Pieczywo
Pexels/Hans Braxmeier
Newsy

Ceny pieczywa też będą rosnąć. Czy stać was jeszcze na jedzenie?

Branża piekarnicza ostrzega: ceny pieczywa pójdą wkrótce w górę. Czy wszystko musi drożeć?

Regularnie informujemy o drożejących produktach sezonowych takich jak szparagi, truskawki czy bób. Niestety wielkie podwyżki dotyczą także najpopularniejszych produktów, a szalejąca inflacja sprawia, że wkrótce… nikogo nie będzie stać na zakupy spożywcze! 

Teraz niepokojące wieści przekazują eksperci z branży piekarniczej. 

Magda Gessler odpowiada na pytania

Zaczyna brakować mąki, a chleb drożeje

Słychać u dostawców mąki, że zaczyna brakować ziarna, szczególnie żyta. Mamy jednak już połowę czerwca i do pierwszych zbiorów na południu Europy już bardzo blisko, więc myślę, że mąki nie zabraknie. Nie trzeba się martwić – wyjaśnia Andrzej Piętka z Akademii Wypieków. 

Chociaż mąka staje się nieco trudniej dostępna, nie sprawi to na pewno, że pieczywa zabraknie – ale może znacząco wpłynąć na jego cenę. Nie chodzi tu nawet o samą dostępność surowców, ale o ich wzrastające ceny.

Zobacz także
Smarujecie tym pieczywo? Lepiej przestańcie. Ten produkt zapycha tętnice i prowadzi do zawału serca

Smarujecie tym pieczywo? Lepiej przestańcie. Ten tłuszcz może zapychać tętnice i przyczynić się do zawału

Czy biały chleb jest zdrowy?

Jedzenie tego pieczywa grozi udarem. Codziennie spożywa je 90 proc. Polaków

Popieramy wszelkie działania, które zwiększą dostępność surowców na rynku. Pomimo spodziewanych dużych zbiorów, ceny są o 15-30% większe niż przed rokiem i to już przy kontraktach na nowe zbiory. Na razie, na całe szczęście, trudno obawiać się braków ziarna, niemniej wszyscy musimy się przyzwyczaić do dużo wyższych cen za nasz ulubiony chleb czy grahamkę. Warto przy tym dodać, że i tak należymy do krajów z najtańszymi produktami piekarniczymi w Unii Europejskiej. Na poziom cen pieczywa wpływa także wzrost o kilkadziesiąt procent cen opakowań, oleju, cukru czy też energii lub usług – tłumaczy Waldemar Topolski, prezes Stowarzyszenia Producentów Pieczywa. 

Co tak naprawdę winduje cenę pieczywa?

Inni producenci wskazują jednak, że problemem są nie tyle rosnące ceny mąki, ale… energii elektrycznej. Piece piekarnicze pochłaniają ogromne ilości energii i nie stwarzają dużego pola do oszczędzania kosztów – muszą się długo nagrzewać, przez co nie mogą być włączane i wyłączane w ciągu dnia.

Ceny zbóż rosną do poziomów ze stycznia. To jest już około 30 procent rok do roku. Widzimy w tym działania spekulacyjne, które ewentualna interwencja mogłaby zatrzymać. Ceny zbóż, a co za tym idzie mąk, nie stanowią dla nas największego kłopotu. Najbardziej dokuczliwe są rosnące koszty energii i pracy – informuje Bartek Rychcik, prezes Enata Bread.

Źródło: portalspozywczy.pl

Chleb drożeje
Pixabay
Newsy
Mąki i chleby coraz droższe. Skąd takie kosmiczne ceny? 
Życie w Polsce staje się coraz droższe. Podrożeje nawet najbardziej podstawowy produkt spożywczy, czyli chleb.

Wszechobecna drożyzna opanowuje praktycznie wszystkie gałęzie przemysłu spożywczego. Teraz eksperci rynku przestrzegają przed rosnącymi cenami… zbóż! Polski Związek Pracodawców Przemysłu Zbożowo-Młynarskiego nie ma wątpliwości: chleb w Polsce drożeje. To efekt bardzo wysokich cen zbóż na rynkach światowych. W połowie sierpnia br. pszenica jest o 30-35% droższa niż rok temu. Historycznie to najwyższy poziom cen na polskim rynku notowany w okresie żniw. Ale na cenę mąki znaczący wpływ ma również aktualna sytuacja gospodarcza w kraju i za granicą. Jest ona też zależna od wzrostów kosztów niemal w każdej branży – informują związkowcy. Dlaczego chleb tak bardzo drożeje? Jak w wielu branżach, na wzrost kosztów utrzymania przedsiębiorstw wpływają także zaostrzone wymogi co do zachowania reżimu sanitarnego. Mają miejsce jednak również braki surowców, zwiększone koszty transportu, a także osłabienie złotówki i znaczący wzrost cen prądu. To wszystko przekłada się na podwyżki cen produktów w sklepach. Energia elektryczna w Polsce notuje niesłabnące wzrosty cenowe. Stawki na nowych umowach z dostawcami są już znacząco droższe niż jeszcze 2-3 lata temu. Bieżący rok przyniósł także kolejną podwyżkę nazywaną „opłatą mocową”. Dlaczego wzrost kosztów energii tak bardzo wpływa na branżę? Piece piekarnicze zużywają gigantyczne ilości energii, dlatego każda podwyżka cen prądu wpływa na koszty przedsiębiorcy. Ci jednak muszą ponieść także znacząco wyższe w tym roku koszty opakowań, folii oraz palet drewnianych. Te koszty również przyczyniają się do drożyzny w sklepach . Zboża drożeją na całym świecie Jak się okazuje, z podwyżkami nie zmagają się wyłącznie Polacy. Ceny pszenicy, żyta oraz innych...

Podwyżki cen chleba
Flickr
Newsy
Dramatyczny wzrost cen żywności w Polsce. Ten popularny produkt drożeje w ekspresowym tempie
Nie mamy dobrych wiadomości. Wzrastają nie tylko podatki, ale także i inflacja, a wraz z nią ceny podstawowych produktów spożywczych.

W zamierzchłych czasach PRL-u, odgórna podwyżka cen mięsa czy innych podstawowych wyrobów spożywczych, zwykle kończyła się radykalnym społecznym sprzeciwem. Dzisiaj bezpośredni wpływ rządu na ceny jest już mniejszy. Większe znaczenie mają procesy i mechanizmy wolnorynkowe. Tak czy inaczej, nie da się ukryć, że rząd Mateusza Morawieckiego, dołożył swoje trzy grosze do zbliżających się podwyżek cen żywności. Piekarze nie mają wyjścia W tym roku mocno podrożeje pieczywo. Źródłem podwyżki nie będzie jednak tylko i wyłącznie inflacja, wywołana także rynkowymi zawirowaniami. Nie chodzi też o cenę surowca potrzebnego do wypieku chleba czy bułek, a więc zbóż. Ich zbiory w Polsce były w zeszłym roku całkiem dobre – o niemal milion ton więcej niż rok wcześniej. Eksperci podkreślają, że ceny zboża i mąki, zasadniczo nie zmieniają ceny pieczywa. Większy wpływ mają na nią koszty energii. Prąd podrożeje w 2021 roku ze względu na nową wysokość taryf, ustaloną przez Urząd Regulacji Energetyki. Ponadto, nie obędzie się bez nowych danin. Taką jest m.in. tzw. opłata mocowa. Co to oznacza w kontekście ceny chleba? Pieczywo podrożeje więc ze względu na rosnące koszty wypieku chleba w piekarniach. Piekarze nie mają wyjścia i musza podwyższyć ceny za swoje bochenki. Eksperci z branży piekarskiej alarmują, że wzrost cen może wahać się na poziomie 5-15%. To jednak nie wszystko. Odchudzanie bochenków Piekarnie mają sposoby na „mało widoczne” dla klienta szukanie oszczędności. Bądźcie więc uważni podczas zakupów! Cena danego chleba może nie ulec zmianie. Zmieniona za to być może ulegnie gramatura danego produktu. I tak – niewykluczone, że to właśnie wasz ulubiony chleb baltonowski z 500-gramowego bochenka, stanie się 450-gramowym chlebkiem....

Suski nie wie, ile kosztuje kostka masła. Wygląda na to, że polityków PIS nie interesują rosnące ceny.
Instagram/TVN24/Pixabay
Newsy
Marek Suski nie wie, ile kosztuje kostka masła. „Nie znam cen, bo są paski”
To kolejny polityk partii rządzącej, który nie interesuje się tak zwykłymi sprawami, jak rosnące ceny żywności w sklepach. Jego tłumaczenie jest niedorzeczne.

Nie uważamy, że politycy muszą znać cenę każdego produktu, pewnie zakupy żywnościowe i tak robią ich żony. Jednak jeśli nie wiedzą ile trzeba zapłacić za chleb czy masło , jak bardzo rosną ceny i z jakimi problemami borykają się zwykli ludzie, to czy potrafią skutecznie rządzić i wyprowadzić kraj z rosnącej inflacji? Znajomość każdej ceny nie jest konieczna, ale brak orientacji o pogarszającej się sytuacji, w jakiej znalazły się polskie gospodarstwa domowe, to już poważny problem . Suski jak Morawiecki, kompletnie nie zna cen  Inflacja galopuje . Według Głównego Urzędu Statystycznego ceny w sierpniu wzrosły o 5,4% i inflacja jest w tej chwili najwyższa od 20 lat. Ceny żywności szybują także i na przykład zwykły, powszedni chleb w lipcu był najdroższy tego lata i kosztował aż 4,99zł, to najwyższa cena chleba od 10 lat. Do tego, choć przedstawiciele rządu uspokajają, że wzrost cen zahamuje na przełomie roku, to ekonomiści nie są już takimi optymistami i zapowiadają że spodziewane podwyżki kosztów paliw i energii, dalej pociągną ceny w górę. Premier Mateusz Morawiecki zapytany o ceny chleba, kluczył z odpowiedzią i widać było, że kompletnie nie wie ile trzeba zapłacić za bochenek. Wywołał przy tym wściekłość opinii publicznej, bagatelizując rosnące ceny i mówiąc, że nie ma się czym martwić, bo pensje rosną szybciej i Polacy mają na chleb. Tym razem poseł PiS Marek Suski został zapytany, w programie Gość Radia Zet, o cenę masła. Poseł nie tylko nie znał odpowiedzi, ale też w absurdalny sposób wyjaśniał, dlaczego. Suski: „Nie znam cen, bo są paski” Poseł PiS tłumaczył swoją nieznajomość cen tym, że nie kupuje pojedynczych produktów, tylko realizuje zakupy z całej listy przygotowanej przez żonę. Dodał też dość zaskakujący argument, że...

ceny zywnosci 2021
AdobeStock
Newsy
Wszystko podrożało? Będzie jeszcze gorzej. Już niedługo zapłacicie o wiele więcej za ten produkt
Ceny wielu produktów wystrzeliły w górę i raczej szybko się nie zmienią. Sprawdźcie, co jeszcze podrożeje.

Pandemia koronawirusa w ogromny sposób wpłynęła na życie wszystkich ludzi. Wielu z nich straciło pracę, a coraz więcej właścicieli restauracji, siłowni i innych miejsc, które decyzją rozporządzeń nie mogą działać, jest zmuszonych całkowicie zamknąć swoje przedsiębiorstwa. Takie załamanie wielu gałęzi gospodarki, wpływa na jakość życia zwykłych ludzi. W sklepach jest coraz drożej Negatywne zmiany nie są widoczne od razu – one postępują z czasem. Tym, co części osób już się rzuca w oczy, są coraz wyższe ceny w sklepach. A ekonomiści alarmują, że może być jeszcze drożej. Na ceny w sklepach składa się bowiem wiele czynników. To, ile kosztuje na przykład jabłko w supermarkecie zależy m.in. od obowiązujących aktualnie cen prądu (który jest coraz droższy), paliwa, a także kosztów pracy – przypomnijmy, że wzrost płacy minimalnej oznacza wzrost wynagrodzeń części pracowników, którzy zarabiali powyżej tej kwoty, w związku z czym pracodawca musi podnieść ceny sprzedawanych przez siebie produktów. Im więcej pracownik zarabia, tym więcej podatków pracodawca musi za niego zapłacić (koszty pracy w Polsce są bardzo wysokie). Do tego dochodzą coraz wyższe podatki i nakładanie nowych , takich jak podatek cukrowy czy zapowiadany podatek od smartfonów. Rząd szuka pieniędzy gdzie się da, ponieważ przez koronawirusa gospodarka jest w fatalnym stanie. Co podrożeje najbardziej? Według ekonomistów, ceny części produktów będą z czasem malały. Prognozują, że w 2021 nieco spadnie cena wieprzowiny, a także ziemniaków, cebuli i jabłek , które w zeszłym roku były bardzo drogie. Jednak cena innych warzyw i owoców jest zależna przede wszystkim od pogody, która warunkuje pomyślność tegorocznych zbiorów. Niestety, podrożeją...