marchewki plamy
pixabay.com
Triki kulinarne

Dlaczego marchewki robią się po jakimś czasie białe? Powód cię zszokuje!

Czy na twoich marchewkach pojawia się biały nalot? Sprawdź, co to oznacza!
Katarzyna Wyborska
listopad 05, 2020

Każdemu z nas zdarzy się o czymś zapomnieć – na przykład o marchewce, która utknęła w szufladzie lodówki i nikt już w zasadzie nie pamięta od kiedy ona tam leży. Zauważyłaś, że taka marchewka z czasem robi się… biała? Nie uwierzysz, dlaczego tak się dzieje!

Magda Gessler odpowiada na pytania

Biały nalot na marchewkach – co to jest?

Większość marchewek z czasem robi się pomarszczona, giętka i pojawiają się na nich czarne plamki. To oczywista oznaka tego, że warzywo się psuje i trzeba je jak najszybciej zużyć. Jednak co w sytuacji, gdy na marchewce pojawia się biały nalot? Czy jest się czego obawiać?

Jak się okazuje, białe plamy są charakterystyczne dla tzw. marchewek baby, czyli młodych okazów. Nie wykształciły one jeszcze skórki, która tworzy ochronną warstwę zapobiegającą utracie wilgoci. W wyniku tego młode marchewki pokrywają się białym nalotem gdy wysychają. Marchew baby uzyskuje się też poprzez mycie, obieranie i krojenie dojrzałych korzeni. To powoduje, że trzon marchewki jest odsłonięty i warzywo szybciej traci wodę.

Jak pozbyć się białych plam na marchewkach?

Jeżeli chcemy usunąć biały nalot z marchewek, to najlepiej zanurzyć je w wodzie. Korzenie wchłoną trochę utraconej wody i się zregenerują. Jednak jeśli białe plamy nie znikają, może to oznaczać, że marchew uszkodzona przez obieranie lub cięcie na kawałki bezpowrotne utraciła swoje cenne enzymy i zaczęła pokrywać się nalotem. W takiej sytuacji niestety marchewki są do wyrzucenia.

 

Źródło: mashed.com

Źródło zdjęcia: pixabay.com

Komentarze
Sposób na pleśń na brokułach
Pixabay
Triki kulinarne Co zrobić, gdy znajdziemy PLEŚŃ na brokułach? Wykorzystaj ten prosty trik!
Pleśń pojawiająca się na produktach spożywczych zdecydowanie nie zachęca do jedzenia. W wielu przypadkach nie musisz ich jednak wyrzucać!
Weronika Kępa
listopad 08, 2020

Jednym z najzdrowszych warzyw na rynku są oczywiście brokuły. Niektórzy je kochają, inni nienawidzą. Jednak trzeba przyznać, że pod względem zdrowotnym nie mają sobie równych! Tym trudniej wyrzucić je do śmieci, kiedy zobaczymy na nich pleśń. Pleśń na brokułach Pleśń najczęściej występuje w produktach mających w sobie dużo wody . Problem ten dotyczy więc między innymi warzyw i owoców. Im są miększe, tym trudniej je uratować. Inaczej jest w przypadku twardszych źródeł witamin, takich jak marchew, pietruszka, dynia oraz wspomniany już brokuł. Nie trzeba ich wyrzucać! Prosty trik Przechowywane w lodówce brokuły mogą się zepsuć w ciągu 7 do 14 dni. Najlepiej więc zjadać je od razu po zrobieniu zakupów. Jeśli jednak tego nie zrobisz i po pewnym czasie zaobserwujesz białe, brązowe, a nawet czarne plamy oznacza to, że warzywo zaczęło się psuć. W takiej sytuacji najlepiej jest odciąć zgrzybiały fragment . Spleśniałą część możesz też zetrzeć na tarce (to zależy od rodzaju pleśni, która się pojawiła). Pamiętaj jednak, że dotyczy to sytuacji, w której większość warzywa jest zdatna do jedzenia! Kupuj z głową Brokuły mogą być skazane na zepsucie już w momencie ich kupowania. W sklepie zwróć uwagę na ich kolor. Powinny być intensywnie zielone. Nie wybieraj tych z żółtymi lub brązowymi główkami. Oznaczają one, że produkt już wcześniej był niewłaściwie przechowywany! Brokuł jest nieświeży również wtedy, gdy jego łodyga jest bardzo wysuszona i ma nietypowy kolor. Źródło: mashed.com

Przeczytaj
Wigilia
Pexels/Nicole Michalou
Newsy Czujecie się ciężko po świętach? Ten sok pomaga schudnąć. Zrobisz go z 3 tanich składników
Soki warzywne mają doskonałe właściwości odtruwające. Jeśli nie oszczędzaliście żołądka w święta Bożego Narodzenia, podpowiadamy warzywny detoks, który przyda się jeszcze przed sylwestrem.
Aleksandra Jaworska
grudzień 23, 2020

Warzywa to prawdziwe bogactwo witamin i składników mineralnych. Można je jeść właściwie bez limitu. Dietetycy od lat alarmują o ich częste spożywanie. Po świętach mogą przynieść ulgę waszej wątrobie. Warzywa są niskokaloryczne i smaczne. Ich wielkim plusem jest możliwość przygotowania z nich różnych potraw, które zachwycą nawet najbardziej wybredne podniebienia. Co prawda, trudno namówić na nie dzieci, jednak z czasem same zaczną po nie sięgać - to możemy wam zagwarantować.  Różne ich rodzaje nadają się do prostych i zdrowych detoksów. Wystarczy kilka dni na sokach warzywnych i wasze jelita odczują dużą ulgę. Niektóre warzywa, ale i owoce, nadają się do podobnych celów wprost idealnie. Przedstawiamy wspaniałą trójkę, dzięki której święta nie będą wam już dłużej ciążyć! Burak czerwony jest źródłem białka  W buraku znajdziemy nie tylko białko i cukier, ale również ważne dla organizmu składniki odżywcze. W burakach jest dużo substancji o działaniu antybakteryjnym, przeciwgrzybicznym i przeciwpasożytniczym. Właściwości prozdrowotne  buraka są dzięki temu nieograniczone. Ze względu na swój bogaty skład, sok z buraka polecany jest szczególnie osobom cierpiącym na anemię. Zawarte w nim żelazo i witaminy z grupy B działają korzystnie na układ krwionośny i procesy tworzenia czerwonych krwinek. Sok z buraka obniży także ciśnienie krwi oraz poziom cholesterolu.  Marchew - idealne warzywo do chrupania Jeśli szukacie przekąski lub ograniczacie kalorie, na pewno sięgacie po marchew. Jest ona przede wszystkim cennym źródłem karotenoidów - przeciwutleniaczy, będących jednocześnie barwnikami nadającymi marchewce jej charakterystyczny pomarańczowy kolor. Marchew obfituje...

Przeczytaj
obierki z marchewki i pietruszki
Adobe Stock
Newsy Jak wykorzystać obierki z marchwi i pietruszki? Nie wyrzucajcie ich. Zrobicie z nich...
Wraca moda na kuchenny recykling. Dzisiaj wracamy do korzeni i tak jak nasze babcie staramy się wykorzystać wszystkie składniki w maksymalny sposób. Nie wyrzucamy nawet obierek!
Hubert Rój
grudzień 29, 2020

Kiedyś problem odpadów kuchennych niemalże nie istniał. Było tak zwłaszcza na wsiach, gdzie gospodynie oszczędnie gospodarowały składnikami, a resztki zjadały kury, świnie czy psy. W obecnych czasach względnego dobrobytu, długo nie przejmowaliśmy się wyrzucaniem organicznych odpadków do śmietnika. Od niedawna modna stała się jednak kulinarna filozofia "zero waste". Ta anglojęzyczna nazwa określa ruch niemarnowania jedzenia i wykorzystywanie składników w maksymalny sposób. Pomysły na resztki Chipsy z ziemniaczanych łupin to już chyba żadne novum. Pisaliśmy o nich już w jednym z naszych artykułów. Znajdziecie go pod tym linkiem: KLIK! Ciekawym pomysłem wydaje się za to wyczarowanie czegoś z obierek po marchewkach i pietruszkach. Codziennie zużywamy do sałatek i innych dań sporo tych warzyw. Wystarczy kilka pomysłów i problem wyrzucania sterty łupin zniknie. W pierwszej kolejności warto rozważyć zamrażanie łupin. Po co zajmować miejsce w zamrażarce? Tego typu odpadki posłużą jako cenny surowiec do ugotowania bulionu czy nawet pełnowartościowej zupy. Jak z ziemniakami To właśnie pod skórką marchewki i pietruszki kryje się przecież najwięcej smaku, najwięcej wartości odżywczych i najwięcej cennych minerałów. Oprócz mrożenia, możemy także wykorzystać łupiny po marchewce i pietruszce w podobny sposób, w jaki niektórzy wykorzystują obierki po kartoflach. Chodzi nam oczywiście o chipsy. Te przygotowane z włoszczyzny będą miały niezwykle ciekawy smak. Wystarczy jedynie solidnie wyszorować brudne korzenie marchwi i pietruszki, obrać je, a łupiny oblać łyżką lub dwiema łyżkami i oliwy. Nieco soli, pieprzu i czym prędzej do piekarnika! Kilkanaście minut w piecu rozgrzanym do 180 st. C. i voila!

Przeczytaj
zakwas buraczany przepis
Adobe Stock
Newsy Na waszym zakwasie buraczanym pojawił się biały nalot? W takim razie jak najszybciej go...
Własnoręcznie przygotowany zakwas buraczany to bez dwóch zdań najlepsza rzecz jaką możecie zrobić na święta. Dzięki niemu wasz barszcz czerwony będzie smakował naprawdę wyjątkowo. Jeśli jednak zaobserwowaliście, że w trakcie kiszenia pojawił się na nim biały nalot jak najszybciej go wyrzućcie!
Weronika Kępa
grudzień 16, 2020

Choć przepis na zakwas buraczany nie należy do skomplikowanych, w jego przygotowaniu można popełnić kilka kluczowych błędów, które sprawią, że mikstura zacznie pleśnieć. W końcu biały nalot nie pojawia się bez powodu! Niedotrzymanie odpowiednich warunków czystości i kiszenia Zarówno warzywa, jak i słoik, do którego je wkładacie,  powinny być dobrze wymyte. Szklane naczynie powinniście nawet wyparzyć. Inaczej istnieje ryzyko kulinarnej wpadki! Niemniej istotne jest również miejsce przechowywania zakwasu. Bowiem do zachowania świeżości produkt potrzebuje stosunkowo niskiej temperatury. Może się okazać, że umieszczenie go w piwnicy lub spiżarni nie wystarczy. Bez względu na wszystko musicie znaleźć mu miejsce w swojej lodówce. Pamiętajcie też o bardzo dokładnym zakręceniu słoika, tak aby do jego wnętrza nie dostawała się wilgoć ani aromaty z innego jedzenia. Jeśli nie macie siły, poproście o pomoc męża. Jego silne dłonie sprawią, że w Wigilię nie zastanie was żadna niemiła niespodzianka. Produkty przyspieszające fermentację Powodem, dla którego na powierzchni buraczanego zakwasu powstaje pleśń, może być również dodanie do niego składnika przyspieszającego proces fermentacji.  W wielu internetowych przepisach można bowiem znaleźć wzmiankę o niesamowitym działaniu skórki z chleba żytniego. Niestety, umieszczając ją w słoiku tracicie kontrolę nad procesem kwaszenia. Tak naprawdę może się okazać, że po jednym dniu domowej roboty produkt będzie do wyrzucenia. Nie jedzcie spleśniałego zakwasu Niestety, pleśń pojawiająca się w zakwasie buraczanym jest szkodliwa dla zdrowia. Spożycie nawet jej niewielkiej ilości przez alergików może wywołać silne duszności, a nawet szok anafilaktyczny. Na pozostałych członków waszej...

Przeczytaj