marchewki plamy
pixabay.com
Triki kulinarne

Dlaczego marchewki robią się po jakimś czasie białe? Powód cię zszokuje!

Czy na twoich marchewkach pojawia się biały nalot? Sprawdź, co to oznacza!

Każdemu z nas zdarzy się o czymś zapomnieć – na przykład o marchewce, która utknęła w szufladzie lodówki i nikt już w zasadzie nie pamięta od kiedy ona tam leży. Zauważyłaś, że taka marchewka z czasem robi się… biała? Nie uwierzysz, dlaczego tak się dzieje!

Magda Gessler odpowiada na pytania

Biały nalot na marchewkach – co to jest?

Większość marchewek z czasem robi się pomarszczona, giętka i pojawiają się na nich czarne plamki. To oczywista oznaka tego, że warzywo się psuje i trzeba je jak najszybciej zużyć. Jednak co w sytuacji, gdy na marchewce pojawia się biały nalot? Czy jest się czego obawiać?

Jak się okazuje, białe plamy są charakterystyczne dla tzw. marchewek baby, czyli młodych okazów. Nie wykształciły one jeszcze skórki, która tworzy ochronną warstwę zapobiegającą utracie wilgoci. W wyniku tego młode marchewki pokrywają się białym nalotem gdy wysychają. Marchew baby uzyskuje się też poprzez mycie, obieranie i krojenie dojrzałych korzeni. To powoduje, że trzon marchewki jest odsłonięty i warzywo szybciej traci wodę.

Jak pozbyć się białych plam na marchewkach?

Jeżeli chcemy usunąć biały nalot z marchewek, to najlepiej zanurzyć je w wodzie. Korzenie wchłoną trochę utraconej wody i się zregenerują. Jednak jeśli białe plamy nie znikają, może to oznaczać, że marchew uszkodzona przez obieranie lub cięcie na kawałki bezpowrotne utraciła swoje cenne enzymy i zaczęła pokrywać się nalotem. W takiej sytuacji niestety marchewki są do wyrzucenia.

 

Źródło: mashed.com

Źródło zdjęcia: pixabay.com

spożywanie marchewek z białymi i czarnymi plamami
Adobe Stock
Newsy
Biały nalot i czarne plamy na marchewkach. Czy nadają się jeszcze do jedzenia? Będziecie zaskoczeni
Marchewka znajduje się w pierwszej czwórce najchętniej spożywanych warzyw w Polsce – zjadamy ją w ilości ponad 6 kilogramów rocznie. Nie ulega jednak wątpliwości, że w sklepie większość konsumentów sięga po te „idealne” marchewki, a co z tymi „brzydkimi”? Niepotrzebnie się ich obawiacie.

Choć ogólnie przyjęte normy wymagają od producentów ogromnej dbałości o wygląd produktów, które lądują na sklepowych półkach, nie wszystkie są idealne. Szczególnie jeśli chodzi o warzywa.  Z pewnością nie raz zdarzyło wam się spotkać przerośnięte ziemniaki, buraki o nietypowych kształtach lub marchewki z białym nalotem i czarnymi plamami. Czy tego typu żywność nadaje się do jedzenia? Odpowiedź nie jest jednoznaczna, aczkolwiek zaskakująca. Dlaczego marchewki mają biały nalot? Nie trzeba być ekspertem, żeby wiedzieć, że po wyciągnięciu z ziemi marchewki są po prostu brudne. Pewnie nie umknął waszej uwadze również fakt, że warzywa, które kupujecie w marketach są idealnie czyste. Zatem, zanim trafiły do sklepu ktoś poddał je procesowi dokładnego czyszczenia, a nawet polerowania. - Przygotowując marchew do sprzedaży, oprócz mycia poddaje się ją polerowaniu, co wpływa na poprawę walorów estetycznych korzeni. Jednak zabieg ten powoduje lekkie otarcie skórki, w wyniku czego korzenie stają się bardziej narażone na uszkodzenia (…) Zatem "gołe" marchewki są niezabezpieczone i łatwiej o pojawianie się zmian na ich powierzchni – zdradziła portalowi haps.pl, dr Maria Grzegorzewska z Zakładu Przechowalnictwa i Przetwórstwa Owoców i Warzyw. Czy można jeść marchewki z białym nalotem? Jak się okazuje charakterystyczne bielenie marchewek staje się widoczne po wyschnięciu uszkodzonej powierzchni warzywa i w żaden sposób nie zagraża waszemu zdrowiu. Nie wpływa też na pogorszenie smaku, ani wartości odżywcze. Możecie więc śmiało kupować takie marchewki i jeść je do woli.  Co w przypadku czarnych plam? Tutaj sprawa jest nieco bardziej skomplikowana. Ciemne plamy na marchewkach także mogą być skutkiem szczotkowania. Bowiem na...

Która marchewka jest zdrowsza? Ugotowana czy surowa? Odpowiedz zna tylko 1% Polaków
Pixabay
Newsy
Która marchewka jest zdrowsza? Ugotowana czy surowa? Odpowiedz zna tylko 1% Polaków
Zastanawialiście się kiedyś, która marchewka jest zdrowsza – surowa czy ugotowana? Odpowiedź może was zaskoczyć!

Uwielbiają ją zarówno dorośli, jak i dzieci. Marchewka, bo o niej mowa, nie tylko przyjemnie chrupie i ma słodki smak, ale też skrywa w sobie wiele cennych minerałów, przeciwutleniaczy i witamin - sprawdźcie przepis na przepyszne mielone z marchewką . Dlaczego warto jeść marchewkę? Która marchewka jest zdrowsza? Ugotowana czy surowa? Czy zadaliście sobie kiedyś pytanie, która marchewka jest zdrowsza – ta ugotowana czy może surowa? Spieszymy z wyjaśnieniem. Być może was to zaskoczy, gotowana marchewka jest bardziej pożywna od tej surowej, mimo że surowa marchew wciąż dostarcza naszemu organizmowi wielu składników odżywczych. Gotowanie, zwłaszcza długotrwałe, zmniejsza zawartość witamin w warzywach. Ale karotenoidy, takie jak beta-karoten w marchwi, są łatwiej dostępne, gdy warzywa są gotowane lub przetwarzane. Gotowanie i przetwarzanie pomaga uwolnić karotenoidy, które są związane z „macierzą” ściany komórkowej warzyw. To samo dotyczy pomidorów - przetworzone pomidory są zdrowsze od surowych . Badania wykazały, że ludzie spożywający ok. 60 gramów koncentratu pomidorowego , dostarczają swojemu organizmowi ponad dwa razy więcej likopenu (innego karotenoidu), niż gdy jedzą większe ilości świeżych pomidorów. Korzyści zdrowotne marchewki Marchewka jest bardzo zdrowa . To słodkie, soczyste i przyjemnie chrupiące warzywo jest pełne beta-karotenu, witamin, minerałów oraz przeciwutleniaczy. Dlaczego warto włączyć marchewkę do swojej codziennej diety? Powodów jest naprawdę wiele! Dobra dla zdrowia oczu Jedzenie marchewek jest dobre dla naszych oczu, ponieważ warzywa te zawierają karotenoidy (lub witaminę A), które nie tylko pomagają w poprawie zdrowia oczu, ale także w zapobieganiu chorobom, takim jak ślepota nocna oraz zwyrodnienie plamki związane z...

Ogórki z białym nalotem
Adobe Stock
Newsy
Na ogórkach kiszonych pojawił się biały nalot? Sprawdźcie, czy nadają się jeszcze do zjedzenia
Zima w pełni. Ze spiżarek powoli znikają kolejne słoiczki z zapasami. Co zrobić gdy na ogórkach kiszonych odkryjecie biały nalot?

Stawiacie słoik na stole, odkręcacie, a spod nakrętki wydobywa się charakterystyczne syknięcie. Czas na wypróbowanie ogórka. Czasem zdarzy się, że na powierzchni ogórków kiszonych pojawia się biały nalot. W takich wypadkach niektórzy nawet odmawiają sobie degustacji i od razu wyrzucają słoiczek. Nic bardziej mylnego. Jasny osad na powierzchni ogórków to oznaka, że proces kiszenia przebiegł we właściwy sposób! Biały nalot na ogórkach kiszonych Biała warstewka to nic innego jak po prostu bakterie kwasu mlekowego, które podczas kiszenia zamieniają cukier właśnie w kwas mlekowy. Groźnie brzmiące pałeczki lactobacillusa i bifidobacterium paradoksalnie mają doskonały wpływ na ludzki organizm. Zjadane przez was w postaci ogórków bakterie aktywnie wspierają florę bakteryjną jelit. Nie od dziś wiadomo, że to właśnie jelita w dużej mierze odpowiadają za odporność człowieka. Naturalny probiotyk zawarty w ogórkach kiszonych ułatwia także trawienie, zapobiega zaparciom, a nawet wspiera organizm w walce z nadwagą i cukrzycą. Czy można jeść ogórki z białym nalotem? Mało apetyczny biały nalot w waszych słoiczkach nie jest więc niczym niepożądanym. Wręcz przeciwnie, jest znakiem, że z waszymi ogórkami wszystko w porządku. Gorzej, gdy podczas otwierania słoika nie ma żadnego oporu, a ze środka wydostaje się na zewnątrz niezbyt przyjemny zapach. Kiedy okaże się, że ogórki są dodatkowo całkiem miękkie, wtedy wiadomo już jedno. Macie do czynienia z ogórkami, które nie ukisiły się w prawidłowy sposób. Kiszeniu przeszkodziło dostające się do wewnątrz powietrze. I to właśnie takich ogórków powinniście się wystrzegać!

Sposób na pleśń na brokułach
Pixabay
Triki kulinarne
Co zrobić, gdy znajdziemy PLEŚŃ na brokułach? Wykorzystaj ten prosty trik!
Pleśń pojawiająca się na produktach spożywczych zdecydowanie nie zachęca do jedzenia. W wielu przypadkach nie musisz ich jednak wyrzucać!

Jednym z najzdrowszych warzyw na rynku są oczywiście brokuły. Niektórzy je kochają, inni nienawidzą. Jednak trzeba przyznać, że pod względem zdrowotnym nie mają sobie równych! Tym trudniej wyrzucić je do śmieci, kiedy zobaczymy na nich pleśń. Pleśń na brokułach Pleśń najczęściej występuje w produktach mających w sobie dużo wody . Problem ten dotyczy więc między innymi warzyw i owoców. Im są miększe, tym trudniej je uratować. Inaczej jest w przypadku twardszych źródeł witamin, takich jak marchew, pietruszka, dynia oraz wspomniany już brokuł. Nie trzeba ich wyrzucać! Prosty trik Przechowywane w lodówce brokuły mogą się zepsuć w ciągu 7 do 14 dni. Najlepiej więc zjadać je od razu po zrobieniu zakupów. Jeśli jednak tego nie zrobisz i po pewnym czasie zaobserwujesz białe, brązowe, a nawet czarne plamy oznacza to, że warzywo zaczęło się psuć. W takiej sytuacji najlepiej jest odciąć zgrzybiały fragment . Spleśniałą część możesz też zetrzeć na tarce (to zależy od rodzaju pleśni, która się pojawiła). Pamiętaj jednak, że dotyczy to sytuacji, w której większość warzywa jest zdatna do jedzenia! Kupuj z głową Brokuły mogą być skazane na zepsucie już w momencie ich kupowania. W sklepie zwróć uwagę na ich kolor. Powinny być intensywnie zielone. Nie wybieraj tych z żółtymi lub brązowymi główkami. Oznaczają one, że produkt już wcześniej był niewłaściwie przechowywany! Brokuł jest nieświeży również wtedy, gdy jego łodyga jest bardzo wysuszona i ma nietypowy kolor. Źródło: mashed.com