Rosół mięso
Adobe Stock
Newsy

Wszyscy gotujemy rosół na mięsie. 1 szczegół jest ważny. Zapominając o nim możemy popsuć jego smak

Rosół to nie tylko kwestia długiego gotowania i dobrze dobranej włoszczyzny. To także odpowiednie mięso.
Hubert Rój
styczeń 05, 2021

To właśnie od mięsa zależy niemalże w całości smak naszego rosołu. Z zamkniętymi oczami każdy z nas rozróżni smak bulionu gotowanego na kaczce od tego na kurze.

Jeszcze inaczej smakuje lubiany przez niektórych rosół na wołowinie na przykład w konfrontacji z tym gotowanym na wieprzowej kości.

Niektórzy z nas preferują także mieszanki mięs wybieranych do rosołu.
Oczywiście nikt nikomu nie zabroni tak czynić, ale wydaje się, że klasycznym rozwiązaniem będzie bardziej „jednorodny” wybór.

By rosół nabrał intensywnego aromatu i głębokiego smaku, nie obędzie się niestety bez kawałka mięsa z dużą dozą tłuszczu.

Kasia gotuje z Polki.pl - Ciasto marchewkowe z orzechowym kremem

Siła w tłuszczu

Cóż, nie jest to najlepsza informacja dla osób dbających o linię, ale smak rosołu tkwi właśnie w przysłowiowych „oczkach” z tłuszczu.

Niektórzy, by nieco odchudzić rosół zdejmują z kury lub z innego drobiu skórę. Wydaje się jednak, że w ten sposób ich wywar sporo traci na smaku.

Z tego samego powodu rosół na kurze z marketu będzie smakował zupełnie inaczej niż ten ugotowany na kurczaku z wiejskiej zagrody.

Różnica oczywiście bierze się z tego jak i czym karmione były obydwie kury. Czasem zamiast ilości warto wybrać więc jakość.

Rosół na podudziach z domowej kury będzie znacznie lepszy, niż ten na całym kurczaku miernej jakości.

Podstawy dla zapominalskich

Na koniec przypomnijmy podstawy. Jak gotować mięso na rosołowy wywar? Oczywiście powoli, kilka godzin, najpierw zalewając je zimną wodą.

Oczyszczone mięso gotujemy kilka godzin na bardzo wolnym ogniu, nie przykrywając garnka. W tym czasie musimy poświęcić nieco uwagi na zbieranie szumów.

Dalej przychodzi czas na włoszczyznę. Dokładnie oczyszczona, niekoniecznie obrana – pod skórką warzywa kryją najwięcej smaku i witamin.

Uważajmy także na ilość danego warzywa. Dodanie zbyt wielu marchewek spowoduje nadanie rosołowi bardzo słodkiego, niezbyt przyjemnego smaku.

Komentarze
rosół
gotujmy.pl/bogusia82
Newsy Nie włoszczyzna, nie liść laurowy. Dodajcie sekretny składnik do rosołu, a jego smak was zachwyci
Wydawać by się mogło, że o rosole wiemy już wszystko. Mięso, włoszczyzna, makaron, kilka godzin gotowania. Mamy dla was jeden nietypowy składnik.
Hubert Rój
styczeń 04, 2021

Można śmiało powiedzieć, że każda dobra gospodyni domowa na rosole zjadła już zęby. Panie domu mają swoje patenty i trzymają się ich, by przygotować ulubioną zupę swoich domowników. Zupa na bazie wywaru z mięsa i warzyw to nie tylko polski wynalazek. Podobnymi daniami z dodatkiem makaronu objadają się do syta także w dalekiej Azji. I tak w Wietnamie niezwykle popularna jest zupa pho. Czym „wietnamski rosół” różni się od naszego? Azjaci dodają do niego mnóstwo kolendry i limonki lub cytryny. Pomysł z Bliskiego Wschodu Z kolei na Bliskim Wschodzie panują podobno jeszcze inne zwyczaje związane z gotowaniem mięsnych wywarów. Kto z nas by pomyślał, że na przykład w Iranie dodają do gotującego się wywaru jabłka? Ponoć tego typu dodatek może poprawić smak także i naszego rosołu. Delikatna słodkość i kwasowość jabłka świetnie uzupełni atrybuty naszej obgotowywanej włoszczyzny, a więc marchewki, pietruszki i selera. Spróbujcie dodać jabłka do rosołu zwłaszcza, kiedy gotujecie rosół na tłustym mięsie. Takim jak na przykład gęś czy kaczka. Smak jabłka świetnie będzie współgrał z mocniejszym i intensywniejszym w smaku mięsem drobiowym. W podobny sposób jabłko pomoże w pewien sposób zredukować nadmiar tłuszczu naszego bulionu. Nie tylko jabłko Tak czy owak, jabłko to jedynie dodatek do prawdziwego rosołu. Nie obędzie się on bez mięsa dobrej jakości, włoszczyzny i makaronu. A najlepszy makaron to oczywiście ten własnej roboty. Oprócz tego garść ziół – np. najbardziej lubianej pietruszki i lubczyku. Zapomnijcie o kostkach rosołowych – najlepszy rosół to smak natury, a nie chemii i innych polepszaczy smaku wyprodukowanych w laboratorium!

Przeczytaj
Domowe kostki rosołowe
Gotujmy.pl/światzpiernika
Newsy Skład popularnych kostek rosołowych przeraża. Zrobicie je sami z naturalnych składników, które macie w kuchni
Od lat powtarza się ostrzeżenia na temat używania kostek rosołowych. W swoim składzie mają one bowiem ogrom szkodliwych dla zdrowia substancji. Czym je zastąpić?
Aleksandra Jaworska
styczeń 04, 2021

Rosół to jedna z najzdrowszych zup. Rozgrzewa, wzmacnia i doda wam energii. Sezon jesienno-zimowy to idealny czas na rosół w formie dania głównego. Pełen witamin i wartości odżywczych, stanowi domowy lek w sezonie przeziębień i grypy. Znamy sposób, jak go przyrządzić bez sięgania po kupne kostki rosołowe. Popularnym dodatkiem do rosołu jest kostka rosołowa Prawdziwym rosołem można nazwać wywar z warzyw i mięsa. Znajdziecie w nim warzywa takie jak: marchew, pietruszka, seler, ziele angielskie, liść laurowy, cebula i czosnek. Dodatkiem do wywaru jest też kostka rosołowa. Można z niej zrezygnować już na starcie i bez żalu. Co znajduje się w kostkach rosołowych? Ich głównym składnikiem są tłuszcze utwardzone, które można uznać za jedną z przyczyn miażdżycy. Odkładają się one w tętnicach, blokując przepływ krwi. Nie pełnią żadnej roli fizjologicznej w organizmie. Co więcej, podczas procesu utwardzania, powstają kwasy trans. Mają one szkodliwe dla organizmu działanie. Odpowiadają za procesy prozapalne, zauważa się, że są czynnikiem rozwoju nowotworów. Elementy, które znajdują się najwyżej na liście składników kostek, to także sól, olej planowy i wzmacniacze smaku. Ale na tym nie koniec! Kolejna substancja, którą znajdziecie we wszystkich kostkach, to  glutaminian sodu, czyli substancja mająca silna działanie uzależniające. Przyzwyczaja wasz organizm do nienaturalnego smaku, co z kolei powoduje, że smaki naturalne przestają być dla was odczuwalne. W kostkach rosołowych nie brakuje też soli, która w nadmiarze szkodzi podobnie jak cukier. Cukry, które wyczuwacie z kostce rosołowej pełnią rolę wypełniacza i powstają w efekcie rozkładu skrobi. Kostki rosołowe, choć mogą wydawać się łagodne i słodkawe, nie nadają się...

Przeczytaj
Rosół
Gotujmy.pl/Netka
Newsy Rosół wyszedł blady i bez koloru? Dodajcie do niego to, a zyska złocistą barwę
Rosół, nazywany też niedzielną zupą, to podstawa polskiej kuchni. Na jego bazie można przyrządzić dosłownie każdą zupę i niejeden aromatyczny sos. Podczas gotowania zadbajcie więc o każdy szczegół, w tym złocisty kolor. Wydobędziecie go przy pomocy… kilku przypraw i odpowiedniego mięsa.
Weronika Kępa
styczeń 02, 2021

Sekret złotego koloru tkwi w mięsie Choć gotowanie rosołu w Polsce śmiało można uznać za sport narodowy, wielu osobom wciąż wychodzi on zbyt blady. Sekret idealnie złotej zupy tkwi przede wszystkim w mięsie. Jeśli chcecie, by była apetycznie żółciutka i wypełniona tłustymi okami do jej przygotowania koniecznie użyjcie drobiu. I bynajmniej nie chodzi tutaj o kawałki kurczaka, które znajdują się w sklepowej porcji rosołowej. Do przygotowania zupy najlepiej sprawdzi się wiejska kura w całości. Jeśli jednak nie macie do takiej dostępu możecie użyć zwykłej kury i dodać do bazy kawałek wołowiny, na przykład antrykotu.  Jak gotować rosół? Pamiętajcie również, że mięsa nie należy wkładać do gotującej się wody. Drób powinien wylądować w garnku jako pierwszy i zostać zalany zimną kranówką. Wtedy jest większe prawdopodobieństwo, że zupa wyjdzie naprawdę dobra. Bowiem wolne gotowanie to w tym przypadku klucz do sukcesu. Zwróćcie również uwagę na to, by rosół gotował się bez pokrywki i został posolony na sam koniec – kilka minut przed podaniem. Bowiem woda pozbawiona soli wydobędzie zdecydowanie więcej smaku i koloru z mięsa oraz warzyw. Jak poprawić kolor rosołu? Jeśli wszystkie zasady zostały dotrzymane, a wasz rosół wciąż wydaje się blady, możecie do niego dodać kurkumę, curry, a nawet karmel. Zaledwie pół łyżeczki każdego z wymienionych składników sprawi, że wasza zupa stanie się apetycznie złota. Niektórzy twierdzą również, że dobrym sposobem na wydobycie koloru jest umieszczenie w wywarze niewielkiego kawałka buraka. Zobaczcie, jak tę niedzielną zupę przyrządzają znane w świecie kulinarnym Magda Gessler i Ania Starmach.         Wyświetl ten post...

Przeczytaj