Tuńczyk
Adobe Stock
Newsy

Uwielbiana przez Polaków ryba skrywa w sobie groźną truciznę. Lepiej jej nie jedz

Sałatki, zapiekanki, pasty, a także różnego rodzaju sosy do makaronu. Tuńczyk to smaczna ryba. Ale na ile zdrowa?
Hubert Rój
grudzień 05, 2020

Dyskusja na temat zdrowotności ryb lub jej braku, trwa nie od dziś. Jedni polecają jedzenie ryb i owoców morza jak najczęściej, wierząc  że dostarczą organizmowi przede wszystkim cennych kwasów tłuszczowych.

Inni z kolei przestrzegają przed rybną dietą i twierdzą, że wody w których pływają nasze ryby są po prostu zbyt zanieczyszczone. To z kolei przekłada się na jakość mięsa, które potem kupujemy w sklepach.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Jeść czy nie jeść?

Gdzie leży prawda w tym sporze? W tym przypadku można zaryzykować stwierdzenie, że pewnie gdzieś po środku. To prawda, wody morskie i śródlądowe nie są krystalicznie czyste i ryby są narażone na pochłanianie dużej ilości szkodliwych pierwiastków.

Z drugiej jednak strony, taka sytuacja dotyczy przecież nie tylko ryb. Chodzi tu także przecież o warzywa i owoce uprawiane chociażby wzdłuż autostrad i dróg szybkiego ruchu – te także mogą zawierać w sobie zbyt dużo zanieczyszczeń.

Jakie jest więc nasze zdanie w temacie jedzenia ryb? Przede wszystkim powinniśmy postawić na złoty rozsądek. Umiar jest wskazany w każdej dziedzinie życia, a w odżywianiu szczególnie. Dotyczy to także jedzenia ryb.

Tuńczyk nie dla wszystkich

Szczególnym przypadkiem gatunku ryby, na który trzeba zwrócić w tym zakresie uwagę jest tuńczyk. Ta lubiana przez wszystkich smaczna i niskokaloryczna ryba ma jeden feler. Co ważne, tuńczyk jest rybą drapieżną, a to skutkuje jego obecnością na samym końcu łańcucha pokarmowego w ciepłych morzach.

To z kolei ma przełożenie na jedną rzecz. Tuńczyk żywiąc się mniejszymi rybkami, odkłada w sobie duże ilości rtęci (w postaci metylortęci). Jak wiemy, ten związek jest zaś silnie szkodliwy dla człowieka, zwłaszcza w dużych dawkach.

Co więc uczynić z tym fantem? Kluczem będzie odpowiedzialne podejście do spożycia tuńczyka. Jeżeli nie jemy go zbyt często, nie powinniśmy mieć powodów do niepokoju.

Szczególnie ostrożne powinny pozostać z kolei kobiety w ciąży i karmiące matki – wtedy należy ograniczyć spożycie tuńczyka, gdyż zbyt duża ilość rtęci przyjęta przez organizm to zagrożenie dla życia i zdrowia płodu i małego dziecka.

 

Ryby
Flickr/magro_kr
Zdrowie Tych ryb nie kupuj na święta Bożego Narodzenia. Są szkodliwe
Myślisz, że wszystkie ryby są zdrowe? Jesteś w błędzie. 5 gatunków najlepiej omijać szerokim łukiem.
Aleksandra Jaworska
listopad 27, 2020

Jeśli należycie do sympatyków ryb, musicie wiedzieć, że nie wszystkie z nich służą naszemu zdrowiu.  Apel lekarzy Zwiększone spożycie mięsa wiąże się z zaleceniami ze strony lekarzy i dietetyków. Jednym głosem, od lat, proszą o rezygnację z czerwonego mięsa na rzecz ryb. Są pyszne i niskokaloryczne. Łatwo się do nich przekonać. Są bogate w witaminę A oraz E i kwasy omega. Możemy zaleźć w ich składzie fosfor, magnez, żelazo, cynk itd. Czy aby na pewno we wszystkich? Zanieczyszczenia mórz i oceanów wpływają w bezpośredni sposób na jakość ryb. Czyli hodowlane? Niekoniecznie. Nie każda bowiem ryba hodowana jest etycznie. Nie wszystkie są odpowiednio karmione. Lista szkodliwych ryb Zanim sięgniemy po rybę w sklepie, warto zapoznać się z listą tych, które powinny pójść w odstawkę w pierwszej kolejności.  Panga Jakiś czas temu święciła tryumfy na polskich stołach. Miała być pyszna. Była niezdrowa i tania. Cena była jej jedynym atutem. To słodkowodna ryba występująca w mocno zanieczyszczonej rzece – Mekongu. W Polsce sprzedawana głównie z hodowli, które nie napawają konsumenckim optymizmem. Wietnamskie hodowle są brudne i przerybione. Ryby nie mogą w nich naturalnie rosnąć. Oszukany wzrost jest zasługą faszerowania ich antybiotykami i hormonami.  Mięso pangi ma minimalne wartości odżywcze. W celu zwiększenia objętości jest także zazwyczaj nastrzykiwane wodą.  Łosoś hodowlany Niektórzy nadal uważają go za rybę najsmaczniejszą i najzdrowszą. Nie tak dawno polecano go dosłownie wszystkim, młodszym, starym, kobietom w ciąży. Szybko stał się rybą modną. Norwescy lekarze dziś nie są już tacy pewni. Lawinowo odradzają spożywanie łososia hodowlanego. Głównie z...

Przeczytaj
Ryby
Adobe Stock
Newsy Jaką rybę wybrać na Wigilię? Tych nigdy nie kupuj, są szkodliwe dla zdrowia
Karp, śledź, a może… No właśnie – jaką rybę warto kupić na święta, a jakich należy się wystrzegać? Sprawdźcie w naszym małym poradniku
Hubert Rój
grudzień 16, 2020

Ryba to absolutna podstawa wigilijnej kolacji. Tradycyjnie większość Polaków wybiera karpia, którego przyrządza się na wiele różnych sposobów. Innym żelaznym punktem w świątecznym menu jest śledź. Tę rybę lubimy zwłaszcza w różnego rodzaju sałatkach – w oleju, w śmietanie i w wielu innych odsłonach. Oprócz tego na naszych stołach nie brakuje innych ryb. Te wykorzystujemy choćby w takich potrawach jak ryba po grecku. Nasze rybne menu Tilapia, dorsz, miruna, panga czy łosoś – te gatunki ryb wybieramy często przed świętami, a także w ciągu całego roku. Których należy się wystrzegać, a które możemy jeść w miarę regularnie? Decydującym czynnikiem o szkodliwości i zdrowotności danej ryby jest w dużej mierze zawartość toksyn i innych substancji szkodliwych, takich jak rtęć. I to właśnie wspomniana rtęć w sporych ilościach występuje w lubianych przez nas tuńczykach. Jedzenie tej smacznej ryby w dużych ilościach będzie niekorzystne zwłaszcza dla kobiet w ciąży. Kolejną rybą na którą powinniśmy zwrócić uwagę jest tilapia. I to bynajmniej nie w celu jej kolejnego zakupu. Ta słodkowodna ryba, często pochodząca ze sztucznych chińskich hodowli, ma w sobie mało rtęci, ale jest nieodpowiednia dla osób z chorobami serca, z reumatyzmem i z alergią. Nie kupujmy także na nasz wigilijny stół popularnej ostatnio pangi. Okazjonalne jej spożywanie nie będzie niczym złym dla naszego organizmu, ale panga to ryba niezawierająca zbyt wielu wartości odżywczych. Co zatem wybrać? Jest z nią podobny problem  jak z tilapią – często pochodzi z niekontrolowanych hodowli w Azji, gdzie chętnie i obficie stosuje się antbiotyki i niezdrowe odżywki. Spokojnie, nie będziemy ciągnąć tej listy w nieskończoność. Są ryby, które ze spokojem możemy...

Przeczytaj
ryba po grecku przepis
Gotujmy.pl
Newsy Jaką rybę wybrać do ryby po grecku? Tylko jedna sprawi, że potrawa będzie smakować jak u babci
Przygotowujecie w tym roku rybę po grecku? Dowiedzcie się, jakie gatunki ryb są najlepsze do tego dania, a jakie się w ogóle do niego nie nadają.
Katarzyna Wyborska
grudzień 16, 2020

Ryba po grecku to jedna z potraw, która zawsze pojawia się na wigilijnym stole. Polska tradycja jedzenia ryb w święta jest już naprawdę długa. Przedwojenne książki kucharskie pełne są wigilijnych przepisów na ryby oraz sposobów na ich przyrządzenie. Dziś przygotowujemy karpia, śledzie, a nawet łososia. Oraz obowiązkową rybę po grecku! A czy wiecie, jaki gatunek ryby jest najlepszy do tej potrawy? Dowiedzcie się co kupić, by tradycyjne wigilijne danie smakowało tak, jak robiła je wasza babcia. Polska tradycja Ryba po grecku (zwana także rybą po żydowsku) to smażone najczęściej w panierce filety rybne podawane w duszonych i podsmażonych warzywach. Podstawą warzywnego sosu jest marchew, cebula i seler oraz koncentrat pomidorowy. Składniki należy zetrzeć na tarce i dusić z dodatkiem przypraw, ziela angielskiego i liści laurowych, a później podawać z usmażoną rybą. Jaka ryba do ryby po grecku? Nazwa tego dania nie podpowiada nam niestety jakiego gatunku ryby powinniśmy użyć do jej przygotowania. A jest to bardzo istotna kwestia! Nie każdy rodzaj ryby się do tego dania nadaje i może je zwyczajnie zepsuć. Ryba po grecku jest bardzo tłusta przez to, że filety oraz warzywa się wcześniej podsmaża. Jeżeli więc wybierzemy gatunek, który naturalnie jest tłusty, to danie będzie bardzo ciężkostrawne i niesmaczne. Do przygotowania ryby po grecku absolutnie nie nadaje się: Łosoś Panga Makrela Ryba maślana Choć powyższe gatunki ryb są bardzo smaczne, to usmażone z dodatkiem duszonych i podsmażanych warzyw będą po prostu zbyt tłuste. Do ryby po grecku trzeba użyć ryb o delikatnym i białym mięsie, takich jak: Dorsz Mintaj Miruna Morszczuk Sprawdzą się gatunki chude i o delikatnym mięsie. Jeśli nie chcemy, by ryba po grecku wyszła zbyt tłusta, to poza wyborem odpowiedniego rodzaju ryby...

Przeczytaj
Ryby
Adobe Stock
Newsy Bytują w popularnych rybach. Jeden błąd i mogą stanowić śmiertelne niebezpieczeństwo dla człowieka
Zdanie na temat ryb jest podzielone. Z jednej strony mówi się, że to zdrowie. Z drugiej strony, w niektórych gatunkach spotkać możemy różne pasożyty.
Hubert Rój
grudzień 03, 2020

Spożycie ryb w Polsce nie jest zbyt duże. Przeciętny Polak zjada rocznie około 13 kg ryb i owoców morza. Czy to dużo, czy to mało? Odpowiedź da nam oczywiście dopiero porównanie z innymi państwami Europy. Okazuje się, że jesteśmy dopiero na 23. miejscu pod względem konsumpcji ryb. Dla porównania, w sąsiedniej Litwie jest to aż 44,7 kg ryb rocznie na mieszkańca! Wiąże się to oczywiście z kulturą odżywiania. Nieproszeni goście Mimo dość szerokiego pasa wybrzeża morskiego, jesteśmy narodem raczej nie opierającym swojej diety na rybach. Większość z rybnych produktów, które znajdujemy w sklepowych lodówkach i zamrażarkach pochodzi z importu. I teraz czas na dość niepokojące informacje – w kupionych rybach od czasu do czasu możemy napotkać na nieproszonych gości. Są to przede wszystkim różnego rodzaju niepożądane mikroorganizmy i pasożyty. O które z nich nam chodzi i w jakich rybach można na nie natrafić? Zobaczcie sami. Jednym z najgroźniejszych pasożytów rybnych dla człowieka są nicienie . Co prawda usuwane są zwykle w czasie patroszenia (znajdują się głównie w przewodzie pokarmowym ryby). Są jednak rodzaje nicieni, które żerują w innych częściach ryby – m.in. w jej mięśniach. Gdzie możemy natrafić na nicienie? Te pasożyty występują w morskich wodach, a więc zagrożonymi gatunkami są przede wszystkim bardzo w Polsce popularne makrele, sardynki i śledzie. Zachowajmy jednak spokój  i wybierajmy świeże i zdrowe okazy. W ten sposób można uniknąć przykrej niespodzianki.   Nicienie giną w temperaturze 60 st. C, dlatego ostrożność to podstawa podczas zakupu przede wszystkim ryb jedzonych na surowo, a więc np. śledzi. Bruzdogłowiec szeroki – ta nieprzyjemna w brzmieniu nazwa kryje za sobą równie nieprzyjemnego...

Przeczytaj