Jak gotować bób, żeby nie wzdymał? Do wody musicie dodać ten składnik
Flickr
Newsy

Jak gotować bób, żeby nie wzdymał? Do wody musicie dodać ten składnik

Bób jest smaczny i zdrowy, ale ma jedną wadę – dla wielu osób jego zjedzenie kończy się wzdęciami i kłopotami trawiennymi. Znamy sposób na ugotowanie bobu w taki sposób, by nie wzdymał i był nieco bardziej lekkostrawny.

Pozytywne walory zielonych nasion bobu są znane nawet małym dzieciom. Bób cenili sobie bardzo starożytni Rzymianie. Szkoda, że wielu z nas zapomina o jego właściwościach nawet w bobowym sezonie – są nim letnie miesiące, czyli czerwiec, lipiec i sierpień.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Czy wszyscy mogą spożywać bób?

Często powodem, dla którego wielu rezygnuje ze spożywania i przyrządzania bobu, jest jego wzdymające działanie. To prawda, bób nie jest stworzony dla wszystkich – może źle działać na osoby z osłabionymi nerkami czy też na cukrzyków.

Jednak dobrze ugotowane i przygotowane nasiona tej zielonej rośliny strączkowej nie powinny aż tak mocno powodować nieprzyjemnych wzdęć i kłopotów trawiennych u osób podatnych na tego typu problemu.

Zobacz także
Ile gotuje się kalafior? Dużo krócej niż myślicie

Ile gotuje się kalafior? Dużo krócej, niż myślicie

Jak wybrać najlepsze ogórki do kiszenia?

Jak wybrać najlepsze ogórki do kiszenia? Liczy się nie tylko wielkość, ale też kształt i odmiana

Jak ugotować bób, żeby nie wzdymał?

Gotowanie bobu w taki sposób, by uniknąć potem kłopotów ze wzdęciami nie jest trudne. Wystarczy, że zastosujecie jeden z podanych poniżej sposobów:

  • Pierwszy sposób gotowania bobu przewiduje dodanie do gotujących się w wodzie nasion gałązki kopru świeżo zerwanego z pola
  • Kolejny patent sprowadza się do dodania do gotującego się bobu łyżeczki kminku, który jak wiadomo, wykazuje działanie przeciw wzdymające (dodaje się m.in. do gotowanej kapusty czy bigosu)
  • Ostatni ze sposobów jest „najmniej inwazyjny”, jeśli chodzi o wpływ na smak ugotowanych nasion – chodzi o moczenie bobu przed gotowaniem i solenie go dopiero pod koniec gotowania. W przeciwieństwie do gotowania fasoli czy grochu, bobu nie trzeba moczyć przez kilkanaście godzin – wystarczy zalanie zielonych nasion gorącą wodą na ok. 1-2 godziny

Jak kupić najlepszy bób i jak długo go gotować?

Jeśli chcecie dowiedzieć się, jak kupić najlepszy bób i w jakiej porze roku jest on najsmaczniejszy i najtańszy, koniecznie sprawdźcie nasz poprzedni artykuł na ten temat.

Jeżeli nie macie zbyt dużo doświadczenia z gotowaniem tej zielonej rośliny strączkowej, sprawdźcie artykuł na temat tego, ile minut powinno się gotować bób.

Czytaj także:

Warzywa rozgotowane
Adobe Stock
Newsy
Wasze warzywa są rozgotowane i mają „papkowaty” smak? Jest na to sposób. Wystarczy, że wrzucicie je do...
Nie ma nic gorszego podczas gotowania obiadu jak rozgotowane warzywa. Nigdy nie uda nam się zachęcić najmłodszych do jedzenia takiej papki!

Mamy sposoby na odpowiednie gotowanie warzyw. Bez tego nie wyjdzie nam ani żaden sos, ani żadna sałatka. Rozgotowane warzywa to nie tylko wygląd paskudnej brei i kompletny brak jakiegokolwiek smaku. To także produkt zupełnie wypłukany z witamin i składników odżywczych. Mało wody, dużo smaku Nie ma co więc owijać w bawełnę. Zbyt długo gotowane warzywa zostawmy dla maleńkich dzieci, a także dla osób przechodzących rekonwalescencję po poważnych chorobach przewodu pokarmowego. Jeżeli nie mamy kłopotów zdrowotnych, powinniśmy jeść warzywa gotowane al dente. Czyli gotować je na ząb – tylko tyle, ile potrzeba by należycie zmiękły. Kolejną zasadą, którą należy bezwzględnie przestrzegać jest nieużywanie zbyt dużej ilości wody do gotowania. Naszą włoszczyznę na sosy, do sałatek i do zwykłych obiadów, powinniśmy gotować w jak najmniejszej ilości wody – dzięki temu unikniemy wypłukania witamin i składników odżywczych. Zdrowie i oszczędności Oprócz tego pamiętajmy jeszcze o jednej rzeczy. Gotowanie warzyw odbędzie się we właściwy sposób, jeżeli wrzucicie je do wrzącej wody. Zalewanie warzyw zimną wodą i następnie wstawianie ich na gaz to nawyk, który przyplątał się do nas wraz z gotowaniem ziemniaków. Takie podejście nie robi dobrze naszym warzywom. Ugotują się tak jak należy, kiedy wrzucimy je do gorącej wody. Przy okazji zaoszczędzimy na czasie. Na gazie zaoszczędzimy także, gdy przykryjemy gotujące się warzywa pokrywką i nieco zmniejszymy gaz na kuchence.

Jajka gotowane
Pixabay/ivabalk
Newsy
Jest genialny trik by jajka nie pękały podczas gotowania. Będą się także łatwo obierać
Jajka są przede wszystkim źródłem pełnowartościowego białka, łatwo przyswajalnego przez organizm. Od lat mamy do nich słabość. Macie problemy z ich gotowaniem? Znamy rozwiązanie.

Jak gotować jajka, by nie pękały i łatwo się obierały? Posłuchajcie małej podpowiedzi. Ciekawe, czy wiecie o co chodzi? Białko jak żadne inne Jajko to białko wzorcowe, zawierające wszystkie niezbędne aminokwasy. Organizm nie potrafi ich sam wyprodukować w odpowiednich ilościach.  Jajka to również bogate źródło witaminy A, E, D i K oraz witamin z grupy B i składników mineralnych: fosforu, potasu, sodu, wapnia, żelaza, magnezu, miedzi, cynku oraz selenu. Wcale nie takie łatwe Gotowanie jajek wcale nie jest sprawą oczywistą. Jajka najczęściej pękają właśnie podczas gotowania. Przez ubytki w skorupach trudno je potem obrać. Cały proces może was kosztować sporo nerwów. Na szczęście istnieje kilka sposobów, żeby zrobić to w sposób sprawny i zachowując spokój! Skorupka w kawałkach Jedną z nieprzyjemnych rzeczy, jaka może zdarzyć się podczas gotowania jajek, jest pęknięcie skorupki i wypłynięcie zawartości do wody. Taki efekt powoduje wkładanie do wrzącej wody zimnych, dopiero co wyciągniętych z lodówki jajek. Duża różnica temperatur sprawia, że skorupka nie ma wyjścia, musi pęknąć pod naporem gorąca. Jeśli chcemy ugotować jajka np. na kolację, warto wyciągnąć je z lodówki co najmniej pół godziny przed gotowaniem.  Nakłucie, które ma znaczenie Szefowie kuchni co i raz zdradzają sztuczki, dzięki którym nasze gotowanie staje się proste i przejrzyste. Jedna z nich dotyczy gotowania jajek. Nie uwierzycie! Polega ona na włożeniu jajka do gotującej się wody z pewnym specyficznym nakłuciem.  Wystarczy zaokrągloną część jajka przebić igłą lub pinezką. W miejscu tym znajduje się pęcherzyk powietrza. Przekłucie go pozwala zmniejszyć ciśnienie i tym samym zahamować pęknięcie skorupki....

gessler sklep
ONS
Gwiazdy
Nie uwierzysz, ile kosztuje mąka w sklepie Magdy Gessler. Oniemiejesz, gdy dowiesz się, z czego jest
Magda Gessler słynie z zamiłowania do dobrej kuchni. Wszyscy wiedzą, że jej sposób na doskonałe jedzenie to nieoszczędzanie na składnikach. Jednak czy wszystkich byłoby stać na produkty z jej własnego sklepu?

Magda Gessler znana jest z ogromnej wiedzy na temat gotowania i żyłki do interesów. Prowadzi własne restauracje oraz sklep z żywnością. Nie uwierzycie, ile kosztuje u niej mąka i z czego jest zrobiona! Podpowiadamy – nie ma w niej złota ani platyny, ale i tak skład robi wrażenie. Włoskie specjały Sławna restauratorka prowadzi sklep, w którym można kupić przyprawy, dodatki i jedzenie typowe dla włoskiej kuchni. Reklamowane są wyjątkową jakością, dlatego cena jest odpowiednio wysoka. Jednak niektóre ceny naprawdę zwalają z nóg! Na przykład mąka w tym sklepie kosztuje aż 52,90 zł za kilogram ! Z czego ona jest zrobiona? Jak się okazuje, ta niezwykła mąka składa się w całości z suszonych kasztanów. Nie zawiera glutenu, laktozy ani innych dodatków, dlatego jest całkowicie bezpieczna dla wegan. Co jeszcze możemy znaleźć w tym sklepie? Luksusy w sklepie Magdy Gessler Kasztanowa mąka to nie jedyny produkt w tym sklepie, którego cena wskazuje na wyjątkową ekskluzywność. Możemy w nim znaleźć także: Trufle w oliwie za jedyne 64 zł za 100 g, czyli 640 złotych za kilogram! Ser picorino z pistacjami za 82 zł za kilogram Miód wrzosowy – 78 zł za kilogram Jednak większość produktów sprzedawanych w sklepie Magdy Gessler ma dość rozsądne ceny. Na przykład 20 złotych za 10 sztuk oscypków nie wydaje się być zbyt wygórowaną ceną. Możemy też kupić tam koncentrat pomidorowy czy kapary prosto z Włoch, a ceny tych produktów nie przekraczają 15-20 złotych.

Ostry smak, papryczka chili
Pixabay/englishlikeanative
Newsy
Wyszło ci zbyt ostre danie? Spokojnie, dzięki tym prostym sposobom uratujesz je z łatwością
Każdemu zdarzają się kulinarne wpadki. Często bywa, że dosypujemy więcej przypraw niż byśmy chcieli. Jest na to sposób!

Gotowania można się nauczyć, ale każdemu, nawet najbardziej wytrawnemu kucharzowi, mogą przytrafić się potknięcia. O ile nie stracimy głowy i będziemy praktykować kilka prostych sztuczek, opanujemy sytuację szybciej niż się zaczęła. To aż takie proste! Słodki, słony Potrawy można zepsuć na kilka sposobów. Między innymi możemy danie przesolić lub dorzucić do ciasta za dużo cukru. Najgorzej, jeśli zmienimy jego smak w skali ostrości. Czasami wystarczy chwila nieuwagi, by do garnka wsypać zbyt dużo pikantnej przyprawy. Nie każdorazowo udaje się również w precyzyjny ocenić moc i pikanterię wybranego składnika. To może zdarzyć się każdemu. Produkty bywają też kapryśne, inaczej zachowują się podczas gotowania te świeże, inaczej te, które leżą w domowej spiżarce tygodniami. Stanowczo za ostro Ważne, by wiedzieć, jak poradzić sobie w podobnej sytuacji. Sposobów na uratowanie potraw jest co najmniej kilka. Coraz bardziej lubimy ostre potrawy. Jednak podczas ich gotowania zdarza nam się przesadzić. Często danie, które właśnie przyrządzaliśmy, ląduje do kosza. Niesłusznie! Na złagodzenie ostrego smaku działają pewne sprytne metody. Dzięki nim, gdy następnym razem ręka zadrży ci wsypując do dania za dużą ilość pieprzu lub chili, bez żalu i lęku szybko uda ci się je uratować.  Listę podpowiedzi znajdziesz poniżej.   Dodawanie większej ilości składników. Ten sposób jest niezwykle skuteczny. Na pewno na desce do krojenia zostało kilka warzyw, które wykorzystujesz do zrobienia dania. Jeśli danie jest zbyt pikantne, dodaj więcej składników, chociażby warzyw, które złagodzą smak przypraw. Jeśli przesadnie przyprawiliśmy ryż lub makaron, dodajmy do sosu odrobinę pokrojonej w cienkie paski słodkiej papryki. Warzywo...