Skażenie Odry wystraszyło klientów? Zobaczcie, co dzieje się ze sprzedażą ryb
AdobeStock
Newsy

Skażenie Odry wystraszyło klientów? Zobaczcie, co dzieje się ze sprzedażą ryb

Katastrofa na Odrze nie pozostawiła obojętnym chyba żadnego Polaka. Ostatnio media donosiły o stratach smażalni w zachodniej części kraju, z powodu obaw turystów. Czy jednak zatrucie granicznej rzeki wpłynęło na sprzedaż ryb w całym kraju? 

Od kilku tygodni Odra i zatrute w niej ryby są na ustach całego społeczeństwa. Skażenie środowiska i tony śniętych ryb powodują strach i odbijają się na przedsiębiorstwach, które żyły z tej rzeki, czyli np. smażalniach. Okazuje się, że ucierpiał nie tylko lokalny biznes, lecz również ten ogólnokrajowy. 

Biznesy rybne przy zachodniej granicy kuleją 

Katastrofa ekologiczna rzeki wytworzyła kryzys w branży okołoturystycznej w tym regionie. Dotyczy to wypożyczalni kajaków, restauracji czy też smażalni. Negatywnie wpłynęła na ilość turystów, a także ich chęć by kupić i zjeść smażoną rybę. 

W obawie przed zatruciem klienci nadodrzańskich smażalni dopytują się skąd pochodzą przygotowywane tam ryby. Trzeba ich wręcz przekonywać, że nie są wyławiane z Odry. Prawda jest taka, że w obecnej ciężkiej sytuacji, smażalnie muszą się ratować mrożonymi rybami z hurtowni. 

Ryby na listach zakupów w całej Polsce o 40 proc. rzadziej niż w lipcu  

Wielu klientów uprzedziło się i zraziło się do ryb, co widać po danych aplikacji do tworzenia list zakupowych Listonic. 

Różnica sprzedaży miesiąc do miesiąca jest wyjątkowo duża. Małgorzata Olczak, szefowa sprzedaży w Listonic, tak komentuje tę drastyczną zmianę: 

- Do dnia 22 sierpnia 2022 r. ryby pojawiały się na listach zakupów o 40 proc. rzadziej niż w lipcu tego roku. Z kolei w 2021 r. różnica między tymi dwoma miesiącami wynosiła jedynie 4 proc.  

Przyznaje również, że wakacje to dość niekorzystny okres sprzedażowy dla tego produktu. Niemniej sierpień odbiega zdecydowanie od normy: 

- Wakacje to okres, kiedy ryby rzadziej pojawiają się na naszych listach zakupów w porównaniu do pozostałych miesięcy w roku. Najwyższa liczba dodań występuje w miesiącach świątecznych - w grudniu oraz w marcu/kwietniu. Tym razem widzimy jednak bardzo wyraźny spadek zainteresowania w sierpniu. Prognozujemy, że do końca sierpnia ten spadek wyniesie ponad 20%  

Skażenie Odry wystraszyło klientów? Zobaczcie, co dzieje się ze sprzedażą ryb
Listonic

Zobacz także
Chcecie uniknąć miażdżycy? Jedzenie tej ryby.....

Chcecie uniknąć miażdżycy? Jedzenie tej ryby może działać lepiej niż leki

Ryba w cebulowej panierce według Tomasza Strzelczyka. Zaskakujący smak

Ryba w cebulowej panierce według Tomasza Strzelczyka. Kucharz podaje ją z remuladą

Nie ma zagrożenia, a jest spadek sprzedaży 

Polacy się boją. Pomimo że nie ma realnego zagrożenia sprzedażą skażonych ryb, wolą ich unikać. I nie mówimy tu tylko o rybach słodkowodnych, lecz również o rybach morskich.  

Eksperka Listronik zauważa to ciekawe, acz niepokojące zjawisko:  

- Ze względu na zbieżność czasową zakładamy, że tak duża różnica ma związek z katastrofą ekologiczną w Odrze. To bardzo ciekawe zjawisko, ponieważ nie ma zagrożenia, aby ryby dostępne w sklepach były skażone – większość z nich była przecież importowana lub poławiana dużo wcześniej. Najwyraźniej jednak sam fakt mówienia o rybach w tym negatywnym, bardzo trudnym kontekście ma wpływ na nasze zachowania konsumenckie, co sprowadza się do tego, że ryby kupujemy mniej chętnie   

A wy kupujecie jeszcze ryby? 

Źródło: businessinsider.com.pl

Magda Gessler odpowiada na pytania

Karp według Pascala Brodnickiego. W ten sposób zwalczycie w rybie posmak mułu i podacie coś innego
ONS.pl, Adobe Stock
Newsy
Karp według Pascala Brodnickiego. W ten sprytny sposób usuniecie z ryby posmak mułu
Jak zrobić aromatycznego karpia z fasolką, miętą i kolendrą? Potrafi to Pascal Brodnicki.

Pascal Brodnicki to francuski kucharz polskiego pochodzenia, prezenter telewizyjny i autor książek kucharskich. Znany jest z programów telewizyjnych „Pascal. Po prostu gotuj” i „Smakuj świat z Pascalem”. Kucharz najczęściej proponuje dania kuchni międzynarodowej. Dziś gotuje karpia po laotańsku, pełnego aromatów ziół i bez śladu zapachu mułu. Dlaczego karp pachnie mułem? Na zapach i smak ryb ma wpływ kilka czynników: Jakość wody, w której żyją. Wiele polskich gospodarstw hodowlanych jest zasilana wodami z rzek, a rzeki nie zawsze są czyste Jakość oraz rodzaj paszy, którą są karmione Warunki, w których są przetrzymywane przed sprzedażą   To, czy po sprzedaży ryby są zabite, czy żywe i noszone w reklamówce Wg portalu gospodarstworybne.pl smak mułu jest wywoływany przez kwas mlekowy, który odkłada się w rybach, które miały złe warunki przechowywania podczas sprzedaży. Miały za mało tlenu, były z ciasno ułożone i trzymane w niezmienianej, niewystarczająco natlenionej wodzie. Zawsze zwracajcie uwagę, w jakich warunkach trzymane są karpie w sklepach. Coraz więcej sklepów rezygnuje ze sprzedaży żywych ryb i wy także nie kupujcie takich.  Karp po laotańsku wg. Pascala Brodnickiego Składniki: 2 małe lub 1 duży karp, oczyszczone z łusek, wypatroszone i wyfiletowane 6 pomidorków cherry pokrojonych w ćwiartki 20 dag zielonej fasoli szparagowej, pokrojonej na kawałki 1 kłącze galangalu lub zwykłego imbiru – drobno pokrojone 3 ostre papryczki chili bez pestek 1 duża cebula pokrojona w kosteczkę Listki z 1 pęczka mięty Listki z 1 pęczka kolendry Sok z jednej limonki 2 łyżki sosu ostrygowego 1 łyżeczka sosu rybnego  Tłuszcz do smażenia Prażony sezam do...

Jedziecie na wczasy nad morzem? Na rybę idźcie tylko do takich restauracji i knajp
Adobe Stock
Newsy
Jedziecie na wczasy nad morzem? Na rybę idźcie tylko do takich smażalni, restauracji i knajp
Wakacje nad morzem bez zjedzenia bałtyckiej ryby w smażalni? To dla wielu nie do przyjęcia. Jak wybrać knajpę, by nie nie paść ofiarą oszustwa?

Sezon urlopowy i wakacyjny trwa w najlepsze. Część Polaków właśnie byczy się na plażach, inni dopiero planują swoje wczasy. Wśród najpopularniejszych miejsc podróży jak zwykle królują polskie nadmorskie miejscowości z plażami, świeżymi rybami i słonecznym żarem lejącym się z nieba. Władysławowo, Jastarnia, Międzyzdroje, Łeba czy Darłowo – niezależnie od tego, gdzie pojedziecie na wakacje, wszędzie tam oprócz atrakcji w postaci opalania się na piasku i pluskania w wodzie, czekać na was będzie oferta lokalnych barów, smażalni i restauracji. Nic więc w tym dziwnego, że większość z wczasowiczów ulegnie pokusie i przekroczy próg takiego przybytku w poszukiwaniu idealnie wysmażonej bałtyckiej ryby. Często niestety takie wizyty kończą się jednym wielkim rozczarowaniem. Jak tego uniknąć i wybrać najlepszą knajpę z bałtycką rybą? Dlaczego tak trudno znaleźć tanią i dobrą smażalnię ryb nad Bałtykiem? Albo rybka, albo akwarium – głosi stare polskie powiedzenie. Jak ulał pasuje ono do tego, z jakim dylematem muszą się zmierzyć klienci nadmorskich smażalni ryb. Niestety wybór lokali i ich oferty można sprowadzić w większości wypadków do takiej konstatacji – albo zapłacicie za rybę słono , albo zapomnijcie o jakościowym obiedzie nad morzem. Co prawda łowcy wakacyjnych okazji chwalą się w ostatnim czasie chętnie świetnymi, ale trochę mniej popularnymi lokalami , w których zjedzenie obiadu nie zrujnuje rodzinnego budżetu. Cóż, takie miejsca należą do rzadkości. Dużo częściej można spotkać knajpy drogie lub takie, które sprzedają mrożonego dorsza atlantyckiego jako świeżego dorsza z Bałtyku … Jak wybrać dobrą smażalnię ryb nad Bałtykiem? Nie dajcie się nabić w butelkę! Przedstawiamy wam krótki poradnik, w...

Jecie te ryby? Przestańcie jak najszybciej. Zawierają duże ilości rtęci (2 źródła)
Adobe Stock
Newsy
Jecie te ryby? Przestańcie jak najszybciej. Zawierają duże ilości rtęci
Nie dość, że Polacy jedzą bardzo mało zdrowych ryb, kiedy już po nie sięgają, wybierają te najmniej wartościowe, a nawet… trujące! Jak je rozpoznać?

Ryby bogate są w zdrowe tłuszcze omega-3, które znane są z właściwości obniżających cholesterol. Wspomagają walkę z chorobami serca i nadciśnieniem, a także zapobiegają rozwojowi miażdżycy. Ryby są także źródłem pełnowartościowego białka. Polacy jednak wciąż sięgają po nie znacznie rzadziej niż ich europejscy sąsiedzi. Przeciętny mieszkaniec Polski zjada zaledwie 13 kg ryb rocznie. Dla porównania, w Portugalii wynik ten wynosi 55,3 kg, w Hiszpanii 46,2 kg, a na Litwie – 44,7 kg. Na naszych talerzach najczęściej lądują mintaje, śledzie, makrele, dorsze i łososie, a także paluszki krabowe surimi. Te ostatnie są bardzo częstym składnikiem sałatek. Niestety ich skład ma niewiele wspólnego z prawdziwym krabem – zawiera zmielone mięso rybne, wodę, skrobię, sól, cukier, konserwanty oraz… ekstrakt z kraba. Które ryby mogą być niebezpieczne dla zdrowia? W rybach, po które często sięgają Polacy znajdują się spore ilości rtęci. Wśród tych najbardziej niebezpiecznych znajdziemy rybę maślaną, okonia, węgorza, płotki oraz dorsza. Najmniejszą ilość rtęci posiadają krewetki, małże, ostrygi, śledzie, mintaj, sardynki i świeży łosoś – jednak na pewno nie ten z zanieczyszczonego Bałtyku! Metale ciężkie, takie jak rtęć, najczęściej atakują organy odpowiedzialne właśnie za eliminację toksyn, czyli wątrobę czy nerki. Nierzadko zdarza się też, że mają one wpływ na mózg, kości czy mięśnie utrudniając syntezę białek. Eksperci twierdzą, że najbezpieczniej jest sięgać po ryby z Oceanu Atlantyckiego i Spokojnego (Pacyfiku) lub z Morza Północnego. Najwięcej rtęci znajdziemy w długowiecznych dużych rybach oraz w rybach drapieżnych, które pożerają duże ilości mniejszych ryb.  Czy wszystkie ryby są zdrowe? Nie, chociaż nie jest to kwestia...

ryby z hormonami niedobre i z nowotworami
Adobe Stock
Newsy
Unikajcie tych ryb, jak ognia. Są naszpikowane hormonami i wywołują nowotwory. Która jest najgorsza?
Których ryb nie powinno się kupować, a które trzeba jeść w mniejszych ilościach? Postaramy się rozwikłać dla was tę zagadkę.

Znany slogan reklamowy sprzed lat głosił, że „ryba wpływa na wszystko”. I owszem, ryby zawierają wiele cennych mikroelementów i składników odżywczych. Ile razy tygodniowo powinno się jeść ryby? To właśnie w rybach zawarta jest duża ilość cennych kwasów tłuszczowych omega-3, które wspomagają pracę serca i mózgu. Przez to właśnie sprzedaż i spożycie ryb, jest dość mocno promowane w przestrzeni publicznej – nie tylko w akcjach reklamowych. Od 2016 roku obowiązuje w naszym kraju dość nietypowy przepis. Według postanowień zawartych w rozporządzeniu o stołówkach i sklepikach szkolnych, ryba musi zostać podana dzieciom przynajmniej raz w tygodniu. Chodzi tutaj oczywiście o szkolne jadłodajnie, w których stołują się rzecz jasna nie wszystkie dzieci. Tak czy siak, przepis obowiązuje i daje jasny dowód na to, że spożywanie ryb jest ogólnie wspierane. Dlaczego należy unikać ryb hodowlanych z Azji? Tymczasem ryba rybie nierówna. Wielu z tych dostępnych na rynku, zwłaszcza niestety tańszych gatunków, powinno się unikać jak ognia. Zwykle podstawowym zarzutem w stosunku do ryb jest ten o karmienie ich antybiotykami, hormonami i złej jakości paszą. Właśnie dlatego powinno się unikać ryb hodowlanych z dalekiej Azji. Mowa tutaj na przykład o takich gatunkach jak panga czy tilapia. Dobrym sposobem na szybkie odróżnienie ryby złej jakości i ryby godnej zakupu, jest po prostu rzut oka na cenę. Niestety, ryby lepszych gatunków zwykle są o wiele droższe, niż te pochodzące ze stawów hodowlanych w dalekich Chinach. Czym grozi spożycie dużych ilości tuńczyka? Jednak panga i tilapia, nie zamykają całej listy dość groźnych dla zdrowia ludzkiego ryb. Znajdują się na niej bardziej „niewinne” gatunki. O których rybach...