Zakąski, przegryzki, przegrycha, zagrycha
wikipedia commons
Newsy

Nie tylko smalec i ogórki - znamy lepsze zakąski do zimnych trunków

Zbliża się sylwester, a zaraz po nim nastanie okres karnawału. Okazji do zakrapianych posiedzeń na pewno nie zabraknie. Radzimy, co podać jako zakąski na imprezę.

Odpowiedni zestaw przekąsek podczas imprezy to obowiązkowy punkt programu. Picie mocnych alkoholi takich jak wódka bez smacznych i treściwych zakąsek nie ma racji bytu.

Mięso, ryby i inne posiłki podjadane po każdej „kolejce” mają w pewnym stopniu powstrzymać zbyt szybkie wchłanianie „procentów” przez organizm.

Zakąski mają także wymiar symboliczny. Podobnie jak pita z toastami wódka, wspólnie jedzone przekąski przez biesiadników zbliżają ich do siebie i pomagają budować „więź” razem pijących.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Co na zagrychę?

„Zagrycha” musi być i basta. Chodzi o to, by takie jedzenie po pierwsze dobrze smakowało, ale i dobrze współgrało z wysokoprocentowymi trunkami. Co więc wybrać na zakrapianą balangę?

Jak już wspomnieliśmy w tytule tego artykułu, nie samym ogórkiem żyje człowiek. Nie ulega jednak wątpliwościom, że kwaśne zakąski świetnie pasują do zimnej wódki.

Najlepsze są oczywiście ogórki małosolne, ale w okresie zimowym świetnie zdadzą egzamin także zwykłe, skromne ogórki kiszone. Gdy pokroicie je w ładne łódeczki, od razu znikną z talerzy.

Do tej samej grupy zakąsek należy dodać tradycyjnego śledzia. Najlepszy będzie ten najkwaśniejszy, a więc charakterystyczny śledzik w occie. Nadadzą się także różnego rodzaju rolmopsy – łatwe do zjedzenia „na raz”.

Zestaw degustacyjny, czyli seta i galareta

Seta i galareta, lorneta z meduzą… Te określenia z pewnością kojarzą osoby pamiętające okres PRL-u. Tak właśnie prezentował się skład typowego „zestawu degustacyjnego” w barach, ale także na wielu prywatkach.

Młodszym czytelnikom należy się wyjaśnienie, że chodzi nam oczywiście o setkę wódki i galaretę z mięsa wieprzowego. „Zimne nóżki” podane z kroplą octu nadal świetnie sprawdzają się w roli zagryzki.

Nieco szlachetniejszą zakąską na karnawałowe bankiety będzie tatar wołowy. Podany z jajkiem i z cebulką na pewno będzie hitem na każdej imprezie. Niebo w gębie. Szkoda, że nie można przygotować go np. dzień wcześniej. Tatar będzie smakował tylko na świeżo.

Sushi i bigos

Już nie tylko koreczki, kanapki i sałatki. Ostatnio w modzie na tzw. domówkach młodzieży jest sushi. Surowa ryba z ryżem zawinięta w rulon z wodorostów posmakuje także i tym nieco starszym, kiedy poda ją się do wódki wraz z sosem sojowym i chrzanem wasabi.

Na koniec warto polecić także chociaż jedną zakąskę na ciepło. Nie zawsze mamy czas i możliwości, by przygotować biesiadnikom cały gar pożywnej zupy czy bigosu.

Meduza i lorneta. Ta zabawna nazwa oznaczała w PRL bardzo konkretną przekąskę. Pamiętacie jaką?
Adobe Stock
Newsy
Meduza i lorneta. Tak nazywano w PRL-u pewną przekąskę. Wiecie dlaczego sprzedawano ją 2 razy?
Tak dawniej nazywano wódkę z zakąską. Wódka była wypijana do dna, zakąska nieraz zostawała nieruszona. Mogła być więc sprzedana kolejnemu amatorowi mocnych trunków.

Zakąska podawana do wódki to ważny element kulturowy w PRL-u. Zazwyczaj jako zakąskę, zwaną czasem zagryzką, jadało się kiszone ogórki, chleb ze smalcem, a w lepszych lokalach gastronomicznych, podawana była galaretka wieprzowa. To na nią z racji galaretowatej konsystencji zaczęto mówić „meduza”. Co w takim razie oznacza tytułowa „lorneta”? Seta i galareta - modna przekąska z PRL-u Meduza i lorneta miała też skromniejszą siostrę: setę i galaretę. W obu przypadkach chodzi o setki wódki, podane razem z zakąską – galaretką z zimnych nóżek, czyli galaretką wieprzową. Zwyczaj picia wódki w takim towarzystwie miał swoje źródło w tym, że w barach i restauracjach działających w PRL nie podawano wódki bez zagryzki. Takie przepisy wprowadziła władza ludowa, wychodząc z założenia, że pijąc alkohol na pusty żołądek, łatwiej się upić. Nakazywała więc podawanie amatorom mocnych trunków, drobnych przegryzek do wódki. Dwa kieliszki wódki niesione przez kelnerkę na talerzyku, na którym pośrodku królowała trzęsąca się galaretka wieprzowa, wyglądały dokładnie tak, jak na nie mówiono. W rezultacie wódka była wypijana do ostatniej kropli, a zakąska nietknięta. Można więc ją było sprzedać jeszcze raz. Meduza i lorneta powraca dziś do modnych barów Czasem do wódki podawano śledzia w śmietanie, tatara, sałatkę jarzynową czy jajko w majonezie. W lepszych lokalach zagryzkę można było wybrać z lady chłodniczej, w podrzędnych barach zwykle był zestaw obowiązkowy: seta i galareta, lub w wersji podwójnej ilości wódki: meduza i lorneta. Dziś szybkie przekąski do wódki pijanej na stojąco, wracają wraz z modnymi ostatnio barami. To miejskie punkty spotkań, w których...

małpki cena
AdobeStock
Newsy
Cena tego produktu tak wzrosła, że ludzie przestali go kupować. Wy też?
Przez podatki coraz więcej produktów drożeje. Niektóre, mimo swojej popularności, przez podniesienie cen przestały się tak dobrze sprzedawać.

Pandemia koronawirusa i różne programy socjalne (np. „Rodzina 500+”) sprawiają, że rząd szuka pieniędzy wszędzie, gdzie się da. Na początku tego roku głośno się zrobiło o podatku cukrowym, który sprawił, że ceny popularnych napojów gwałtownie wzrosły. Niektóre niemal o 3 złote za butelkę! Ale to nie jedyne podwyżki. Podniesiono także ceny innego produktu bardzo często kupowanego przez Polaków. Mowa o „małpkach”, czyli alkoholach wysokoprocentowych sprzedawanych w butelkach o pojemności około 100 ml. Sprawdźcie, jak podatek wpłynął na ich sprzedaż. Czym są „małpki”? Mianem „małpki” określa się alkohol wysokoprocentowy w małej butelce, która ma zwykle pojemność 90, 100 albo 200 ml. Najczęściej w małpkach sprzedawana jest wódka czysta i smakowa. Nowy podatek wprowadzono podobno w trosce o zdrowie Polaków, którzy nadużywają alkoholu. Okazuje się, że „małpki” są najpopularniejszym trunkiem i kupuje się je znacznie częściej, niż ten sam alkohol w większych butelkach. Eksperci twierdzą, że wódka czy inny mocny alkohol dostępny w butelce o małej pojemności sprzyja rozwojowi alkoholizmu z prostego powodu – małą butelkę jest o wiele łatwiej schować lub po prostu szybko wypić jej zawartość i wyrzucić. Ma to też efekt psychologiczny. Część osób wypiera fakt uzależnienia od alkoholu, twierdząc, że przecież wcale nie kupują codziennie wódki w butelce 0,5 czy 0,7 litra, więc nie mają problemu z nadmiernym spożyciem tego trunku. Ale zapominają, że wypicie kilku „małpek” nie różni się wcale od wypicia całej, półlitrowej butelki wódki. Podatek od „małpek” Aby przeciwdziałać rozwojowi alkoholizmu w społeczeństwie, zdecydowano o nałożeniu dodatkowego podatku na...

ogórki konserwowe kiszone
Wikipedia commons
Newsy
Kupujecie ogórki kiszone czy kwaszone? Tylko jedne z nich są zdrowe. Wiecie które?
Kiszone, kwaszone, korniszony, pikle – stojąc przy półce sklepowej z ogórkami, można dostać oczopląsu. Które wybrać z korzyścią dla zdrowia?

Różnica między ogórkami kiszonymi a kwaszonymi nie jest to wiedzą tajemną, którą posiadły tylko doświadczone gospodynie domowe. Bez wejścia w najgłębszy stopień wtajemniczenia, powinniście odróżniać te dwa rodzaje ogórkowych przetworów. Czym są ogórki kwaszone? Smak ogórka kiszonego każdy Polak zna już od wczesnego dzieciństwa. Zastosowań i kombinacji ogórka kiszonego jest całe mnóstwo. Dodawane do zupy ogórkowej, do drugich dań, a także jako zakąska podawana podczas spożywania napojów wyskokowych… W każdej z tych konfiguracji ogórek kiszony na pewno będzie spełniał swoją smakową i zdrowotną rolę. W czym tkwi więc cały kłopot z ogórkami kiszonymi? Sprawa dotyczy wejścia na rynek spożywczy produktu, nazywanego mianem ogórka kwaszonego. Kapusta kiszona i kwaszona Takie nazewnictwo wprowadziło w głowy konsumentów niemały mętlik. Czy „kiszony” oznacza to samo, co „kwaszony”?  Otóż nie. W tym wypadku możemy zastosować czytelną analogię do kapusty. O tym jaka jest kapusta kiszona, wszyscy dobrze wiecie. Z kolei kapusta kwaszona, to ta zaprawiana octem. Kapustą kwaszoną nazwać możemy na przykład śląską modrą kapustę. Śląskie gospodynie obgotowują surową, poszatkowaną czerwoną kapustę, a potem dodają do niej nieco octu i kilka innych dodatków. Lepsze są ogórki kiszone czy kwaszone? Z ogórkami jest podobnie. Ogórkami kwaszonymi możemy śmiało nazwać popularne ogórki konserwowe, czyli korniszony. Niewiele mają one wspólnego z ogórkami kiszonymi, gdyż to właśnie podczas kiszenia, zachodzą procesy fermentacji mlekowej. Fermentacja odbywa się za sprawą kwasu mlekowego w słoiczkach i beczkach z ogórkami. Zastosowanie zalewy octowej to nic innego...

dlaczego jajka na twardo mają szarą obwódkę
Adobe Stock
Newsy
Dlaczego w jajkach pojawia się szara obwódka wokół żółtka? Łatwo temu zapobiec
Wielkanoc to najbardziej „jajeczne” ze wszystkich świąt. Jak ugotować jajka perfekcyjnie, by nie wstydzić się przed gośćmi szarą obwódką wokół żółtka?

Zbliżają się święta wielkanocne. Znów zabierzemy się wszyscy za malowanie pisanek, zdobienie kraszanek i dzielenie się wspólnie jajkiem. Zastanawialiście się kiedyś w wielkanocnym okresie nad tym, dlaczego niektóre ugotowane na twardo sztuki mają szarą obwódkę wokół żółtka? Dlaczego na ugotowanym żółtku jajka pojawia się szara obwódka? W dużej mierze ten nieestetyczny wygląd jajka na twardo bierze się z czasu gotowania. Przyjęło się, by gotować jajka na twardo przynajmniej przez 10 minut. Tymczasem nawet 7-8 minut od rozpoczęcia gotowania wody powinno wystarczyć do tego, by uzyskać stabilnie ścięte żółtko. Po ugotowaniu pamiętajcie oczywiście także o tym, by zahartować jajko w zimnej wodzie – w ten sposób zatrzymacie proces dalszego ścinania i unikniecie efektu szarej obwódki wokół żółtka. Specjalnie dla was przygotowaliśmy krotką rozpiskę z czasem gotowania jajek, w zależności od tego jaki efekt chcecie osiągnąć. Pamiętajcie, że czas należy zacząć mierzyć od momentu rozpoczęcia procesu wrzenia wody w garnku. Ponadto może on nieco się różnić w zależności od wielkości jaja. Nasza rozpiska dotyczy jajka w rozmiarze M. Jajko na miękko – płynne żółtko – 2 min Jajko na miękko – żółtko półpłynne – 4 min Jajko z połowicznie ściętym żółtkiem – 5-6 min Jajko z zupełnie ściętym żółtkiem – 7-8 min Jajko na twardo (sypiące się żółtko o konsystencji kredy) – ok. 10-12 min Skąd bierze się szara obwódka na ugotowanym jajku? Skoro już wiadomo, jak gotować jajka, by uniknąć mało estetycznej szarej obwódki, zastanówmy się skąd się ona w ogóle bierze. To nic innego jak niegroźna reakcja...