Czy Donald Tusk zniesie „500 Plus”? Dla wielu rodzin to jedyna szansa na chleb
ONS/AdobeStock
Newsy

Czy Donald Tusk zniesie „500 Plus”? Dla wielu rodzin to jedyna szansa na chleb

Program „500 Plus” to dla wielu polskich rodzin jedyna szansa na godne życie. Czy Donald Tusk doprowadzi do jego zniesienia?

Donald Tusk ponownie wkracza do polskiej polityki. Lider Platformy Obywatelskiej wziął w niedzielę udział w konferencji prasowej, w trakcie której odpowiadał na pytania dziennikarzy. Jeden z nich zapytał go, co sądzi na temat programu społecznego „500 Plus”. Co mu odpowiedział nowy lider PO?

Magda Gessler odpowiada na pytania

Stosunek Donalda Tuska do programu „500 Plus”

W niedzielę powracający na polską scenę polityczną Donald Tusk spotkał się z dziennikarzami, by przez 1,5 godziny odpowiadać na ich pytania. Jedno z nich dotyczyło programu społecznego „500 Plus”. Program „Rodzina 500+" wszedł w życie 1 kwietnia 2016 roku a jego trzy główne założenia to:

  • poprawa sytuacji demograficznej
  • redukcja ubóstwa wśród najmłodszych
  • inwestycja w rodzinę

W ramach programu każda rodzina posiadająca dzieci, co miesiąc aż do ukończenia 18. roku życia dziecka, pobiera świadczenie wychowawcze w wysokości 500 zł na jedno dziecko, bez względu na dochód osiągany przez rodzinę. Co więcej - ostatnio pojawiły się głosy, że kwota ta może zostać podniesiona do 800 zł na dziecko. 

Zobacz także
Wiceminister: „Klasa średnia zarabia ok. 4 tys. zł. brutto”. A wy ile macie na jedzenie i przeżycie?

Wiceminister: „Klasa średnia zarabia ok. 4 tys. zł. brutto". A wy ile macie na jedzenie i przeżycie?

Dlaczego powstaje tyle Żabek? Można zarobić całkiem spore pieniądze. Sprawdźcie ile!

Dlaczego powstaje tyle Żabek? Można zarobić całkiem spore pieniądze. Sprawdźcie, ile!

Czy Donald Tusk wesprze inicjatywę partii rządzącej PiS?

Stanowisko polityka jest bardzo jasne i konkretne.

Nikt nikomu nie zabierze 500 Plus. To, co dała poprzednia władza, zostanie utrzymane. Temat jest zamknięty – powiedział podczas niedzielnej konferencji.

Zapytany, czy żałuje, że sam nie zdecydował się wprowadzić programu „500 Plus”, odpowiedział:

Nie, nie żałuję, że nie wprowadziłem 500 Plus. Liczyłem wtedy, na co Polskę stać, a na co nie – powiedział lider PO.

W trakcie konferencji jeden z dziennikarzy TVP Info przypomniał Tuskowi, jak jakiś czas temu główny ekonomista PO, prof. Andrzej Rzońca stwierdził, że „500 Plus" powinno zostać zlikwidowane, jednak polityk nie odniósł się do tych słów.

Źródło: money.pl, gazeta.pl

ZUS przejmuje obsługę 500+. Urzędnicy nie będą wypłacać świadczeń? Co z chlebem dla polskich rodzin?
AdobeStock
Newsy
ZUS przejmuje obsługę 500+. Urzędnicy nie będą wypłacać świadczeń? Co z chlebem dla polskich rodzin?
Program społeczny 500+ zostanie przejęty przez ZUS. Czy może się to wiązać z ograniczeniami w wypłacaniu świadczeń?

Program 500+ wszedł w życie 1 kwietnia 2016 roku a jego trzema głównymi założeniami była: poprawa sytuacji demograficznej, redukcja ubóstwa wśród najmłodszych oraz inwestycja w polską rodzinę. Mimo iż program ten nie przyczynił się do poprawy dzietności w Polsce, rzeczywiście znacząco podniósł poziom życia wielu polskich rodzin. W ramach programu 500+ każda rodzina posiadająca dziecko, co miesiąc aż do ukończenia 18. roku życia dziecka, ma pobierać świadczenie wychowawcze w wysokości 500 zł na jedno dziecko, bez względu na swój miesięczny dochód. Ostatnio pojawiły się nawet głosy, że kwota ta może zostać podniesiona do 800 zł na dziecko. Nie da się ukryć, że program 500+ jest jednym z największych filarów, na których spoczywa popularność rządzącego z koalicjantami Prawa i Sprawiedliwości. Czy wkrótce jednak będziemy musieli się liczyć z ograniczeniami w wypłacaniu 500+? ZUS przejmuje obsługę 500+ W mediach pojawiła się właśnie informacja, że ZUS przejmuje obsługę 500+. Już 1 stycznia 2022 roku pracownicy Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, przejmą kontrolę nad tym programem. Już teraz za to mówi się o tym, że trzeba się będzie liczyć z problemami w jego wypłacaniu, ponieważ bardzo możliwe, że przeciążeni obowiązkami urzędnicy Zakładu rozpoczną strajk. Przypomnijmy, że pracownicy ZUS-u zajmują się już tarczami, 13. i 14. emeryturami oraz programem Dobry start. Czy podołają wyzwaniom, jakie niesie za sobą obsługa programu 500+? Dlaczego rząd przekazuje obsługę 500+ ZUS-owi? Rząd zdecydował się na przekazanie obsługi programu 500+ z Ośrodków Pomocy Społecznej do ZUS-u z jednego, głównego powodu. Automatyzacja procesów wypłacania pieniędzy ma przynieść oszczędności. Już oszacowano, że w ciągu dekady...

Szalony eksperyment Janusza Korwina-Mikke. Będzie jadł tylko to przez miesiąc
januszkorwinmikke/Instagram
Newsy
Szalony eksperyment Janusza Korwina-Mikke. Będzie jadł tylko to przez miesiąc
Polityk Konfederacji Janusz Korwin-Mikke rozpoczyna kontrowersyjny eksperyment, który na bieżąco relacjonuje w internecie. Ciekawi efektów?

Januszowi Korwin-Mikke nie można odmówić fantazji. Jeden z liderów Konfederacji znany jest ze swoich kontrowersyjnych wypowiedzi i poglądów, z którymi się szczególnie nie kryje. Czasami wywołuje tym tylko lekkie poruszenie, a czasami musi się liczyć z konsekwencjami. W kwietniu tego roku Korwin-Mikke został ukarany dwukrotnie naganą przez Komisję Etyki Poselskiej za obraźliwą wypowiedź na Twitterze na temat osób homoseksualnych. Z kolei w 2014 roku Janusz Korwin Mikke został ukarany przez Parlament Europejski za nazwanie młodych i bezrobotnych Europejczyków „Murzynami Europy”. Rok później PE znów analizował jego wypowiedzi po tym, jak Korwin-Mikke podczas swojego wystąpienia powiedział, że kara śmierci powinna zostać przywrócona, a Unia Europejska zniszczona. „Kuracja fastfoodowa” Kilka dni temu Janusz Korwin-Mikke na swoim profilu na Twitterze oświadczył, że rozpoczyna eksperyment z fast foodami . Być może sprawa przeszłaby bez echa gdyby nie to, że wczoraj biuro prasowe Konfederacji zapowiedziało konferencję prasową Janusza Korwin-Mikkego. Polityk pojawił się na Placu Konstytucji w Warszawie z kubełkiem z KFC w ręku i w towarzystwie młodych członków Konfederacji, którzy również zajadali się kurczakami . Swoje wystąpienie Korwin-Mikke rozpoczął słowami: Pewien lekarz z kliniki w Londynie przez miesiąc jadł fast foody i stwierdził, że jest to zabójcze. Przytył o 6,5 kilograma, przybyło mu dziesięć lat i w ogóle to ledwo żyje… On jadł 80 procent fast foodów. Ja postanowiłem przez miesiąc jeść 100 procent fast foodów i pokazać, że nie umrę. Pójdę też do urzędu stanu cywilnego sprawdzić, czy nie przybyło mi 10 lat. Oficjalnie ogłaszam rozpoczęcie eksperymentu z fast foodami!...

Tutaj zrobicie zakupy w niedzielę. Kolejna sieć mówi „nie” rządowemu zakazowi handlu
Adobe Stock
Newsy
Już wkrótce do sklepów wejdzie więcej klientów? Rząd rozważa luzowanie handlu
Pandemia koronawirusa w końcu zwalnia, a rząd decyduje się na luzowanie kolejnych obostrzeń. Teraz politycy poważnie rozważają usprawnienie pracy placówek handlowych.

W świetle aktualnych obostrzeń, wszystkie sklepy mogą wpuszczać określoną liczbę klientów w zależności od powierzchni. W najmniejszych lokalach takich jak np. kioski często mogą to być maksymalnie 2 osoby. Rząd jednak spróbuje poluzować niektóre z obostrzeń. Całkowite otwarcie handlu? „Są możliwe pewne modyfikacje w sprawie luzowania obostrzeń. W tej chwili pracujemy nad takim katalogiem, który można byłoby nieco zmodyfikować. Dzisiaj będę też dyskusje w tym zakresie. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie będzie można jakieś ruchy wykonać. To nie będą duże ruchy, ale mimo wszystko tam, gdzie to jest tylko możliwe, gdzie szukamy tej przestrzeni, to ją wykorzystujemy" - powiedział rzecznik rządu Piotr Müller. Rzecznik poinformował także dziennikarzy, że chodzi tu o „przyspieszanie lub modyfikowanie pewnych limitów” i zaznaczył, że niektóre obszary gospodarki są jeszcze ograniczone restrykcyjnymi obostrzeniami np. właśnie handel. Ograniczona ilość klientów w sklepach Ograniczenia ilościowe funkcjonują nadal także w sklepach budowlanych, meblowych oraz w galeriach handlowych. Na ich terenie należy przestrzegać nakazu zasłaniania nosa i ust, częstej dezynfekcji (najlepiej przed wejściem do każdego kolejnego sklepu) oraz zachowywania dystansu społecznego. Obecny limit w sklepach i placówkach handlowych wielkopowierzchniowych to 1 os. na 15 m kw. Kasjerzy w supermarketach muszą nosić maseczki , a także regularnie dezynfekować miejsce pracy. Źródło: WP Czytaj także: Od 15 maja bez maseczek na wolnym powietrzu. Co z targami i bazarami? Poseł z ugrupowania Hołowni o zakupach w niedzielę. Nie przebiera w słowach! W tych sklepach bez problemu zrobicie zakupy spożywcze w każdą niedzielę. 4 wielkie sieci handlowe ominą zakaz handlu

Ile na „Nowym Ładzie” zyskają pracownicy sklepów? Wiemy, ile zyska kasjer. Dużo czy mało?
AdobeStock
Newsy
Ile na „Nowym Ładzie” zyskają pracownicy sklepów? Wiemy, ile zyska kasjer. Dużo czy mało?
PiS zapowiedział wprowadzenie programu o nazwie „Nowy Ład”. Wiele się zmieni, także w podatkach. Wiemy, ile zyska na tym kasjer.

W sobotę 15 maja Prawo i Sprawiedliwość przedstawiło założenia nowego wieloletniego programu o nazwie „Nowy Ład”. Chodzi tu m.in. o zmiany podatkowe, dzięki którym najbogatsi zapłacą więcej, a pozostała część społeczeństwa wyjdzie na tym neutralnie lub zyska. Ile na „Nowym Ładzie” zyskają pracownicy sklepów? Czym jest „Nowy Ład”? „Nowy Ład”, nazywany również „Polskim Ładem”, to nowy program partii rządzącej PiS, który zapowiada m.in. „reset podatkowy” i podniesienie kwoty wolnej od podatku do 30 tys. zł, natomiast progu skali podatkowej - do 120 tys. zł. Chciałem powiedzieć, że z jednej strony likwidujemy degresywny system podatkowy, a z drugiej strony podnosimy kwotę wolną od podatku do 30 tys. zł – poinformował podczas prezentacji Polskiego Ładu prezes PiS Jarosław Kaczyński. Co to oznacza dla podatników? Po przedstawieniu przez PiS nowego programu, większość Polaków zaczęła się zastanawiać, kto na nim zyska, a kto straci. Ekspert podatkowy Marek Kolibski z kancelarii KNDP, przyznał w rozmowie z PAP, że na programie najlepiej wyjdą osoby, które mają najniższe dochody. Głównie kwotą wolną od podatku, która zgodnie z zapowiedzią wyniesie 2,5 tys. miesięcznie – powiedział dodając, że mimo iż grupa najmniej zarabiających osób w Polsce maleje, to wciąż jest to znacząca część naszego społeczeństwa. Kolibski dodaje, że niezależnie od dochodów, każdy zapłaci podatek dopiero od nadwyżki ponad 2,5 tys. zł. W praktyce oznacza to, że jeśli ktoś zarabia 10 tys. miesięcznie, to te 2,5 tys. będzie miał zwolnione z podatku. Wskazał przy tym, że najbardziej dostaną „po kieszeni" ci, którzy najwięcej zarabiają. Ile zyska na „Nowym...