mycie mięsa to błąd
Adobe Stock
Newsy

Myjesz mięso z kurczaka przed gotowaniem? Zdaniem ekspertów robisz fatalny błąd

Robiły tak nasze babcie i mamy, robimy więc i my. Mycie surowego mięsa pod bieżącą wodą to niemal odruch, mocno zakorzeniony w świadomości większości Polaków. Okazuje się jednak, że w rzeczywistości takie postępowanie może wyrządzić więcej złego niż dobrego.

Statystyczny Polak rocznie zjada aż 65 kilogramów mięsa. Najwięcej, bo 38 kilogramów, to wieprzowina, kolejne 25 to drób. Najmniejsze spożycie notuje się w przypadku mięsa wołowego - tylko 2 kilogramy rocznie. 

Nie zmienia to faktu, że mimo upływu lat mięso wciąż stanowi główny element diety wielu Polaków. Dlatego tak ważny jest sposób, w jaki zostaje ono przyrządzone.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Wielu Polaków przyrządza mięso w ten sposób

Większość osób rozpoczyna gotowanie od dokładnego umycia mięsa pod bieżącą wodą. Niektórzy robią to odruchowo, wręcz machinalnie, bo tak zostali nauczeni. Inni preferują taki sposób z uwagi na bakterie znajdujące się na powierzchni mięsa. 

Okazuje się jednak, że bez względu na motywację, to duży błąd. Eksperci twierdzą, że mięsa, a w szczególności drobiu, w ogóle nie należy myć! Wszystko z uwagi na groźną bakterią campylobacter.

Groźna bakteria

Campylobacter to bakteria powszechnie występująca w przewodzie pokarmowym zwierząt. W ostatnich latach zebrała większe żniwo niż salmonella, zakażając mnóstwo zwierząt. Wiele spożywających na co dzień mięso osób również zachorowało z jej przyczyny. Wydawałoby się więc, że mycie mięsa to dobra praktyka. Nic bardziej mylnego!

Mycie mięsa z kurczaka przed gotowaniem to duży błąd

Wielu badaczy udowodniło, że płukanie mięsa pod bieżącą wodą nie niszczy znajdujących się na jego powierzchni drobnoustrojów. Wręcz przeciwnie – rozprzestrzenia je. 

Bowiem woda, rozpryskująca się po kuchni wraz z bakteriami, może być wyjątkowo niebezpieczna. Kiedy znajdzie się na blacie, desce do krojenia, bądź sztućcach może bezpośrednio zagrażać naszemu zdrowiu. Wystarczy, że zalany w ten sposób widelec weźmiemy do ust, a nożem pokroimy pomidora - zakażenie zacznie się rozwijać w zastraszającym tempie.

Objawy zakażenia

Choroba wywołana campylobacter objawia się poprzez silne zatrucie pokarmowe – biegunkę, wymioty, gorączkę, bóle brzucha. W najgroźniejszym stadium może także wywołać sepsę.

Działa na nią tylko wysoka temperatura

Zamiast mycia mięsa umieść je w garnku najszybciej jak to możliwe. Bowiem bakteria campylobacter ginie jedynie podczas obróbki termicznej, w temperaturze sięgającej powyżej 70 st. C.

ryba
Adobe Stock
Triki kulinarne
Smaż rybę, jak profesjonalistka. Jeden prosty trik i nie będziesz już chciała robić jej inaczej
Ryba to jedno z 12 dań, które na pewno pojawi się na twoim wigilijnym stole. Warto więc poznać sztuczkę, dzięki której mięso stanie się idealnie doprawione i soczyste. Twoi goście będą błagać o dokładkę.

Tradycyjnie ryba powinna gościć na każdym polskim stole przynajmniej raz w ciągu tygodnia, a mianowicie w piątek. Jednak z biegiem lat zwyczaj ten nieco osłabł. Dzisiaj coraz trudniej o tego typu obiad przyrządzany w domowym zaciszu.  Delikatny smak ryby rozkochał w sobie niejednego smakosza. Dlaczego więc najczęściej sięgamy po ten przysmak w restauracjach? No cóż, być może powodem tej sytuacji jest fakt, że ryba to w rzeczywistości trudne do przyrządzenia danie . Nie każdy chce się więc podejmować tego wyzwania. To jednak duży błąd. Ryba ma wiele cennych wartości odżywczych Ryba to przede wszystkim bardzo zdrowy, ale również bardzo wdzięczny produkt. Bowiem osoby, których diety są bogate w ryby zdecydowanie rzadziej dotykają choroby układu krążenia, miażdżyca, alergie, a nawet nowotwory. Eksperci zalecają więc jej spożywanie co najmniej 2, a nawet 3 razy w tygodniu.  W jedzeniu ryb przodują Japończycy, zjadając aż 65 kilogramów tego przysmaku rocznie. Dzięki temu dożywają nawet bardzo sędziwego wieku. Z kolei statystyczny Polak zjada tylko 13 kilogramów ryb rocznie. To naprawdę zbyt mało… Czas więc to zmienić i dowiedzieć się, jak sprawić, by twoja ryba smakowała jak w 5-gwiazdkowej restauracji. Smaż rybę jak profesjonalistka Sposób na idealną rybę jest dziecinnie prosty! Wystarczy, że przed włożeniem jej do piekarnika lub na patelnię, zrobisz kilka nacięć na skórze. Taki zabieg przede wszystkim sprawi, że przyprawy będą miały szansę przeniknąć do wnętrza mięsa, a tym samym wzbogacić jego smak.  Nacięcia pozytywnie wpłyną również na zawarte w rybie ości . Te bezpośrednio wystawione na działanie wysokiej temperatury staną się o wiele bardziej miękkie. W praktyce oznacza to, że z łatwością oddzielisz je od mięsa. Jeśli nie smażysz ryby w...

rozmrażanie mięsa sposoby
Adobe Stock
Newsy
Zapomnieliście rozmrozić mięso? Dzięki tej metodzie zrobicie to szybciej niż myśleliście
Rozmrażanie mięsa w lodówce to bardzo czasochłonna metoda. Nie zawsze przecież macie go na tyle, aby z niej skorzystać. Jeśli wasze mięso jest bryłą lodu, a wy potrzebujecie go „na już” koniecznie skorzystajcie z innego, szybszego sposobu rozmrażania.

Mrożenie to niesamowicie przydatna metoda przedłużania daty przydatności produktów surowych takich jak mięso, ryby, warzywa czy owoce. W zamrażalniku możecie również umieścić zrobione na zapas dania gotowe takie jak rosół, pierogi, ciasto na pizzę.  Rozmrażanie to wbrew pozorom bardzo ryzykowny proces. Niewłaściwie przeprowadzone może bowiem wywołać rozwój wielu groźnych bakterii, a w rezultacie nawet zatrucie Salmonellą.  Rozmrażanie w lodówce Najbardziej popularną, ale także czasochłonną metodą rozmrażania, między innymi mięsa, jest umieszczenie go na wiele godzin w lodówce. Tam, mimo że temperatura wciąż jest niska, to jest ona w rzeczywistości wystarczająca, by zmiękczyć bryłę lodu.  Jednak ten proces zazwyczaj trwa zbyt długo, a przecież większość pań domu często potrzebuje mięsa "na już". Stąd proponujemy dwie inne, o wiele szybsze metody jego rozmrażania. Rozmrażanie mięsa w zimnej wodzie Wystarczy, że umieścicie zamrożone mięso w szczelnie zamkniętym, plastikowym worku, a następnie w misce z zimną wodą. Ta metoda powinna skrócić czas rozmrażania 500 gramów mięsa do 1 godziny. Jednak koniecznie wymieniajcie wodę w misce co 30 minut. Pamiętajcie też, by nigdy nie rozmrażać mięsa w ciepłej ani gorącej wodzie. To tylko pobudzi rozwój bakterii, co po spożyciu może prowadzić nawet do groźnego zatrucia. Możecie też włożyć worek z mięsem wprost pod bieżącą, zimną wodę. Jednak sami przyznacie, że ten sposób jest zdecydowanie mniej ekonomiczny. W końcu godzina lania wody może was słono kosztować. W mikrofalówce Jeśli naprawdę bardzo zależy wam na czasie możecie również rozmrozić mięso przy pomocy mikrofalówki, jeśli jest do tego przystosowana. Wystarczy, że umieścicie...

kuchnia
AdobeStock
Newsy
Większość z nas ma je w swoich kuchniach. Są lęgowiskiem bakterii. Naukowcy ostrzegają
Regularnie myjesz i czyścisz swoją kuchnię? Myślisz, że jest wolna od bakterii? Możesz się naprawdę mocno zdziwić!

Z pewnością każdy z was dba o czystość w swoim domu. W końcu to nasza wizytówka! Jednak nawet wtedy, gdy wszystko jest posprzątane są w domu miejsca, w których żyją takie bakterie, że aż nas wzdryga na samą myśl! Co więcej – prawdopodobnie są one także u was w domu! Mogą być bardzo niebezpieczne dla zdrowia, dlatego najlepiej pozbądźcie się ich jak najszybciej. Felerne ściereczki Staracie się być eko? Niestety, w przypadku zdrowia i higieny taka postawa nie zawsze jest prawidłowa! Zbadano kuchenne ściereczki używane w zwykłych domach, a wyniki badań przeraziły naukowców! Znaleźli tam nieprzebrane ilości bakterii, od których włos się jeży na głowie. Co znajduje się w ściereczkach? E. coli – bakteria znajdowana głównie w… toalecie. E.coli żyje w naszych jelitach i wydalana jest na zewnątrz z kałem. Paciorkowiec kałowy – podobnie jak E.coli, ta bakteria znajduje się w jelitach zwierząt i ludzi. Zakażenie może doprowadzić do rozwinięcia się zapalenia cewki moczowej, a także zapalenia nerek. Bakteria ta jest bardzo niebezpieczna dla kobiet w ciąży, ponieważ może uszkodzić płód lub doprowadzić do poronienia! Bakterie gronkowca – szczególnie niebezpieczne dla osób z obniżoną odpornością oraz jakimikolwiek ciałami obcymi w organizmie, np.: implantami, zastawkami oraz osoby zaintubowane lub noszące cewnik. Najwięcej bakterii znaleziono na ściereczkach znajdujących się w domach wielorodzinnych. Im więcej osób, zwłaszcza dzieci, tym więcej drobnoustrojów! Okazuje się, że kolejnym czynnikiem odpowiedzialnym za rozwój bakterii na kuchennych ścierkach jest spożywanie przez rodzinę dużych ilości mięsa.   Aby przeciwdziałać pojawieniu się bakterii w naszej kuchni, należy przestrzegać tych prostych zasad: Często wymieniaj...

kiełbasa
Adobe Stock
Newsy
Czy kiełbasa zniknie ze sklepów? Unia Europejska zaskakuje nowymi wytycznymi
Unia Europejska wprowadza nowe zasady handlu mięsem. Te będą dotyczyć wszystkich krajów członkowskich, łącznie z Polską. Restrykcyjne przepisy związane z importem mięsa mają wejść w życie już 1 stycznia!

Nowe przepisy ustanowione przez Unię Europejską sprawią, że od nowego roku niegotowane produkty, takie jak kiełbasa oraz gotowe, na przykład hamburgery, nie będą importowane. Wyjątkiem będą przypadki, w których temperatura mrożenia wyniesie mniej niż -18 st. C. Czy kiełbasa zniknie z Polskich sklepów? Te zasady, na szczęście nie sprawią, że w Polsce zabraknie kiełbasy. W końcu jest ona flagowym i jednocześnie jednym z najstarszych produktów wytwarzanych w naszym kraju!  Polska kiełbasa od lat pieści nie tylko podniebienia rodaków. Chwalą ją również cudzoziemcy! Ten fakt nie dziwi, bowiem mnogość jej rodzajów jest imponująca. Mamy przecież kiełbasę jałowcową, żywiecką, śląską, krakowską, a nawet białą. Pieczona, gotowana, grillowana czy wędzona – każda smakuje tak samo dobrze! Polska przestanie eksportować mięso? Polskie mięso, w tym również kiełbasa, od lat są eksportowane do wielu, nie tylko europejskich, krajów. Naszymi głównymi kierunkami są:  Niemcy, Holandia, Hiszpania, Wielka Brytania, Francja oraz Włochy.  W ciągu roku wysyłamy ponad 500 tysięcy ton mięsa, przede wszystkim schłodzonego i mrożonego. Większość ląduje w krajach członkowskich Unii Europejskiej. I choć statyczny Polak zjada aż 65 kilogramów mięsa rocznie, to jego eksport jest niewątpliwe ważnym elementem naszej gospodarki. UE chce zminimalizować ryzyko zakażenia Jak zaznacza rada Unii Europejskiej, zaostrzenie przepisów ma na celu zapobieganie rozprzestrzenianiu się poważnych chorób, takich jak chociażby ptasia grypa, a nawet koronawirus, którego ostatnio wykryto w Chinach w mięsie przybyłym z Brazylii. Rada podkreśla również, że dzięki temu kraje zaczną promować swoje lokalne produkty i przestaną opierać się na tych z...