Koronawirus w pracy
Adobe Stock
Newsy

Poważne zmiany dotyczące koronawirusa. Nawet w firmowej kuchni trzeba będzie…

Liczba zakażeń koronawirusem w Polsce powoli spada. Rząd pozwolił już na niemal pełne otwarcie galerii. Nie zabrakło jednak także kolejnych dolegliwych obostrzeń.
Hubert Rój
listopad 30, 2020

Między innymi pracownicy biurowi nie będą zachwyceni postanowieniami rozporządzenia rządowego z 26 listopada, które weszło w życie 2 dni później. Odtąd praca w towarzystwie innej osoby będzie wymagała noszenia maseczki. Nawet przez cały dzień pracy.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Nie tylko z klientami

Do tej pory maseczki w miejscu pracy musieli nosić wyłącznie ci pracownicy, którzy zajmowali się bezpośrednią obsługą klientów w sklepie czy interesantów w urzędzie. Kontakt z przypadkowymi osobami wymagał noszenia na twarzy specjalnej przyłbicy albo właśnie wspomnianej maseczki.

Gwałtowny skok liczby zakażeń na przełomie października i listopada wywołał olbrzymie problemy polskiej służby zdrowia. Rząd musiał więc podjąć kolejne trudne decyzje. Premier Mateusz Morawiecki i minister zdrowia Adam Niedzielski wraz ze swoimi doradcami, zdecydowali się na kolejne obostrzenia. Teraz także w miejscu pracy.

Na czym dokładnie będą polegać nowe zasady bezpieczeństwa? Od 28 listopada aż do końca grudnia obowiązek noszenia maseczki w pracy będzie miał każdy pracownik, który przebywa w pomieszczeniu z inną osobą. Szczęściarzami będą więc ci, którzy dysponują luksusem w postaci własnego biura lub pokoju w swojej firmie.

Co z drugim śniadaniem?

Ograniczenia dosięgną także zakładowych kuchni. Odtąd zrobienie sobie herbaty, czy zaparzenie kubka kawy, będzie wiązało się z obowiązkiem nałożenia maseczki na twarz. Wszystko po to, by pracownicy nie mogli zarazić się koronawirusem od siebie nawzajem.

Obowiązek noszenia maseczki obowiązywać będzie przez cały czas także w firmowych kantynach i zakładowych stołówkach. Pojawia się więc szereg pytań i wątpliwości. Jak zjedzą swój codzienny posiłek pracownicy tzw. open space, którzy są skazani na towarzystwo innych osób przez cały czas pracy? Tego nie rząd nie wyjaśnił.

Ta zmiana, jak i inne ograniczenia wprowadzane przez rząd, mają jeden cel – zmniejszenie transmisji wirusa COVID-19. To z kolei pozwoli na złapanie oddechu dla polskiej służby zdrowia. Lekarze i pielęgniarki nie ukrywają, że większa liczba pacjentów z koronawirusem to w rezultacie brak miejsc, czasu i środków na walkę z innymi chorobami.

Smutna statystyka

Niestety taki stan rzeczy ma swoje przełożenie na liczbę zgonów w kraju, spowodowaną jednak głównie innymi czynnikami. Czarnym miesiącem pod względem śmiertelności w kraju był październik. Wówczas zmarło niemal 44 tys. ludzi – w porównaniu do liczby miesięcznych zgonów z ubiegłych lat – znacznie więcej.

Do tej pory w Polsce zaraziło się koronawirusem 985 tys. osób. Z powodu COVID-19 zmarło zaś 17 029 ludzi.

Wigilijne ograniczenia
Diabetes/wikipedia commons
Newsy Wigilijne spotkanie maksymalnie do 5 osób? Są rządowe wytyczne na święta Bożego Narodzenia
Po ostatnich zapowiedziach rządu, spełnią się nasze najczarniejsze przewidywania dotyczące świąt Bożego Narodzenia. Będą ograniczenia w liczebności świątecznych spotkań.
Hubert Rój
listopad 24, 2020

Wygląda na to, że kolejne święta w 2020 roku nie odbędą się tak jak dawniej. Po „odwołanych” świętach wielkanocnych w kwietniu i zakazach odwiedzania cmentarzy 1 listopada, teraz dowiadujemy się o możliwych utrudnieniach we wspólnym przeżywaniu Bożego Narodzenia. Pandemia a wigilia Powodem tych prawdopodobnych restrykcji jest oczywiście koronawirus. A ściślej rzecz ujmując pandemia koronawirusa, która sieje spustoszenie w polskiej służbie zdrowia od początku jesiennej, drugiej fali. Sobotnia konferencja prasowa z udziałem przedstawicieli rządu nie pozostawia złudzeń. Premier Mateusz Morawiecki i minister zdrowia Adam Niedzielski apelowali do Polaków o zachowanie odpowiedzialności zwłaszcza w nadchodzącym okresie świątecznym. Etapy normalizacji O co chodzi? Rząd chciałby, by Polacy ograniczyli poruszanie się w trakcie tak zwanego „etapu odpowiedzialności”. W ten sposób premier określił okres od od 28 listopada do 27 grudnia. Jeżeli transmisja wirusa zostanie ograniczona, Polska przejdzie w „etap stabilizacji”. Jeżeli zakażeń będzie mniej, stopniowo luzowane będą nałożone ostatnio restrykcje. Wróćmy do „etapu odpowiedzialności”. To właśnie w założeniach tego planu widnieje zapis o ograniczeniu spotkań domowych do 5 osób. Limit ten nie będzie dotyczył osób wspólnie zamieszkujących. Według słów Mateusza Morawieckiego, powinniśmy spędzić je w gronie małych rodzin albo osób z którymi mieszkamy. Przy stole i w kościele Oznacza to jedno – możemy zapomnieć o dużych rodzinnych zjazdach – nasze święta, podobnie jak w kwietniu będą musiały ograniczyć się do grona najbliższych domowników. Jeszcze nie wiadomo, jak w praktyce będą wyglądały próby ograniczenia mobilności Polaków....

Przeczytaj
Kwarantanna zamiast świąt
Pixabay/Anastasia Gepp
Newsy Kolejny rekord liczby zakażeń. Nie spotkamy się z rodziną w czasie świąt Bożego Narodzenia?
Kolejne wystąpienia premiera zamiast cieszyć - zasmucają. W liczbach koronawirusa pada rekord za rekordem. Co ze świętami Bożego Narodzenia?
Aleksandra Jaworska
listopad 06, 2020

Święta Bożego Narodzenia zbliżają się wielkimi krokami. Bez wątpienia, dla Polaków, to święta najważniejsze. Właśnie wtedy możemy się spotkać przy świątecznym stole i wspólnie biesiadować. Zakaz spotkań w czasie Bożego Narodzenia? Jeśli tegoroczne Boże Narodzenie powtórzy historię Wielkanocy, na koniec grudnia zostaniemy w domach. Wszystko na to wskazuje. Kolejne obostrzenia, jak na razie, nie przyniosły pożądanego skutku w postaci zmniejszenia liczby chorujących na COVID-19. Obecnie w kraju obowiązuje zakaz spotkań powyżej 5 osób. Niewykluczone, że zakaz ten będzie obowiązywał łącznie ze świętami Bożego Narodzenia. Podobne głosy wybrzmiewają w polskich mediach od blisko tygodnia. Zamiast świąt - narodowa kwarantanna Mamy 27 143 nowe i potwierdzone przypadki zakażenia koronawirusem. Z powodu COVID-19 zmarło 69 osób, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarło 298 osób - jak donosi statystyka zakażonych z 5 listopada.  Biorąc pod uwagę ostatnie słowa premiera Mateusza Morawieckiego, jeśli sytuacja w najbliższych dniach nie ulegnie poprawie, obostrzenia przybiorą jeszcze surowszą postać, a terminy poluzowania sytuacji, zarówno społecznej, jak i zawodowej, mogą zostać przedłużone o kolejne tygodnie. Ostatnią rzeczą, jaką chcielibyśmy robić to zabieranie świąt. Ale proszę popatrzeć na to z takiej perspektywy: Covid zabiera życie ludziom, starszym głównie, rodzicom, dziadkom. Trzeba o nich zadbać - podsumował na środowej konferencji Mateusz Morawiecki.    Źródło: Styl.fm  

Przeczytaj
Twardy lockdown
Adobe Stock
Newsy Kiedy "twardy lockdown" w Polsce? Nawet wyjście do sklepu będzie wyzwaniem!
Szalejąca na świecie pandemia nie pozostawia złudzeń. Nawet najwięksi optymiści rozkładają ręce. Jeśli w najbliższych dniach sytuacja nie ulegnie poprawie Polaków czeka „twardy lockdown”.
Weronika Kępa
listopad 11, 2020

Druga fala pandemii zalała nas z ogromną siłą. Trudno nawet porównać to co działo się w marcu z sytuacją panującą obecnie. Wiosną w Polsce notowano zaledwie kilkaset zakażeń dziennie. Dzisiaj władze informują o kolejnych tysiącach. Mimo że ostrzegano nas przed jesienią, takiej skali nikt się nie spodziewał. Chcąc chronić kraj rząd co tydzień publikuje nowe decyzje dotyczące codziennego funkcjonowania. I tak w tej chwili mamy już zakaz zgromadzeń, obowiązek noszenia maseczek w przestrzeni publicznej, ograniczenia w sklepach, „godziny dla seniorów”, zamknięte siłownie, baseny, kina, galerie handlowe i restauracje. To jednak dopiero początek. "Twardy lockdown" Jeżeli w najbliższych dniach średnia zachorowań na koronawirusa w skali kraju wyniesie 27-29 tysięcy rząd ogłosi tak zwany „twardy lockdown”. Z kolei jeśli liczby te przekroczą 70 przypadków na każde 100 tysięcy osób Polskę czeka „narodowa kwarantanna”. Wszystko będzie wyliczane na podstawie danych tygodniowych. Sprawdźmy więc jak te wyglądają na chwilę obecną. W ostatnim tygodniu średnia zachorowań na COVID-19 wyniosła 24,6 tysięcy . Wówczas notowaliśmy nawet 27 tysięcy zakażeń dziennie. Z kolei w bieżącym tygodniu, biorąc pod uwagę dane z poniedziałku i wtorku, łatwo policzyć, że średnia już wynosi ponad 30 tysięcy! Specjaliści twierdzą, że na decyzji rządu zaważą najbliższy czwartek i piątek (12, 13 listopada). To właśnie wtedy może zostać ogłoszony "twardy lockdown". Wyjście do sklepu będzie wyzwaniem W praktyce lockdown ten oznacza jeszcze większe niż do tej pory ograniczenia, między innymi w zakupach. Na pewno wiele osób pamięta jak wyglądało wyjście do sklepu w marcu, tak będzie i tym razem. Po ulubione smakołyki będziesz musiał uzbroić się w maseczkę, rękawiczki i...

Przeczytaj
Zakupy online
Adobe Stock
Newsy Totalny lockdown w Polsce nadal możliwy. Zakupy zrobimy tylko on-line?
Choć w ostatnich dniach liczby informujące o nowych zakażeniach koronawirusem w Polsce maleją, to zagrożenie wciąż jest ogromne. Narodowa kwarantanna nadal jest możliwa, o czym dobitnie świadczy projekt nowego rozporządzenia.
Weronika Kępa
listopad 25, 2020

Jeszcze cztery dni temu Ministerstwo Zdrowia poinformowało o ponad 24 tysiącach nowych i potwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusem. Dzisiaj było ich już blisko 9 tysięcy mniej. Od początku pandemii na COVID-19 zmarło niemal 15 tysięcy osób. To wciąż ogromne i napawające strachem liczby. W związku z sytuacją panującą w kraju i na świecie, rząd Mateusza Morawieckiego wciąż rozważa różne opcje walki z chorobą. Wśród wielu propozycji mówi się między innymi o narodowej kwarantannie. Totalny lockdown w Polsce jest możliwy? Wydawać by się mogło, że od 3 tygodni w Polsce i tak niewiele można. Zamknięte są przecież szkoły, uczelnie, restauracje, galerie handlowe, siłownie, baseny, muzea, teatry oraz kina. Powszechne zakazy dotyczą również organizacji wesel i zgromadzeń. Żadne wyjście z domu nie jest też możliwe bez maseczki. Ograniczenia dotyczą również robienia zakupów. Do sklepów powróciły bowiem tak zwane „godziny dla seniorów”. Jeśli jednak ktoś myślał, że gorzej już być nie może, to grubo się myli…  Zakupy zrobimy tylko on-line? Co prawda zasady wprowadzone w wielu innych krajach dotyczące godziny policyjnej i zakazu wychodzenia z domu, a co za tym idzie robienia zakupów tylko i wyłącznie on-line, prawdopodobnie nie grożą Polakom. Co w takim razie znalazło się w projekcie nowego rozporządzenia? Wśród wielu zapisów najbardziej interesujące są te dotyczące między innymi możliwości wyjścia z domu tylko do pracy, lekarza, po zakupy, w celach bytowych i religijnych. Rząd rozważa również zamknięcie salonów kosmetycznych i fryzjerskich. Oznacza to, że na szczęście wciąż będziemy mogli złapać nieco powietrza w drodze po świeże bułki, jednak spotkać się ze znajomymi i wyjść na paznokcie już...

Przeczytaj