Niebezpieczny trend. Ta witamina w odpowiednich dawkach jest zdrowa, ale ludzie kupują dawki dla koni.
Adobe Stock
Newsy

Ta witamina w odpowiednich dawkach jest zdrowa, ale ludzie kupują „końskie dawki”. Po co?

Jeśli zastanawiacie się, czy brać witaminy, spytajcie o to lekarza. Nie dietetyka, farmaceutę czy akupunkturzystę. To lekarz zleca badania i decyduje czy jest potrzeba suplementacji.

Czy zdecydowalibyście się zażyć suplement przeznaczony dla koni, nie zaś dla ludzi? Wszystko po to, żeby dostarczyć sobie dziennie 20 tys. czy 30 tys. jednostek podczas gdy lekarze i Główny Inspektorat Sanitarny dla ludzi dorosłych zalecają maksymalnie 2 tys.?

Prawdą jest, że Polacy mają w większości niedobór witaminy D. Ale suplementacja przy niedoborach nie może polegać na braniu... końskich dawek witamin przeznaczonych faktycznie dla koni. To może się źle skończyć, nigdy tak nie róbcie.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Każdą suplementację powinno poprzedzić badanie

Lekarze i dietetycy od pewnego czasu alarmują, że wśród pacjentów pojawiają się niezdrowe i niebezpieczne mody. Jedną z nich jest moda na suplementację, do tego taką, której nie poprzedzają żadne badania wykazujące, że jakakolwiek suplementacja jest konieczna. Ludzie powtarzają sobie z ust do ust, że warto brać magnez czy witaminę D i bez namysłu zaczynają je brać. 

Dietetyk Kamil Paprotny w rozmowie z portalem „Na Temat” opowiada o szkodliwym trendzie przyjmowania „końskich dawek” witaminy D do 20 tys. czy 30 tys. jednostek dziennie. Zwraca uwagę na to, że suplementy należy przyjmować, żeby uzupełnić konkretne niedobory:

- Przede wszystkim zastanowiłbym się, po co przyjmować tak ogromne dawki? Za każdym razem, kiedy myślimy, że mamy jakiś niedobór, powinniśmy wykonać badanie i sprawdzić, czy ten niedobór rzeczywiście występuje. Od tego trzeba zacząć.

Ostrzega, żeby decydując się na suplementację należy konsultować to jedynie z lekarzem. Nie dietetykiem, farmaceutą czy akupunkturzystą:

- Nawet koniom trzeba podawać preparaty po konsultacji z lekarzem weterynarii.

Zobacz także
Więcej witaminy D3? Jedzcie orzechy i nasiona, ale nie mieszajcie z tym produktem

Cierpicie na niedobór witaminy D3? Za żadne skarby nie łączcie orzechów i nasion z 1 produktem

Niedobór wapnia to słabe kości i zęby. Okazuje się, że można go przedawkować ze szkodą dla zdrowia

Niedobór wapnia to słabe kości i zęby. A nadmiar? Tak, można go przedawkować ze szkodą dla zdrowia

Co się stanie gdy będziecie przyjmować „końskie dawki” witaminy D?

Nadmiar witaminy D jest szkodliwy. O tym co grozi w przypadku przedawkowania mówi rozmówca portalu „Na temat”, Kamil Paprotny:

- Jeżeli poziom witaminy D w naszym organizmie jest w normie, ale będziemy przyjmowali duże dawki, to może dojść do hiperkalcemii – zwiększonego stężenia wapnia we krwi, lub hiperkalciurii – wydalania wapnia z moczem. To może wpływać np. na pracę serca, nerek.

- Może dojść do uszkodzenia narządów, do uszkodzenia naczyń krwionośnych. Rośnie ryzyko wystąpienia chorób sercowo-naczyniowych u osób, które rzeczywiście łykają bardzo duże dawki witaminy D i tego nie kontrolują.

Skutki i objawy przedawkowania witaminy D są następujące:

  • Zapalenie skóry
  • Nudności,
  • Utrata apetytu
  • Bóle głowy i brzucha
  • Biegunka lub zaparcia
  • Wzmożone pragnienie
  • Nadmierne pocenie
  • Częste oddawanie moczu, który może być mętny
  • Metaliczny smak w ustach
  • Niewydolność nerek
  • Nadpobudliwość i rozdrażnienie
  • Nieregularna czynność serca
  • Zmiany w naczyniach krwionośnych i sercu, zwiększone ryzyko miażdżycy, zawału serca oraz kamieni nerkowych

Źródło: natemat.pl, doz.pl

witamina D i koronawirus
Adobe Stock
Newsy
Niepokojące doniesienia: niedobór tej witaminy może zwiększać ryzyko zakażenia koronawirusem
Witamina D odgrywa ogromną rolę w organizmie każdego człowieka. Jest ona bowiem odpowiedzialna nie tylko za odporność. Jak się okazuje, jej suplementacja może również zmniejszyć ryzyko zachorowania na COVID-19.

Witamina D ma wiele cennych właściwości Nie od dziś wiadomo, że witamina D pełni bardzo ważną rolę w organizmie. Utrzymywanie jej na odpowiednim poziomie zapobiega chorobom serca, nadciśnieniu, anemii oraz cukrzycy. Witamina ta jest również odpowiedzialna za wchłanianie fosforu i wapnia, a co za tym idzie, za prawidłowe kształtowanie się kości na etapie dorastania czy ich ochronę w podeszłym wieku. Na tym jednak nie koniec. Odpowiedni poziom witaminy D w organizmie ma ogromne znaczenie dla odporności. Dlatego też eksperci zalecają jej suplementację, szczególnie w okresie jesienno-zimowym, kiedy zwiększa się podatność na wszelkie infekcje.  Niestety, jej niemal niezastąpione źródło stanowi słońce, którego w Polsce jest jak na lekarstwo. Bowiem słoneczne miesiące w każdym roku można policzyć na palcach jednej ręki. Dlatego też szacuje się, że aż 80 – 90 proc. Polaków zmaga się z niedoborem tej witaminy. Niedobór witaminy D może zwiększyć ryzyko zakażenia COVID-19 Okazuje się, że taki stan rzeczy ma ogromne znaczenie również w przypadku koronawirusa. Na przestrzeni ostatnich miesięcy udowodniono bowiem, że pacjenci, którzy uzyskali dodatni wynik testu na COVID-19 w większości zmagali się również ze znacznymi niedoborami witaminy D. Osoby, u których poziom tejże był w normie o wiele rzadziej lądowali na szpitalnych oddziałach zakaźnych. Niedobór witaminy D bardzo często notuje się również u osób zmagających się z otyłością, bądź cukrzycą. Jej niski poziom wiąże się ze zwiększonym ryzykiem zapalenia płuc i innych wirusowych infekcji dotyczących górnych dróg oddechowych. Skonsultuj suplementacje z lekarzem Jak podają polskie portale, suplementacja witaminy D w czasie choroby na COVID-19 zapobiegało pogorszeniu stanu zdrowia...

łosoś
Pixabay
Zdrowie
Ta witamina zmniejsza ryzyko zachorowania na raka! Znajdziesz ją m.in. w tłustych rybach i jajkach
Niedobór witamin może bardzo negatywnie wpływać na cały nasz organizm. Szczególnie niebezpieczny jest niedobór witaminy D, który, jak wykazały badania, może zwiększać ryzyko zachorowania na raka piersi, jelita grubego, jajnika i prostaty. Czym jest witamina D i gdzie możemy ją znaleźć? Podpowiadamy!

Czym jest witamina D? Witamina D to witamina, która pomaga naszemu organizmowi wchłaniać wapń, który jest niezbędny dla utrzymania zdrowych kości. Wspiera ona również prawidłowe funkcjonowanie układu odpornościowego, mięśniowego i nerwowego. Większość witaminy D powstaje, gdy nieaktywna forma składnika odżywczego jest aktywowana w skórze, gdy jest wystawiona na działanie promieni słonecznych. Mniejsze ilości witaminy D znajdują się w mleku i innych produktach spożywczych, takich jak np. tłuste ryby i jajka. Z uwagi na fakt, że większość z nas spędza sporą część dnia w pracy, przebywając poza bezpośrednim działaniem promieni słonecznych lub będąc na słońcu używa filtrów przeciwsłonecznych, produkcja witaminy D jest niestety ograniczona. Jak niedobór witaminy D wpływa na ludzki organizm? Panuje błędne przekonanie, że tylko dzieci i osoby starsze potrzebują suplementacji witaminą D. Niestety, to nieprawda. Tak naprawdę wszyscy potrzebujemy witaminy D. Niedobór witaminy D wpływa negatywnie na cały ludzki organizm – m.in. na układ nerwowy i sercowo-naczyniowy oraz zwiększa ryzyko wystąpienia wielu nowotworów. Większość badań wykazała związek między wystarczającym poziomem witaminy D a niższym ryzykiem raka. Dowody sugerują, że wysiłki zmierzające do poprawy poziomu witaminy D, na przykład poprzez suplementację witaminy D, mogą zmniejszyć zachorowalność na raka i śmiertelność przy niewielkich kosztach oraz przy niewielkich lub zerowych skutkach ubocznych - czytamy na stronie Narodowej Biblioteki Medycyny Stanów Zjednoczonych. Liczne badania wykazały, że niedobór witaminy D wiąże się również z wyższą częstotliwością chorób psychicznych i zakaźnych, w tym gruźlicy, chorób autoimmunologicznych: stwardnienia rozsianego, cukrzycy typu 1 i wrzodziejącego...

Tej ważnej witaminy przyjmowaliście za mało. Naukowcy podają nowe zalecenia
Adobe Stock
Newsy
Tej ważnej witaminy przyjmowaliście za mało. Naukowcy podają nowe zalecenia
Cytryna, mandarynki, pomarańcze, ale też kapusta czerwona, brukselka czy ziemniaki, to żywność Bogata w witaminę C. Ile ich jeść, żeby być zdrowym i odpornym?

Witamina C to najważniejszy przeciwutleniacz, który obecny w organizmie, na bieżąco neutralizuje szkodliwe cząsteczki, tzw. wolne rodniki, mogące wywoływać choroby. Prawidłowy poziom witaminy C obniża ryzyko miażdżycy, udaru mózgu i zawału serca. Opóźnia też procesy starzenia. Podpowiadamy skąd ją brać i jak zapewnić sobie właściwy poziom witaminy oraz co w zaleceniach na temat zapotrzebowania organizmu na tę witaminę zmieniło się w ostatnim czasie. Zapotrzebowanie na witaminę C Obowiązujące do dziś, opublikowane przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) normy dziennych dawek witaminy C, były ustalane wiele lat temu, gdy badana naukowe w tym zakresie przeprowadzano w dość prymitywny sposób. Do tego wyniki testów zostały błędnie zinterpretowane przez co ogłoszone finalnie normy zapewniające zdrowie, były de facto minimalnymi dawkami chroniącymi przed szkorbutem, ustalonymi na drodze prostego eksperymentu. Ochrona przed szkorbutem i utrzymanie dobrego zdrowia to nie to samo Co prawda nazwa chemiczna witaminy C – kwas askorbinowy, jest kojarzona ze szkorbutem, objawiającym się krwawieniem dziąseł, wypadaniem zębów i złym gojeniem się ran, a można go uniknąć jedząc produkty bogate w witaminę C, to jednak czymś zupełnie innym są dawki witaminy, które mają chronić przed konkretną chorobą, a takie, które powinny być zalecane w celu utrzymania dobrego zdrowia i kondycji. Na szczęście choć publikowane przez WHO normy na temat zapotrzebowania na witaminę C były przez całe lata zaniżane i dopiero w ostatnim czasie zostały skorygowane, to zarówno amerykańscy, jak i polscy lekarze zalecali swoim pacjentom przyjmować większe dawki dzienne. Które produkty mają najwięcej witaminy C i jak je jeść? W Polsce obowiązują zalecenia spożywania 90mg witaminy C dla...

21-latka zmarła po zażyciu tabletek odchudzających: „Ugotowała się od środka”. Handlarz skazany
Adobe Stock
Newsy
21-latka zmarła po zażyciu tabletek odchudzających: „Ugotowała się od środka”. Handlarz skazany
Finał sprawy, która wstrząsnęła Wielką Brytanią. Internetowy sprzedawca „suplementów na odchudzanie”, które doprowadziły do zgonu 21-letnią Eloise Parry, został skazany na 7 lat więzienia.

Cała tragedia wydarzyła się w angielskim Shrewsbury jeszcze w 2015 roku. Parry cierpiała na bulimię i zaburzenia odżywiania. Dążenie do jak najniższej wagi skłoniło ją do nabycia przez internet tabletek na odchudzanie nieznanego pochodzenia. Czym jest dinitrofenol – DNP? Okazało się, że dziewczyna kupiła, a potem przyjęła jednorazowo 5 tabletek zawierających toksyczny „ spalacz tłuszczu ”, czyli DNP. Substancja zwana także dinitrofenolem służy ludziom jako silny pestycyd. Wcześniej DNP było wykorzystywane także jako składnik do produkcji bomb. W ten sposób wykorzystywano tę substancję już w czasie I wojny światowej. Trefną substancję 21-latka kupiła u nieznanego internetowego handlarza, Bernarda Rebelo. 33-latek zamawiał z kolei groźną substancję prosto z fabryki w Chinach, po czym rozprowadzał ją na angielskim rynku jako środek na odchudzanie. Przekroczenie już nawet niewielkiej dawki 3,5 mg/kg dinitrofenolu może spowodować silne zatrucie, obrzęk płuc i wysoką gorączkę. W przypadku chorobliwe uzależnionej od środków odchudzających Eloise Parry doszło do zdecydowanego przedawkowania. Koniecznie trzeba podkreślić, że ten nielegalny, silnie trujący środek wciąż znajduje się w sprzedaży, także niestety i w Polsce. Rozprowadzany jest pokątnie za pośrednictwem internetowych sklepów i innych kanałów dystrybucji, które pozostają nieuchwytne dla służb. Jak działają trujące tabletki odchudzające DNP na organizm? Jak tak naprawdę działa dinitrofenol? Najprościej jego działanie można opisać jako zmuszenie organizmu do znacznie szybszej pracy komórek organizmu. Większe zapotrzebowanie na energię powoduje z kolei przyspieszenie metabolizmu, a w konsekwencji do chudnięcia nawet bez aktywności fizycznej . Skutki uboczne przyjmowania DNP przekraczają jednak znacznie zaletę w...