Brudne naczynia, deska
Adobe Stock
Newsy

Ten przedmiot w twojej kuchni ma na sobie więcej bakterii niż toaleta... Dezynfekuj go po każdym użyciu

Przedmioty kuchenne mimo częstego mycia nie należą do najbardziej sterylnych narzędzi. Wśród nich należy wyróżnić szczególnie jedno z nich.

Kawałki ciasta na stolnicy czy na wałku, resztki marchewki na tarce albo niedomyty durszlak – tego typu niespodzianki to żadna nowość dla każdej zapracowanej gospodyni domowej.

Nie wszyscy jesteśmy jednak świadomi, że prawdziwe zagrożenie w postaci mnóstwa bakterii to niepozorna deska do krojenia!

Badania wykazały, że na tym kuchennym narzędziu może znajdować nawet do 200 razy więcej bakterii niż na desce klozetowej w naszej toalecie. Zgroza!

Magda Gessler odpowiada na pytania

Walka z bakteriami

Co jest przyczyną takiej sytuacji? Chodzi tu głównie o krojenie mięsa. Drobnoustroje pochodzące z naszego schabu, kurczaka czy wołowiny łatwo wchodzą w reakcje z drewnianymi deskami.

W takiej sytuacji nawet solidne umycie deski w ciepłej wodzie z dodatkiem płynu do mycia naczyń  nie gwarantuje pełnego sukcesu i nie dezynfekuje deski. Ratunkiem jest tylko wrząca woda, która zabija wszystkie zarazki.

To nie jedyny sposób na radzenie sobie z mikrobami. Warto pomyśleć o zakupie osobnej deski do krojenia mięsa. Druga powinna służyć nam do krojenia warzyw, owoców i innych produktów.

Co ciekawe, jeżeli dbamy odpowiednio o nasze drewniane deski, posłużą nam one lepiej niż te plastikowe, marmurowe czy szklane.

Sposoby na deskę wolną od mikrobów

Jak więc dbać o drewnianą deskę? Warto skorzystać z kilku trików, by umiejętnie walczyć z rozwojem drobnoustrojów. Wszystko dla naszego zdrowia i w celu uniknięcia niepotrzebnych zatruć.

Deski możemy odkażać różnego rodzaju kwasami i solą. Jedno i drugie wykazuje silne działanie bakteriobójcze.

By odkazić deskę warto:

  • Natrzeć ją sokiem z cytryny.
  • Połączyć działanie soku z cytryny z solą – wystarczy posypać deskę solą przed czyszczeniem.
  • Użyć do czyszczenia mieszanki oleju z solą lub octu z solą.
  • Obsypać deskę solą i zostawić na noc.
błędy w używaniu deski do krojenia
Adobe Stock
Newsy
Używacie tej samej deski do krojenia warzyw i mięsa? Uważajcie. To poważny błąd
Dania, które finalnie i tak lądują w jednym garnku, często zostają w całości przyrządzone na jednej desce do krojenia. Okazuje się, że to duży błąd, za który możecie zapłacić swoim zdrowiem. W tej kwestii nie ma dyskusji. Po prostu zmieńcie swoje złe nawyki.

Wydawać by się mogło, że jeśli wszystkie składniki na obiad finalnie i tak trafiają do jednego garnka, to nie należy zawracać sobie głowy wyjmowaniem kilku desek do krojenia. Nic bardziej mylnego! Takie postępowanie może być bardzo niebezpieczne dla waszego zdrowia, szczególnie w przypadku mięsa. Oddzielna deska do krojenia mięsa Surowe mięso to raj dla bakterii, które jest w stanie zabić tylko bardzo wysoka temperatura. Właśnie dlatego w każdym domu powinna znajdować się deska służąca tylko i wyłącznie do jego krojenia.  Bowiem zawarte w produkcie drobnoustroje z łatwością przeniosą się na wszystko z czym się zetkną. Nie łudźcie się, że umycie deski cokolwiek zmieni. Te mikroorganizmy będą żyć na przedmiocie jeszcze długo po doprowadzeniu go do czystości.  Jaką deskę najlepiej wybrać? Deska do krojenia mięsa nie powinna być wykonana z drewna. Bowiem zawarte w surowym mięsie bakterie należy usuwać przy pomocy bardzo wysokiej temperatury, która niekorzystnie wpływa na ten materiał. Niepraktyczne okazuje się również szkło, które tępi noże i z łatwością może się stłuc. W tym przypadku najlepiej sprawdzi się deska z plastiku lub innego tworzywa sztucznego. Znajdujące się na niej bakterie najskuteczniej usunie zmywarka. Jeśli jednak nie macie w swoim domu takiego urządzenia, pamiętajcie o moczeniu deski w gorącej wodzie z kranu.  Dodatkowa dezynfekcja jest bardzo ważna Należy również pamiętać, że nawet jeśli wasza deska jest dokładnie i regularnie myta, warto ją dezynfekować raz na 7 dni. Możecie do tego użyć na przykład soli.  Wystarczy, że zasypiecie produktem lekko wilgotną deskę i pozostawicie na ok. 12 godzin. Równie skuteczne okazuje się przetarcie deski cytryną lub gąbką nasączoną octem. Kiedy wasza deska będzie już nieziemsko czysta,...

Surowe mięso, jak kroić surowe mięso
Pixabay/StockSnap
Newsy
Wypróbuj ten bajecznie prosty trik, a pokroisz kotlety w idealnie cienkie i równe kawałki
Znamy sposób na pokrojenie mięsa tak, aby każdy kotlet był tej samej grubości. To prostsze niż myślisz!

Kuchnia polska nie istnieje bez mięsa. Tak przynajmniej sądzi zdecydowana część Polaków, którzy deklarują, że do wegetarianizmu na razie im daleko. Krojenie surowego mięsa w cienkie plastry Obróbka surowego mięsa nie należy do najprzyjemniejszych rzeczy, z jakimi spotkamy się w kuchni. Ci o wrażliwszych nerwach zrezygnują już na starcie. Pozostali w mięsnym boju nie maja wcale łatwiej. Krojenie mięsa, szczególnie na równe i cienkie plastry, może być nie lada wyzwaniem. Są jednak sposoby, które zmienią wspomniany problem w proste i przyjemne działanie. Wiedza przyda się wam wielokrotnie. To możemy zagwarantować! W końcu kto nie lubi cienkich schabowych w panierce czy piersi z kurczaka, która nie rozpada się pod ostrzem noża podczas krojenia? Wskazówki, które ułatwią nam przygotowywanie mięsnych potraw Mięso stanowi podstawę wytrawnych obiadów, pożywnych kolacji oraz jest doskonałym dodatkiem do kanapek. Krojenie surowego mięsa to wyzwanie nawet dla fanów kuchni. Żeby ułatwić sobie to zadanie, wystarczy przy kolejnej obróbce mięsa użyć jednego sprytnego triku. Dzięki niemu krojenie mięsa nawet w bardzo cienkie plastry nie będzie stanowiło dla was żadnego problemu. Zaczynamy od dobrze naostrzonego noża. Pod jego ostrzem mięso jest wyjątkowo elastyczne. Sposobem, który sprawdzi się u każdego jest przede wszystkim włożenie mięsa przed krojeniem na ok. 15 minut do zamrażalnika. Niska temperatura sprawi, że mięso na kotlety będzie miało bardziej zwartą formę. Pozostałe metody, które ułatwią przygotowywanie mięsa Sposobem na przygotowywanie mięsa, które po usmażeniu będzie miękkie i chrupiące, jest natarcie jego surowej wersji sokiem z cytryny. Na chrupiącą skórkę podziałają za to stopione masło i miód. To proste...

Noże
Africa Studia/Adobe Stock
Triki kulinarne
Przechowujesz w ten sposób noże? Ten błąd może cię wiele kosztować!
Dobry, ostry nóż to podstawa w każdej kuchni. Przedstawimy wam kilka porad, jak przechowywać noże, by służyły nam dostatecznie długo.

Każda gospodyni wie, ile w kuchni zależy od dobrych noży. Obieranie, siekanie, krojenie, przekrajanie – te wszystkie działania są niezbędne do przygotowania całej masy potraw. Bez ostrego noża możemy zapomnieć o równych plastrach pomidora czy dobrze posiekanej cebuli. A to tylko najprostsze przykłady! Kilka noży, wiele zastosowań Na wyposażeniu kuchni powinno być przynajmniej kilka noży. Ten z falistym ostrzem powinien służyć nam do krojenia chleba. Tasak pozwoli nam z kolei na krojenie mięsa wraz kośćmi. Średniej wielkości ostre noże posłużą nam do krojenia warzyw. Oprócz nich potrzebne są także oczywiście noże do smarowania masła. I tak dalej, i tak dalej… Nawet najlepsze noże mogą w końcu wymagać zaostrzenia. Dlatego warto zaopatrzyć się w wygodną w użyciu ostrzałkę. Najlepiej taką, dzięki której unikniemy okaleczeń. Na rynku znajdziemy wiele ciekawych rozwiązań w tym zakresie – osobną kwestią jest cena bardziej zaawansowanych ostrzałek. Unikajmy prostych błędów Poniżej przedstawimy wam kilka praktycznych porad, do których warto stosować się podczas używania noży w kuchni: Przed pierwszym użyciem noże należy przepłukać gorącą wodą. Bezpieczeństwo przede wszystkim. Nigdy nie wiadomo, czy na nowo zakupionym nożu nie znajdują się jakieś bakterie albo cząstki metali. Nie zapominajmy także o przepłukaniu noży po ich ostrzeniu. Po każdym krojeniu kwaśnych produktów (cytryny, cebuli itd.) warto myć nóż z użyciem płynu do mycia naczyń i ściereczki. Unikniemy w ten sposób powstawania ciemnych plam na ostrzu. Nie radzimy mycia noży w zmywarkach – w ten sposób można uszkodzić ostrze. Noże należy przechowywać w specjalnie wydzielonym miejscu – najlepiej bez ścisłego kontaktu z innymi narzędziami kuchennymi. Zasady bezpieczeństwa mówią,...

Krojenie cebuli
Pexels/Pixabay, Couleur
Newsy
Cebula kojarzy wam się z płaczem? 1 banalny trik i już nigdy nie uronicie nawet łzy przy jej krojeniu
Krojenie cebuli nie należy do najprzyjemniejszych czynności. Można je jednak obejść w łatwy sposób. Te wskazówki mogą się wam przydać.

Cebula prócz skojarzeń ze łzami ma jeszcze wiele właściwości, które są pomocne dla całego organizmu.  Właściwości cebuli są znane od wieków W medycynie ludowej wywar z cebuli zalecany był często w chorobach reumatycznych, a syrop z cebuli nasi przodkowie stosowali przy przeziębieniach. Wąchanie surowej cebuli odkażało nos gdy męczył katar. Choroby dróg oddechowych nie miały z cebulą najmniejszych szans! Cebula bywała też zabierana w dalekie rejsy. Była największym sprzymierzeńcem marynarzy i kupców. Jej dostępność i skuteczność sprawiały, że w długie podróże zabierano właśnie ją. Swoje powodzenie cebula zawdzięczała przede wszystkim silnym bakteriobójczym substancjom. Ponadto pod łuskami cebuli znajdziecie fosfor, magnez, siarkę, cynk oraz krzem, a wiec minerały wzmacniające ogólną odporność organizmu na różne infekcje i choroby. Jednak cebula to nie tylko sprawdzony sposób na przeziębienie. Cebula to także świetny dodatek do dań! Płacz przy krojeniu cebuli Krojenie cebuli może odbyć się bez łez. Odpowiedzialny za płakanie podczas krojenia cebuli enzym, reaguje z innym składnikiem warzywa, przez co chętnie sięgacie wtedy po chusteczki. Sprawcą płaczu jest alliinaza, która podrażnia oko i powoduje, że pokrojenie cebuli do końca, może wydać się ponad wasze siły. Sposobów na krojenie cebuli bez łez jest mnóstwo . Niektóre z nich przyjdą wam z pomocą. Oto najskuteczniejsze. Podczas krojenia spróbujcie przytrzymać małą część cytryny w ustach. Kwas cytrynowy neutralizuje w pewnym stopniu wydzielający się gaz i łagodzi objaw płakania. Równie skutecznie działa trzymanie wykałaczki lub zapałki w zębach podczas krojenia cebuli . W tym przypadku pomóc ma wam zakończenie zapałki...