Kaufland bony
Pixabay, Adobe Stock
Newsy

Kaufland rozdał pracownikom świąteczne bony. To całkiem spory zastrzyk gotówki

Zbliżają się święta. Kaufland, a także inny firmy, rozdają swoim pracownikom tradycyjne prezenty. Wśród nich paczki, bony i premie...

Okres świąteczny to chyba ulubiona pora wszystkich pracowników. Zasłużony wypoczynek z rodziną, święta przy suto zastawionym stole, a wcześniej zasłużona premia od pracodawcy.

Nie inaczej jest w przypadku osób zatrudnionych w sklepach spożywczych. Największe sieci, jak co roku postanowiły wynagrodzić zatrudnionych.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Nie tylko bony

Każdy pracownik sieci Kaufland otrzymuje od firmy na święta Bożego Narodzenia i na święta wielkanocne bony zakupowe. Takie vouchery pracownicy mogą zrealizować wyłącznie w sklepach tej sieci.

Jak to wygląda w praktyce?

Kasjerzy i magazynierzy otrzymują w prezencie na święta coś w rodzaju karty prepaid (karta płatnicza zasilona środkami). Kartę mogą wykorzystywać aż cztery lata od jej trzymania.

Ile w tym roku otrzymają pracownicy Kauflandu?

W podziękowaniu za trudny rok 2020, kiedy to kasjerzy byli wystawieni na ciężką, koronawirusową próbę, władze sieci postanowiły uhonorować wysiłek swoich ludzi kwotą 700 zł.

Oprócz tego w ręce pracowników Kauflandu trafią specjalne kosze podarunkowe z takimi produktami jak słodycze, wędliny, kawa i herbata.

Co z Lidlem i Biedronką?

Upominki trafią lub już trafiły do ponad 16 tys. osób zatrudnionych w sieci sklepów.  Łącznie w Polsce funkcjonuje ponad 200 placówek tej marki.

A jak sytuacja z premiami wygląda w przypadku innych supermarketów? W Lidlu będzie podobnie jak w Kauflandzie – to za sprawą tego samego właściciela obydwu marek.

W Biedronce kwota premii będzie zależała od wysokości dochodów danego pracownika.
Z kolei w Tesco kasjerzy i kasjerki mają dostać aż 1050 zł w bonach, a do tego zniżki na produkty  w ich sklepie i specjalne paczki upominkowe.

 

 

Sklep Kaufland
Adobe Stock
Newsy
Pracownicy sieci Kaufland mogą liczyć na ogromne premie. Wzrosną też ich pensje. Kwota zwala z nóg
Sprawdźcie, ile zarabiają pracownicy sieci Kaufland. Kwota was zaskoczy!

Markety i dyskonty to jedne z nielicznych gałęzi biznesowych, które w trakcie pandemii nie odczuły zmniejszenia zapotrzebowania na swoje produkty i usługi. Praca w markecie na pewno nie należy do najłatwiejszej, a w takiej sytuacji pandemicznej, jaka miała miejsce w minionym roku, na pewno nie jest to też łatwe doświadczenie. Dobrze zdają sobie z tego sprawę menadżerzy i właściciele marki Kaufland, którzy postanowili wynagrodzić swoich pracowników pokaźnym bonusem za pracę w tak ciężkich warunkach przez miniony rok.  Premie i bonusy dla pracowników Kauflandu Małgorzata Ławnik, dyrektor Pionu Personalnego Kaufland Polska tak wypowiedziała się na temat bonusów i podwyżek: „Zwiększenie wartości bonów świątecznych oraz dodatku motywacyjnego są wyrazem uznania dla pracowników naszej sieci.” Faktycznie, kwota bonusowa robi wrażenie! Pracownicy mogą bowiem liczyć na bony zakupowe do sieci marketów o wartości aż 500 zł! To prawie dwukrotnie więcej niż w poprzednim roku. Bony są przyznawane co roku z okazji Wielkanocy, ale ich kwota nigdy jeszcze nie była tak wysoka. Do odebrania bonu upoważnione są osoby wchodzące w skład personelu sprzedaży i logistyki. Ponadto między 29 marca a 30 kwietnia pracownicy Kauflandu będą mogli otrzymać też dodatek motywacyjny o wartości do 700 zł! Pracownicy tego marketu są wynagradzani co roku przed Wielkanocą, ale nie tylko. W zeszłym roku przed Bożym Narodzeniem, osoby zatrudnione w Kauflandzie otrzymały paczki z produktami spożywczymi, a także bony o wartości 700 zł. To nie koniec benefitów. Na początku pandemii, firma wypłaciła wielu pracownikom premię motywacyjną, by docenić sumienność w trudnych warunkach epidemicznych.  Mało tego! Od 1 marca tego roku, przeprowadzono też podwyżki! Po nich miesięczna pensja na stanowisku kasjera...

lidl bony
Adobe Stock
Newsy
Nie tylko Biedronka. Lidl także rozda wkrótce bony. Jaki trzeba spełnić warunek?
Zbliżają się święta wielkanocne, toteż wiele firm chce nagrodzić swoich pracowników i wspomóc ich w tym okresie. Jak się okazuje, Lidl podobnie jak Biedronka, przekaże swoim pracownikom bony. Aby je otrzymać, należy spełnić pewien warunek.

Święta wielkanocne zbliżają się wielkimi krokami, a to oznacza intensywne przygotowania do tych dni. Wielkanoc w tym roku wypada 4 kwietnia. Dla wielu osób, ten przedświąteczny czas kojarzy się głównie ze sprzątaniem, gotowaniem i duchowym nastawieniem na Zmartwychwstanie Chrystusa. Jednak nie wszyscy spokojnie przechodzą ten okres. Pracownicy sklepów i marketów, mają ręce pełne pracy. Przełożeni postanowili nagrodzić ich specjalnymi bonami.  Pracowity czas przed Wielkanocną Okres przedświąteczny to nie tylko czas oczekiwania na Zmartwychwstanie Jezusa, ale również dla wielu osób to większa ilość pracy. Do tej grupy zdecydowanie należą pracownicy wszelkich sklepów oraz marketów spożywczych. Przed świętami zazwyczaj zostają wydłużone godziny otwarcia supermarketów, a to dlatego, by ludzie mogli zrobić spokojnie zakupy, a jednocześnie zachować wszelkie zasady ostrożności w czasie pandemii. To niewątpliwie wielki plus dla klientów, ale dla pracowników niekoniecznie, gdyż ich czas pracy się zwiększa na niekorzyść dni wolnych. Bony Biedronki Dyskont spożywczy Biedronka ze względu na zbliżającą się Wielkanoc, postanowił rozdać swoim klientom bony na zakupy o wysokości 15 złotych. Będzie można je uzyskać na drodze konkursu poprzez rozwiązanie testu. Wygrane kupony zostaną wysłane na podany numer telefonu komórkowego. Bony z Biedronki będą  jednorazowego użytku. To zdecydowanie okazja, z której warto skorzystać. Wyróżnienie pracowników Nieco inną formę rozdania bonów wykorzysta sieć sklepów Lidl. W związku ze zbliżającymi się świętami wielkanocnymi oraz trwającą od ponad roku pandemią, podczas której pracownicy wykazują się niezwykłym zaangażowaniem w pracę, przełożeni zdecydowali się nagrodzić ich dodatkowymi...

Ile zarabiają kasjerzy w Lidlu i Biedronce? Więcej niż się spodziewacie
AdobeStock
Newsy
Ile zarabiają kasjerzy w Lidlu i Biedronce? Więcej niż się spodziewacie
Zastanawialiście się kiedyś nad tym, ile można zarobić pracując „na kasie”? Kwota jest całkiem imponująca.

Od dobrych kilkunastu lat mamy do czynienia z wysypem dyskontów w Polsce. Większość z was robi pewnie codzienne zakupy w Lidlu lub Biedronce. Mało kto odwiedza już małe sklepy spożywcze. Wraz z rosnącą popularnością Biedronek i Lidlów, rośnie też zapotrzebowanie na pracowników tych sklepów. Najwięcej zatrudnionych jest oczywiście kasjerów. To ciężka, ale całkiem dobrze wynagradzana praca! Ile można zarobić jako kasjer? Kasjerzy i kasjerki w Lidlach i Biedronkach są niemal stale poszukiwani. Coraz więcej powstających sklepów tego rodzaju oznacza nieustanne poszukiwania pracowników. Sklepy przyciągają pracowników atrakcyjnym wynagrodzeniem finansowym. Wynagrodzenie kasjerów w Lidlu Od marca kasjerzy w Lidlu zarabiają od 3550 zł brutto do 4350 zł brutto na samym początku swojej kariery jako kasjer. Po roku Lidl podnosi pensję swoim pracownikom do wysokości od 3650 zł do aż 4550 zł brutto. Pracownicy z dwuletnim stażem pracy mogą liczyć na wynagrodzenie w przedziale 3900-4800 zł brutto. Wynagrodzenie kasjerów w Biedronce Pracownicy Biedronek mogą liczyć na wynagrodzenie w wysokości od 3200 zł brutto do 3600 zł brutto miesięcznie. W kwotę tę wlicza się też bonusy za obecność w pracy. W Biedronce panują inne zasady dotyczące podwyżek. Pracownicy o trzyletnim stażu pracy mogą liczyć na pensję w wysokości 3,4-3,8 tysięcy zł brutto. Od czego zależy wynagrodzenie kasjerów? Wynagrodzenie kasjerów zależy jednak nie tylko od tego, w jakim sklepie oni pracują. Na wysokość wypłaty wpływa także: Staż pracy Doświadczenie zawodowe Lokalizacja sklepu Specyfika lokalnego rynku pracy Frekwencja w pracy, za wysoką można liczyć na bonusy Bonusy do pensji w Lidlu i Biedronce Oprócz wynagrodzenia podstawowego kasjerzy w popularnych dyskontach...

Pracownicy Kauflandu domagają się 600 zł podwyżki. "Będziemy protestować 8 godzin dziennie"
AdobeStock
Newsy
Pracownicy Kauflandu domagają się 600 zł podwyżki. „Będziemy protestować 8 godzin dziennie"
Dziś rozpoczyna się protest pod polską siedzibą Kauflandu. Związkowcy żądają podwyżek, rozwiązania problemu dyskryminacji płacowej pracownic. Oprócz tego mają jeszcze inne postulaty.

W tym miesiącu w Polsce inflacja osiągnęła rekordowy poziom 12,3%, najwyższy od ponad dwudziestu lat. W wyniku tego oraz innych czynników nieustannie rosną ceny w sklepach, szczególnie w sklepach spożywczych. Tymczasem osoby, które w tych sklepach pracują, zarabiają tak mało, że niektórych wprost nie stać na przeżycie. Pracownicy Kauflandu powiedzieli „dość!” i dziś rozpoczęli protest.  600 zł podwyżki dla wszystkich pracowników Kauflandu Już dziś, 16 maja rozpocznie się protest związkowców z Międzyzakładowej Organizacji WZZ „Jedność Pracownicza" przed polską siedzibą sieci Kaufland. Protestujący domagają się m.in. 600 złotych podwyżki dla każdej osoby pracującej w sklepach Kaufland, ze względu na rosnące ceny kosztów życia i utrzymania: — Znamy też przypadki pracowników młodych, których wynagrodzenia są na poziomie najniższej krajowej. I z tej pensji muszą opłacić mieszkanie za 1,4-1,5 tys. złotych. Skoro „na rękę" dostają około 2,4 tys. złotych, to łatwo policzyć, że zostaje im około 1 tys. złotych na przeżycie. Nie da się tak utrzymać; takie osoby pracują tylko na to, by opłacić mieszkanie i rachunki, a potem muszą zastanawiać się, jak przetrwać do końca miesiąca — mówi Wojciech Jendrusiak, przewodniczący związku w rozmowie z money.pl. Dyskryminacja pracownic na urlopie macierzyńskim Kolejną kwestią jest dyskryminacja kobiet zatrudnionych przez Kaufland, które po powrocie z urlopu macierzyńskiego do pracy mają niższe pensje, niż reszta pracowników.  — Kobieta, wracając do pracy po urodzeniu dziecka, traci 200 złotych brutto miesięcznie. Jest tak dlatego, że spółka nie uwzględnia jej w podwyżkach, które miały miejsce podczas jej nieobecności. De facto mając...