Irena Santor wspomina ulubione danie. Większość z was by go nie tknęła. ”Jezus,  jakie dobre”
ONS.pl
Newsy

Irena Santor wspomina ulubione danie. Większość z was by go nie tknęła. ”Jezus, jakie dobre”

Artystka zajadała się czymś, co wzbudza w ludziach wręcz wstręt i obrzydzenie.
Anna Urbańska
maj 01, 2021

Irena Santor to prawdziwa gwiazda polskiej piosenki. Artystka ma już 87 lat. To laureatka wielu międzynarodowych festiwali piosenkarskich. Szeroko szanowana i znana szczególnie przez starszych Polaków. Pani Irena jest pierwszą w Polsce piosenkarką uhonorowaną doktoratem honoris causa, nadawanym szczególnie zasłużonym dla sztuki i kultury. To nieodłączny wzór do naśladowania dla wielu pokoleń.

Kotlety schabowe bez bułki tartej

Irena Santor – znana artystka

Pani Irena rozpoczęła swoją karierę, występując w zespole ludowym „Mazowsze”. Jej kariera rozwijała się dość szybko. Zyskała wielu fanów w Polsce i za granicą. W latach 1965-1966 została uznana za najpopularniejszą piosenkarkę wśród Polonii zamieszkującej Stany Zjednoczone. Pani Irena ma na swoim koncie występy na całym świecie. Uczestniczyła w festiwalach w Azji, dalekiej Australii i obu Amerykach. Występowała u boku setek znanych polskich artystów. Tworzyła duet z Katarzyną Stankiewicz, Edytą Górniak, Wojciechem Gąssowskim, Anną Marią Jopek i wieloma innymi.

Piosenkarka w 1991 roku wycofała się z czynnego życia artystycznego. Zapowiedziała, że nie będzie już grała koncertów na żywo. Postanowiła jednak nadal współpracować z telewizją i radiem.

Zobacz także

Kulinarne wspomnienia Ireny Santor

Pani Irena Santor dzięki swoim licznym podróżom miała okazję zwiedzić różne zakątki świata i Polski. Piosenkarka potrafi docenić polską kuchnię i ją uwielbia. Przez lata stołowała się w najbardziej luksusowych restauracjach i hotelach. Artystka ma wiele wspomnień związanych z potrawami, których próbowała w podróżach. W niedawnym wywiadzie wspominała swoje wizyty w Bydgoszczy. Ze szczególną nostalgią mówi o jednym hotelu w Bydgoszczy. Wspomina też swoje ulubione danie.

„Bydgoszcz to dla mnie hotel Pod Orłem i przedwojenny wystrój pokojów. Jakie tam było jedzenie! Podawali wszystko, czego dziś nie można jeść. Móżdżek na przykład. Jezu… Jakie to było dobre…” – wspomina z nostalgią zasłużona artystka

Irena Santor zdaje sobie sprawę, że dziś mało kto zdecydowałby się na spróbowanie tej potrawy.

„Tego się podobno teraz nie je. Nie wiecie w ogóle, co to jest?! Rarytas! Trudno, to się tak zdarza, że jak się bije zwierzęta, to się je członkuje, a z głowy wyjmuje móżdżek. Dziewczyno, nic pani nie wie!” – zwraca się piosenkarka do swojej rozmówczyni

Móżdżek to jedna z wielu potraw, które można było kiedyś zamówić w restauracjach. Starsze pokolenia znają i kochają też te potrawy:

Czytaj także:

Komentarze