Boczek i bekon to dwie zupełnie inne rzeczy. Czym się różnią?
Pixabay
Newsy

Kierowca tira z Ełku ukradł 130 kilogramów boczku. Co chciał zrobić z taką ilością mięsa?

Pewien kierowca tira dopuścił się kradzieży 130 kilogramów boczku. Mężczyzna został zatrzymany przez policję i usłyszał już zarzuty.

Pewien 45-letni mężczyzna z Ełku (woj. warmińsko-mazurskie) pracuje jako kierowca tira. Kilka dni temu został zatrzymany przez policję, po tym jak dopuścił się kradzieży dużej ilości mięsa. Mężczyzna miał przewieźć za granicę ogromny ładunek mięsa – łącznie było jego kilkanaście ton. Ełczanin postanowił złamać zabezpieczenia w naczepie pojazdu i przywłaszczyć sobie pewną część mięsa, którą zapakował do swojego prywatnego samochodu.

- Mężczyzna jako kierowca miał zawieźć kilkanaście ton mięsa za granicę Polski. Wcześniej jednak złamał zabezpieczenia w naczepie pojazdu - chłodni, dostał się do jej wnętrza i ukradł ponad 130 kilogramów boczku - poinformowała lokalna policja.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Ile było warte skradzione mięso?

Przywłaszczone przez mężczyznę mięso było warte ponad 2 tysiące złotych:

- W konsekwencji 45-latek usłyszał zarzut kradzieży z włamaniem. Mięso o wartości wycenionej na ponad 2 tys. zł zostało odzyskane - podała oficer prasowa policji w Ełku.

Najwidoczniej mężczyzna uznał, że nikt nie zauważy, że z załadunku zniknęło jakieś mięso:

- Być może wydawało mu się, że nikt nie zauważy takiej „drobnej” różnicy w ładunku. Jednak jego przełożeni zauważyli pewne nieprawidłowości, a policjanci zatrzymali tego mężczyznę. Kodeks karny za przestępstwo kradzieży z włamaniem przewiduje karę do 10 lat pozbawienia wolności. Konsekwencje wobec pracownika może wyciągnąć również jego pracodawca - informuje policja w Ełku.

Zobacz także
Skwarki z boczku

Czy można wytapiać skwarki z dodatkiem boczku? Uważajcie, by nie zmarnować kawałka słoniny

Krupnik

Najlepszy przepisz na polski krupnik na wędzonym boczku. Takiej treściwej i smacznej zupy jeszcze nie jedliście

Dlaczego warto ograniczyć jedzenie boczku?

Boczek sam w sobie uznawany jest za przysmak, ale jego częste spożywanie może mieć zgubne skutki dla zdrowia.

Boczek powstaje z wieprzowiny, ale można też znaleźć podobne produkty, takie jak np. boczek z indyka. Mięso to zwykle jest poddawane procesowi peklowania, podczas którego jest moczone w roztworze soli, azotanów, a czasem cukru. W większości przypadków boczek trafia później do wędzarni.

Peklowanie i wędzenie to sposoby na konserwację mięsa. Sprawiają również, że boczek ma charakterystyczny smak i czerwony kolor. Dodanie soli i azotanów sprawia, że mięso jest nieprzyjaznym środowiskiem dla rozwoju bakterii. W rezultacie boczek ma znacznie dłuższy okres przydatności do spożycia niż np. świeża wieprzowina.

Boczek nie jest niestety zbyt zdrowy, ponieważ: 

  • jest bogaty w tłuszcze nasycone i cholesterol
  • spożywanie dużej ilości bekonu, podnosi ciśnienie krwi u osób wrażliwych na sól
  • może zwiększać ryzyko raka żołądka
  • smażony boczek jest bogaty w nitrozoaminy, które są rakotwórcze

Badania konsekwentnie wskazują na związek między spożyciem przetworzonego mięsa, a chorobami serca i kilkoma rodzajami raka. Jeśli spożywacie je regularnie, postarajcie się je ograniczyć. 

Źródło: wydarzenia.interia.pl, healthline.com

policja coca cola kradną
Adobe Stock
Newsy
Policja ostrzega: nie zostawiajcie coli i innych napojów w aucie. Możecie tego gorzko pożałować
Takiej historii jeszcze nie słyszeliście. Okazuje się, że po wyjściu z samochodu powinno zabierać się nie tylko kosztowności i dokumenty…

Od kiedy stróże prawa zaczęli martwić się o colę i inne słodkie napoje obywateli?  Uważajcie – zaraz zrobi się trochę śmieszno, trochę straszno. Wrocław. Kierowca ciężarówki Iveco zaparkował swój samochód na jednej z uliczek Starego Miasta i odszedł na kilkadziesiąt minut. Po powrocie przecierał oczy ze zdumienia. Zobaczył wybitą szybę, a dalszego ciągu wydarzeń mógł się już tylko domyślać. Czego nie powinno zostawiać się w zamkniętym samochodzie? Doszło do kradzieży kosztowności o wartości około 350 zł. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że na liście strat widnieje także butelka z coca-colą… Jak do tej pory nie udało znaleźć się spragnionego włamywacza. Funkcjonariusze podjęli w tym celu odpowiednie czynności. Wrocławscy stróże prawa nie mieli więc wyjścia i wystosowali kolejny już apel do kierowców o zachowanie ostrożności przy wysiadaniu z auta. Przypomnijmy więc: w pierwszej kolejności należy sprawdzić, czy w samochodzie zostały jakieś drogie przedmioty, czyli portfele, telefony, biżuteria itd. Do tej wyliczanki policjanci dodali także… słodkie napoje. Tak, to nie żart. Policja wliczyła gazowane napitki do listy drogocennych przedmiotów, których nie powinno się zostawiać na widoku. Dlaczego coca-cola stała się tak droga? Czy 2-litrowa butelka może okazać się skuteczną przynętą dla złodzieja? Niestety, ale od 2021 roku wiele wskazuje na to, że już tak. Wszystko oczywiście przez nagły wzrost cen coca-coli, fanty, czy mirindy po wprowadzeniu niesławnego podatku cukrowego. W jego wyniku ceny słodkich napojów poszybowały w górę nawet o 40%. Szczególnie widoczne jest to na stacjach benzynowych. Wprowadzenie podatku cukrowego wywołało odpowiednie reakcje polskiego społeczeństwa. Długo nie trzeba...

Mężczyzna dzień w dzień pił "energetyki". Nie uwierzycie, co stało się z jego organizmem
Adobe Stock
Newsy
Mężczyzna dzień w dzień pił „energetyki”. Nie uwierzycie, co stało się z jego organizmem
Mają pobudzać, wyostrzać uwagę i dodatkowo jeszcze smakować. Napoje energetyczne mogą być jednak niezwykle niebezpieczne.

Popularne energetyki to częsty wybór dla osób przemęczonych, zestresowanych i ciężko pracujących. Mało kto jednak wie, że tak na dobrą sprawę często przynoszą one efekt odwrotny od oczekiwanego. By się o tym przekonać, wystarczy spojrzeć na listę ze skutkami ubocznymi spożywania napojów energetycznych. Zwłaszcza w dużych ilościach. Jak napoje energetyczne wpływają na zdrowie człowieka? Działają odwadniająco Przyspieszają akcję serca (tachykardia) Podnoszą poziom hormonu stresu, czyli kortyzolu Po fazie krótkotrwałego pobudzenia, wywołują zmęczenie Przyczyniają się do powstania problemów z koncentracją Wywołują bóle głowy, klatki piersiowej i zmęczenie Uzależniają To jednak nie wszystko. Okazuje się, że nadmierne spożywanie napojów energetycznych może przyczynić się do jeszcze gorszych uszkodzeń organizmu. W jaki sposób mogą działać napoje energetyczne? Przekonał się o tym pewien Amerykanin. Niejaki Dean Warren był kulturystą. Oprócz tego, że dziennie pochłaniał blisko 10 tys. kalorii, to dodatkowo „zalewał” to pokaźną dawką napojów z cukrem, tauryną, guaraną i kofeiną. Warren miał ponoć pić nawet dwie puszki tego okropnego napoju na godzinę, zwłaszcza w okresie ciężkich treningów. Niestety mężczyzna ten zmarł po ciężkiej chorobie. Przyczyn początkowo upatrywano w jego niezbyt zdrowej diecie. Tymczasem prawdziwego powodu zgonu lekarze dopatrzyli się zupełnie gdzie indziej. Powodem były „energetyki”… Czy napoje energetyczne mogą wywołać raka? To właśnie napoje energetyczne sprzedawane nie tylko w puszkach, ale i w ciemnych butelkach, przyczyniły się do tego, że mężczyzna zapadł na raka wątroby. Złośliwy nowotwór spustoszył organizm Amerykanina. Przeprowadzona chemioterapia...

Gotujmy.pl/Beatris, ONS
Newsy
Te obłędne zrazy poleca sam Krzysztof Krawczyk. Podajemy przepis. Są genialne
Krzysztof Krawczyk wie, co dobre. Oto przepis na przepyszne zrazy wołowe z ciekawym wnętrzem. Spróbujcie sami!

Zrazy wołowe, a tak właściwie rolady, to kulinarna wizytówka Górnego Śląska. W Katowicach, Chorzowie, Zabrzu i okolicach, podaje je się z obowiązkową modrą kapustą i kluskami śląskimi. Dzisiaj przybliżmy wam przepis na zrazy, który poleca gwiazdor muzyki rozrywkowej - Krzysztof Krawczyk. Autor „Byle było tak” czy „Bo jesteś ty”, urodził się na Górnym Śląsku, ale jego rodzina wyjechała z Katowic, jak mały Krzysio miał zaledwie roczek. Gdzieś w panu Krzysztofie musiała zostać część „śląskości” – być może stąd właśnie jego sympatia do tamtejszej kuchni. Obłędne zrazy polecane przez Krzysztofa Krawczyka koniecznie podawajcie więc zgodnie z tradycją, a więc z kluskami i z kapustą. Pora na przepis Kluczem do przygotowania smacznych, kruchych zrazów będzie odpowiedni wybór mięsa wołowego. Bez tego ani rusz. Postarajcie się wybrać okazały kawałek wołowiny i rozbić z niego dość cienkie kotlety, w które zawiniecie m.in. ogórka i paprykę. Mięso powinno być odpowiednio kruche. Wybierzcie więc antrykot lub łatę. Z takiego dorodnego kawałka na pewno wyjdą wam wspaniałe zrazy. Zgłodnieliście już? Zanim przystąpicie do przygotowania zrazów, powinniście przygotować sobie przepisy na modrą kapustę. Możecie wykorzystać przepis znajdujący się pod tym linkiem:  Tak na Śląsku robi się modrą kapustę. Doskonała nie tylko do rolady i klusek Z kolei o kluskach śląskich więcej przeczytacie w tym miejscu:  Robiąc ciasto na kluski śląskie dodajecie jajko? Doświadczone kucharki mówią, że… Przepis na zrazy wołowe: Składniki: 50-60 dag dobrego mięsa wołowego 10 dag boczku 2 cebule 2 papryki 2 kiszone ogórki Łyżka mąki Olej Szklanka bulionu Sól...

Szokujące odkrycie pod Legnicą! Przez 28 lat był karmiony resztkami i traktowano go jak niewolnika!
AdobeStock
Newsy
Szokujące odkrycie pod Legnicą! Przez 28 lat był karmiony resztkami i traktowano go jak niewolnika!
Historia tego mężczyzny chwyta za serce. Takie straszne rzeczy miały miejsce dosłownie pod naszym nosem!

Niech historia pana Mikołaja będzie dla wszystkich przestrogą. Ciężko uwierzyć w to, że taki los spotkał go w naszym kraju. Na szczęście wszystko skończyło się dobrze, choć straconych lat nikt mu nie odda. Przeczytajcie tę wzruszającą historię. Historia Mikołaja Jerofiejewa Mikołaj Jerofijew przyjechał do Polski z Rosji w 1989 roku. Miał on wtedy 28 lat i obsługiwał żołnierzy stacjonujących pod Bolesławcem na Dolnym Śląsku. Cztery lata później wojsko Armii Czerwonej opuściło Polskę, ale Mikołaj postanowił pozostać na terenie naszego kraju i rozpocząć tu pracę. Trafił bardzo niefortunnie. Rozpoczął prace na jednej z ferm drobiu na Dolnym Śląsku, w Lisowicach koło Legnicy. Został tam przywieziony przez mężczyznę u którego pracował wcześniej. Mikołaj Jerofijew przebywał i pracował w Polsce nielegalnie, więc nie mógł liczyć na specjalne warunki. Mimo wszystko, liczył on na ludzką uczciwość i jak każdy człowiek chciał otrzymywać za swoją prace wynagrodzenie, które pozwoliłoby mu godnie żyć. Niewolnicza praca Rosjanina Małżeństwo, które prowadziło kurzą fermę, nie było dla Mikołaja łaskawe. Alicja i Jan Ś. nie wykazywali się empatią w stosunku do pracownika. Traktowali go wręcz jak niewolnika. Był zmuszany do pracy Nie otrzymywał za nią wynagrodzenia Spał w brudnym pomieszczeniu Jego dobytek stanowiła prycza ze śmierdzącym materacem Karmiono go resztkami ze stołu. Często brudnymi, zgniłymi, spleśniałymi i rakotwórczymi Jak potoczyła się historia Pana Mikołaja? Rosjanin nie uciekał z fermy, bo bał się deportacji. Spędził na niej w sumie 23 lata. Właściciele zabrali mu dokumenty i grozili, że zadzwonią po policję lub straż graniczną, gdy nie będzie się stosował do ich poleceń. W Rosji nie miał żadnych krewnych ani rodziny, wizja...