Zbigniew Boniek uważa, że jego żona jest zbyt puszysta? Prezesowi PZPN chyba zabrakło klasy
ONS.pl
Newsy

Zbigniew Boniek uważa, że jego żona jest zbyt puszysta? Prezesowi PZPN chyba zabrakło klasy

Taka forma składania życzeń własnej żonie nie należy do szczytów elegancji. Obyty na włoskich salonach Zbigniew Boniek tym razem chyba nieco przesadził.

To nie są łatwe tygodnie dla prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej, Zbigniewa Bońka. Legenda polskiej piłki powoli szykuje się do odejścia z piastowanej przez prawie 9 lat funkcji szefa związku piłkarskiego w naszym kraju.

Nie będzie to jednak odejście w glorii i chwale. Brązowy medalista mistrzostw świata z 1982 roku musiał zmierzyć się z klęską reprezentacji Polski na ostatnich mistrzostwach Europy. Odpowiedzialność za wpadkę drużyny trenera Paulo Sousy spoczywa w dużej mierze na jego barkach.

Jakby tego było mało, Bońkowi przydarzyła się ostatnio publiczna wypowiedź, która nie przysporzy mu zbyt wiele poklasku zwłaszcza w kobiecym środowisku. Zaczęło się niewinnie – 65-latek postanowił złożyć publiczne życzenia urodzinowe własnej żonie, pani Wiesławie Boniek.

Zobacz także
Lewandowski w dniu meczu na pewno nie zje tego produktu. Wy będziecie mieli go na talerzach

Lewandowski w dniu meczu na pewno nie zje tego produktu. Wy będziecie mieli go na talerzach

krychowiak instagram

Grzegorz Krychowiak z żoną chwalą się luksusowym śniadaniem. Cena za noc w hotelu przewyższa dochód przeciętnego Polaka

Magda Gessler odpowiada na pytania

Zbigniew Boniek złożył żonie życzenia urodzinowe na Twitterze

Nie będziemy oceniać tego, czy aby na pewno warto uciekać się do takiej, nowoczesnej formy wyznawania szacunku i miłości swojej współmałżonce. Zbigniew Boniek słynie jednak z zamiłowania do mediów społecznościowych i nie odmówił sobie szansy publicznego podzielenia się radością z miłej rocznicy z innymi ludźmi.

Nie od dziś wiadomo, że dobrymi chęciami wybrukowane jest piekło. Boniek chciał dobrze, a jak wyszło? Zobaczcie sami:

W tym momencie wypada skierować pytanie do naszych czytelniczek: czy byłybyście Panie szczęśliwe, gdybyście dostały od swoich mężów tego rodzaju życzenia?

Czy prezesowi Bońkowi zabrakło klasy?

Inna sprawa, że już na pierwszy rzut oka widać, że pani Wiesi absolutnie nie można zarzucić jakiejkolwiek puszystości – jak przystało w końcu na żonę byłego wybitnego sportowca. Państwo Bońkowie są zgranym małżeństwem już od 1976 r. Mają troje dorosłych już dzieci i również troje wnucząt.

Wspólny, długi, bo już 45-letni staż małżeński może w pewien sposób tłumaczyć tego rodzaju „docinki” w kierunku żony w wykonaniu męża. Ale czy warto czynić sobie tego rodzaju żarty i aluzje publicznie w dobie dzisiejszej dyskusji na temat samoakceptacji swojego wyglądu i ciała? To już temat na inną dyskusję.

kanapka nadgryziona
Adobe Stock
Newsy
Znalazł w torbie nadgryzioną kanapkę. Powód? Wzruszy was do łez
Ta historia chwyci za serce chyba każdego. Główni bohaterowie to pewne stare amerykańskie małżeństwo, a główną osią tej opowieści będzie kanapka…

Wpis tej kobiety z Teksasu poruszył wielu ludzi na całym świecie. Tracy Howell, od 41 lat szczęśliwa żona Clifforda, podzieliła się prostą historią. Historią, która urzeka. Amerykanka od pierwszego dnia małżeństwa przygotowywała swojemu mężowi drugie śniadanie. Klasyka prosto ze Stanów – bułka z szynką, serem i sałatą zawinięta w folię spożywczą. Nadgryziona kanapka pana Clifforda Kiedy było to tylko możliwe, pani Tracy dołączała do swojego męża, by razem zjeść wspólny posiłek w przerwie od pracy. Mąż pani Tracy przyznał się swojej żonie, że taki posiłek zjedzony razem z kimś, kogo się kocha smakuje znacznie lepiej. Amerykańska pani domu wymyśliła więc doskonały patent na wspólne drugie śniadanie z ukochanym mężem, nawet wtedy, gdy to niemożliwe z powodów technicznych. O co chodzi? Tracy Howell codziennie rano podczas przygotowania kanapek swojego męża podgryzała mały kawałeczek drugiego śniadania pana Clifforda. To właśnie miłość Dopiero po jakimś czasie wyszło na jaw, że odgryziony kawałek kanapki to nie sprawka zgłodniałych kolegów z pracy Clifforda. W ten sposób żona chciała po prostu połączyć się ze swoim mężem! Takie „podjadanie” stało się dla państwa Howell małżeńskim zwyczajem. Prawda, że pięknym? To dowód na prawdziwą, silną, wieczną miłość! A oto państwo Howellowie na wspólnej fotografii wykonanej z okazji 40. rocznicy ślubu: Codziennie rano przygotowujecie kanapki swoim mężom? A może by tak pokusić się o taki „amerykański” dowód miłości?

Kinder party
Pixabay/Alain Audet
Newsy
Mama zorganizowała synkowi urodzinowe przyjęcie, ale nikt nie przyszedł. Finał całej historii wzrusza do łez
Organizacja urodzin dla dziecka to nie lada wyczyn. Jak widać, dla niektórych, nie ma rzeczy niemożliwych!

Popularność świętowania urodzin wynika głównie z faktu, że to nasz dzień. Wszystkie oczy skierowane w jeden punkt. Nas samych. Dlatego też świętowanie z bliskimi ma tak duże znaczenie. W dzień taki jak urodziny lubimy mieć obok siebie znajome twarze.  Tradycją obchodów urodzin w kulturze europejskiej jest tort urodzinowy, który ozdobiony jest specjalnymi świeczkami w liczbie odpowiadającej wiekowi jubilata. Jubilat ma za zadanie zdmuchnąć świeczki, najlepiej wszystkie za jednym razem.  Innym zwyczajem jest śpiewanie jubilatowi specjalnej piosenki - w Polsce jest to „Sto lat”. Jeszcze innym, uwarunkowanym indywidualnie zwyczajem, jest organizowanie urodzin dla jubilata. Na imprezie urodzinowej powinno się pojawić jego najbliższe otoczenie.  Urodziny bez gości Nietypowych urodzin doświadczył pewien chłopiec z Arizony. Na widok zdjęcia, które jego mama umieściła w sieci, łzy same cisną się do oczu. Na przyjęcie urodzinowe 6 - letniego Teddy’ego Mazziniego nie przyszedł bowiem żaden z zaproszonych gości.  Mama malucha zorganizowała jego przyjęcie w pizzeriim na które było zaproszonych 32 dzieciaków. Tylko kilkoro rodziców poinformowało o nieobecności swoich pociech. Smutne zdjęcie chłopca trafiło do Internetu. Odzew internautów był tylko kwestią czasu. Zaraz po publikacji, do chłopca i jego mamy, zaczęły spływać tysiące życzeń i oraz słów pełnych życzliwości. Niespodziankę małemu chłopcu postanowiły też zrobić lokalne drużyny sportowe.  Phoenix Suns NBA i Phoenix Rising MLS zaprosiły Teddy’ego na mecz.   - Będziemy czytać na głos wszystkie życzenia nadesłane przez internautów - zapowiedziała pani Mazzini, jednocześnie podejmując się ponownej organizacji urodzin syna w mniejszym, rodzinnym gronie. ...

Hanka Bielicka
Michał Florek/ons.pl
Gwiazdy
"Żadnej diety nigdy nie stosowałam, po prostu instynktownie niewiele jadłam". Pamiętacie wspaniałą Hankę Bielicką?
Już kilkanaście lat minęło od odejścia tej wielkiej gwiazdy polskiej estrady. Hanka Bielicka czarowała urokiem, zachrypniętym głosem i pogodą ducha. A co artystka mówiła o swoim odżywianiu?

Czas płynie dla nas wszystkich nieubłaganie szybko. Kto by pomyślał, że w marcu przyszłego roku minie już 15 lat od śmierci niezapomnianej Hanki Bielickiej. Bawiła nas swoimi piosenkami, przyciągała uwagę efektownymi kapeluszami. Jej wizerunek odbiegał znacznie od ogólnie przyjętej mody siermiężnego PRL-u. A w jaki sposób gwiazda dbała o swoją formę?  Sekrety pani Hani W jednym z wywiadów dla Gazety Pomorskiej Bielicka przyznała, że uwielbiała letnie wypoczynki w Ciechocinku albo w Szczawnicy. Do stolicy polskich sanatoriów pani Hanka jeździła przez 35 lat. Rok w rok! Dla Bielickiej takie wczasy były formą naładowania akumulatorów na długi, całoroczny okres pracy w teatrach i kabaretach. A jak słynna aktorka dbała o swój wygląd? Tutaj niektórzy z nas mogą być zaskoczeni. Okazuje się bowiem, że pani Hanka stawiała przede wszystkim na swój wrodzony instynkt. Oto wypowiedź Bielickiej na temat swojego odżywiania: – Wieczorami nigdy się nie objadałam. Co najwyżej szklanka gorącego lub zsiadłego mleka. Nigdy nie stosowałam żadnego rodzaju diety, po prostu instynktownie niewiele jadłam – tak mówiła Bielicka Gazecie Pomorskiej tuż przed swoją śmiercią, choć zaraz potem dodała, że całe życie była ponoć „całkiem tłusta” i stroniła od uprawiania sportów. Ulubione danie gwiazdy dawnej polskiej estrady? – Zawsze najbardziej smakowały mi kluski – bez zastanowienia odpowiedziała Bielicka.  O jaki rodzaj kluseczek chodziło pani Hani? Tego się już niestety nie dowiemy... Pozostają nam wyłącznie strzępy wspomnień zachowane w starych wywiadach, artykułach i różnego rodzaju wydawnictwach. Z nich czerpiemy wiedzę o tym, czym kierowali się w swoim życiu nasi dawni sceniczni idole.  Róbmy swoje Jak...

Brigitte Macron
ons.pl
Newsy
To dzięki temu Brigitte Macron ma taką szczupłą talię. Żona prezydenta Francji od lat nie je...
Jak ona to robi? To pytanie zadają sobie wszyscy, gdy patrzą na 67-letnią żonę prezydenta Francji. Pierwsza dama zachwyca formą dzięki właściwym nawykom żywieniowym.

Kiedy Emmanuel Macron został wybrany przez Francuzów na prezydenta ich kraju, świat wpadł w zachwyt. Młody, elokwentny, z dobrą prezencją. Więcej kontrowersji wywoływała za to jego małżonka. Pani  Brigitte jest starsza od swojego męża aż o 24 lata! Media w całej Europie rozpisywały się na temat historii tej miłości. Cała opowieść zaczyna się w 1992 roku, kiedy to 15-letni Emmanuel, uczeń jezuickiego liceum w Amiens, natknął się na 39-letnią nauczycielkę. Strzała amora była silniejsza niż konwenanse i staromodne zwyczaje. Para zaczęła romansować, nie za bardzo przejmując się faktem, że pani Brigitte miała wówczas męża i była matką trojga dzieci. Emmanuel ożenił się z kobietą niemalże w wieku swoich rodziców w 2007 roku. Sprawa nabrała większego rozgłosu dopiero w momencie, gdy młody urzędnik zaczął piąć się w państwowej hierarchii. Pani Brigitte zadaje szyku Mimo niewybrednych komentarzy internautów i złośliwców innej maści, pani Brigitte z powagą i klasą wypełnia obowiązki pierwszej damy Republiki Francuskiej. Mało tego, 67-latka robi furorę podczas spotkań z głowami innych państw. Piękne, dystyngowane kreacje, nieschodzący z twarzy uśmiech, modna fryzura. To wszystko, a także nienaganna sylwetka i talia, o jakiej marzą zazdrosne Francuzki – taka jest lista wyłącznie powierzchownych atrybutów dziarskiej eks-nauczycielki. Pani Brigitte przestała uczyć już w 2015 roku. Wtedy postanowiła, że poświęci się dla kariery politycznej swojego męża. I nie było w tych słowach cienia przesady. Macron nie raz podkreślał zasługi swojej żony, o której mówi się, że jest w Pałacu Elizejskim prawdziwą szarą eminencją. A jak Brigitte Macron utrzymuje się w tak doskonałej formie? Bądź co bądź, nie należy już do młodych kobiet, ale z utrzymaniem...