Pracownicy Biedronki z małych miast chcą zarabiać tyle, co w Warszawie. Słusznie?
Newsy

Pracownicy Biedronki z małych miast chcą zarabiać tyle, co w Warszawie. Słusznie?

Związkowcy domagają się wyrównania zarobków dla wszystkich pracowników Biedronki. Popieracie ten pomysł?

Zarobki w Biedronce różnią się w zależności od miast, przy czym im większe miasto, tym większe wynagrodzenie otrzymuje pracownik tej sieci sklepów. Temat ten postanowił poruszyć jeden ze związków zawodowych, który domaga się wyrównania poziomu wynagrodzenia dla wszystkich pracowników Biedronki.

Związkowcy chcą, aby pracownicy Biedronki z mniejszych miejscowości i miast, zarabiali tyle samo, co osoby zatrudnione na tym stanowisku w Warszawie. Jak znaczące są to różnice?

Magda Gessler odpowiada na pytania

Związkowcy Biedronki chcą wyrównania poziomu zarobków

Od czego zależy wynagrodzenie w Biedronce i dlaczego pracownicy z mniejszych miejscowości zarabiają mniej niż pracownicy, którzy są zatrudnieni przykładowo w Warszawie?

Wynagrodzenie w Biedronce zależy od stażu pracy i od tego, gdzie pracownik wykonuje swoje obowiązki. W Warszawie kasjerzy-sprzedawcy zarabiają najwięcej, nieco niższe pensje (oraz premie za 100 proc. obecności) mają pracownicy w dużych miastach, a w małych miejscowościach pracownicy dostają najniższe wynagrodzenia. Firma tłumaczy się, że wynagrodzenia są zróżnicowane, bo różne są koszty życia i koszty prowadzenia działalności w zależności od regionu, a pensje podstawowe wynoszą, w zależności od lokalizacji od 3250 do 3600 brutto na pełen etat - donosi RP.pl.

Zobacz także
W Niemczech pojawiły się sklepy, w których sprzedają produkty bez opakowań. Popieracie ten pomysł?

W Niemczech pojawiły się sklepy, w których sprzedają produkty bez opakowań. Popieracie ten pomysł?

Zrobicie zakupy w rosyjskim dyskoncie Mere? Będzie konkurencją dla Biedronki i Lidla. Mamy zdjęcia

Rosyjski „twardy dyskont” Mere otwiera kolejne sklepy. Będzie konkurencją dla Biedronki i Lidla?

Podwyżki dla części pracowników Biedronki

Warto przypomnieć sytuację z minionego lata, która rozzłościła sporą część pracowników Biedronek. Sieć zaproponowała swoim pracownikom w miejscowościach turystycznych podniesienie zarobków o 300-400 zł. Niestety, nie zaproponowano tego osobom pracującym w sklepach położonych w sąsiednich miejscowościach.

Pracownicy nie ukrywali swojego rozczarowania. Teraz żądają, aby ich miesięczna pensja była taka sama, jak w przypadku osób pracujących w stolicy.

Pracownicy dostający niższe pensje poczuli się potraktowani niesprawiedliwie i zwrócili się do Stowarzyszenia STOP Nieuczciwym Pracodawcom z pytaniem czy takie różnicowanie wynagrodzeń jest zgodne z prawem. Szef związku w Biedronce Piotr Adamczak zapowiedział, że związkowcy będą domagać się od Biedronki wyrównania wynagrodzeń do poziomu tych wypłacanych w Warszawie - czytamy w artykule opublikowanym przez RP.pl

Co sądzicie o tym pomyśle?

Źródło: rp.pl

Ile zarabiają kasjerzy w Lidlu i Biedronce? Więcej niż się spodziewacie
AdobeStock
Newsy
Ile zarabiają kasjerzy w Lidlu i Biedronce? Więcej niż się spodziewacie
Zastanawialiście się kiedyś nad tym, ile można zarobić pracując „na kasie”? Kwota jest całkiem imponująca.

Od dobrych kilkunastu lat mamy do czynienia z wysypem dyskontów w Polsce. Większość z was robi pewnie codzienne zakupy w Lidlu lub Biedronce. Mało kto odwiedza już małe sklepy spożywcze. Wraz z rosnącą popularnością Biedronek i Lidlów, rośnie też zapotrzebowanie na pracowników tych sklepów. Najwięcej zatrudnionych jest oczywiście kasjerów. To ciężka, ale całkiem dobrze wynagradzana praca! Ile można zarobić jako kasjer? Kasjerzy i kasjerki w Lidlach i Biedronkach są niemal stale poszukiwani. Coraz więcej powstających sklepów tego rodzaju oznacza nieustanne poszukiwania pracowników. Sklepy przyciągają pracowników atrakcyjnym wynagrodzeniem finansowym. Wynagrodzenie kasjerów w Lidlu Od marca kasjerzy w Lidlu zarabiają od 3550 zł brutto do 4350 zł brutto na samym początku swojej kariery jako kasjer. Po roku Lidl podnosi pensję swoim pracownikom do wysokości od 3650 zł do aż 4550 zł brutto. Pracownicy z dwuletnim stażem pracy mogą liczyć na wynagrodzenie w przedziale 3900-4800 zł brutto. Wynagrodzenie kasjerów w Biedronce Pracownicy Biedronek mogą liczyć na wynagrodzenie w wysokości od 3200 zł brutto do 3600 zł brutto miesięcznie. W kwotę tę wlicza się też bonusy za obecność w pracy. W Biedronce panują inne zasady dotyczące podwyżek. Pracownicy o trzyletnim stażu pracy mogą liczyć na pensję w wysokości 3,4-3,8 tysięcy zł brutto. Od czego zależy wynagrodzenie kasjerów? Wynagrodzenie kasjerów zależy jednak nie tylko od tego, w jakim sklepie oni pracują. Na wysokość wypłaty wpływa także: Staż pracy Doświadczenie zawodowe Lokalizacja sklepu Specyfika lokalnego rynku pracy Frekwencja w pracy, za wysoką można liczyć na bonusy Bonusy do pensji w Lidlu i Biedronce Oprócz wynagrodzenia podstawowego kasjerzy w popularnych dyskontach...

pensja minimalna 2021
AdobeStock
Newsy
Jak wygląda życie za najniższą krajową w Polsce? Niektórym zostaje niecałe 300 zł miesięcznie na jedzenie
Minimalne wynagrodzenie rośnie, ale czy da się za to przeżyć? Wielu ludziom po opłaceniu mieszkania ledwo zostaje na jedzenie.

Choć pensja minimalna wciąż jest podnoszona przez rząd i wynosi kilkaset złotych więcej niż kilka lat temu, to wciąż osoby zarabiające najmniej skarżą się na niski poziom życia. Jaka jest minimalna płaca w Polsce w 2021 roku? Czy da się za nią przeżyć? Sprawdzamy. Ile wynosi pensja minimalna w 2021 roku? Decyzją rządu, wysokość pensji minimalnej jest od kilku lat konsekwentnie zwiększana. Część osób przyjęła tę wiadomość z dużym entuzjazmem, a część z dużym niepokojem. Wzrost płacy minimalnej nie oznacza bowiem, że automatycznie wzrośnie poziom życia ludzi zarabiających najmniej. Wyższa pensja oznacza większe wydatki ponoszone przez pracodawców, co zmusza ich do podniesienia cen za sprzedawane towary lub usługi. To właśnie dlatego jakość życia osób zarabiających minimalną pensję, wcale znacznie się nie polepsza. Produkty sprzedawane w sklepach są coraz droższe. Drożeją też usługi, zwłaszcza budowlane. Jak wygląda życie za minimalną w 2021 roku? Wysokość pensji minimalnej w 2021 roku Obecnie pensja minimalna wynosi 2800 zł brutto , co daje około 2061 złotych „na rękę” . Czy da się za to przeżyć? Życie za minimalną pensję Pensja minimalna wszędzie jest taka sama, jednak koszty życia różnią się w zależności od regionu. Inaczej wygląda życie za minimalną krajową w niewielkiej miejscowości, a inaczej w dużym mieście wojewódzkim. Dużą rolę gra położenie – im dalej od dużych miast, które są centrami dla przemysłu i usług, tym pensje są niższe, ale za to życie jest tańsze. Sprawdziliśmy, ile trzeba wydać na podstawowe potrzeby w dużym mieście i małej miejscowości. Koszty życia w miastach i małych miejscowościach Największe polskie miasta, w których można liczyć na wysokie wynagrodzenie to:  Poznań, Kraków, Wrocław, Gdańsk,...

pizza
Pixabay
Newsy
Polka dostanie ponad 122 tys. zl odszkodowania, bo... szef nie zamówił dla niej pizzy!
Pracownica salonu samochodowego wygrała sprawę sądową ze swoim pracodawcą, który… pominął ją przy zamawianiu posiłków służbowych.

Polka pracująca w salonie Forda w Wielkiej Brytanii otrzyma 23 tysiące funtów odszkodowania od swojego pracodawcy. Sprawę opisał popularny brytyjski dziennik „Daily Mirror”, który zdradził szczegóły procesu. Odszkodowanie za… niezamówienie pizzy! Pani Małgorzata do 2019 roku pracowała w salonie samochodowym Forda w miejscowości Watford jako recepcjonistka. Kobieta pełniła swoje obowiązki w wymiarze połowy etatu. Firma oferowała swoim pracownikom możliwość zamówienia dowolnego posiłku fast food raz w miesiącu (na koszt pracodawcy). Recepcjonistka została pominięta przy zbiorowym zbieraniu zamówienia, przez co pozwała swojego pracodawcę o dyskryminację i… wygrała proces! Koncern Ford musi zapłacić pani Małgorzacie 23 tysiące funtów. Okazuje się jednak, że podłoże sprawy było znacznie poważniejsze, a pominięcie recepcjonistki w zamówieniu mogło być spowodowane jej wcześniejszym zgłoszeniem dyskryminacji płciowej. W 2018 roku kobieta złożyła już nawet oficjalną skargę dotyczącą swojego wynagrodzenia, godzin pracy, a także wyżej wymienionej dyskryminacji płciowej, której miał dopuścić się jeden z pracowników. Otrzymał on pisemne ostrzeżenie, a sąd potwierdził dużą część zarzutów kobiety wobec firmy. Pracodawca tłumaczył się, że kobieta nie została zaproszona na służbowy obiad, ponieważ pracowała na pół etatu i jej godziny pracy kończyły się o 13. Nie przekonało to jednak wymiaru sprawiedliwości. Polska recepcjonistka vs. Ford Recepcjonistka z Polski podkreśliła także, że padła ofiarą mobbingu, a współpracownicy i szefostwo unikali z nią kontaktu, a także nie odbierali od niej telefonów. Pani Małgorzata uznała także, że została bezprawnie zwolniona z pracy po tym, jak firma uznała, że bardziej potrzebuje...

„Koszyk Kaczyńskiego” wciąż drożeje. Czy inflacja w końcu przystopuje?
ONS/AdobeStock
Newsy
„Koszyk Kaczyńskiego” wciąż drożeje. Czy inflacja w końcu przystopuje?
Ceny jedzenia rosną w zastraszającym tempie. Ile obecnie kosztuje „koszyk Kaczyńskiego" i kogo na niego stać?

Jarosław Kaczyński bardzo głośno krytykował przed laty rząd za szalejącą inflację . Dziś inflacja jest najwyższa od wielu lat i dalej rośnie w zastraszającym tempie. Mimo to, premier Mateusz Morawiecki twierdzi, że inflacja wcale nie uderza w kieszenie Polaków, ponieważ ceny w polskich sklepach rosną wolniej niż nasze zarobki: Jeśli płace rosną szybciej niż ceny, oznacza to, że możemy kupić więcej, a inflacja jest kwestią, którą należy odnosić do wzrostu wynagrodzeń - powiedział niedawno premier Mateusz Morawiecki. Czy na pewno dotyczy to jednak wszystkich grup społecznych? Ile kosztuje „koszyk Kaczyńskiego"? Jak pokazują najnowsze dane, w sierpniu inflacja sięgnęła rekordowy poziom 5,4 proc. w skali roku, co oznacza, że była największa od 20 lat. Mimo to, szef Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński uważa, że wynagrodzenia Polaków rosną szybciej niż ceny w sklepach, więc nawet tak wysoka inflacja nie ma negatywnego wpływu na kieszenie Polaków. Portal money.pl obliczył, ile kosztuje koszyk Kaczyńskiego. Chodzi o produkty, które szef Prawa i Sprawiedliwości włożył w 2011 roku do koszyka podczas robienia zakupów w niewielkim sklepie osiedlowym w Warszawie. Kaczyński pojawił się w nim z grupą fotoreporterów i próbował upokorzyć Donalda Tuska za to, jak wysokie były za jego rządów ceny w sklepach, wkładając do koszyka najdroższe produkty dostępne w owym sklepie. Kaczyński wybrał siedem produktów: ziemniaki, chleb, jajka, jabłka, piersi z kurczaka, mąka i cukier, za które zapłacił 55 zł 60 gr. Okazuje się, że koszyk podobnych produktów według cen podawanych przez GUS (średnia dla całej Polski) w lipcu 2011 roku kosztował o wiele mniej, bo 39 zł. Pojawia się pytanie o ile zdrożał od tamtego czasu „koszyk Kaczyńskiego"?...