Ogórki z białym nalotem
Adobe Stock
Newsy

Na ogórkach kiszonych pojawił się biały nalot? Sprawdźcie, czy nadają się jeszcze do zjedzenia

Zima w pełni. Ze spiżarek powoli znikają kolejne słoiczki z zapasami. Co zrobić gdy na ogórkach kiszonych odkryjecie biały nalot?

Stawiacie słoik na stole, odkręcacie, a spod nakrętki wydobywa się charakterystyczne syknięcie. Czas na wypróbowanie ogórka.

Czasem zdarzy się, że na powierzchni ogórków kiszonych pojawia się biały nalot. W takich wypadkach niektórzy nawet odmawiają sobie degustacji i od razu wyrzucają słoiczek.

Nic bardziej mylnego. Jasny osad na powierzchni ogórków to oznaka, że proces kiszenia przebiegł we właściwy sposób!

Magda Gessler odpowiada na pytania

Biały nalot na ogórkach kiszonych

Biała warstewka to nic innego jak po prostu bakterie kwasu mlekowego, które podczas kiszenia zamieniają cukier właśnie w kwas mlekowy.

Groźnie brzmiące pałeczki lactobacillusa i bifidobacterium paradoksalnie mają doskonały wpływ na ludzki organizm.

Zjadane przez was w postaci ogórków bakterie aktywnie wspierają florę bakteryjną jelit. Nie od dziś wiadomo, że to właśnie jelita w dużej mierze odpowiadają za odporność człowieka.

Naturalny probiotyk zawarty w ogórkach kiszonych ułatwia także trawienie, zapobiega zaparciom, a nawet wspiera organizm w walce z nadwagą i cukrzycą.

Można je jeść czy też nie?

Mało apetyczny biały nalot w waszych słoiczkach nie jest więc niczym niepożądanym. Wręcz przeciwnie, jest znakiem, że z waszymi ogórkami wszystko w porządku.

Gorzej, gdy podczas otwierania słoika nie ma żadnego oporu, a ze środka wydostaje się na zewnątrz niezbyt przyjemny zapach.

Kiedy okaże się, że ogórki są dodatkowo całkiem miękkie, wtedy wiadomo już jedno. Macie do czynienia z ogórkami, które nie ukisiły się w prawidłowy sposób.

Kiszeniu przeszkodziło dostające się do wewnątrz powietrze. I to właśnie takich ogórków powinniście się wystrzegać!

Kiszonki, ogórki kiszone
Flickr/lacegna
Newsy
Co się stanie z waszym ciałem, gdy zaczniecie regularnie jeść kiszonki? 
Sezon jesienno-zimowy obfituje w podatność na infekcje i przeziębienia. Jeżeli nie odżywiacie się w odpowiedni sposób, trudno wam będzie uchronić się przed chorobą. Podpowiadamy, co w naturalny sposób pomoże odporności.

Kiszonki to nie tylko witaminy, ale i naturalny probiotyk, zawierający cenne bakterie kwasu mlekowego. Warzywa poddane kiszeniu są znacznie zdrowsze niż surowe W chłodniejsze dni roku brakuje nam witamin, które znajdziemy w kiszonej kapuście czy ogórkach. Kiszone warzywa to źródło kwasu mlekowego, powstałego w czasie fermentacji substancji, która oczyszcza organizm i wzmacnia system obronny, chroniąc przed chorobami. Zalet kwasu mlekowego nie sposób zliczyć. Reguluje on florę bakteryjną w jelitach, wspomaga trawienie i wchłanianie produktów przemiany materii oraz zmniejsza poziom cholesterolu. Ponadto, bakterie kwasu mlekowego odgrywają znaczącą rolę w syntetyzowaniu witaminy K i niektórych z grupy B. Kiszonki są małokaloryczne Jeśli przechodzicie na dietę, sięgnijcie po kiszonki. W trakcie kiszenia zmniejsza się zawartość cukru. Co więcej, kiszonki regulują metabolizm i ułatwiają trawienie białek, tłuszczów i węglowodanów, wygładzają skórę, wzmacniają włosy i paznokcie oraz zwiększają przyswajalność żelaza, chroniąc nas przed anemią. Kiszonki warto jeść szczególnie o tej porze, w której odczuwamy naturalne braki witaminy C, A, E K oraz magnezu, wapnia, fosforu i potasu. Sok z kiszonek jest równie wartościowy, jak same kiszonki. W miarę fermentacji cenne składniki przenikają do soku, stąd jego skład jest pełny i bogaty. Kiszone warzywa zawierają dużo błonnika Błonnik w codziennej diecie to także poczucie sytości. Błonnik sprzyja dodatkowo utrzymaniu prawidłowej wagi i pobudzeniu jelit do pracy. Dzięki kiszonkom nie będziemy mieli problemu z zaparciami. Właśnie one lekko zakwaszają organizm, więc wasz apetyt ostudzi się niemalże błyskawicznie! Czy wiecie, że średniej...

zakwas buraczany przepis
Adobe Stock
Newsy
Na waszym zakwasie buraczanym pojawił się biały nalot? W takim razie jak najszybciej go...
Własnoręcznie przygotowany zakwas buraczany to bez dwóch zdań najlepsza rzecz jaką możecie zrobić na święta. Dzięki niemu wasz barszcz czerwony będzie smakował naprawdę wyjątkowo. Jeśli jednak zaobserwowaliście, że w trakcie kiszenia pojawił się na nim biały nalot jak najszybciej go wyrzućcie!

Choć przepis na zakwas buraczany nie należy do skomplikowanych, w jego przygotowaniu można popełnić kilka kluczowych błędów, które sprawią, że mikstura zacznie pleśnieć. W końcu biały nalot nie pojawia się bez powodu! Niedotrzymanie odpowiednich warunków czystości i kiszenia Zarówno warzywa, jak i słoik, do którego je wkładacie,  powinny być dobrze wymyte. Szklane naczynie powinniście nawet wyparzyć. Inaczej istnieje ryzyko kulinarnej wpadki! Niemniej istotne jest również miejsce przechowywania zakwasu. Bowiem do zachowania świeżości produkt potrzebuje stosunkowo niskiej temperatury. Może się okazać, że umieszczenie go w piwnicy lub spiżarni nie wystarczy. Bez względu na wszystko musicie znaleźć mu miejsce w swojej lodówce. Pamiętajcie też o bardzo dokładnym zakręceniu słoika, tak aby do jego wnętrza nie dostawała się wilgoć ani aromaty z innego jedzenia. Jeśli nie macie siły, poproście o pomoc męża. Jego silne dłonie sprawią, że w Wigilię nie zastanie was żadna niemiła niespodzianka. Produkty przyspieszające fermentację Powodem, dla którego na powierzchni buraczanego zakwasu powstaje pleśń, może być również dodanie do niego składnika przyspieszającego proces fermentacji.  W wielu internetowych przepisach można bowiem znaleźć wzmiankę o niesamowitym działaniu skórki z chleba żytniego. Niestety, umieszczając ją w słoiku tracicie kontrolę nad procesem kwaszenia. Tak naprawdę może się okazać, że po jednym dniu domowej roboty produkt będzie do wyrzucenia. Nie jedzcie spleśniałego zakwasu Niestety, pleśń pojawiająca się w zakwasie buraczanym jest szkodliwa dla zdrowia. Spożycie nawet jej niewielkiej ilości przez alergików może wywołać silne duszności, a nawet szok anafilaktyczny. Na pozostałych członków waszej...

Woda z kiszonych ogórków
Adobe Stock
Newsy
Pijcie szklankę soku z kiszonych ogórków przez 7 dni. Stanie coś niezwykłego
Wielu z nas lubi wypić czasem trochę soku z ogórków. A co jeśli pilibyśmy go regularnie? Pewna kobieta postanowiła to sprawdzić.

Mowa tu o amerykańskiej blogerce internetowej i dziennikarce Ileanie Paules-Bronet. Ta kobieta specjalizuje się w testowaniu różnego rodzaju diet na własnej skórze. Po tym jak jej chłopak przyniósł pewnego dnia do domu sok z ogórków kiszonych, postanowiła sprawdzić jego wpływ na ludzki organizm. Jak wyglądał eksperyment z piciem wody po ogórkach? Blogerka słusznie założyła, że sprawdzenie efektów będzie możliwe dopiero po regularnym piciu soku. Dlatego postanowiła przyjmować codziennie szklankę tego płynu. Niejednemu zrobiłoby się w tym momencie dość kwaśno w ustach… Ileana twardo jednak wykonywała swoje postanowienie, nawet pomimo tego, że smak ogórków kiszonych jest w jej kraju uznawany za dość specyficzny. Efekty tygodniowego poświęcenia były zdumiewające. Jakie efekty przynosi regularne picie soku z ogórków? Już drugiego dnia, sok z ogórków kiszonych pomógł blogerce w ustąpieniu bólów menstruacyjnych. Z kolei następnego dnia, dziennikarka zauważyła, że bakterie kwasu mlekowego zawarte w kiszonce pomagają w zwalczaniu uciążliwych zakwasów po ćwiczeniach fizycznych. Po sześciu dniach ogórkowej kuracji, Ileana Paules-Bronet zauważyła, że sok sprawił jeszcze jeden mały cud – minęły jej dolegliwości związane z przykrym zapachem z ust. Jak mówiła Amerykanka – wyczuła to po tym, jak jej chłopak wreszcie nie uciekł przed pocałunkiem… Jak ocenia Ileana, największym plusem z picia soku z ogórków kiszonych było jego działanie po wzmożonym wysiłku fizycznym. Osoby aktywne powinny więc rozważyć odstawienie drogich i pełnych sztucznych barwników napojów izotonicznych. Eksperyment z sokiem z ogórków na pewno nie zaszkodzi.

woda z ogórków
AdobeStock
Newsy
Co zrobić, by mielone były wilgotne? Sok po ogórkach kiszonych może ci w tym pomóc. Genialny trik
Nie wylewaj wody po ogórkach! Możesz ją ponownie wykorzystać w kuchni do kotletów i innych dań!

Wylewasz wodę po ogórkach kiszonych? Ogromny błąd! Można ją wykorzystać chociażby do zakwaszania zup albo po prostu wypić prosto ze słoika. Bogata jest w cenne witaminy i minerały oraz kwas mlekowy, który świetnie usprawnia działanie układu pokarmowego. Jakie jeszcze właściwości ma woda z ogórków? Sprawdź koniecznie, a już nigdy więcej jej nie wylejesz! Właściwości wody z ogórków kiszonych Woda z ogórków jest doskonałym źródłem witamin niezbędnych do prawidłowego działania naszego organizmu. Jej właściwości to m.in.: Wspomaganie pracy układu pokarmowego Wyrównanie gospodarki wodno-zasadowej Nawodnienie organizmu Jest źródłem witaminy C, E, K, A oraz B Woda z ogórków na odchudzanie i problemy z żołądkiem Zalewa po ogórkach zawiera duże ilości kwasu mlekowego i bakterii probiotycznych. Działają one kojąco na układ pokarmowy i wspomagają trawienie. Zalety wody po ogórkach docenią także osoby cierpiące na problemy z nieregularnym wypróżnianiem, ponieważ doskonale reguluje ona pracę jelit i pomaga na zaparcia. Pomoże także tym, którzy uskarżają się na zatrzymywanie wody w organizmie! Opuchnięte stopy i dłonie często są wbrew pozorom wynikiem odwodnienia, a nie nadmiaru wody. Gdy jej brakuje, organizm zaczyna zatrzymywać ją w tkankach i stąd opuchlizny. Warto włączyć do swojej diety wodę z ogórków, by zwalczyć ten problem. Jak stosować wodę z ogórków? Sposobów na wykorzystanie zalewy po ogórkach jest naprawdę sporo! Oto najpopularniejsze z nich: Zakwaszanie zup i sosów – zupa ma mało wyrazisty smak? Dodaj do niej wody z ogórków! Nada jej charakteru i kwaśnego posmaku. Świetnie pasuje do zupy jarzynowej, kalafiorowej i ogórkowej oczywiście....