Zostały wam resztki sosu pomidorowego? Nie wylewajcie go
Pixabay
Newsy

Zostały wam resztki sosu pomidorowego? Nie wylewajcie go

Sos pomidorowy, koncentrat czy pasata to produkty, które często zalegają otwarte w lodówce… Jak zapobiegać ich marnowaniu?

Gdy zużywacie sos lub przecier pomidorowy, rzadko zdarza się, że potrzebujecie idealnie całego słoika. Często więc zostają resztki, które się marnują, psują albo lądują w śmietniku. Jak temu zapobiec? Radzą założyciele aplikacji Too Good To Go, którzy walczą ze zjawiskiem marnowania żywności.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Zero waste - co to takiego?

Filozofia zero waste ma na celu ograniczenie odpadów oraz nadmiaru wyrzucanej żywności. Działa to nie tylko na niekorzyść waszego portfela, ale także środowiska. Warto więc nie tylko przykładać większą wagę do zakupów i zużywać je w jak największym stopniu, ale także zacząć stosować triki konserwujące jedzenie na dłużej np. 4 proste sposoby, dzięki którym przestaniesz marnować jedzenie.

Aplikacja Too Good To Go łączy restauratorów i właścicieli sklepów, którzy sprzedają po okazyjnych cenach paczki z niesprzedaną tego dnia żywnością. Oprócz pośrednictwa w sprzedaży pełnowartościowych resztek, profil aplikacji na Instagramie regularnie podsuwa także sposoby na zużywanie całych produktów np. zapobieganie wyrzucaniu skórek od owoców.

Co zrobić z resztką sosu pomidorowego?

W lodówce stoi puszka z otwartymi pomidorami lub słoik z sosem? Zamiast je wyrzucać, przelejcie pozostały sos do foremek na lód i zamroźcie! Tego typu kostki przydadzą się zawsze wtedy, kiedy nie będziecie mieli czasu na długie gotowanie. Możecie wrzucać je do zup, gulaszy, sosów. Do foremek możecie wrzucić także szczyptę przypraw lub listki ziół (bazylii, rozmarynu czy tymianku). 

Źródło: Instagram

Czytaj też:

Komentarze
obierki z marchewki i pietruszki
Adobe Stock
Newsy Jak wykorzystać obierki z marchwi i pietruszki? Nie wyrzucajcie ich. Zrobicie z nich...
Wraca moda na kuchenny recykling. Dzisiaj wracamy do korzeni i tak jak nasze babcie staramy się wykorzystać wszystkie składniki w maksymalny sposób. Nie wyrzucamy nawet obierek!
Hubert Rój
grudzień 29, 2020

Kiedyś problem odpadów kuchennych niemalże nie istniał. Było tak zwłaszcza na wsiach, gdzie gospodynie oszczędnie gospodarowały składnikami, a resztki zjadały kury, świnie czy psy. W obecnych czasach względnego dobrobytu, długo nie przejmowaliśmy się wyrzucaniem organicznych odpadków do śmietnika. Od niedawna modna stała się jednak kulinarna filozofia "zero waste". Ta anglojęzyczna nazwa określa ruch niemarnowania jedzenia i wykorzystywanie składników w maksymalny sposób. Pomysły na resztki Chipsy z ziemniaczanych łupin to już chyba żadne novum. Pisaliśmy o nich już w jednym z naszych artykułów. Znajdziecie go pod tym linkiem: KLIK! Ciekawym pomysłem wydaje się za to wyczarowanie czegoś z obierek po marchewkach i pietruszkach. Codziennie zużywamy do sałatek i innych dań sporo tych warzyw. Wystarczy kilka pomysłów i problem wyrzucania sterty łupin zniknie. W pierwszej kolejności warto rozważyć zamrażanie łupin. Po co zajmować miejsce w zamrażarce? Tego typu odpadki posłużą jako cenny surowiec do ugotowania bulionu czy nawet pełnowartościowej zupy. Jak z ziemniakami To właśnie pod skórką marchewki i pietruszki kryje się przecież najwięcej smaku, najwięcej wartości odżywczych i najwięcej cennych minerałów. Oprócz mrożenia, możemy także wykorzystać łupiny po marchewce i pietruszce w podobny sposób, w jaki niektórzy wykorzystują obierki po kartoflach. Chodzi nam oczywiście o chipsy. Te przygotowane z włoszczyzny będą miały niezwykle ciekawy smak. Wystarczy jedynie solidnie wyszorować brudne korzenie marchwi i pietruszki, obrać je, a łupiny oblać łyżką lub dwiema łyżkami i oliwy. Nieco soli, pieprzu i czym prędzej do piekarnika! Kilkanaście minut w piecu rozgrzanym do 180 st. C. i voila!

Przeczytaj
jak gotować ziemniaki
Flickr
Newsy Nie wylewaj wody po ziemniakach. Jest niezwykle cenna i ma wiele zastosowań
Została wam woda po ziemniakach? Nie wylewajmy jej do zlewu, tylko wykorzystajmy w jakiś ciekawy sposób. Niektóre mogą was zadziwić!
Hubert Rój
grudzień 06, 2020

W jednym z łódzkich, piłkarskich dowcipów można było usłyszeć, że „ŁKS robi herbatę z wody po pierogach”. Tego typu oszczędność to naturalnie przesada. Ale nic nie stoi oczywiście na przeszkodzie, by wykorzystać inne wody „z odzysku”. W jednym z wcześniejszych artykułów pisaliśmy o tym, jak cenne właściwości ma woda po gotowaniu makaronu. Znajdziecie go klikając w ten link: KLIK! Działajmy jak nasze babcie Tego rodzaju postępowanie wpisuje się nurt bycia eko. Dzisiaj przecież wszyscy chcemy żyć w zgodzie z naturą. Warto więc wykorzystywać „produkty uboczne” naszego gotowania w ciekawy sposób. Takie postępowanie to nie tylko ukłon w stronę dobrobytu przyrody, ale także realny pożytek dla naszego portfela. Mówiąc w skrócie, jest to filozofia zero waste (z j. ang. - zero marnowania). Czyli dokładnie to, co od zawsze robiły nasze zaradne babcie! Dzisiaj przedstawimy wam za to zalety wody po gotowaniu ziemniaków. Na początek ważne zastrzeżenie – nie sólmy naszych kartofli, jeżeli chcemy później korzystać z wody po ich ugotowaniu. Solenie zostawmy na później. Od włosów po zupę Pierwsze ciekawe zastosowanie będzie w sam raz dla pań chcących zadbać o swoje włosy. Woda po ziemniakach to świetna płukanka! Jeśli chcemy, by włosy były lśniące, mocne i żeby łatwo się rozczesywały, to tego typu płukanie będzie jak najbardziej wskazane! Innym „pozakulinarnym” zastosowaniem wody po ziemniakach będzie użycie jej jako nawozu dla naszych kwiatów. W ten sposób dostarczymy naszej domowej zieleni nieco wartości odżywczych, niezbędnych dla szybkiego wzrostu rośliny. Woda z ziemniaków podobnie jak woda po gotowaniu makaronu także sprawdzi się jako środek wspomagający walkę z mocno zabrudzonymi naczyniami....

Przeczytaj
jak wykorzystac resztki wedlin
Flickr
Newsy Co zrobić z resztkami jedzenia po świętach? Kilka kroków i zrobicie z nich co najmniej 5 pysznych dań
Choć święta za pasem, to wraz z końcem świętowania pojawi się kolejny problem - co zrobić z resztkami jedzenia? Można je łatwo wykorzystać na kilka sposobów!
Katarzyna Wyborska
grudzień 22, 2020

Na święta przygotowuje się dosłownie górę jedzenia. Zwyczaj nakazuje przygotować wiele potraw, żeby nikt w Boże Narodzenie nie był głodny! Efekt jest taki, że mimo iż wszyscy goście wrócili do domów o kilka kilogramów ciężsi, to i tak jedzenie zostało. Co z nim zrobić? Istnieje kilka prostych i ciekawych sposobów, by wykorzystać je do innych dań! Sprawdźcie jakie, a nie będziecie musieli w tym roku z wyrzutami sumienia pozbywać się resztek wigilijnych potraw. Mięso i wędliny Z pozostałego po Bożym Narodzeniu mięsa można wyczarować wiele smacznych dań i przekąsek! Warto wypróbować chociażby poniższe pomysły: Omlet, pizza i tarta – świąteczna szynka i kiełbasa sprawdzi się doskonale jako dodatek do tych potraw! Tak naprawdę wszystkie te trzy dania smakują świetnie z jakimkolwiek dodatkiem o wyrazistym smaku, a takie są właśnie wędliny przygotowywane na święta. Leczo – tutaj sprawdzi się kiełbaska. Farsz – choć po świętach wszyscy mają dosyć pierogów, to warto resztki mięs zmielić w maszynce i wykorzystać je do farszu – np. do pierogów, pyz i innych mącznych dań. Smażone mięso z warzywami – w woku lub głębokiej patelni wystarczy zesmażyć wędliny, dodać warzywa, makaron i w pół godziny będziecie mieli smaczny obiad! Jajecznica – chyba nic nie smakuje lepiej, niż jajecznica z cebulką i podsmażonymi wędlinami. Warzywa Zupy – jeśli zostały wam świeże warzywa, których nie udało się wam wykorzystać do świątecznych dań, to warto zrobić z nich smaczną zupę jarzynową albo rosół. Zapiekanki – z warzyw z dodatkiem jajek i wędlin można stworzyć przepyszną i zdrową zapiekankę z piekarnika! Do tego smaczny, domowy sos czosnkowy. Palce lizać! Sałatki – podobnie jak w przypadku zup, świeże...

Przeczytaj
co zrobić żeby cebula się nie przypalała
Adobe Stock
Newsy Za szybko przypala ci się cebula? Jeden prosty trik i nie będzie. Kuchenna rewelacja
Powinna się zeszklić, a wyszło jak zawsze? Przypalona cebula nie smakuje już przecież tak samo. Na szczęście istnieje prosty sposób, by temu zaradzić. Wystarczy jeden składnik!
Weronika Kępa
grudzień 12, 2020

Cebula to podstawa polskiej kuchni. Żaden inny składnik nie wpływa tak pozytywnie na smak jak ona. Dlatego też używamy jej do przyrządzenia niemal każdej potrawy. W końcu cebulę można spotkać nie tylko w przepysznych zupach, ale również jako dodatek do sosów, zapiekanek, makaronów oraz dań mięsnych.  Jak zaradzić przypalaniu cebuli? Przypalona cebula to zmora każdej pani domu. Wrzucona na gorący tłuszcz szybko się przypala. Zdarza się, że po chwili smażenia, zamiast ładnie połyskującego warzywa uzyskujemy czarne, do niczego nienadające się odpadki. Wtedy cały proces, w tym znienawidzone krojenie, trzeba powtarzać od nowa… Na szczęście istnieje w twojej kuchni jedna przyprawa, która jest w stanie w mgnieniu oka zaradzić temu problemowi. Bowiem wystarczy, że przed umieszczeniem cebuli na patelni posypiesz ją niewielką ilością… soli!  Jeśli jednak chcesz zeszklić naprawdę drobno posiekane warzywo, możesz je również obtoczyć w… mące! Oba sposoby sprawią, że twój problem z wciąż przypalającą się cebulą zostanie rozwiązany. Winny może być również sprzęt kuchenny Pamiętaj jednak, że przywierająca do powierzchni patelni i w efekcie zwęglona cebula może być również skutkiem starych naczyń, z których już dawno został zeskrobany teflon. Pomyśl więc nad ich wymianą. Porządna patelnia to podstawa każdej kuchni!  Nowy sprzęt z pewnością nie będzie kurzył się w szafkach. W końcu w okresie zimowym spożywanie cebuli jest niesamowicie ważne. Wzmacnia bowiem funkcjonowanie układu odpornościowego, co potwierdza sama królowa kulinariów, Magda Gessler. Na pewno warto ją więc przyrządzać o wiele częściej.          Wyświetl ten post na Instagramie....

Przeczytaj