Francuska kuchnia jest rasistowska? Zaskakujące słowa uczonej z USA o „wybielaniu żywności”
Wikipedia Commons
Newsy

Francuska kuchnia jest rasistowska? Zaskakujące słowa uczonej z USA o „wybielaniu żywności”

Czy francuskie rogaliki, sery i wina mają coś wspólnego z rasizmem? Jedna z amerykańskich badaczek uważa, że tak.

„Francuska kuchnia to wyraz białego przywileju” - powiedziała Mathilde Cohen, wykładowca University of Connecticut podczas jednej z konferencji naukowej w Paryżu. Po wystąpieniu Amerykanki posypała się lawina komentarzy.

Amerykańska uczona przedstawiła podczas seminarium naukowego koncepcję „wybielania żywności”. Tego typu praktyki mają być według Cohen narzędziem „dominującej rasowej tożsamości”.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Dlaczego amerykańska uczona uznała francuską kuchnię za rasistowską?

Przyznacie, że mocne, ale dość mgliste słowa pani Mathilde Cohen mogą zrobić spore wrażenie… Pytanie tylko skąd wzięła się tak nietypowa ocena… jedzenia? Przyczyn tego rodzaju mieszania polityki z kuchnią trzeba szukać w dyskursie, jaki prowadzony jest obecnie w wielu krajach Zachodu.

Zarówno w USA, jak i w Zachodniej Europie, przez środowiska akademickie i polityczne przetacza się w tym momencie wielka dyskusja na temat rasizmu i pojęcia tak zwanego „brzemienia białego człowieka”.

Także i we Francji na nowo dyskutowana jest kwestia przykrych kart historii tego kraju, takich jak kolonializm, wyzysk podbitych zamorskich terytoriów i niewolnictwo, które przybierało tam swoje najgorsze formy.

Elementem dyskusji jest próba „odpokutowania” przewinień białych ludzi sprzed lat w obecnych czasach na niemal wszystkich płaszczyznach dzisiejszego życia. Jednym z nich w opinii Mathilde Cohen mają być także kulinaria:

Prawo przyczynia się do marginalizacji mniejszości rasowych i etnicznych poprzez nadanie białej francuskiej kulturze żywnościowej statusu diety uprzywilejowanej i chronionej prawnie – tłumaczyła Cohen.

Zobacz także
Sałatka po polsku. Tak Francuzi nazywają sałatkę jarzynową. Dodają do niej 1 rzecz

Sałatka po polsku. Tak Francuzi nazywają sałatkę jarzynową. Dodają do niej 1 rzecz

Qczaj zdradził przepis na swoje ulubione śniadanie. Jedzą je szczupłe Francuzki

Qczaj zdradził przepis na swoje ulubione śniadanie. Tak jedzą szczupłe Francuzki

Co na temat rewelacji na temat „rasistowskiej kuchni francuskiej” sądzą Francuzi?

Według kolejnych słów amerykańskiej badaczki: „nawyki żywieniowe są kształtowane przez standardy białej, wyższej klasy średniej”. Co przez to wszystko rozumieć? To samo pytanie zadali sobie francuscy szefowie kuchni, którzy gremialnie i chórem odpowiedzieli na zarzuty Amerykanki.

Na łamach dziennika „Le Figaro”, swoje zdanie wyraził m.in. kucharz Thierry Marx, który jasno i wyraźnie stwierdził, że francuska kuchnia od lat była otwarta na wzorce z innych krajów. Szef kuchni zwrócił, także uwagę, że Francuzi jedzą na swoich stołówkach nożem i widelcem, co w żaden sposób nie koliduje ze zwyczajami innych osób, praktykowanymi w ich własnych domach…

Co o tym wszystkim sądzicie? Czy świat stanął już na głowie do tego stopnia, by posądzać jedzenie o przekonania polityczne? Czy kiedyś w Polsce czekać nas będzie podobna dyskusja? Póki co, polecamy wam odetchnięcie od polityki przy... przysmakach z ciasta francuskiego, rogalikach czy croissantach.

Źródło: TVP Info

szarlotka
Wikipedia Commons
Newsy
Wolicie szarlotkę czy jabłecznik? Okazuje się, że to 2 różne ciasta, ale wszyscy ciągle je mylą
Ciasta z jabłkami piecze się chętnie aż do końca długiej zimy. Znacie różnicę między szarlotką, a jabłecznikiem?

Za twórcę szarlotki przyjęło się uważać francuskiego mistrza kulinarnego z XIX wieku, Marie-Antoine Carême’a. Ten właśnie kucharz jest uznawany za ojca klasycznej kuchni francuskiej. Podobno to właśnie on wymyślił nazwę majonez, opracował przepis na eklerki i inne znane dania. Francuz gotował dla cara Aleksandra I, dla ministra Talleyranda, a także dla słynnych kupców – Rotschildów. Szarlotka na kruchym spodzie To właśnie wypiek stworzony na carskim dworze przyjął nazwę szarlotki. Dlaczego? Szarlotka została „ochrzczona” tak, a nie inaczej ze względu na imię ówczesnej carycy, Charlotty. Kiedy szarlotka dopiero „się rodziła”, słynny mistrz kuchni Carême nie mógł się spodziewać, że jego ciasto podbije pół świata, a jego receptura będzie powodowała ciągłe pomyłki w nazewnictwie. A czy wy zastanawialiście się kiedyś, czy jabłecznik i szarlotka są tym samym ciastem? Postaramy się rozwikłać wszelkie wątpliwości. Przede wszystkim szarlotka to ciasto pieczone na kruchym spodzie. Kruchy spód, niezbyt długo zagniatany z mąki krupczatki, masła, cukru pudru oraz zimnej wody. I tyle. Nie tylko z jabłkami Kluczowym momentem przy przygotowaniu ciasta na szarlotkę jest włożenie wyrobionej kulki do lodówki. Obowiązkowo w folii spożywczej. Po takim schłodzeniu, spód należy wypiec albo osobno, albo już z jabłkami. Te według najbardziej podstawowych i klasycznych przepisów powinny być uprzednio uduszone. Gdzieniegdzie pojawiają się jednak głosy, że szarlotka niekoniecznie musi być przygotowana tylko z jabłek. Tego typu ciasto na pewno uda się z dojrzałymi gruszkami, a także nawet z takimi owocami jak brzoskwinie czy morele. Tajemnica jabłecznika Czym więc jest zdobywający coraz większą popularność jabłecznik?...

Każdy może zostać kulinarnym celebrytą. Julia Child zrobiła to w wieku... 51 lat
Wikimedia Commons
Newsy
Każdy może zostać kulinarnym celebrytą. Julia Child zrobiła to w wieku... 51 lat
Historia kobiety, która nie osiągnęłaby sukcesu, gdyby nie jej ogromna determinacja i chęć robienia tego, co kochała robić najbardziej. Chodzi o gotowanie.

Julia Child była pierwszą kulinarną celebrytką. Zaczynała w czasach, gdy telewizja i programy telewizyjne dopiero raczkowały, a ich producentami byli niemal wyłącznie mężczyźni, którzy wcale nie byli zainteresowani pokazywaniem na szklanym ekranie gotowania. Tymi sprawami zajmowały się ich żony w domach i uważali, że nie ma w nich nic ciekawego. Aż do wiosny 1963 r. Kim była Julia Child? Była dużą, postawną kobietą, o wzroście 188 cm i rozmiarze buta 43. Do tego energiczną, żwawą i pewną siebie. Jak większość kobiet z USA w latach 60. Julia Child była gospodynią domową. Gdy jej mąż wyjechał służbowo do Francji, ona oczywiście pojechała razem z nim. Każdego dnia, jak miliony kobiet, czekała na męża w domu z kolacją. Pobyt w Paryżu miał jednak ogromny wpływ na jej życie. Kucharka zakochała się we francuskiej kuchni tak bardzo, że zapisała się do słynnej, francuskiej szkoły gotowania „Le Cordon Bleu”, którą skończyła jako pierwsza i jedyna w tamtych czasach kobieta. Podczas kursu nie tylko nauczyła się dobrze gotować, ale także radzić sobie w męskim gronie, nie przejmować szowinistycznymi docinkami i realizować kolejne marzenia. To wtedy narodził się pomysł napisania książki kucharskiej. Dziś już nie powstają takie książki. Dzieło Julii „Francuska sztuka gotowania”, które napisała razem z dwiema przyjaciółkami, liczyło 743 strony i przedstawiało pomysły na ponad 543 dania. Julia Child - ikona programów kulinarnych lat 60. - Bon Appetit! To charakterystyczny okrzyk, którym kończyła każdy program, zasiadając do przyrządzonego przez siebie przed kamerami dania. Jednak zanim zaczęła prowadzić pierwszy program kulinarny w amerykańskiej telewizji „Francuska Szefowa Kuchni”, musiała do tego projektu przekonać producentów i realizatorów...

Ten kraj zakazuje plastikowych opakowań owoców i warzyw. Polska powinna pójść w jego ślady?
AdobeStock
Newsy
Ten kraj zakazuje plastikowych opakowań owoców i warzyw. Polska powinna pójść w jego ślady?
Rząd Francji podjął decyzję o zakazie używania plastikowych opakowań na owoce i warzywa. Zdaniem ekspertów, nowy zakaz może wyeliminować około miliarda sztuk plastikowych odpadów rocznie.

Rząd Francji zakazał używania tworzyw sztucznych do pakowania większości owoców i warzyw. Zgodnie z nowymi przepisami, por, marchew, pomidory, ziemniaki, jabłka i gruszki oraz około 30 innych artykułów, nie mogą być już sprzedawane w plastiku. Jak zatem będzie można je kupić? Zakaz pakowania owoców i warzyw w plastikowe opakowania, wprowadzono w życie w sobotę 1 stycznia na mocy nowych przepisów, które według rządu francuskiego prezydenta Emmanuela Macrona mają na celu stopniowe wycofywanie plastików jednorazowego użytku w miarę globalnego wzrostu zanieczyszczenia. Czy podobne zmiany powinny być wprowadzone w Polsce? Jak będą od tej pory pakowane owoce i warzywa? Wiele osób zastanawia się teraz, jak będą od tej pory pakowane owoce i warzywa. Zgodnie z nowymi przepisami, powinny być one owinięte w materiały nadające się do recyklingu. Plastik nadal jednak będzie w użytku, ale tylko w jednej sytuacji. Będzie on dozwolony w przypadku bardziej delikatnych owoców, takich jak jagody i brzoskwinie, ale w nadchodzących latach ma być stopniowo wycofywany. Ciekawą innowacją jest to, że od 1 stycznia restauracje sprzedające fast foody, nie będą już mogły oferować dzieciom darmowych plastikowych zabawek. Zgodnie z szacunkami rządu, nowe rozporządzenie ma wyeliminować około miliarda sztuk plastikowych odpadów rocznie. Co sądzą na ten temat Francuzi?  Francuska dziennikarka i pisarka Anne-Elisabeth Moutet powiedziała, że reakcja Francuzów na nowe przepisy, była mieszana: - To nieco schizofreniczne, ponieważ z jednej strony Francuzi doskonale zdają sobie sprawę z potrzeby ograniczenia używania plastiku. Istnieje również szerokie poparcie dla nieużywania tak dużej ilości tego surowca. Jednocześnie, gdy sam kupujesz warzywa, zdajesz sobie sprawę, że nie zrobiono nic,...

Devolaille z oscypkiem
bogusia82/gotujmy.pl
Newsy
Najlepszy sylwestrowy de volaille pod słońcem. Prawdziwe niebo w gębie
Sylwester to doprawdy najbardziej wystrzałowy dzień w roku. Wymaga więc od nas iście wystrzałowego dania, by zachwycić gości!

Kotlet de volaille – nie można chyba wyobrazić sobie bardziej francuskiej nazwy na jakiekolwiek danie. Tymczasem ta smaczna potrawa wcale nie pochodzi znad Sekwany. To bowiem specjalność kuchni rosyjskiej! Aby jeszcze bardziej zagmatwać sprawę nazewnictwa popularnego „dewolaja”, możemy dodać, że w rosyjskojęzycznym świecie to smaczne danie funkcjonuje dziś jako „kotlet po kijowsku”… Panierowane i zwinięte w rulon piersi kurczaka z nadzieniem, swoje korzenie mają właśnie w XIX-wiecznym Imperium Rosyjskim. Skąd wzięła się więc ta majestatycznie brzmiąca francuska nazwa „de volaille”? Legenda głosi, że szynkarze z Rosji i Ukrainy starali w ten właśnie osobliwy sposób reklamować nowo przyrządzone kotlety. Po francusku „de vollailie” oznacza po prostu „z drobiu”. Już teraz zrozumiałe jest więc, dlaczego ta francuskojęzyczna potrawa popularna jest tylko we wschodniej Europie – we Francji mało kto o niej słyszał. Ale czy to ważne? Istotniejsze dla nas jest to, że ten rosyjski kulinarny wynalazek jest naprawdę smaczny! Przepis na kotlet de volaille Składniki: 2 piersi z kurczaka 30 g masła Kilka łyżek bułki tartej Kilka łyżek mąki 1 jajko Sól i pieprz Olej rzepakowy Opcjonalnie – ser żółty (np. oscypek) Przygotowanie: Piersi z kurczaka dzielimy na pół i rozbijamy tłuczkiem na cieńsze placki, a następnie solimy i pieprzymy. Na każdym kotlecie układamy pokrojone  masło i zawijamy w coś na kształt roladek. W wersji z serem żółtym, w tym momencie wkładamy go do naszych de volaille’ów. Przygotowujemy na trzech talerzach panierkę – mąkę, roztrzepane jajko i bułkę tartą. Obtaczamy roladki w mące, jajku i bułce, a potem smażymy na dobrze rozgrzanym tłuszczu z...