4-latka je obiad na ulicy. Ludzie mówią „skandal” i „porażający widok”. Co ich tak rozwścieczyło?
AdobeStock
Newsy

4-latka je obiad na ulicy. Ludzie mówią „skandal” i „porażający widok”. Co ich tak rozwścieczyło?

Co może być kontrowersyjnego w zdjęciu dziecka jedzącego posiłek na ulicy? Bardzo wiele zależy od smutnych okoliczności, w których zrobiono to zdjęcie.

Pewnie większość osób myśląc o bezdomności, wyobraża sobie dorosłego, często schorowanego człowieka, który z różnych powodów musi wieść życie na ulicy. To bardzo trudna sytuacja, w której znajduje się sporo osób. Niestety, dla społeczeństwa są zwykle niewidzialni. Dlaczego? Prawdopodobnie ze względu na to, że bezdomni są „niewygodni” i większość ludzi stara się ich nie zauważać, żeby nie myśleć o tym, jak ciężko żyje się osobom bez dachu nad głową.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Bezdomność wśród młodych ludzi

Ale nie tylko dorośli ludzie są dotknięci kryzysem bezdomności. Całkiem sporo młodych ludzi nie ma stałego miejsca zamieszkania i tułają się po ulicach. Często są to osoby, które dorastały w domach dziecka i po ukończeniu 18 roku życia są zmuszone rozpocząć samodzielne życie, do którego nikt ich nie przygotował. Takim ludziom pomagają różne fundacje, w tym Fundacja po DRUGIE. Przedstawicielka fundacji Agnieszka Sikora opowiada o tym, co ją najbardziej martwi w problemie bezdomności wśród młodzieży:

I to jest dla mnie jedna z najbardziej przerażających przyczyn bezdomności, a mianowicie to, że państwo postanowiło się na pewnym etapie życia tych ludzi nimi zaopiekować, po czym w wieku 18 lat znajdują się po drugiej stronie bramy. Nie mają nic i muszą stać się dorosłymi

Zobacz także
Więzienie dla mężczyzny, który uderzył kobietę, bo zwróciła mu uwagę na brak maseczki - dobra kara?

Więzienie dla mężczyzny, który uderzył kobietę, bo zwróciła mu uwagę na brak maseczki - dobra kara?

pilne

Rząd luzuje obostrzenia. Co otworzy w pierwszej kolejności: fryzjerów czy restauracje?

Bezdomne dzieci

O ile problem bezdomności wśród młodzieży jest coraz częściej poruszany w różnych dyskusjach na temat funkcjonowania społeczeństwa, tak praktycznie nie rozmawia się o bezdomności wśród dzieci. Najczęściej wynika ona z bezdomności ich rodziców, którzy nie są w stanie zapewnić im dachu nad głową i bezpiecznego dzieciństwa. Na ten ogromny problem zwrócił uwagę Irlandczyk Tony Walsh, który na Twitterze udostępnił zdjęcie małej dziewczynki, która je obiad na ulicy. Dziecko siedzi na plastikowej skrzynce i je ciepły posiłek prosto z jednorazowego pojemnika, a obok niej leżą worki ze śmieciami. Widok jest bardzo przygnębiający – tym bardziej, że jest to jedyny ciepły posiłek dziewczynki w ciągu dnia. Tony podpisał zdjęcie słowami:

Oto zdjęcie małego dziecka, które je obiad siedząc na skrzynce na ulicach Dublina. Haniebne i absolutnie nie do przyjęcia. Żadne dziecko nie powinno być zmuszone do siedzenia na ulicy i jedzenia w ten sposób obiadu tylko dlatego, że nie ma żadnego miejsca, które mogłoby nazwać domem. Wstyd mi za nasz rząd.

Czytaj także:

Ania Wyszkoni kupiła swojemu dziecku lody Ekipy. „Nie kumam tego, co się przed chwilą wydarzyło”
ONS.pl/Instagram
Newsy
Ania Wyszkoni kupiła swojemu dziecku lody Ekipy. „Nie kumam tego, co się przed chwilą wydarzyło”
W całej Polsce zapanował w ostatnich dniach prawdziwy szał na punkcie lodów Friza i Ekipy firmy Koral. We „frizomanii” wzięła nawet udział piosenkarka Ania Wyszkoni wraz ze swoją córką Polą.

Na pewno słyszeliście już o lodowym szaleństwie, które ogarnęło całą Polskę w ostatnich dniach. Wszystko zaczęło się od wspólnej akcji marketingowej firmy Koral i ulubieńca dzieci i młodzieży, youtubera Friza. Na czym polega fenomen lodów Friza i Ekipy? Lody od Friza i jego Ekipy rozpaliły wyobraźnię młodych konsumentów. Zimne owocowe słodkości pojawiły się w sklepach 22 kwietnia i rozeszły się dosłownie momentalnie. Pisaliśmy w jednym z naszych poprzednich artykułów nawet o przepychankach o lody, które miały miejsce pod sklepami. Skąd wziął się aż taki entuzjazm młodych ludzi zwykłymi sorbetowymi lodami? Sprawa staje się nieco bardziej zrozumiała i jaśniejsza, kiedy zrozumie się, dla jak wielu dzieci i podrostków Friz jest kimś w rodzaju idola. W serwisie YouTube jego kanał ma niemal 4,5 mln subskrypcji. Oznacza to mniej więcej tyle, że filmiki Friza i jego Ekipy ogląda regularnie większa część młodej populacji naszego kraju. Jak na lody Friza zareagowała córka Ani Wyszkoni? Pola, córka byłej wokalistki zespołu Łzy także została fanką lodów firmy Koral sygnowanych przez internetowych influencerów. Wyszkoni postanowiła uwiecznić nawet reakcję swojego dziecka na nagraniu telefonem. Tego się nie da opisać prostymi słowami. Zobaczcie zresztą sami. Z tego nagrania bije czysta radość i niesamowity wręcz entuzjazm małej Poli: Wykonawczyni i współautorka takich przebojów jak „Czy ten pan i pani” „Narcyz” czy „Agnieszka” nie ukrywała swojego zdziwienia niezwykłą i nader żywą reakcją swojego dziecka na zwykłe przecież lody: – Nie kumam tego, co się przed chwilą wydarzyło – przyznała Wyszkoni. A jak wy odbieracie szał młodzieży i dzieci na punkcie lodów firmy...

Najgorsza rewolucja w historii programu. Magda Gessler była oburzona
ONS.pl
Newsy
Magda Gessler wspomina rodzinną tragedię: „Umierałam ze strachu”. Myślała, że osieroci rocznego syna
Magda Gessler wydała właśnie swoją autobiografię, w której dzieli się nie tylko archiwalnymi zdjęciami z osobistych zbiorów, ale także prywatnymi historiami – nawet tymi traumatycznymi.

Przy okazji promowania swojej głośnej autobiografii „Magda”, najsłynniejsza polska restauratorka dzieli się swoimi archiwalnymi zdjęciami i opowieściami, których jej fani mogli wcześniej nie znać. Tym razem Gessler pokazała zdjęcie z czasów swojej drugiej ciąży. Nie była to jednak ciąża z Larą – okazuje się, że jurorka „MasterChefa” urodziła jeszcze jedną córkę. Niestety dziewczynka zmarła w wieku niemowlęcym. Magda Gessler o utracie dziecka „Druga ciąża z Anną Wandą. Portugalia, na łąkach razem z Tadeuszem” – napisała Gessler pod zdjęciem na Facebooku.         Wyświetl ten post na Instagramie.                       Post udostępniony przez Magda Gessler (@magdagessler_official) Restauratorka poruszała ten temat już kiedyś. Anna Wanda urodziła się jako wcześniak, w 7. miesiącu ciąży w 1983 roku.  „Prowadził ciążę młody postępowy ginekolog. Na początku 6. miesiąca z powodu dodatkowych skurczy, będąc z moim małym na zakupach, odeszły mi wody: przewieziono mnie do najlepszego szpitala. Zaczął się proces ratowania dziewczynki: kobiecie w takiej sytuacji grozi zakażenie krwi i śmierć. Życie dziecka podtrzymywano tygodniami... Codziennie czułam, jak się ruszała, jak się tuliła we mnie. Umierałam ze strachu. Myślałam, że osierocę rocznego Tadeusza!” – wspominała bolesne chwile mistrzyni kuchni. Chociaż dziewczynce udało się przyjść na świat, szpital w Hiszpanii nie był przygotowany na ratowanie wcześniaków, a utrzymanie dziecka przy życiu było niemożliwe. „[...] w Hiszpanii w owym czasie...

ONS.pl, Facebook/Biedronka
Newsy
Katarzyna Bosacka o składniku nowych ciastek „Ekipy": „Znajdziemy go również w... kostkach do toalety"
Czy niebieski kolor ciastek nie jest zastanawiający? Jednym się spodoba i kupią dużo, inni od żywności w takim kolorze będą się trzymać z daleka. Którzy mają rację? Wyjaśnia Katarzyna Bosacka.

Grupa popularnych wśród młodzieży YouTuberów, licząc na powtórzenie swojego sukcesu związanego z wypuszczeniem na rynek lodów „Ekipa”, co jakiś czas wprowadza do sklepów nowinki. Jesienne wdrożenie napojów „Ekipa” nie przyniosło oczekiwanych efektów i nie wywołało euforii wśród młodzieży tak, jak lody. Pojawienie się na półkach sklepowych oranżad właściwie przeszło bez echa. Producenci jednak nie rezygnują i właśnie przygotowali kolejny produkt. Czy tym razem okaże się on hitem? Katarzyna Bosacka analizuje skład donutów „Ekipy” Amerykańskie pączki z dziurką, sygnowane marką „Ekipy”, są sprzedawane przez sieć Biedronka. Początek sprzedaży został wzmocniony promocją, która przewiduje cenę 2,39 zł w przypadku, gdy kupicie… 12 sztuk. Ciastka pokrywa jaskrawoniebieski lukier z fioletowym szlaczkiem i zostały one obsypane różnokolorową posypką. Czy wyglądają apetycznie? Zdania pewnie będą podzielone. Osoby, które szukają naturalnych produktów z tzw. krótkim składem, nie mają czego szukać na półce z donutami „Ekipy”.         Wyświetl ten post na Instagramie                       Post udostępniony przez Katarzyna Bosacka (@katarzynabosacka) Katarzyna Bosacka zauważyła na swoim Intsagramie, że skład pączków wcale nie jest krótki: - 56 składników w 1 pączku, czyli cała „Ekipa” składników. Jeśli sama liczba składników nie przekonuje was do rezygnacji z jedzenia tych słodyczy, dziennikarka sprecyzowała, co...

avocado vegan bistro
AdobeStock
Newsy
Gość zapłacił w restauracji 2700zł. Nigdy nie zgadniecie, co zamówił. Powód? Wzruszający
Dobrzy ludzie są wśród nas! Pewien klient gdańskiej restauracji wpłacił oszałamiającą kwotę na szczytny cel.

Można pokusić się o stwierdzenie, że współcześnie w Polsce żyje się bardzo dobrze. Szczególnie w porównaniu np. do czasów przedwojennych. Analfabetyzm jest problemem marginalnym, a większość ludzi ma gdzie mieszkać i co jeść. Niestety, wciąż pewien procent społeczeństwa żyje na skali ubóstwa. Ci ludzie codziennie zastanawiają się, czy będą mieli za co jeść, a ciepły posiłek jest luksusem. Na szczęście można znaleźć ludzi o wielkich sercach, którzy chcą pomagać potrzebującym. Czasami wydają na to naprawdę zawrotne kwoty! Zawieszony posiłek Znajdująca się w Gdańsku restauracja Avocado Vegan Bistro współpracuje z Fundacją Droga i przyjaciele. W lokalu można zawiesić wybrane posiłki. Co to oznacza? Klienci podczas zamawiania jedzenia mogą przeznaczyć dowolną kwotę na jedzenie, które zostanie przekazane podopiecznym Fundacji. Akcja działa bardzo prężnie i dzięki niej bardzo wiele potrzebujących osób nie musi się martwić o jedzenie. Zwykle klienci wpłacają niewielkie kwoty, jednak pewien szczególny dobroczyńca doprowadził właścicieli restauracji do łez! Hojny klient w Avocado Vegan Bistro Restauracja Avocado Vegan Bistro ma bardzo hojnego klienta, który wspiera Fundację dużymi kwotami, choć woli pozostać anonimowy. Właściciele lokalu chwalili się na Facebooku, że otrzymali wpłatę na zawieszenie posiłków na kwotę aż 600 złotych! Jednak tego, co stało się później nikt się nie spodziewał. Restauracja wystawiła rachunek na… 2700 złotych! Ten sam anonimowy darczyńca ponownie wpłacił pieniądze na posiłki dla potrzebujących. Właściciele przyznali, że nadal nie wiedzą kim jest ten wyjątkowy darczyńca, ale bardzo mu dziękują. Byli tak wzruszeni, że na początku nie wiedzieli co powiedzieć! Całość środków jest przeznaczana na posiłki przekazywane...