Tuńczyk
Adobe Stock
Newsy

Uwielbiana przez Polaków ryba skrywa w sobie groźną truciznę. Lepiej jej nie jedz

Sałatki, zapiekanki, pasty, a także różnego rodzaju sosy do makaronu. Tuńczyk to smaczna ryba. Ale na ile zdrowa?

Dyskusja na temat zdrowotności ryb lub jej braku, trwa nie od dziś. Jedni polecają jedzenie ryb i owoców morza jak najczęściej, wierząc  że dostarczą organizmowi przede wszystkim cennych kwasów tłuszczowych.

Inni z kolei przestrzegają przed rybną dietą i twierdzą, że wody w których pływają nasze ryby są po prostu zbyt zanieczyszczone. To z kolei przekłada się na jakość mięsa, które potem kupujemy w sklepach.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Jeść czy nie jeść?

Gdzie leży prawda w tym sporze? W tym przypadku można zaryzykować stwierdzenie, że pewnie gdzieś po środku. To prawda, wody morskie i śródlądowe nie są krystalicznie czyste i ryby są narażone na pochłanianie dużej ilości szkodliwych pierwiastków.

Z drugiej jednak strony, taka sytuacja dotyczy przecież nie tylko ryb. Chodzi tu także przecież o warzywa i owoce uprawiane chociażby wzdłuż autostrad i dróg szybkiego ruchu – te także mogą zawierać w sobie zbyt dużo zanieczyszczeń.

Jakie jest więc nasze zdanie w temacie jedzenia ryb? Przede wszystkim powinniśmy postawić na złoty rozsądek. Umiar jest wskazany w każdej dziedzinie życia, a w odżywianiu szczególnie. Dotyczy to także jedzenia ryb.

Tuńczyk nie dla wszystkich

Szczególnym przypadkiem gatunku ryby, na który trzeba zwrócić w tym zakresie uwagę jest tuńczyk. Ta lubiana przez wszystkich smaczna i niskokaloryczna ryba ma jeden feler. Co ważne, tuńczyk jest rybą drapieżną, a to skutkuje jego obecnością na samym końcu łańcucha pokarmowego w ciepłych morzach.

To z kolei ma przełożenie na jedną rzecz. Tuńczyk żywiąc się mniejszymi rybkami, odkłada w sobie duże ilości rtęci (w postaci metylortęci). Jak wiemy, ten związek jest zaś silnie szkodliwy dla człowieka, zwłaszcza w dużych dawkach.

Co więc uczynić z tym fantem? Kluczem będzie odpowiedzialne podejście do spożycia tuńczyka. Jeżeli nie jemy go zbyt często, nie powinniśmy mieć powodów do niepokoju.

Szczególnie ostrożne powinny pozostać z kolei kobiety w ciąży i karmiące matki – wtedy należy ograniczyć spożycie tuńczyka, gdyż zbyt duża ilość rtęci przyjęta przez organizm to zagrożenie dla życia i zdrowia płodu i małego dziecka.

 

ryby z hormonami niedobre i z nowotworami
Adobe Stock
Newsy
Unikajcie tych ryb, jak ognia. Są naszpikowane hormonami i wywołują nowotwory. Która jest najgorsza?
Których ryb nie powinno się kupować, a które trzeba jeść w mniejszych ilościach? Postaramy się rozwikłać dla was tę zagadkę.

Znany slogan reklamowy sprzed lat głosił, że „ryba wpływa na wszystko”. I owszem, ryby zawierają wiele cennych mikroelementów i składników odżywczych. Ile razy tygodniowo powinno się jeść ryby? To właśnie w rybach zawarta jest duża ilość cennych kwasów tłuszczowych omega-3, które wspomagają pracę serca i mózgu. Przez to właśnie sprzedaż i spożycie ryb, jest dość mocno promowane w przestrzeni publicznej – nie tylko w akcjach reklamowych. Od 2016 roku obowiązuje w naszym kraju dość nietypowy przepis. Według postanowień zawartych w rozporządzeniu o stołówkach i sklepikach szkolnych, ryba musi zostać podana dzieciom przynajmniej raz w tygodniu. Chodzi tutaj oczywiście o szkolne jadłodajnie, w których stołują się rzecz jasna nie wszystkie dzieci. Tak czy siak, przepis obowiązuje i daje jasny dowód na to, że spożywanie ryb jest ogólnie wspierane. Dlaczego należy unikać ryb hodowlanych z Azji? Tymczasem ryba rybie nierówna. Wielu z tych dostępnych na rynku, zwłaszcza niestety tańszych gatunków, powinno się unikać jak ognia. Zwykle podstawowym zarzutem w stosunku do ryb jest ten o karmienie ich antybiotykami, hormonami i złej jakości paszą. Właśnie dlatego powinno się unikać ryb hodowlanych z dalekiej Azji. Mowa tutaj na przykład o takich gatunkach jak panga czy tilapia. Dobrym sposobem na szybkie odróżnienie ryby złej jakości i ryby godnej zakupu, jest po prostu rzut oka na cenę. Niestety, ryby lepszych gatunków zwykle są o wiele droższe, niż te pochodzące ze stawów hodowlanych w dalekich Chinach. Czym grozi spożycie dużych ilości tuńczyka? Jednak panga i tilapia, nie zamykają całej listy dość groźnych dla zdrowia ludzkiego ryb. Znajdują się na niej bardziej „niewinne” gatunki. O których rybach...

Kto nie powinien jeść karpia? Wystrzegajcie się go, jeśli cierpicie na tę przypadłość
AdobeStock
Newsy
Kto nie powinien jeść karpia? To zdrowa ryba, ale niektórzy powinni się go wystrzegać
Jeśli cierpicie na tę przypadłość, lepiej nie jedzcie karpia, tylko zastąpcie go innymi, równie smacznymi rybami.

Wigilia w niemal każdym polskim domu oznacza, że na stole pojawi się tradycyjny świąteczny karp. Mimo iż jedzenie tej ryby jest bardzo zdrowe, w przypadku pewnej przypadłości trzeba wystrzegać się jej jak ognia. Kto powinien zrezygnować z jedzenia karpia? Zdaniem dietetyczki, dr Hanny Stolińskiej, osoby chore na nerki nie powinny jeść karpia. W ich przypadku o wiele lepiej jest włączyć do diety jedną z ryb morskich, np. makrelę, łososia, tuńczyka, śledzia lub halibuta: - Karp nie zawiera tyle, co ryby morskie nienasyconych kwasów tłuszczowych omega-3, które mogą łagodzić stany zapalne w organizmie. Karpia zwykle smażymy w panierce i przez to jest także ciężkostrawny i bardzo kaloryczny – wyjaśnia dr Hanna Stolińska. Co zrobić, by zminimalizować ryzyko niewydolności nerek? - Jeśli chcemy chronić nerki, powinniśmy wybrać jedną z ryb morskich, takich jak: makrela, łosoś, tuńczyk, śledź czy halibut. Najlepiej pieczoną lub gotowaną, gdyż smażenie niweluje jej korzystne właściwości. Natomiast należy unikać również ryb wędzonych lub puszkowanych, bo zawierają zbyt dużo soli i fosforu - dodaje dietetyczka.  Dlaczego osoby chore na nerki nie powinny jeść karpia? Wiele badań dowiodło, że ryby są bogate w wysokiej jakości białko, które jest lepsze niż te z innych rodzajów mięsa. Regularne jedzenie ryb może zmniejszyć ryzyko chorób sercowo-naczyniowych i udaru mózgu. Niestety, osoby chore na nerki powinny się wystrzegać niektórych rodzajów ryb. Poza karpiem, powinny też unikać: ryb marynowanych, w tym ryb przetworzonych, takich jak ryby solone, ryby peklowane, konserwy rybne itp., ponieważ takie ryby zawierają duże ilości soli i innych dodatków, takich jak np. nieorganiczny fosfor,...

Ryby
Flickr/magro_kr
Zdrowie
Tych ryb nie kupuj na święta Bożego Narodzenia. Są szkodliwe
Myślisz, że wszystkie ryby są zdrowe? Jesteś w błędzie. 5 gatunków najlepiej omijać szerokim łukiem.

Jeśli należycie do sympatyków ryb, musicie wiedzieć, że nie wszystkie z nich służą naszemu zdrowiu.  Apel lekarzy Zwiększone spożycie mięsa wiąże się z zaleceniami ze strony lekarzy i dietetyków. Jednym głosem, od lat, proszą o rezygnację z czerwonego mięsa na rzecz ryb. Są pyszne i niskokaloryczne. Łatwo się do nich przekonać. Są bogate w witaminę A oraz E i kwasy omega. Możemy zaleźć w ich składzie fosfor, magnez, żelazo, cynk itd. Czy aby na pewno we wszystkich? Zanieczyszczenia mórz i oceanów wpływają w bezpośredni sposób na jakość ryb. Czyli hodowlane? Niekoniecznie. Nie każda bowiem ryba hodowana jest etycznie. Nie wszystkie są odpowiednio karmione. Lista szkodliwych ryb Zanim sięgniemy po rybę w sklepie, warto zapoznać się z listą tych, które powinny pójść w odstawkę w pierwszej kolejności.  Panga Jakiś czas temu święciła tryumfy na polskich stołach. Miała być pyszna. Była niezdrowa i tania. Cena była jej jedynym atutem. To słodkowodna ryba występująca w mocno zanieczyszczonej rzece – Mekongu. W Polsce sprzedawana głównie z hodowli, które nie napawają konsumenckim optymizmem. Wietnamskie hodowle są brudne i przerybione. Ryby nie mogą w nich naturalnie rosnąć. Oszukany wzrost jest zasługą faszerowania ich antybiotykami i hormonami.  Mięso pangi ma minimalne wartości odżywcze. W celu zwiększenia objętości jest także zazwyczaj nastrzykiwane wodą.  Łosoś hodowlany Niektórzy nadal uważają go za rybę najsmaczniejszą i najzdrowszą. Nie tak dawno polecano go dosłownie wszystkim, młodszym, starym, kobietom w ciąży. Szybko stał się rybą modną. Norwescy lekarze dziś nie są już tacy pewni. Lawinowo odradzają spożywanie łososia hodowlanego. Głównie z...

Czy wszystkie ryby są zdrowe?
Adobe Stock
Newsy
Unikajcie takiego mięsa jak ognia. Ono aż kipi od toksyn i niszczy ludzki mózg
Eksperci zalecają, by ryby jeść nawet 3 razy w tygodniu. Tymczasem okazuje się, że ryba rybie nierówna. Nie każdy gatunek ma pozytywny wpływ na wasz organizm.

Lekarze nie mają wątpliwości – osoby spożywające dużo ryb zdecydowanie rzadziej chorują. Nic więc dziwnego, że dietetycy zalecają, by pojawiały się one na naszych stołach regularnie, nawet do trzech razy w tygodniu. Okazuje się jednak, że niektóre gatunki, zamiast pomóc mogą tylko zaszkodzić.  Statystyczny Polak spożywa ok. 13 kilogramów rybiego mięsa rocznie . W porównaniu do Japończyków, którzy spożywają go aż pięć razy więcej, ta liczba jest naprawdę niewielka. Czy to dobrze? Niekoniecznie. Wartości odżywcze ryb Ryby przede wszystkim stanowią źródło cennych kwasów omega-3 . Te odgrywają ogromną rolę w profilaktyce chorób serca i układu krążenia, ale również poprawiają pamięć, wzrok, zdolność kojarzenia, pracę układu odpornościowego, a także zapobiegają demencji i Alzheimerowi. Problem polega na tym, że ludzki organizm nie jest w stanie sam wytworzyć tych kwasów, dlatego zaleca się spożywanie ryb 2-3 razy w tygodniu . Nie ulega wątpliwości, że ryby to ważny składnik diety każdego zdrowego człowieka. Najlepszy wpływ na organizm ma : łosoś, pstrąg, karp, tuńczyk, śledź, miruna mintaj.  Te ryby wyeliminujcie ze swojej diety Niestety, nie po wszystkie ryby warto sięgać. Mięso niektórych z nich stanowi poważne zagrożenie dla ludzkiego zdrowia. Unikajcie ich jak ognia.  Węgorz amerykański (żółty lub srebrzysty) Mięso tej ryby zawiera mnóstwo toksycznych substancji . Należy do nich między innymi rtęć, którą bardzo łatwo się zatruć. Do objawów przewlekłego zatrucia rtęcią zalicza się bóle głowy i kończyn, fioletowe zabarwienie dziąseł, wypadanie zębów, a także zaburzenia pamięci i koncentracji. W przypadku ostrego zatrucia może dojść...