Eksperci gorąco zachęcali do jedzenia tego produktu. Teraz to odwołują. Może bardzo szkodzić!
Adobe Stock
Newsy

Eksperci zachęcali do jedzenia tego produktu. Teraz to odwołują. Może bardzo szkodzić

To nie pierwsza taka sytuacja. Uleganie modzie nie zawsze się opłaca. Jeśli korzystacie z tego produktu, róbcie to z rozwagą.
Anna Urbańska
czerwiec 10, 2021

W świecie kulinariów i żywienia także panują mody. Obecnie bardzo popularna jest dieta ketogeniczna, a mało osób mówi o jej wadach. Kiedyś wiele osób przechodziło na dietę kapuścianą albo stosowali dietę paleo. Moda nie omija także pojedynczych produktów spożywczych. Pamiętacie czasy, kiedy kilkanaście lat temu wszyscy kazali zamieniać masło na margarynę? Później to odwołano z uwagi na wysoką zawartość kwasów tłuszczowych trans w margarynie, a obecne zalecenia znowu polecają większości osób stosowanie dobrych margaryn zamiast masła (a jeszcze lepiej past kanapkowych i hummusu).

Magda Gessler odpowiada na pytania

Błędy ekspertów

Czasami takie błędy są nieuniknione. Produkty spożywcze i ich wpływ na zdrowie wciąż są badane, więc czasami trzeba zmienić stanowisko. Wnioski wyciągane z badań często są jednak zbyt pochopne. Tak było też w tym wypadku. Jakiś czas temu wiele stron internetowych, a nawet ekspertów - dietetyków i lekarzy, bardzo pozytywnie wypowiadało się o oleju kokosowym i jego cudownych właściwościach. Teraz juz się go nie poleca.

Zobacz także

Olej kokosowy – nie taki zdrowy

Chodzi przede wszystkim o zawartość nasyconych kwasów tłuszczowych. Olej kokosowy składa się w większości właśnie z nich. Niestety kwasy te nie wpływają zbyt korzystnie na zdrowie serca. Mogą przyczyniać się do podwyższania stężenia cholesterolu. Znacznie zdrowiej jest zamienić olej kokosowy na oliwę z oliwek lub olej rzepakowy.

Olej kokosowy może występować w diecie, ale dodawanie go do kawy, codzienne smażenie na oleju kokosowym i wykorzystywanie go do wypieków to przesada. Olej ten sprawdzi się za to:

  • Jako maseczka, szczególnie dla kręconych włosów
  • Do posmarowania ciała
  • Od czasu do czasu do użycia w kuchni, gdy pożądane są jego właściwości: brak zapachu, stała konsystencja i stabilność termiczna

Na pewno nie jedzcie go codziennie. Zamiast oleju koksowego do smażenia wybierajcie oliwę z oliwek, a na zimno stosujcie olej rzepakowy, olej lniany lub ciekawy olej z wiesiołka o szerokich właściwościach.

Czytaj także:

Komentarze
Pomiar cukru
Pixabay/Tesa Robbins
Newsy Covid to nic. O epidemii tej choroby mało kto wie. Skutki dla organizmu są ogromne
W dobie pandemii ludzie wyczulili się na objawy ściśle dotyczące koronawirusa. Niektórzy zapominają, że inne choroby też zbierają ogromne żniwa. Ze skutkami wybranych możecie się zmagać latami.
Aleksandra Jaworska
grudzień 30, 2020

Koronawirus opanował świat. Nie ma co do tego wątpliwości. Widmo COVID-19 przysłania wszystkim oczy wobec chorób, które z nim lub bez niego współistnieją. Podobne żniwa zbiera m.in. cukrzyca. Objawy cukrzyc różnego typu W cukrzycy typu 1. objawy występują gwałtownie, cukrzyca typu 2. postępuje powoli. Pierwsze objawy cukrzycy typu 1. to: ogromne pragnienie; częste oddawanie moczu; zmęczenie. Objawy cukrzycy typu 2. to: suchość w ustach; częste napady głodu; wzmożone pragnienie; senność i infekcje intymne. Cukrzyca typu 2. może mieć podłoże o pochodzeniu środowiskowym. Na rozwój choroby wpływają nadwaga, otyłość oraz wskaźnik BMI powyżej 30. Leczenie choroby polega na wprowadzeniu zmian do trybu życia, systematycznym podawaniu insuliny i utrzymywaniu prawidłowego poziomu cukru we krwi. Cukrzyca – jak rozpoznać chorobę?  Jest chorobą autoimmunologiczną. Organizm niszczy komórki beta wysp Langerhansa trzustki, których funkcją jest produkcja insuliny. Brak insuliny sprawia, że rośnie poziom glukozy we krwi. Rozwija się hiperglikemia, czyli zbyt wysoki poziom cukru we krwi. Cukrzyca typu 2. jest chorobą metaboliczną. Organizm zachowuje zdolność wytwarzania insuliny, ale staje się oporny na działanie tego hormonu. W pierwszej fazie choroby występuje insulinooporność. Osoby z insulinoopornością nie są w stanie utrzymać poziomu cukru we krwi na właściwym poziomie. Przyjmujemy coraz więcej pustych kalorii Stan przedcukrzycowy to sygnał alarmowy organizmu. Dobra wiadomość jest taka, że można go odwrócić stosując odpowiednią dietę. Współczesna dieta jest zazwyczaj bardzo kaloryczna i zawierająca mało wartości odżywczych. Może przyznacie się niechętnie, ale z badań wynika, że jemy szybko i byle jak.  Przeciętny Amerykanin blisko 100 lat temu  zjadał rocznie...

Przeczytaj
Latte z cynamonem
Thanbr/Adobe Stock
Przepisy Anna Lewandowska dodaje cukier do kawy i pije ją codziennie, by podnieść odporność. Mamy przepis
Chwila zapomnienia z pysznym korzennym latte od Ani Lewandowskiej? Dlaczego nie! Będzie nie tylko smaczne, ale i zdrowe.
Hubert Rój
listopad 09, 2020

Anna Lewandowska potrafi zainspirować. Nie tylko do prowadzenia aktywnego trybu życia, ale także do kulinarnych eksperymentów. Tym razem poradziła na swoim Instagramie, jak przyrządzić pyszną latte w sam raz na jesienny, szary poranek. Jak przystało na latte, nie obędzie się bez mleka. Ania słynie jednak z niekonwencjonalnego podejścia do składników. Tym razem wybrała opcję wegańską – zamiast mleka krowiego postanowiła użyć mleka roślinnego. Możecie więc wybrać np. spośród mleka sojowego, owsianego czy ryżowego. Dobra wiadomość dla lubiących słodkości – Ania także posłodziła swoje latte. Celebrytka nie byłaby jednak sobą, gdyby użyła do tego zwykłego cukru. Lewandowska postanowiła wykorzystać do swojego latte cukier kokosowy. A oto cały przepis na rozgrzewające, przeciwzapalne latte od Ani Lewandowskiej: Składniki: 400 ml mleka roślinnego (sojowe, owsiane, kokosowe, ryżowe itd.) Łyżeczka kurkumy ½ łyżeczki cynamonu Odrobina sproszkowanej wanilii (unikajcie cukru wanilinowego) Łyżeczka oleju kokosowego Łyżeczka cukru kokosowego Filiżanka kawy espresso Przygotowanie: Gotujemy mleko na wolnym ogniu. Do mleka dodajemy przyprawy, cukier i olej kokosowy. Przelewamy całość do blendera. Po dolaniu espresso blendujemy i przelewamy do eleganckiej szklanki. Źródło: instagram.com

Przeczytaj
stare ziemniaki przepisy
AdobeStock
Newsy To niewiarygodne, co możesz zrobić ze starych ziemniaków. Nigdy więcej nie wyrzucisz ich do kosza
Masz stare ziemniaki w piwnicy? Nie wyrzucaj ich! Możesz je wykorzystać do wielu pysznych dań.
Katarzyna Wyborska
grudzień 06, 2020

Ziemniak to baza większości polskich dań. Króluje na polskich stołach od kilkuset lat i jest uwielbiany przez wszystkich. Dlatego mamy mnóstwo sposobów na wykorzystanie tych warzyw do różnych potraw! To pomocne zwłaszcza wtedy, gdy ziemniaki robią się zleżałe i nie nadają się już na aromatyczne puree. Co można zamiast tego z nich zrobić? Pomysły na ziemniaki Zdarza się, że kupimy ziemniaki w sklepie z myślą o jutrzejszym obiedzie, a podczas gotowania już widzimy, że warzywa są „mączne”. Nie pachną zbyt ładnie i zdecydowanie nie będą dobrze smakować przyprawione jedynie solą i odrobiną masła. Na całe szczęście w polskiej kuchni jest mnóstwo potraw, do których można wykorzystać nawet zleżałe i niezbyt świeże ziemniaki! Oczywiście nie mamy na myśli zepsutych bulw, bo ich miejsce znajduje się tylko w koszu. Co można zrobić ze starych ziemniaków? Placki ziemniaczane – zleżałe ziemniaki są wręcz wskazane w przypadku placków ziemniaczanych, ponieważ zawierają mało wody i lepiej się smażą! Wystarczy je obrać, zetrzeć na tarce, dodać jajka, mąkę, cebulę i doprawić, a następnie usmażyć na oleju. Palce lizać! Talarki – czyli plastry ziemniaków smażone na patelni. Ziemniaki obieramy, gotujemy, a następnie kroimy w plastry i smażymy. Najlepiej doprawić je solą i naszymi ulubionymi przyprawami, np. papryką albo aromatycznymi ziołami. Zapiekanka warzywna – do zapiekanki najczęściej trafiają te warzywa, które już nie są pierwszej świeżości. Zapieczone smakują bardzo dobrze i co najważniejsze – nie zawierają dużo wody, więc upieczone będą chrupiące, a nie rozgotowane. Domowe chipsy – robi się je podobnie jak talarki, tylko zamiast smażyć je na patelni, pieczemy plastry ziemniaków w piekarniku. Kluski śląskie i kopytka...

Przeczytaj
Ryby
Adobe Stock
Newsy Jaką rybę wybrać na Wigilię? Tych nigdy nie kupuj, są szkodliwe dla zdrowia
Karp, śledź, a może… No właśnie – jaką rybę warto kupić na święta, a jakich należy się wystrzegać? Sprawdźcie w naszym małym poradniku
Hubert Rój
grudzień 16, 2020

Ryba to absolutna podstawa wigilijnej kolacji. Tradycyjnie większość Polaków wybiera karpia, którego przyrządza się na wiele różnych sposobów. Innym żelaznym punktem w świątecznym menu jest śledź. Tę rybę lubimy zwłaszcza w różnego rodzaju sałatkach – w oleju, w śmietanie i w wielu innych odsłonach. Oprócz tego na naszych stołach nie brakuje innych ryb. Te wykorzystujemy choćby w takich potrawach jak ryba po grecku. Nasze rybne menu Tilapia, dorsz, miruna, panga czy łosoś – te gatunki ryb wybieramy często przed świętami, a także w ciągu całego roku. Których należy się wystrzegać, a które możemy jeść w miarę regularnie? Decydującym czynnikiem o szkodliwości i zdrowotności danej ryby jest w dużej mierze zawartość toksyn i innych substancji szkodliwych, takich jak rtęć. I to właśnie wspomniana rtęć w sporych ilościach występuje w lubianych przez nas tuńczykach. Jedzenie tej smacznej ryby w dużych ilościach będzie niekorzystne zwłaszcza dla kobiet w ciąży. Kolejną rybą na którą powinniśmy zwrócić uwagę jest tilapia. I to bynajmniej nie w celu jej kolejnego zakupu. Ta słodkowodna ryba, często pochodząca ze sztucznych chińskich hodowli, ma w sobie mało rtęci, ale jest nieodpowiednia dla osób z chorobami serca, z reumatyzmem i z alergią. Nie kupujmy także na nasz wigilijny stół popularnej ostatnio pangi. Okazjonalne jej spożywanie nie będzie niczym złym dla naszego organizmu, ale panga to ryba niezawierająca zbyt wielu wartości odżywczych. Co zatem wybrać? Jest z nią podobny problem  jak z tilapią – często pochodzi z niekontrolowanych hodowli w Azji, gdzie chętnie i obficie stosuje się antbiotyki i niezdrowe odżywki. Spokojnie, nie będziemy ciągnąć tej listy w nieskończoność. Są ryby, które ze spokojem możemy...

Przeczytaj