Gotowany makaron
Adobe Stock
Newsy

Jedzenie „wczorajszego” ryżu i makaronu jest śmiertelnie niebezpieczne. Rozwija się na nim coś bardzo groźnego dla zdrowia    

Marnotrawstwo jedzenia to jedna z plag XXI wieku. Czasami jednak lepiej dwa razy zastanowić się przed zjedzeniem resztek z wczorajszego obiadu...

Zdarza się, że po ugotowaniu ryżu na gołąbki, zostanie wam go nieco za dużo. Podobnie jest z makaronem. Z rozpędu gotujecie całą paczkę, a potem okazuje się, że została wam połowa nitek do rosołu. Co zwykle robicie w takich sytuacjach?

Naturalnym ludzkim odruchem jest oczywiście schowanie jedzenia w bezpieczne miejsce, czyli na przykład do lodówki. Po upływie kilku, może kilkunastu godzin, a nawet kilku dni dojrzewa w was decyzja, że pozostały makaron czy ryż trzeba w końcu zjeść.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Groźne bakterie we „wczorajszym" makaronie

Jest to oczywiście bardzo słuszna koncepcja, ale okazuje się, że nie do końca zdrowa i korzystna dla waszych organizmów.

Dlaczego? Ponieważ w makaronie, ryżu, a także w innych produktach na bazie zbóż, które pozostawiliście w temperaturze pokojowej, zachodzą nieodwracalne zmiany.

Wystarczy zaledwie kilka godzin poza lodówką, by we wspomnianych przez nas produktach zaczęły się rozwijać bakterie B.cereus. Te mikroskopijne organizmy jednokomórkowe, w swojej istocie są dość podobne do bakterii wąglika. I także są czynnikiem wywołującym choroby.

Dzieje się tak w ściśle określonych warunkach. Zwykle spożycie pokarmu zawierającego bakterie B.cereus kończy się zatruciem.

Mogą powodować nie tylko zatrucie

Takie skutki często mylone są z objawami typowego zatrucia pokarmowego. Nudności, biegunka, wymioty – takie mogą być skutki zjedzenia pokarmu zbożowego, który zbyt długo „leżakował” poza lodówką.

Szczególnie ostrożne wobec bakterii B.cereus, a więc także wobec jedzenia „wczorajszego” makaronu i ryżu, powinny być osoby o obniżonej odporności.

Do tego grona zaliczają się także osoby starsze, małe dzieci, a także kobiety w ciąży. To właśnie one powinny zachować szczególną ostrożność przy jedzeniu i przechowywaniu takiej żywności.

Bakterie B.cereus to nie tylko zagrożenie zatruciem pokarmowych. Te drobnoustroje mogą być także pośrednią przyczyną zapalenia płuc, opon mózgowych i gałki ocznej.

Czy to może być groźne?

Nie popadajcie jednak w panikę. W większości przypadków zjedzenie wczorajszego ryżu lub makaronu nie będzie groziło niczym niebezpiecznym.

Ważne, żebyście przechowywali „wczorajsze” resztki z obiadów w odpowiedni sposób. W ten sposób unikniecie niepotrzebnego niebezpieczeństwa.

W większości przypadków także i samo zatrucie bakteriami B.cereus, nie spowoduje przesadnego spustoszenia w ciele zdrowej osoby.

Mimo tego, warto zachować czujność i stosować się do zasad bezpiecznego przechowywania posiłków w lodówce i poza nią.

Źródło: msn.com.pl

bakterie w mięsie
AdobeStock
Newsy
Przyrządzasz w ten sposób mięso? Uważaj. Mogą się z niego wydobywać groźne bakterie!
Choć bardzo smaczne, to nieumiejętnie przyrządzone może być śmiertelnie niebezpieczne. Dowiedz się, jak prawidłowo przygotowywać mięso!

Choć wegetarianizm i weganizm jest coraz bardziej popularny, to wciąż większość ludzi nie wyobraża sobie życia bez mięsa. Można od czasu do czasu zjeść jarski obiad, ale po jakimś czasie zaczyna nam brakować białka i mamy ochotę na kotlety lub pieczeń. Sposobów przygotowywania mięsa jest bardzo dużo – wiedzieliście, że niektóre mogą być niebezpieczne dla naszego zdrowia? Niebezpieczne mięso Dziś to coraz rzadszy problem, ale dawniej ludzie nie mieli możliwości badania mięsa pod kątem pasożytów. Przez to łatwo zakażali się tasiemcem lub bakteriami, które wywoływały groźne choroby. W przeszłości nawet ostre zatrucie pokarmowe było bardzo niebezpieczne dla zdrowia, ponieważ silna biegunka i wymioty powodują skrajne odwodnienie, a w konsekwencji śmierć. Dziś mięso jest dokładnie badane przed dopuszczeniem do sprzedaży, jednak zawsze istnieje ryzyko, że będzie skażone bakteriami lub pasożytami. Na co powinniśmy uważać?   Sushi – dzięki postępującej globalizacji nie musimy już jechać do dalekiej Japonii, by móc spróbować sushi. Dziś to danie można zjeść w japońskiej restauracji za bardzo rozsądną cenę, a nawet kupić gotowe w supermarkecie. Nie zapominajmy jednak, że sushi to po prostu surowa ryba z dodatkami. A w surowym mięsie możemy znaleźć bakterie E.Coli, które odpowiadają za zatrucie pokarmowe. Badacze wykryli w sushi także gronkowca złocistego! Tatar – uwielbiane w Polsce danie, które może być groźne dla zdrowia! Surowe mięso wołowe może zawierać nie tylko bakterie E. coli, ale nawet salmonellę! Wieprzowina – jeżeli gotujemy, smażymy lub pieczemy wieprzowinę, to jesteśmy bezpieczni. Jednak niedogotowane i lekko surowe mięso wieprzowe jest bardzo niebezpieczne i jego spożycie może nawet prowadzić do śmierci! W surowej wieprzowinie może się znaleźć...

arszenik w ryżu
Adobe Stock
Zdrowie
Źle ugotowany ryż może poważnie zaszkodzić zdrowiu. Sprawdź, czy nie przygotowujesz go w ten sposób
Badania nad zawartością arszeniku w pożywieniu już wiele lat temu wykazały, że związek ten powszechnie występuje w jedzeniu. Jego największe ilości gromadzą się między innymi w ryżu. Można je jednak zmniejszyć poprzez prawidłowe gotowanie produktu.

Arszenik to silnie trujący i toksyczny związek chemiczny. Niestety, powszechnie występuje w spożywanym przez nas jedzeniu. Jednak w większości produktów jego ilości są śladowe i nie zagrażają życiu w sposób bezpośredni. Sprawa jest nieco bardziej skomplikowana w przypadku ryżu. Ten niewłaściwie przygotowany i jedzony zbyt często może bardzo źle wpłynąć na nasze zdrowie. Arszenik w ryżu Faktem jest, że arszenik można znaleźć w każdym ryżu dostępnym na sklepowych półkach. Jednak najwięcej tego toksycznego związku zawiera przede wszystkim odmiana brązowa . Bowiem w powszechnie spożywanym ryżu białym jest aż 80 proc. mniej arszeniku. To jednak wciąż dużo.  Należy pamiętać, że ta szkodliwa substancja znajduje się nie tylko w czystym ryżu, ale również w produktach z niego zrobionych , takich jak mleko, kaszki, kleiki czy przekąski. Na jego działanie są więc narażone zarówno dzieci, jak i dorośli.  Ryż w zbyt dużych ilościach szkodzi zdrowiu Zbyt częste spożywanie ryżu i jego pochodnych może mieć bardzo negatywny wpływ na nasze zdrowie. Zatrucie arszenikiem objawia się bowiem między innymi krwiomoczem, utratami przytomności, bólami głowy , a także metalicznym posmakiem w ustach.  Długotrwałe faszerowanie się tego typu daniami może z kolei podwyższyć ryzyko zachorowania na raka płuc, pęcherza oraz skóry, a nawet śmierci. Na szczęście istnieje łatwy sposób, aby zmniejszyć ilość arszeniku w tak uwielbianym przez Polaków ryżu. Jak zmniejszyć zawartość arszeniku w ryżu? Przede wszystkim przed rozpoczęciem gotowania ryż, bez względu na jego odmianę, należy bardzo dokładnie wypłukać pod zimną bieżącą wodą . Następnie umieść go w garnku w proporcji 1:6. Oznacza to, że na każdą szklankę ryżu powinno przypadać aż 6 szklanek wody, a nie...

Mrożone mięso
Adobe Stock
Newsy
Jak szybko rozmrozić mięso? Mamy na to kilka skutecznych sposobów
Przyzwyczailiśmy się już do mrożenia mięsa. Porcjujemy zakupiony kawałek na mniejsze części, wkładamy do woreczków i kilka odmierzonych obiadowych porcji gotowych.

I pomyśleć, że jeszcze nasze babcie o takim luksusie mogły jedynie pomarzyć. W dawnych czasach na wsiach rozbiór ubitej świni był ogromnym przedsięwzięciem. Część mięsa solono i składowano w materiałowych workach. W lecie niektóre zaradne gospodynie mięso przechowywały w głębokiej studni. W miastach problem przechowywania mięsa mimo braku lodówek wcale nie był powszechny. Dlaczego? Odpowiedź jest prozaiczna – wszystko to brało się z dość ubogiego trybu życia, jaki wiodła większa część naszego społeczeństwa. O nadmiarze wędlin nie było mowy – te zakupione w mig znikały ze stołów. Dzisiaj dysponujemy już lodówkami i zamrażarkami. Z kiełbasami, szynkami, czy parówkami nie ma problemu – wystarczy przechowywać je w chłodziarkach. Jak rozmrażać? Z kolei kupione na zapas mięso na obiad możemy śmiało mrozić w zamrażarkach. Poniżej podpowiemy wam jak rozmrażać je w skuteczny i prawidłowy sposób. Jeżeli zaplanujemy obiad zawczasu, możemy rozmrozić kawałek naszego mięsa w lodówce. Przekładamy zawiniątko z zamrażarki piętro wyżej (lub niżej) i czekamy ok. kilkanaście godzin, aż mięso rozmrozi się równomiernie. Pamiętajmy by nie zamrażać ponownie raz rozmrożonego mięsa. Grozi to zatruciem pokarmowym wywołanym przez salmonellę. Jeżeli zależy nam na czasie, możemy rozmrażać mięso w chłodnej wodzie lub w wodzie o temp. pokojowej. Użycie wody o wyższej temperaturze łączy się z zagrożeniem bakteriami. Rozmrażanie mięsa w temperaturze pokojowej także grozi namnożeniem się niechcianych bakterii. Stosując tę metodę należy pilnować mięsa, by nie spoczywało poza lodówką zbyt długo.  Stąd też bezpieczniejszą opcją wydaje się zimna woda lub lodówka. Jedną z dodatkowych opcji jest obróbka termiczna mięsa bez rozmrażania. Na...

wazne
Newsy
GIS ostrzega: w tych produktach znaleziono pałeczki salmonelli. Wyrzuć je do kosza
Jest nowe ostrzeżenie GIS w sprawie produktów, które zaszkodzą twojemu zdrowiu. Ryzyko zanieczyszczenia pałeczką Salmonelli spowodowało wycofanie niektórych suszonych kiełbas z ogólnie dostępnego obiegu.

Główny Inspektorat Sanitarny ponownie bije na alarm. Kontrole przeprowadzane przez jednostkę co jakiś czas wyłaniają na światło dziennie szereg produktowych nieprawidłowości. Jedzenie, które zostało zbadane i wycofane z obiegu to tym razem znana szerokiej rzeszy konsumentów suszona kiełbasa.  Pilne ostrzeżenie Produkty wycofane ze sprzedaży nie nadają się do użytkowania. GIS zazwyczaj ostrzega konsumentów w trybie pilnym. Jeśli mamy informację podaną do publicznej wiadomości oznacza to, że powinniśmy się do niej zastosować właściwie błyskawicznie. To sytuacja bez czasu do namysłu. Do nieprawidłowości związanych z pożywieniem może już dochodzić na etapie jego produkcji. Niedopilnowanie procedur, ale i wypadki losowe mogą zdarzyć się każdemu. O ile można dopuścić możliwość ich istnienia, o tyle te dotyczące jedzenia powinny nas poważnie zainteresować. Rodzaj bakterii Zdarza się, że produkty wycofywane z półek sklepowych niosą w sobie ryzyko zanieczyszczenia pałeczką Salmonelli, która jest rodzajem bakterii z rodziny Enterobacteriaceae. Bakterie te są średniej wielkości, zwykle zaopatrzone w rzęski. Rezydują w komórkach zarażonego organizmu. Czynnikami chorobotwórczymi rodzaju Salmonella mogą być antygeny, znajdujące się w ścianie komórkowej. W Polsce Salmonella to najczęstsza przyczyna bakteryjnych zatruć pokarmowych. Najczęściej zmiany chorobowe ograniczają się do przewodu pokarmowego. GIS alarmuje Główny Inspektor Sanitarny podał do publicznej wiadomości informację o dwóch rodzajach kiełbas suszonych, który zagrażają naszemu zdrowiu. Spożycie produktu zanieczyszczonego pałeczkami Salmonella może wywołać zatrucie pokarmowe. Firma Salaisons na podstawie decyzji GIS zdecydowała się wycofać z z obrotu i od...