Brudne naczynia, deska
Adobe Stock
Newsy

Ten przedmiot w twojej kuchni ma na sobie więcej bakterii niż toaleta... Dezynfekuj go po każdym użyciu

Przedmioty kuchenne mimo częstego mycia nie należą do najbardziej sterylnych narzędzi. Wśród nich należy wyróżnić szczególnie jedno z nich.
Hubert Rój
grudzień 14, 2020

Kawałki ciasta na stolnicy czy na wałku, resztki marchewki na tarce albo niedomyty durszlak – tego typu niespodzianki to żadna nowość dla każdej zapracowanej gospodyni domowej.

Nie wszyscy jesteśmy jednak świadomi, że prawdziwe zagrożenie w postaci mnóstwa bakterii to niepozorna deska do krojenia!

Badania wykazały, że na tym kuchennym narzędziu może znajdować nawet do 200 razy więcej bakterii niż na desce klozetowej w naszej toalecie. Zgroza!

Kasia gotuje z Polki.pl - Ciasto marchewkowe z orzechowym kremem

Walka z bakteriami

Co jest przyczyną takiej sytuacji? Chodzi tu głównie o krojenie mięsa. Drobnoustroje pochodzące z naszego schabu, kurczaka czy wołowiny łatwo wchodzą w reakcje z drewnianymi deskami.

W takiej sytuacji nawet solidne umycie deski w ciepłej wodzie z dodatkiem płynu do mycia naczyń  nie gwarantuje pełnego sukcesu i nie dezynfekuje deski. Ratunkiem jest tylko wrząca woda, która zabija wszystkie zarazki.

To nie jedyny sposób na radzenie sobie z mikrobami. Warto pomyśleć o zakupie osobnej deski do krojenia mięsa. Druga powinna służyć nam do krojenia warzyw, owoców i innych produktów.

Co ciekawe, jeżeli dbamy odpowiednio o nasze drewniane deski, posłużą nam one lepiej niż te plastikowe, marmurowe czy szklane.

Sposoby na deskę wolną od mikrobów

Jak więc dbać o drewnianą deskę? Warto skorzystać z kilku trików, by umiejętnie walczyć z rozwojem drobnoustrojów. Wszystko dla naszego zdrowia i w celu uniknięcia niepotrzebnych zatruć.

Deski możemy odkażać różnego rodzaju kwasami i solą. Jedno i drugie wykazuje silne działanie bakteriobójcze.

By odkazić deskę warto:

  • Natrzeć ją sokiem z cytryny.
  • Połączyć działanie soku z cytryny z solą – wystarczy posypać deskę solą przed czyszczeniem.
  • Użyć do czyszczenia mieszanki oleju z solą lub octu z solą.
  • Obsypać deskę solą i zostawić na noc.
Komentarze
najlepsze tabletki do zmywarki
AdobeStock
Triki kulinarne Czym najlepiej myć naczynia? Wielki test UOKiK! Wygrywa...
UOKiK przeprowadził test aż 60 różnych środków do mycia naczyń w zmywarce! Sprawdźcie, kto jest faworytem!
Katarzyna Wyborska
listopad 20, 2020

Gotowanie jest bardzo przyjemne. Smaki, zapachy, a na koniec pyszny, ugotowany samodzielnie posiłek – czy jest coś bardziej satysfakcjonującego? Niestety, po każdym gotowaniu trzeba posprzątać, a tego raczej nikt nie lubi. Szczególnie, gdy jesteśmy zmęczone po kilku godzinach stania nad garnkami. Dlatego wiele osób chętnie inwestuje w zmywarki, by oszczędzić sobie pracy i płacić niższe rachunki za wodę. A jakie środki najlepiej sprawdzają się do mycia w zmywarce? Sprawdzamy! Alternatywa dla ręcznego mycia Zmywarka to prawdziwe zbawienie w wielu domach. Jeżeli masz dużą rodzinę lub często wyprawiasz przyjęcia dla gości, to dobrze wiesz ile czasu i wysiłku zmywarka potrafi zaoszczędzić. Wystarczy po prostu opłukać brudne naczynia, włożyć do urządzenia, dodać tabletkę lub płyn i po dwóch godzinach wyjąć błyszczące, czyste naczynia! Jeśli zastanawiacie się, jakie tabletki do zmywarki sprawią, że garnki i talerze będą lśnić, to nie musicie dłużej szukać metodą prób i błędów – UOKiK stworzył ranking tabletek do zmywarek! Najlepsze tabletki do zmywarki UOKiK poważnie wziął się za testowanie domowych środków czystości. Niedawno opublikowali ranking proszków do prania, a teraz sprawdzali skuteczność dostępnych na rynku tabletek do zmywarki. Kto wygrał?   W teście udział wzięła większość popularnych tabletek do zmywarek – także marek własnych takich sklepów jak Lidl czy Lewiatan. UOKiK testował tabletki w kilku kategoriach. Oto wyniki! Najskuteczniejsze tabletki: Finish, a zaraz za nimi W5 (marka Lidl) Najgorsze tabletki: Kraft Najlepszy stosunek jakości do ceny: Filip i Big Efekt UOKiK zwrócił też uwagę na uczciwość producentów. Okazało się bowiem, że w opakowaniu tabletek marki Ludwik jest ich mniej, niż obiecuje producent! A czy wy...

Przeczytaj
Szpitalne jedzenie
Pixabay/Gazeta Gomorska
Newsy To, co trafia na talerze chorych w niektórych polskich szpitalach, rozczarowuje. Ciężko uwierzyć
Mogłoby się wydawać, że szpital to miejsce, w którym najważniejszy jest pacjent. Co ze szpitalną stołówką? Czy dbałość o posiłki dla chorych to priorytet?
Aleksandra Jaworska
listopad 14, 2020

Pobyt w szpitalu to nic przyjemnego. Długie godziny w zazwyczaj niewygodnym łóżku, szereg badań i widmo choroby, przez którą do szpitala trafiliśmy. Przyjemnym czasoumilaczem są na pewno odwiedziny bliskich i pożywne jedzenie, które wzmacnia organizm w walce z dolegliwościami.  Przede wszystkim śniadanie Lekarze i dietetycy od lat biją na alarm, by dzień zaczynać od obfitego śniadania, które dostarczy nam energii na rozruch dnia. Na śniadanie smakują płatki owsiane, solidna porcja owoców, czy w końcu jajecznica na cebuli i bekonie.  Szpitalna perspektywa śniadaniowa wygląda nieco inaczej. Gazeta Pomorska podzieliła się zdjęciami nadesłanymi do redakcji przez pacjentów, jakie udowadniają coś zupełnie odwrotnego. Śniadania ze zdjęć zamiast pożywne, są po prostu symboliczne. Przejdźmy do obiadu Obiad, w hierarchii ważności po śniadaniu, trzeba zjeść. Organizm, który zmaga się z dolegliwościami, zazwyczaj jest osłabiony. Dodatkowa porcja energii, w postaci talerza pełnego warzyw, czy wysokowartościowej kaszy, przyda się każdemu pacjentowi. Polskie szpitale zdają się nie zauważać tej potrzeby. Na szpitalne talerze trafiają często niczego nieprzypominające miksy. Nie są apetyczne, więc i wątpliwość budzi ich “bogaty” skład. Często to całkowicie przypadkowy zestaw spożywczy. Zapraszam na kolację Kolacja, jako ostatni posiłek dnia, jest równie istotna. Najlepiej jeść ją kilka godzin przed snem, by nie obciążać układu trawiennego i nie kłaść się do łóżka z pełnym brzuchem. Tutaj sprawdzą się lekkie konsystencje, szczególnie warzywne, z obniżoną zawartością cukru. Kolacja w postaci dwóch, białych kromek chleba i łyżki niewiadomego pochodzenia dżemu to zdecydowane pójście na łatwiznę. Takie kolacje zdarzają się jednak...

Przeczytaj