Półki sklepowe
Pixabay/Peggy cci
Zdrowie

Może powodować poważne choroby. Znajduje się w popularnych serkach, ketchupach i dżemach. Uważajcie co jecie

Wiemy, że dobrze jemy? Przekonajmy się.
Aleksandra Jaworska
listopad 10, 2020

Coraz trudniej o wysokowartościową, nieprzetworzoną żywność. Zostają sklepy ekologiczne, czy lokalne bazarki. To jedyna szansa na zdrowe odżywianie? 

Powszechny, kontrowersyjny

Już lata 70. pamiętają debiut syropu glukozowo - fruktozowego w przemyśle spożywczym. Owy syrop uzyskuje się ze skrobi kukurydzianej. Aktualnie, jego spożycie na całym świecie nadmiernie wzrasta. Używanie syropów do wielu produktów spożywczych to także treść badań nad epidemią otyłości lub schorzeń układu sercowo - naczyniowego.

Cukier i syrop powodują podobny smak, słodzą produkty, zachowując tę samą kaloryczność. Istotna różnica kryje się gdzie indziej. Cukier z syropu zawarty w pokarmach podlega błyskawicznej metabolizacji. Gwałtowna zmiana poziomu insuliny pojawia się już po kilku kęsach. Mówiąc bardziej obrazowo, zwiększa się nasz apetyt.

Gdzie znajdziemy fruktozę?

Fruktoza, w zasadzie bez reszty jest przetwarzana na trójglicerydy. Kolejno, właśnie z nich powstaje nasza tkanka tłuszczowa. Fruktozę o podłożu naturalnym znajdziemy w owocach, sokach, miodzie. Syrop glukozowo - fruktozowy powstaje z kukurydzy, która jest przetwarzana na skrobię kukurydzianą albo w innym przypadku, ze skrobi pszennej. 

Fruktozę w syropie mają w sobie produkty codziennego użytku, takie jak serki, ketchup, dżemy.

Syrop nie jest lekki, wygląda jak bezbarwna, czasem jasnożółta ciecz. Bardzo łatwo użyć go w różnego rodzaju produktach. To powoduje, że przemysł na całym świecie, sięga po niego znacznie chętniej niż po cukier. W skrajnych przypadkach, syrop glukozowo - fruktozowy znajdziemy też w wędlinach.

Słodki problem

Nadmiar fruktozy zostawia w organizmie widoczne ślady. Metabolizm fruktozy obciąża bowiem wątrobę. Właśnie tu napotkamy choroby układu krążenia. Niepohamowane spożywanie fruktozy ma liczne konsekwencje nie tylko w kwestii tycia i krążenia.

Do wymienionych chorób należy dołączyć również nadciśnienie, miażdżycę, chorobę wieńcową, a nawet demencję. Sytuacja nie jest jednak nieodwracalna.

Podstawową zasadą naszych nawyków żywieniowych powinno być unikanie cukrów prostych. Ten zawarty w owocach i warzywach nam w zupełności wystarczy.

 

Źródło: OptymalneWybory.pl

Komentarze
zjadlam plesn co robic
AdobeStock
Zdrowie Co się stanie, jeśli przypadkowo zjemy pleśń? Przeczytaj, zanim będzie za późno!
Zjadłaś kiedyś kawałek spleśniałego jedzenia? Sprawdź, jakie mogą być konsekwencje!
Katarzyna Wyborska
listopad 10, 2020

Zdarzyło ci się kiedyś przypadkiem zjeść kromkę spleśniałego chleba? A może martwisz się, że twoje dzieci zjedzą kawałek pleśniejącego ciasta z zeszłego tygodnia? Sprawdź, co się może stać, jeśli zjesz pleśń! Pleśń na jedzeniu przybiera najczęściej formę puchatych i niezbyt przyjemnie pachnących placków. Grzyby są zwykle białe lub ciemnozielone i dość łatwo je zauważyć, choć w początkowych etapach pleśnienia żywności trudno je dostrzec. Wtedy właśnie istnieje ryzyko, że zjemy nadpsute jedzenie. Czy jest się czym martwić? Co się stanie, gdy zjemy pleśń? Po pierwsze – bez paniki! Najczęściej zdajemy sobie sprawę z tego, że coś nie gra już po nadgryzieniu pierwszego kęsa. Pleśń ma charakterystyczny zapach i smak nie do pomylenia z innym, więc najczęściej od razu wypluwamy zepsutą część. Jednak jeśli połkniemy kawałek zajęty pleśnią, to czy coś nam grozi? Najprawdopodobniej po prostu mocno się pochorujemy i zaczniemy wymiotować. Być może zdarzyło wam się kiedyś nagle zwymiotować chwilę po zjedzeniu czegoś, co jeszcze wyglądało i smakowało dobrze? To, że jeszcze nie widać pleśni nie znaczy, że żywność nie zaczęła się psuć. Wymioty to reakcja organizmu na zjedzenie trucizny. Inne nieprzyjemne konsekwencje to reakcje alergiczne. Dotyczy to nie tylko spożycia pleśni, ale i powąchania, dlatego absolutnie nie wąchamy spleśniałego jedzenia! Może dojść do podrażnienia dróg oddechowych. Co zrobić ze spleśniałą żywnością? Odpowiedź jest tylko jedna – wyrzucić! I to jak najszybciej, najlepiej zawijając ją wcześniej w plastikowy worek. Absolutnie nie wolno odkrajać spleśniałej części np. chleba albo sera i zjadać reszty. Wystąpienie pleśni na powierzchni żywności oznacza, że całość już zaczęła się psuć i nie nadaje się do spożycia.   Źródło: mashed.com

Przeczytaj