Czy roślinne „kotlety" są zdrowsze od mięsnych? Te składniki pozostawiają wiele do życzenia
Adobe Stock
Newsy

Czy roślinne „kotlety" są zdrowsze od mięsnych? Te składniki pozostawiają wiele do życzenia

Jecie czasami wegetariańskie zamienniki popularnych mięsnych potraw? Sprawdźcie, czy na pewno są one zdrowszą alternatywą.

Jeszcze kilka lat temu roślinne wersje kotletów czy parówek były dość rzadko spotykane w sklepach i bywało, że ich smak pozostawiał wiele do życzenia. Dziś jednak coraz więcej osób przechodzi na dietę wegetariańską lub wegańską, a wybór roślinnych produktów imitujących mięsne dania jest bardzo szeroki. Są też one zazwyczaj całkiem smaczne. Ale czy na pewno są zdrowsze od mięsa? 

Roślinne mielone zamiast wieprzowych

Wege kotlety, pulpety, parówki, a nawet ryba - nie ma chyba już takiego mięsnego produktu, którego nie dałoby się odtworzyć z roślin. Mowa tutaj oczywiście o smaku, ponieważ o ile smak można próbować naśladować, konsystencja i składniki odżywcze takich produktów są zupełnie inne.

Mięso dostarcza nam białko niezbędne do prawidłowego funkcjonowania, choć niektórzy się spierają, że częste jedzenie tego produktu wcale nie jest dobre dla zdrowia.

Dyskutuje się też o kwestii ekologii - w końcu produkcja mięsa, a zwłaszcza wołowiny, nie wpływa dobrze na nasze środowisko. Dlatego na roślinne zamienniki mięsa decydują się coraz częściej nie tylko wegetarianie czy weganie, ale także osoby, które chcą żyć bardziej ekologicznie i w zgodzie z własnym sumieniem. 

Zobacz także
Gołąbki wegetariańskie - przepis. Zdrowe, lekkie i pyszne!

Gołąbki wegetariańskie - przepis. Zdrowe, lekkie i pyszne!

Kobieta jedząca stek

Aż 30% wegetarian je „po cichu” mięso? Najczęściej oszukują w jednej sytuacji

Z czego składają się roślinne zamienniki mięsa?

O ile jednak takie wegekotlety zawierają białko czy błonnik, którego w mięsie nie ma, znajdziecie tam też inne, nienajlepsze składniki. Mowa tutaj na przykład o zawartości sodu, którego w burgerach roślinnych jest więcej, niż w mięsnych. Wege odpowiedniki tego dania zawierają nawet 500 mg sodu, podczas gdy w tradycyjnym burgerze jest ok. 85 g sodu. 

Alergicy również powinni się mieć na baczności. „Mięso” roślinne często produkuje się z soi, która znajduje się na liście 10 najczęściej uczulających produktów. Jednak nie wszystkie roślinne zamienniki robi się z soi, dlatego wystarczy, że będziecie dokładnie czytać etykiety - możecie znaleźć wegekotlety zrobione na przykład z ciecierzycy.

Kotlety czy pulpety z tego warzywa możecie zrobić samodzielnie, bez niepotrzebnych dodatków. Zobaczcie, jak przygotowuje je Karol Okrasa:

Czy kotlety roślinne są zdrowsze od mięsa? Na pewno nie powinno się ich uważać za lepszą alternatywę, a raczej ciekawe urozmaicenie diety. Jeśli w ogóle nie jecie mięsa, przy zakupie takich produktów sprawdźcie dokładnie ich skład i wybierajcie te, które są jak najmniej przetworzone.

Źródło: zywienie.medonet.pl 

Magda Gessler odpowiada na pytania

Czy masło śmietankowe to jeszcze masło? Sprawdźcie, zanim je kupicie
AdobeStock
Newsy
Czy masło śmietankowe to jeszcze masło? Różnicę odczujecie nie tylko w jego cenie
Sądziliście, że każde masło musi zawierać mim 82% tłuszczu? Prawda może was zaskoczyć. Dowiedzcie się, z czego musi się składać prawdziwe masło.

Ceny masła są coraz wyższe, co sprawia, że producenci wytwarzają też miksy tłuszczowe, które są znacznie tańsze. Nie każdy jednak ma ochotę na taki zamiennik, dlatego nieufnie podchodzimy do produktów, które w jakikolwiek sposób różnią się od tradycyjnego masła o zawartości tłuszczu 82%. Taką zagadką są choćby coraz popularniejsze w polskich marketach masła śmietankowe oraz te o obniżonej zawartości tłuszczu. Czy w przypadku tych produktów mowa jeszcze o maśle, czy są to już jednak miksy tłuszczowe? Postanowiliśmy to sprawdzić.  Ile tłuszczu w maśle? Pamiętacie, jak ostrzegano, że prawdziwe masło musi mieć minimum 82% tłuszczu? To prawda, ale jedynie w przypadku tzw. masła ekstra. Istnieje jednak o wiele więcej rodzajów masła, które nadal mogą nosić to miano, choć zawierają nieco mniej tłuszczu. Jak więc w końcu jest z tym masłem? Produkty o tej nazwie otrzymuje się ze śmietany wytworzonej z krowiego mleka. Można też użyć śmietany z mleka owczego lub koziego. Natomiast tzw. miksy tłuszczowe to produkty, które zawierają tłuszcz pozyskany z mleka oraz oleje roślinne. Z tego powodu nie można ich nazywać masłem - ściśle regulują to przepisy obowiązujące w Unii Europejskiej. Terminem „masło” można nazywać produkt, który zawiera od 80% do 90% tłuszczu. A co w takim razie z masłem śmietankowym i innymi rodzajami? To również zostało określone w przepisach: „masło o zawartości trzech czwartych tłuszczu” - tym terminem określa się masło, które zawiera 60-62% tłuszczu „masło półtłuste” - to produkt, w którym jest od 39 do 41% tłuszczu „tłuszcz mleczny do smarowania” - może zawierać 62-80% tłuszczu, 41-60% tłuszczu lub poniżej 39% tłuszczu. Jego ilość powinna być dobrze widoczna na opakowaniu takiego produktu  ...

Już blisko połowa młodych Polaków ogranicza jedzenie mięsa. Czy chodzi o cenę?
AdobeStock
Newsy
Już blisko połowa młodych Polaków ogranicza jedzenie mięsa. Czy chodzi o cenę?
Młode pokolenie spożywa znacznie mniej mięsa, niż ich rodzice i dziadkowie. Z czego to wynika? Powodem nie są galopujące ceny tego rodzaju żywności...

Jeszcze 10 lat temu roślinne zamienniki mięsa były w sklepach czymś egzotycznym i rzadko spotykanym. Dziś nawet w dyskontach można bez trudu kupić „kotlety” czy „kiełbaski” zrobione z białek roślinnych lub warzyw. I nie bez powodu - jak wynika z raportu opublikowanego przez Polski Instytut Ekonomiczny, Polacy jedzą coraz mniej mięsa. Z czego to wynika? Dlaczego jemy coraz mniej mięsa? Spadek konsumpcji mięsa przez nasze społeczeństwo jest naprawdę znaczny. Jak podaje CBOS, jeszcze w 2014 roku wegetarianie stanowili zaledwie 1 proc. wszystkich Polaków. 5 lat później odsetek ten wyniósł aż 8,4 proc. Jak się okazuje, największą reprezentację wegetarian stanowi młode pokolenie Polaków. Fundacja im. Heinricha Bölla w Warszawie oraz Fundacja Instytut na rzecz Ekorozwoju „Atlas Mięsa" przeprowadziły w tym roku badanie, z którego wynika, że 44 proc. osób w wieku od 15 do 29 lat ogranicza ilość mięsa w diecie, a 8 proc. nie je go w ogóle. Co ciekawe, blisko 30 proc. wszystkich badanych, niezależnie od tego jak często jedzą mięso, zamierza w przyszłości ograniczyć jego spożycie.  Powodem zmniejszenia ilości mięsa i produktów mięsnych w diecie wcale nie jest jednak cena czy brak wiedzy na temat przyrządzania potraw mięsnych. Portal Interia przytacza fragment raportu mówiący o tym, dlaczego młodzi Polacy nie chcą jeść mięsa: – Najsilniejszą motywacją do ograniczenia konsumpcji mięsa zarówno w grupie osób ograniczających jedzenie mięsa, jak wegetarian i wegetarianek, niezależnie od płci, są względy humanitarne oraz klimatyczne. Współczucie dla zwierząt oraz przekonanie, że ograniczenie spożycia mięsa jest dobre dla klimatu, stoi za decyzją kolejno 74 proc. i 72 proc. wegetarian i wegetarianek oraz 48 proc. i 40 proc. ograniczających spożycie mięsa Dlaczego warto ograniczyć mięso w diecie?...

To już koniec roślinnych "parówek" czy "burgerów". Decyzja zapadła
Adobe Stock
Newsy
To już koniec roślinnych „parówek" czy „burgerów" we Francji. Decyzja zapadła
Francuzi nie mogli się doczekać, aż Unia Europejska wprowadzi takie prawo - więc wymyślili je sami.

W ostatnich latach bardzo wzrosła popularność diety wegańskiej, a co za tym idzie - produktów, które są na takiej diecie dopuszczalne. Producenci żywności szybko odpowiedzieli na nową potrzebę na rynku i zalali go wegańskimi odpowiednikami tradycyjnego jedzenia. W sklepach można kupić roślinne steki, burgery, parówki czy kotlety oraz zamówić je w restauracji. Ale nie wszyscy zgadzają się z tym, by bezmięsne odpowiedniki tradycyjnych potraw nosiły ich oryginalne nazwy.  Nowe prawo we Francji Na taki stan rzeczy nie zgadzają się choćby Francuzi. Do tego stopnia, że uchwalili własne prawo które mówi o tym, że od 1 października we Francji zakazane będzie stosowanie nazw „burger” czy „kiełbasa” do określania produktów, w których nie znajduje się białko zwierzęce. Prawo to uchwalono zaledwie tydzień temu, 30 czerwca. – Nie będzie można używać terminologii branżowej tradycyjnie kojarzonej z mięsem i rybami do oznaczania produktów, które nie należą do świata zwierząt – brzmi nowy dekret.  Z tej decyzji bardzo cieszą się przedstawiciele francuskiego przemysłu mięsnego, którzy już mieli dosyć nazywania roślinnych zamienników „kotletami”. Argumentują, że nowe prawo będzie chroniło konsumentów (ze względu na przejrzyste informacje na temat produktów) oraz mięsne wyroby.  Roślinne steki a prawo Unii Europejskiej  Dlaczego Francja zdecydowała się na taki krok? Okazuje się, że choć w Unii Europejskiej już od jakiegoś czasu nie wolno stosować określeń „mleko” na napój roślinny czy „ser” na produkt, który nie został wytworzony według przepisów na ser z mleka zwierzęcego, to mówienie „roślinna kiełbasa” wciąż jest w Unii Europejskiej legalne. Najwyraźniej taki stan rzeczy denerwował Francuzów do tego stopnia, że postanowili nie czekać...

Niszczą kolagen, przyspieszają powstawanie zmarszczek. Te produkty najlepiej usunąć z diety
Adobe Stock
Newsy
Niszczą kolagen, przyspieszają powstawanie zmarszczek. Te produkty najlepiej usunąć z diety
Wasza skóra, jej wysuszenie i ilość zmarszczek, nie zależą tylko od genów. Na jej kondycję i wygląd możecie wpływać każdego dnia, dokonując dobrych lub złych wyborów żywieniowych.

Starzenie się organizmu, oraz widoczne gołym okiem starzenie się skóry, to nieuniknione zmiany, które zachodzą u każdego. W efekcie następuje spowolnienie procesów metabolicznych, spadek wydajności układu odpornościowego, obniżenie sprawności fizycznej, a także, między innymi, utrata kolagenu w organizmie. A to białko ma bezpośredni wpływ na wygląd skóry. Rola kolagenu w organizmie Kolagen jest podstawowym budulcem tkanki łącznej. Wchodzi w skład kości, skóry, stawów i rogówki oka. Nadaje im elastyczności, sprężystości, zachowuje optymalne nawilżenie skóry i ma wpływ na jej regenerację. Z wiekiem organizm wytwarza coraz mniej kolagenu, co prowadzi do wysuszenia skóry i powstawania zmarszczek. Dostępne są na rynku preparaty kolagenowe, które pozwalają poprzez suplementację zwiększyć jego ilość, jednak naturalnym źródłem kolagenu dla człowieka jest żywność. Za pomocą diety można zwiększać ilość kolagenu. Szczególnie bogata w ten rodzaj białka jest żywność pochodzenia zwierzęcego. Jednak są także produkty żywnościowe, które niszczą kolagen. Ich jedzenie przyczynia się z kolei do szybszego starzenia się skóry i powstawania zmarszczek. Warto całkowicie usunąć je z jadłospisu i listy zakupów. Produkty, które najlepiej całkowicie usunąć z diety Jeśli chcecie uniknąć zbyt wczesnego starzenia się skóry, szarego i wysuszonego naskórka oraz tworzących się milionów zmarszczek, przestańcie jeść produkty, które niszczą kolagen zgromadzony w organizmie. Oto one: Produkty o wysokim indeksie glikemicznym jak białe pieczywo, w tym bułki, ciastka, a także makarony. Te produkty podnoszą stężenie cukru we krwi, a to prowadzi do glikacji, czyli niszczenia białek podporowych skóry – kolagenu i elastyny. Wędliny, kiełbasy mogą zawierać szkodliwe azotyny i azotany, które powodują rozwój stanów zapalnych w organizmie i...