Ziemniaki z pędami
Adobe Stock
Newsy

Ziemniaki wypuściły pędy. Czy nadają się jeszcze do jedzenia?

Macie ochotę na chrupiące placki ziemniaczane, a na waszych ziemniakach widzicie wyrastające pędy? Podpowiemy wam, czy jest się czym przejmować.

Pamiętacie ten obrazek ze wsi? Wykopana w ziemi piwnica ogrodowa, a w jej chłodnym i ciemnym wnętrzu sterta kartofli wykopanych jeszcze jesienią…

Powoli takie obrazki przechodzą już do przeszłości. Wieś się wyludnia, a ponadto coraz rzadziej rolnicy sadzą ziemniaki na duża skalę dla własnych potrzeb.

Staliśmy się bardziej wygodni. Nie tylko „mieszczuchy”, ale także i mieszkańcy wiejskich terenów chętnie kupują kartoflane bulwy w sklepach.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Kiełki na ziemniakach

Po zakupie niewielkiej ilości z reguły staramy się zjadać ziemniaki na bieżąco. Czasem jednak trzeba gdzieś je przechować.

Ziemniaki mają to do siebie, że na wysokie temperatury (temperatura pokojowa) i światło reagują w jeden sposób – po prostu zaczynają rosnąć.

Kiełkowanie ziemniaków, czyli wypuszczanie pędów to dość częste zjawisko w naszych kuchniach. Dzieje się tak, gdy nie uda  się znaleźć wystarczająco zacienionego i chłodnego miejsca.

Ten widok nie należy do najprzyjemniejszych, zwłaszcza gdy zabieracie się za przygotowanie obiadu.

Zobacz także
Kupiliście młode ziemniaki i nie umiecie ich obrać? Znamy pewien szybki sposób

Kupiliście młode ziemniaki i nie umiecie ich obrać? Znamy pewien szybki sposób

Czym najlepiej przyprawiać smażone grzyby? Mało kto pamięta o dodaniu tej przyprawy

Czym przyprawiać smażone grzyby? Mało kto pamięta o tym dodatku

Jeść czy nie jeść?

Nasuwa się podstawowe pytanie: czy takie ziemniaki nadają się jeszcze w ogóle do jedzenia?

Mamy dobre wiadomości dla zatroskanych osób. Wystarczy odciąć pędy i dla bezpieczeństwa powycinać fragmenty ziemniaka wokół wyrosłego pędu.

Narośla te zawierają glikoalkaloidy, czyli naturalne roślinne toksyny, które mogą wywołać po zjedzeniu sensacje żołądkowe. Podobnie jak w przypadku zjedzenia kartofli z zielonymi plamkami.

Lepiej więc ich unikać, jednak nie wywołają one bardzo poważnych problemów w małych ilościach. Za to kategorycznie powinno się wystrzegać miękkich, gnijących ziemniaków – takie wyrzućcie natychmiast.

Źródło: haps.pl

jak zrobić puree
Pixabay
Newsy
Dzięki tym składnikom, który każdy ma w lodówce, tłuczone ziemniaki to będzie niebo w gębie
Jak zrobić ziemniaki, które będą puszyste, kremowe i smaczne? My znamy odpowiedź!

Ziemniaki to nieodłączny element polskiej kuchni. Wyobrażacie sobie niedzielny obiad bez tłuczonych kartofli? My też nie! Dziś mamy dla was ciekawe sposoby na doprawienie ziemniaków tak, by wyszły niezwykle smaczne i aksamitne. A może i wy macie swoje własne sekrety na przyrządzenie idealnych ziemniaków? Polski ziemniak Może nie wszyscy wiedzą, ale ziemniaki królują w naszych kuchniach od bardzo niedawna! To warzywo przypłynęło do nas wraz z innymi zdobyczami Nowego Świata kilkaset lat temu, na statkach pierwszych zdobywców Ameryki. Sycące i łatwe w uprawie ziemniaki szybko podbiły Europę, która do tego czasu żywiła się głównie kaszą i zbożami. Wcześniej podstawą polskiej kuchni była właśnie kasza z różnymi dodatkami – najczęściej z warzywami, ponieważ mięso było rarytasem zarezerwowanym dla zamożnych i lepiej urodzonych. Pruski król Fryderyk II Wielki do dziś jest nazywany „królem ziemniakiem”, ponieważ za jego rządów kartofle rosły dosłownie wszędzie – nawet przed królewskim pałacem! Jego celem było rozpowszechnienie uprawy tego warzywa, co niewątpliwie mu się udało. Do dziś na jego grobie w Poczdamie układane są ziemniaczane bulwy. Sposoby na ziemniaki Metod przyrządzania kartofli jest bardzo dużo. Najczęściej spożywane są w formie dodatku do dania głównego i zwykle przygotowuje się je na poniższe sposoby: Tłuczone ziemniaki z masłem, czyli puree, Krojone na ćwiartki ziemniaki gotowane w osolonej wodzie, Ziemniaki w mundurkach, czyli nieobrane i gotowane w całości, Pieczone ziemniaki w piekarniku. Można piec surowe ziemniaki i wtedy będą bardziej suche lub wcześniej je ugotować, pokroić w plastry i upiec z dodatkiem oliwy, Smażone na patelni plastry ziemniaków (zwane talarkami), Domowe chipsy – surowe ziemniaki należy...

Ziemniaki
Adobe Stock
Newsy
Musisz obrać kilka kilogramów ziemniaków? W ten prosty sposób zrobisz to w błyskawicznym tempie
Obieranie ziemniaków to bardzo żmudna praca. Wiedzą o tym doświadczone gospodynie domowe. Zwłaszcza te z całą armią domowników do wykarmienia. Jak łatwo sobie z tym poradzić?

Nieprzypadkowo używamy słowa „armia” we wstępie do tego artykułu. Panowie, którzy odbyli obowiązkową do niedawna służbę w wojsku, na pewno wiedzą już, o co chodzi. Co takiego? Chodzi tu oczywiście o obieranie kartofli dla kolegów z jednostki. Służba na kuchni nie należała wcale do ulubionych zajęć żołnierzy. I nie ma w tym nic dziwnego – nikt z nas nie lubi przecież ślęczeć w nieskończoność z nożem w jednej ręce, a z bulwą ziemniaczaną w drugiej. Jako się rzekło, niektóre panie domu mają podobne przeżycia nie w jednostce wojskowej, a po prostu w swojej kuchni. Mąż zaraz wraca z pracy, dzieci przebierają nogami czekając na obiad, a ziemniaki same się nie obiorą… Ekspresowe obieranie Mamy na to sposoby. Jednym z nich jest kupno specjalnej obieraczki albo specjalnej maszynki do obierania. Ale zaraz, zaraz. Po co na darmo wydawać pieniądze? Jest jeszcze łatwiejszy sposób. Aż dziw bierze, że tak rzadko go stosujemy. O co chodzi? Gotujmy ziemniaki w mundurkach! Spokojnie, nie będziemy musieli zmieniać naszych żywieniowych przyzwyczajeń. Tak ugotowane ziemniaki niezmiernie łatwo później obrać, a później utłuc na puree. Wystarczy delikatnie zaczepić skórkę nożem, a zejdzie z naszego kartofla praktycznie sama. Nic prostszego. Mało tego. Kolejną wielką zaletą tego sposobu jest to, że ziemniaki najwięcej wartości odżywczych mają pod samą skórką. Powiedzmy sobie to wprost –  gotowanie ich w mundurkach to doskonały pomysł. Jeżeli obierajmy je dość grubo przed ugotowaniem, pozbawiamy kartofle wielu cennych minerałów. Przykład? Jeden średniej wielkości młody ziemniak zawiera ok. 15 mg witaminy C. Dla porównania CAŁA cytryna zawiera z kolei 50 mg tej witaminy.

Ziemniaki gotujące się
Adobe Stock
Newsy
Trujący składnik w niedogotowanych ziemniakach. Skutki mogą być katastrofalne
Każda doświadczona gospodyni śmiało powie, że na gotowaniu ziemniaków zjadła zęby. Co, jeśli młodszym adeptom sztuki kulinariów zdarzy się błąd?

W teorii gotowanie ziemniaka jest proste jak drut. To przecież elementarz sztuki przygotowywania potraw. Staramy się cienko obrać kartofle, tak by ocalić choć trochę cennych wartości odżywczych spod ich skórki. Oczywiście najzdrowsze będą gotowane w mundurkach. Wkładamy ziemniaki bardzo ostrożnie do gotującej się już wody. Solimy albo pod koniec gotowania, albo najlepiej już po ugotowaniu ziemniaków. Uwaga na solaninę Gdzie można się więc wyłożyć? Właśnie zmierzamy do tego momentu. Mianowicie chodzi nam o długość gotowania kartofli. Początkujący, a także ci, którzy się mocno spieszą, mogą czasem nie dogotować bulw wystarczająco długo. Być może taki kartofel przejdzie nam przez gardło, ale skutki jedzenia takiego obiadu mogą być niewesołe. Dlaczego? Wszyscy wiemy o tym, że jedzenie surowych ziemniaków jest groźne. Taka „degustacja” może wywołać gorączkę, ból brzucha i niestrawność. Także te już nieco podgotowane zawierają w sobie niebezpieczną solaninę. To właśnie ta substancja odpowiada za niechciane kłopoty zdrowotne. Toksyczna substancja występuje w większych ilościach także w bulwach, które zaczynają już kiełkować. „Kiedy obiad”? Jedyną opcją, by uniknąć tego problemu jest dokładne ugotowanie ziemniaków. Przy tym działaniu musimy uważać, by jednocześnie nie rozgotować materiału na puree. Takie kartofle będą może bezpieczne, ale za to okropne w smaku! Łatwym sposobem na przyspieszenie gotowania ziemniaków jest po prostu pokrojenie ich w drobną kostkę. Taką metodę warto stosować zwłaszcza przy przygotowywaniu puree. Kiedy więc zniecierpliwione dzieciaki znowu zapytają was  „kiedy będzie obiad?”, po raz kolejny uczciwie i z pełnym przekonaniem będziecie mogli odpowiedzieć im: „aż się ziemniaki...

jak gotować ziemniaki
Flickr
Newsy
Nie wylewaj wody po ziemniakach. Jest niezwykle cenna i ma wiele zastosowań
Została wam woda po ziemniakach? Nie wylewajmy jej do zlewu, tylko wykorzystajmy w jakiś ciekawy sposób. Niektóre mogą was zadziwić!

W jednym z łódzkich, piłkarskich dowcipów można było usłyszeć, że „ŁKS robi herbatę z wody po pierogach”. Tego typu oszczędność to naturalnie przesada. Ale nic nie stoi oczywiście na przeszkodzie, by wykorzystać inne wody „z odzysku”. W jednym z wcześniejszych artykułów pisaliśmy o tym, jak cenne właściwości ma woda po gotowaniu makaronu. Znajdziecie go klikając w ten link: KLIK! Działajmy jak nasze babcie Tego rodzaju postępowanie wpisuje się nurt bycia eko. Dzisiaj przecież wszyscy chcemy żyć w zgodzie z naturą. Warto więc wykorzystywać „produkty uboczne” naszego gotowania w ciekawy sposób. Takie postępowanie to nie tylko ukłon w stronę dobrobytu przyrody, ale także realny pożytek dla naszego portfela. Mówiąc w skrócie, jest to filozofia zero waste (z j. ang. - zero marnowania). Czyli dokładnie to, co od zawsze robiły nasze zaradne babcie! Dzisiaj przedstawimy wam za to zalety wody po gotowaniu ziemniaków. Na początek ważne zastrzeżenie – nie sólmy naszych kartofli, jeżeli chcemy później korzystać z wody po ich ugotowaniu. Solenie zostawmy na później. Od włosów po zupę Pierwsze ciekawe zastosowanie będzie w sam raz dla pań chcących zadbać o swoje włosy. Woda po ziemniakach to świetna płukanka! Jeśli chcemy, by włosy były lśniące, mocne i żeby łatwo się rozczesywały, to tego typu płukanie będzie jak najbardziej wskazane! Innym „pozakulinarnym” zastosowaniem wody po ziemniakach będzie użycie jej jako nawozu dla naszych kwiatów. W ten sposób dostarczymy naszej domowej zieleni nieco wartości odżywczych, niezbędnych dla szybkiego wzrostu rośliny. Woda z ziemniaków podobnie jak woda po gotowaniu makaronu także sprawdzi się jako środek wspomagający walkę z mocno zabrudzonymi naczyniami....