Polacy dali się nabrać na oszukańcze „lody naturalne”. Nie zgadlibyście, z czego są zrobione
Adobe Stock
Newsy

Polacy dali się nabrać na oszukańcze „lody naturalne”. Nie zgadlibyście, z czego są zrobione

Nie dajcie się zrobić w balona. Większość lodziarni serwujących „lody naturalne” czy „rzemieślnicze” oszukuje swoich klientów!
Hubert Rój
czerwiec 29, 2021

Lato w pełni. Wysokie temperatury wprost proporcjonalnie zwiększają ochotę wszystkich na lody. Ochłoda ze smakiem – taki jest przepis na miłe popołudnie dla wielu z was. Oby tylko smaku na zimny deser nie odebrały wam wieści na temat tego, w jaki sposób klientów oszukują producenci tak zwanych „lodów naturalnych” czy „rzemieślniczych”.

Zacznijmy od początku. Ulice polskich miast zostały w ostatnich latach wręcz zalane przez lodziarnie i budki z lodami serwującymi taki właśnie produkt. Świderki, które ostatnio wziął pod lupę nawet Sanepid, przechodzą powoli do lamusa.

Jednak nikt nie powiedział, że „lody naturalne” są od tradycyjnych świderków w czymkolwiek lepsze. Dziennikarska prowokacja jednego z wrocławskich blogerów obnażyła to, w jaki sposób Polacy są robieni przez lodziarzy w konia.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Czym są „lody naturalne” i „rzemieślnicze”?

Niestety, na to pozornie proste pytanie nie odpowie fachowo nawet najtęższa głowa. Dlaczego? W polskim prawie handlowym nie spisano do tej pory definicji takiego właśnie produktu. I w ten oto właśnie sposób rodzi się furtka dla chytrych kombinatorów, którzy żerują na ludzkiej niewiedzy.

Spośród całego morza lodziarni serwujących rzekomo „lody naturalne”, mnóstwo takich lokali nie trudzi się przygotowaniem chłodnego deseru od A do Z. Ogromna większość lodziarni w całej Polsce już dawno postawiła na zamienniki, półprodukty i lodowe bazy dostarczane przez hurtowników.

Taki stan rzeczy bierze się z kosztów produkcji lodów naturalnych. Na rozkręcenie lodowego biznesu w tej chwili nie potrzeba wielkich nakładów ani wiedzy – koncerny są w stanie dostarczyć początkującym lodziarniom odpowiednie zmrażacze (freezery), a do tego specjalne mieszanki smakowe.

Zobacz także

Jak powinny smakować prawdziwe lody naturalne?

Niestety przyzwolenie na taki stan rzeczy bierze się z postawy klientów. Osoby kupujące lody większą wagę przywiązują do ich ceny i rozmiarów, nie zaś do tego z jakich produktów zostały wykonane i czy rzeczywiście zrobiono je na miejscu.

Taka sytuacja zaowocowała rzeczywistością, w której lody z jednej lodziarni nie różnią się niemal niczym od tych z punktu na drugim rogu ulicy. Stąd bierze się różnica miedzy smakiem lodów sprzed lat, a tym, który otrzymujecie obecnie z większości lodziarni.

Jakie powinny być prawdziwe, tradycyjne lody naturalne:

  • Produkowane z naturalnych składników (śmietanka zamiast mleka)
  • Mało napowietrzone, miękkie 
  • Mała porcja powinna zapewniać uczucie sytości ze względu na dużą ilość tłuszczu ze śmietanki

Z czego zrobione są oszukane „lody naturalne”?

  • Pasty owocowe zamiast prawdziwych owoców (np. z pestkami malin czy truskawek dla zmylenia klienta)
  • Baza w postaci proszku do wymieszania z wodą
  • Używanie gotowych kompozycji smakowych

Źródło: wroclawskiejedzenie.pl

Restauracja Magdy Gessler koronawirus
Adobe Stock
Newsy Restauracja z programu „Kuchenne rewolucje” funkcjonowała mimo pandemii. Nie uwierzycie, jak obeszła zakazy
Nie od dziś wiadomo, że Polacy to pomysłowy naród. Ostatnio znów przekonali nas o tym restauratorzy, którzy stają na głowie, by ominąć pandemiczne zakazy.
Hubert Rój
grudzień 30, 2020

Właściciele restauracji, barów i innych gospód należą do grona najbardziej poszkodowanych przez obostrzenia i restrykcje wprowadzone ze względu na zagrożenie koronawirusem. Od samego początku pandemii restauracje zanotowały kolosalne zmniejszenie liczby klientów. Na wiosnę pozamykane, latem działające ledwie na pół gwizdka. Teraz, w zimie, knajpy znów obsługują klientów tylko na wynos. Pomysłowi restauratorzy kombinują Można było się domyślać reakcji restauratorów. Na początku panowała wściekłość i niedowierzanie. Potem te przykre odczucia zostały nieco złagodzone ze względu na środki otrzymywane z tarczy antykryzysowych. Budżet państwa nie jest jednak z gumy i pieniądze od rządu szybko przestały płynąć do właścicieli restauracji szerokim strumieniem. Przekonał się o tym właściciel łódzkiej restauracji „Gorąca Kiełbasiarnia”. Mateusz Al Najar, bo to o nim mowa, musiał obejść się smakiem, kiedy do restauratorów wpływały kolejne transze z 6. już tarczy antykryzysowej. Dlaczego? Tym razem pieniądze otrzymają tylko ci właściciele, którzy zanotowali 40%-owe straty. Pan Mateusz znajduje się ze swoją „Gorącą Kiełbasiarnią” nieco pod tym progiem. Jak wspomnieliśmy, nie od dziś wiadomo, że Polacy mają łeb na karku. Skoro rząd zakazał przyjmowania gości przy restauracyjnych stolikach, pan Mateusz postanowił przeprowadzać szkolenia. Kiełbaski tylko na wynos Czego kelnerzy uczyli więc swoich gości w „Kiełbasiarni”? Za jedyne kilkanaście złotych uczestnicy nietypowych kursów mieli poznać tajniki posługiwania się sztućcami i degustacji napojów. Pod taką właśnie przykrywką, właściciel łódzkiej knajpy zamierzał prowadzić zwykłą działalność. Wszystko oczywiście miało odbywać się zgodnie z...

Przeczytaj
kontrole w galeriach handlowych
ons/Adobe Stock
Newsy Czy czekają̨ nas kontrole w galeriach? Zdaniem Morawieckiego to tylko „kwestia czasu”. Co grozi za nieprzestrzeganie zaleceń́?
W minioną sobotę galerie handlowe w całym kraju zostały ponownie otwarte. Z uwagi na obchodzony w tym czasie Black Week, obiekty odwiedziły tłumy Polaków. Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział więc wzmożone kontrole dotyczące przestrzegania reżimu sanitarnego.
Weronika Kępa
grudzień 01, 2020

Z początkiem listopada, w związku z rosnącą w zastraszającym tempie liczbą zakażeń na COVID-19, rząd Mateusza Morawieckiego podjął decyzję o ograniczeniu działalności galerii. Przez ostatnie 3 tygodnie można w nich było skorzystać tylko z niektórych punktów takich jak apteka, poczta, fryzjer, kosmetyczka, sklepy z środkami czystości czy placówki bankowe. Taki stan rzeczy miał ograniczyć rozprzestrzenianie się wirusa, ale jednocześnie ponownie pozbawił dochodu wielu przedsiębiorców i pracowników. Galerie handlowe zostały ponownie otwarte W związku z tym, że sytuacja związana z pandemią w ostatnich dniach zaczęła się powoli stabilizować , rząd Mateusza Morawieckiego podjął decyzję o otwarciu wszystkich sklepów znajdujących się w galeriach handlowych.  Data powrotu do normalności zbiegła się jednak w czasie z ogromnymi przedświątecznymi promocjami, czyli tak zwanym „Black Week”. Polacy postanowili więc tłumnie odwiedzić ulubione sklepy i skorzystać z okazji. Ten fakt zwrócił uwagę władz, które już wcześniej zapowiadały, że galerie będą mogły funkcjonować tylko pod warunkiem zachowania ścisłego reżimu sanitarnego. Wzmożone kontrole w galeriach handlowych W porozumieniu z Ministerstwem Spraw Wewnętrznych i Administracji, Mateusz Morawiecki zlecił wzmożone kontrole na terenie galerii. Te będą dotyczyć nie tylko pracowników sklepów, ale również przebywających w nich klientów. Kontroli będą dokonywać zarówno policjanci, jak i pracownicy Sanepidu . Służby będą między innymi sprawdzać, czy przy wejściu do sklepu stoi buteleczka z płynem dezynfekującym , a także czy w środku nie gromadzą się tłumy . Nieprzestrzeganie kluczowych reguł może doprowadzić sytuacji, w której funkcjonariusze będą zmuszeni...

Przeczytaj
Godzina dla seniorów
caftor/Adobe Stock
Newsy Co z godzinami dla seniorów w Wigilię? Decyzja została podjęta. Będziecie zaskoczeni
Boże Narodzenie coraz bliżej. Oznacza to konieczność zrobienia sporych zakupów. Rząd szykuje nam jednak kolejne zmiany. Jak sytuacja w sklepach będzie wyglądała w samą wigilię?
Hubert Rój
listopad 27, 2020

Pandemia koronawirusa nie daje za wygraną. Liczba zakażonych COVID-19 wciąż nie chce znacząco spaść, problemy dalej mają szpitale. Rząd nie miał więc wyjścia – część obostrzeń, które dały się nam już mocno we znaki zostanie przedłużona. W grudniu dotyczyć to będzie także godzin dla seniorów. Galerie otwarte W zalewie smutnych informacji, są także i te nieco bardziej optymistyczne. Dobra wiadomość dla osób, poszukujących prezentów dla swoich najbliższych – od 28 listopada rząd dopuścił funkcjonowanie sklepów w galeriach i parkach handlowych w ścisłym reżimie sanitarnym. Nieco zawiedzeni są z pewnością ci, którzy liczyli na zakupy w tzw. czarny piątek (z ang. black friday). Na 27 listopada wiele sklepów przygotowało mnóstwo specjalnych akcji promocyjnych. Duże upusty, rabaty, okazje – niestety wszystko dostępne było tylko poprzez zakupy internetowe. Rada ministrów wolała nie ryzykować i pozwoliła otworzyć sklepy dopiero 28.11. Czy Polacy ruszą tłumnie do sklepów na przedświąteczne zakupy? Wydaje się, że koronawirus dalej będzie jednak czynnikiem odstraszającym dużą grupę klientów. Pozostaje jeszcze jedna kwestia. Co z godzinami dla seniorów w dniu samej wigilii? Spór o „godziny” Specjalny czas na zakupy dla osób starszych od samego wprowadzenia budził kontrowersje. Jednym pomógł, drugich jedynie wyprowadzał z równowagi. Mimo planów wycofania „godzin”, rząd postanowił utrzymać dotychczasowy stan rzeczy. Duże zainteresowanie wśród Polaków budziło podejście rządu do tematu świąt Bożego Narodzenia. O tym ile osób będzie mogło zasiąść przy wigilijnym stole według wytycznych rządu pisaliśmy już wcześniej. Więcej informacji znajdziecie pod tym linkiem. Na 24...

Przeczytaj
Syrop z imbiru, cytryny i miodu
Alina Semenenko/Adobe Stock
Zdrowie Wystarczą 3 składniki, by zrobić domowy syrop na przeziębienie
Ledwie się obejrzymy, a za chwilę minie już jesień i nastanie zima. Wraz z nią nie kończą się niestety nasze chorobowe utrapienia. Czas więc zwalczyć infekcje domowym sposobem.
Hubert Rój
listopad 21, 2020

Kaszel, katar, stan podgorączkowy – wszystko to znamy bardzo dobrze. Obecnie tego typu objawy mogą wywołać także obawy z powodu ewentualnego zakażenia koronawirusem. Musimy więc dbać o siebie jeszcze mocniej, niż dotychczas. Mycie rąk, dystans społeczny i maseczki w trakcie stykania się z obcymi – to podstawowe zasady bezpieczeństwa w trakcie pandemii COVID-19. Oprócz nich, warto bronić się także przed zwykłą grypą, przeziębieniem i wszelkiego rodzaju infekcjami. Jak? Odpowiedzi należy szukać w sprawdzonych domowych sposobach. Wykorzystywanie metod naturalnej, domowej medycyny to nic innego, jak po prostu szczególna ostrożność w dbaniu o siebie i swoich bliskich. Naturalne antybiotyki zawarte w dostępnych w sklepie i na targu produktach to gwarancja wzmocnienia swojej odporności. A to właśnie odporność jest kluczem w walce z niechcianymi wirusami i bakteriami. Odwieczne prawo zdrowia brzmi krótko: lepiej zapobiegać, niż leczyć. My radzimy w takim wypadku zapobieganie poprzez stosowanie domowego syropu z trzech składników. Do przygotowania tego eliksiru wykorzystamy imbir, miód i cytrynę. W tym przepisie nie skorzystamy więc z czosnku. To dobra wiadomość dla tych, którzy z trudem przełykają nieco „bardziej kontrowersyjne” połączenia słodkich składników z ostrym czosnkiem, jak choćby przedstawiany przez nas ostatnio syrop na męczący kaszel z czosnku, miodu, cytryny i mleka. Kluczowym składnikiem będzie imbir. To naprawdę fantastyczna roślina. Co prawda nasze babcie nie miały do niego dostępu, ale warto się do niego przekonać. Korzeń imbiru ma właściwości przeciwzapalne, antywirusowe i antybakteryjne. Ponadto zawarty w nim gingerol pomaga w leczeniu stanów zapalnych. Liczne mikroelementy i witaminy zawarte w imbirze wzmacniają organizm człowieka. Wystarczy tylko spożywać go w miarę...

Przeczytaj