Kobieta zostawiła w spożywczaku sporą sumę pieniędzy. Sklep z Nowej Soli szuka klientki
AdobeStock
Newsy

Kobieta zostawiła w spożywczaku sporą sumę pieniędzy. Sklep z Nowej Soli szuka klientki

„Nasi rodzice nas uczyli, że uczciwość przede wszystkim" - mówi ekspedientka niewielkiego sklepu w Nowej Soli, która stała się bohaterką nietypowego zdarzenia w jednym z tamtejszych spożywczaków.

Takie sytuacje jak ta, to prawdziwa rzadkość w polskich sklepach. Czasami jednak się zdarzają. Właściciele pewnego niewielkiego sklepiku w Nowej Soli szukają klientki, która wyszła ze sklepu zostawiając na ladzie sporą sumę pieniędzy. Jak to się stało?

Magda Gessler odpowiada na pytania

Sklep spożywczy z Nowej Soli szuka klientki

W sklepie spożywczym w Nowej Soli doszło ostatnio do pewnej niecodziennej sytuacji. Pewna klientka robiła w nim zakupy i zapomniała zabrać resztę, którą wydano jej przy kasie. Kobieta zabrała tylko drobniaki a papierowe banknoty pozostawiła na ladzie. Teraz jest poszukiwana przez właścicieli niewielkiego sklepu.

Pani Agata, która pracuje jako ekspedientka w sklepiku Monika na os. Konstytucji 3 Maja w Nowej Soli, rozpoczęła poszukiwania kobiety od umieszczenia ogłoszenia na Facebooku.

Zobacz także

Zakupy spożywcze w Polsce droższe niż w Niemczech?! Za Odrą zarabia się średnio 4 tys. euro miesięcznie

Kobieta wprasza się na stypy

Kobieta chodzi na obce pogrzeby, żeby... się najeść. Ludzie mówią o niej „hiena”

Na profilu Spotted: Nowa Sól opublikowała zdjęcie z monitoringu, na którym widzimy twarz kobiety. Widzimy na nim, że klientka wzięła drobne, które wydała jej ekspedientka, ale zostawiła na ladzie sporą ilość papierowej gotówki. Uczciwa ekspedientka sklepu napisała w poście:

- Zapraszamy Panią z foto po odbiór niemałej reszty.

Internauci bardzo szybko podchwycili wiadomość i zaczęli udostępniać ją na swoich profilach. Pani Agata wyjaśnia, jak doszło do całej tej sytuacji. 

- Zajęłam się czymś, a koleżanka po chwili pyta, czyje to pieniądze. Został też paragon – opowiada pani Agata.

- To już wiedziałam, kogo ostatniego obsługiwałam. To nie jest nasza stała klientka. Znalibyśmy się. Stąd to ogłoszenie. Nie raz się zdarzy, że zagadamy się z klientem i ten wychodzi ze sklepu bez reszty. Wybiegamy przed sklep, wołamy. Ludzie zapominają, zagapią się. To są ich pieniądze. Nasi rodzice nas uczyli, że uczciwość przede wszystkim – mówi pani Agata po czym dodaje, że w życiu by jej nie przyszło na myśl, aby zabrać te pieniądze.

Komuś może brakować do innych zakupów, czy życia codziennego. Człowiek, który zaznał biedy, wie że musi na pieniądze zapracować, wie że inny też człowiek ciężko pracuje na te pieniążki – mówi. 

Klientka robiła zakupy w środę 11 sierpnia, o godz. 12:42. Kupiła m.in. seler, winogrona, śliwki.

Czy uda się ją odnaleźć? 

Źródło: nowasolnaszemiasto.pl

katowice sklep socjalny
AdobeStock
Newsy
Powstał pierwszy sklep socjalny w Polsce. Kupisz tam jedzenie taniej niż w Biedronce i Lidlu
Duże miasto w Polsce postanowiło wyjść naprzeciw potrzebom swoich najuboższych mieszkańców i otworzyło pierwszy w Polsce sklep socjalny. Na czym to polega i czy wszyscy mogą robić w nim zakupy? Trzeba spełniać jedno kryterium.

Skupieni na swoich sprawach i osobistych problemach na co dzień zwykle nie zauważamy ludzi dookoła nas, którzy są naprawdę w dużej potrzebie . Te osoby są praktycznie niewidzialne – nie widzimy lub nie chcemy widzieć ich problemów. Może dlatego, że nie możemy znieść myśli o tym, jak trudne i upokarzające jest codzienne życie, gdy trzeba liczyć każdy grosz i prosić innych o pomoc? Szczególnie teraz, w trakcie pandemii koronawirusa wielu tych potrzebujących ludzi ma jeszcze większe problemy finansowe. Zamykane są miejsca pracy, a fundacje charytatywne mają mniej pieniędzy do dyspozycji. Pierwszy taki sklep w Polsce Miasto Katowice oraz Fundacja Wolne Miejsce wspólnie otworzyły pierwszy w Polsce sklep socjalny. Jest to miejsce, w którym osoby w trudnej sytuacji życiowej mogą zrobić zakupy dużo taniej , niż w innych miejscach. Sprzedawane tam produkty nie są w żaden sposób wybrakowane – fundacja współpracuje z innymi sklepami, które za bardzo niską cenę odsprzedają żywność z krótkim terminem przydatności do spożycia. Zamiast do kosza, trafiają one na półki socjalnego sklepu w Katowicach. Wyjście z biedy jest bardzo trudne. Osoby, które są zmuszone korzystać z pomocy fundacji i innych charytatywnych placówek często odczuwają wstyd, prosząc o paczki z jedzeniem i chemią domową. Dzięki takiemu miejscu, mogą znów poczuć się jak reszta zwykłych ludzi. Sami robią sobie zakupy i planują swój budżet – po prostu uczą się na nowo żyć tak, jak wszyscy. Piotr Kochanek, wiceprezes Fundacji podkreśla, że najważniejszą rzeczą jaką potrzebujący znajdują w tym sklepie jest godność – a tego potrzebują równie mocno, jak pomocy finansowej. Kto może skorzystać? Kryterium, które pozwala zrobić zakupy w tym sklepie to określone dochody....

Tadeusz Rydzyk, ceny w sklepie Rydzyka
Flickr/Pixabay, pau_noia0
Newsy
Ceny w sklepie ojca Rydzka przyprawiają o zawrót głowy. Niewyobrażalne, ile trzeba zapłacić za olej
Ojciec Rydzyk potrafi wzbudzić niemałe sensacje. Jego mieszanie się w sprawy polityczne szokuje i zasmuca. Najnowszym zaskoczeniem są ceny w jego sklepie internetowym.

Ksiądz Rydzyk jest związany z Radiem Maryja, które zrzesza fanów nie tylko religijnych. Jako postać cieszy się duża sympatią. Jest odważny, charyzmatyczny, ale i szokujący. Sklep ojca Rydzyka Do tej pory w sklepie ojca Rydzyka można było znaleźć dewocjonalia, które mogliście zakupić również tuż przy Kościele NMP Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II w Toruniu. Obecnie oferta poszerzyła się o artykuły spożywcze oraz szeroką ofertę przemysłową. Ten sklep to prawdziwa skarbnica produktów! Produkty spożywcze w sklepie Tadeusza Rydzyka Znajdziecie w nim mąki, oleje, a nawet kremy czy przyprawy w cenach, które przyprawiają o zawrót głowy.  W sytuacji szalejącej pandemii i wielu przypadków, w których ludzie wiążą ledwo koniec z końcem, sklep narzucił ogromną marżę na swoje produkty. Ceny zwalają z nóg! Sklep Fundacji Nasza Przyszłość, powiązanej z ojcem Tadeuszem Rydzykiem, zaskakuje coraz bardziej. Poszerzający się asortyment przyprawia momentami o zawał. Miejsce znane z dewocjonaliów pełne jest produktów spożywczych czy kosmetyków w obłędnych cenach. W sklepie znajdziemy między innymi kawę, przyprawy, herbaty i zioła Charakterystyczne dla sklepu są wysokie ceny, choć niektóre produkty są nie byle jakie. Przykładowo za zdrowotne oleje zapłacimy ok. 25 zł. Możliwe, że sklep okaże się strzałem dziesiątkę. Na razie ceny szokują. Jak będzie dalej? Nie zapowiada się na obniżki. Sklep z dewocjonaliami stał się miejscem pełnym różnych składników Jeszcze chwilę temu można było kupić w nim toruńskie pierniki, które miały być formą pamiątki dla przyjezdnych i zwiedzających. Toruń to w końcu przede wszystkim pierniki. Oprócz tego wśród bogatej oferty...