozorem nie jedzcie ich na surowo. Czym może grozić zjedzenie na surowo koralowego bzu? Bez koralowy (Sambucus racemosa) zwykle jest sadzony jako roślina ozdobna, ale możemy go też spotkać w dzikich warunkach. Surowe owoce są bardzo toksyczne. Mogą one być spożywane jedynie po obróbce termicznej i bez nasion, ponieważ to właśnie one są najbardziej trujące. Gdy zjemy takie owoce na surowo, możemy się poważnie zatruć. Mogą wówczas wystąpić takie objawy, jak bóle brzucha, bóle głowy, wymioty i biegunka. Co ciekawe, roślina ta z powodzeniem może być wykorzystana do produkcji zdrowego syropu, dżemu albo galaretki, ponieważ jej owoce tracą po zagotowaniu wszystkie trujące właściwości. Przepis na syrop z bzu koralowego Składniki: 3-4 kg owoców bzu koralowego 3-4 szkl. cukru Przygotowanie: Owoce myjemy i zasypujemy 3-4 szklanki cukru. Pozostawiamy pod przykryciem na 5-8 godz. Po upływie tego czasu należy zagotować owoce we własnym soku przez 15 minut. Sok przecedzamy przez nylonowe sito i na gorąco słodzimy do smaku (syrop uzyskamy, jeżeli na każdy 1 litr soku damy 1 kg cukru). Przelewamy gotowy syrop do butelek i pasteryzujemy przez 20 minut w wodzie o temp. 80-90 stopni C. Przechowujemy w ciemnym i chłodnym miejscu. Działanie syropu z bzu koralowego Syrop z bzu koralowego wykorzystuje się przy wielu chorobach i dolegliwościach. Ma działanie: napotne przeciwgorączkowe wykrztuśne jest stosowany w chorobach przeziębieniowych w chorobach zakaźnych w skąpomoczu w niektórych chorobach skóry związanych z zaburzeniami przemiany materii reguluje wypróżnienia...

W lasach pojawiły się pierwsze opieńki. Doskonale smakują z krokietami i bigosem
Pixabay
Newsy
W smaku przypominają ser Camembert i są grzybami warunkowo jadalnymi. Znacie je? 
Wybieracie się do lasu na opieńki? Zbierzcie ich jak najwięcej, bo możecie z nich przygotować wiele wspaniałych dań.

Sezon na grzyby w polskich lasach ma się powoli ku końcowi. Mamy jednak pewną dobrą wiadomość – właśnie pojawiły się długo przez wszystkich wyczekiwane opieńki. Gdzie możemy natrafić na te smaczne grzyby i co warto z nich później zrobić? W lasach pojawiły się opieńki Opieńka miodowa to jadalny grzyb o wyjątkowo przyjemnym smaku i zapachu przypominającym nieco ser Camembert. Do gotowania najczęściej wykorzystuje się młode kapelusze tego grzyba. Co warto zaznaczyć, opieńka jest uznawana za grzyb warunkowo jadalny. Co to oznacza? W stanie surowym lub niedogotowanym, opieńka miodowa może mieć trujące działanie. To dlatego wcześniej należy ją obgotować w osolonej wodzie przez około 10 minut i odlać wywar, a dopiero później poddać dalszej obróbce. Uważajcie też na opary podczas jej obgotowywania, ponieważ mogą  powodować ból głowy i problemy z koncentracją. Gdzie najczęściej występują opieńki? Opieńki rosną nie tylko w lasach, ale i w ogrodach czy parkach. Ponieważ są pasożytami drzew, bardzo często możemy je znaleźć na pniach, korzeniach czy gałęziach drzew liściastych. Zwykle rosną w dużych skupiskach. Opieńki zazwyczaj mają kolor miodowożółty, miodowobrązowy lub jasnobrązowy. Kapelusz tego grzyba pokrywają ciemne łuski o kolorze brązowym, czerwonobrązowym lub czarnym. Najczęściej pojawiają jesienią - od września do listopada, ale czasami możemy na nie natrafić nawet na początku sierpnia. Jeśli wybieracie się do lasu na opieńki, koniecznie zabierzcie ze sobą kogoś, kto doskonale zna się na grzybach. Przez niewprawnych grzybiarzy opieńka miodowa, może zostać pomylona z trującą maślanką wiązkową (Hypholoma fasciculare). Jak wykorzystać w kuchni opieńki? Istnieje wiele ciekawych pomysłów na wykorzystanie tych...

Zerwaliście niedojrzałe jagody? Wykorzystajcie ten trik a w mig dojrzeją
AdobeStock
Newsy
Zerwaliście niedojrzałe jagody? Wykorzystajcie ten trik, a w mig dojrzeją
W polskich lasach pojawiły się już pierwsze jagody. Nie zrywajcie ich jednak zbyt szybko. Dajcie im dojrzeć, aby móc w pełni wykorzystać ich potencjał.

W lasach w całej Polsce można już spotkać pierwsze jagody . Zwykle rosną one na kwaśnych glebach w lasach iglastych i liściastych, ale znajdziemy je także na wrzosowiskach. Kiedy trwa sezon na jagody? Sezon na te wspaniałe leśne owoce trwa dosyć krótko. Pierwsze jagody pojawiają się w lesie pod koniec czerwca i można na nie natrafić przez cały lipiec aż do sierpnia. Najlepiej jest zbierać te owoce w lipcu, ponieważ właśnie wtedy mają one najwięcej właściwości zdrowotnych. Wybraliście się do lasu i zebraliście zbyt młode, kwaśne w smaku jagody? Z łatwością możecie je uratować dzięki wykorzystaniu pewnego prostego triku. W podobny sposób możecie przyspieszyć dojrzałość awokado . Jak przyspieszyć dojrzewanie jagód? Najlepiej, gdyby jagody dojrzewały bezpośrednio na krzaku. Zrywanie niedojrzałych jagód jest kiepskim pomysłem. Jeżeli jednak zebraliście zbyt młode i niedojrzałe jeszcze jagody, znamy prosty trik, dzięki któremu szybko dojrzeją. Jeśli zebraliście kwaśne i niedojrzałe jagody, umieśćcie je w papierowej torbie i przechowujcie w chłodnym miejscu, aby pozwolić owocom dojrzeć. Jeśli dodacie do torby jabłko , banana , pomidora lub awokado, jagody dojrzeją szybciej. Produkty te wydzielają etylen. Jest to hormon roślinny, który przyspiesza procesy wzrostu i dojrzewania. Jak zebrać dojrzałe jagody? Przede wszystkim bądźcie cierpliwi i dajcie owocom dobrze dojrzeć. Z uwagi na fakt, że nawet w obrębie jednego krzaka, jagody mogą dojrzewać w różnym tempie, niektórzy polecają zjedzenie kilku jagód przed rozpoczęciem zbiorów, ale my stanowczo wam to odradzamy z uwagi na ryzyko zarażenia się groźną chorobą – bąblownicą . Najlepiej jest dobrze przyjrzeć się kolorowi jagód. Niedojrzałe jagody mają zielono-czerwony odcień, ale nawet mocno...

5 owoców, których nigdy nie powinno się jeść prosto z krzaka
AdobeStock
Newsy
5 owoców, których nigdy nie powinno się jeść prosto z krzaka
Wybieracie się do lasu na poziomki, jeżyny lub jagody? Uważajcie! Zjedzone prosto z krzaka mogą być zabójczo niebezpieczne.

W lasach pojawiły się już pierwsze poziomki , jagody i jeżyny . Jeżeli wybieracie się na spacer do lasu z zamiarem zjedzenia tych przepysznych i bardzo zdrowych owoców, pamiętajcie o jednej prostej zasadzie. Nigdy nie spożywajcie ich prosto z krzaka , ponieważ może to mieć bardzo poważne konsekwencje dla waszego zdrowia. 5 owoców, których nie należy jeść prosto z krzaka W lasach aż zaroiło się od przepysznych, letnich owoców. Rosną już borówki, jeżyny, maliny, poziomki i jagody. Wszystkie z nich są oczywiście bardzo zdrowe, ponieważ zawierają prawdziwe bogactwo witamin i przeciwutleniaczy, ale pod żadnym pozorem nie należy ich jeść prosto z krzaka. Czego konkretnie lepiej nie jeść i dlaczego?   Czym jest bąblowica? Leśne owoce mają wspaniały smak, ale mogą zawierać jaja pasożyta, który wywołuje bąblowicę. Chorobę tę wywołuje tasiemiec, którego przenoszą dzikie zwierzęta takie, jak lisy i dziki, ale również psy i koty. Jaja tego tasiemca, przeniesione wraz z kałem lub moczem tych zwierząt, mogą być przyczepione do: jeżyn jagód poziomek malin borówki brusznicy Czy można to zauważyć na pierwszy rzut oka? Niestety nie. Nawet zakażona jajami tasiemca jagoda czy malina, wygląda zupełnie normalnie i nic nie widać "gołym okiem". Co się stanie, gdy zjemy takie owoce? Po zjedzeniu owoców zakażonych jajami tasiemca, jajeczka przedostają się do krwi i zaczynają atakować różne części naszego ciała. Najważniejszym symptomem bąblowicy jest torbiel, która zwykle jest umiejscowiona w wątrobie, ale występuje też w płucach, śledzionie, kościach lub mózgu. Torbiel osiąga nawet 20 cm. W jej środku znajduje się płyn i jest ona otoczona dwiema błonami. Z czasem torbiel prowadzi do objawów uciskowych....