Marzena Rogalska
ONS.pl
Newsy

50-letnia Marzena Rogalska ma skłonność do cukrzycy. Zdradziła jaką stosuje dietę, by zminimalizować ryzyko choroby

Znana i lubiana prezenterka ma te same kłopoty ze zdrowiem, co miliony zwykłych Polaków. Jak odżywia się Rogalska, by zapobiec chorobie?

Na początek przytoczymy wam pewną liczbę. Statystyki są wstrząsające. W 2018 roku w Polsce na cukrzycę chorowało blisko 3 miliony ludzi. Jakby tego było mało, do grona osób chorujących, należy doliczyć kolejne miliony osób z tzw. stanem przedcukrzycowym.

Do tego grona sama siebie zalicza Marzena Rogalska. Sympatyczną dziennikarkę do niedawna mogliście oglądać w „Pytaniu na śniadanie”. Kilka dni temu 50-latka postanowiła wziąć jednak odejść TVP. Po 12 latach pracy prezenterka zrezygnowała z Telewizji Polskiej.

Zawodowe zawirowania to nie jedyny kłopot Rogalskiej. Znana prowadząca musi sobie radzić także ze skłonnościami swojego organizmu do cukrzycy.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Co je na co dzień Marzena Rogalska?

Rogalska w jednym z wywiadów przyznała, że to schorzenie jest przekazywane w jej rodzinie z pokolenia na pokolenie. Nie napawają optymizmem także i badania byłej dziennikarki TVP. Rogalska nie miała więc wyjścia i musiała wziąć się za swoje odżywianie.

Tutaj podstawą są dla niej 4 posiłki dziennie, włącznie z obowiązkowym śniadaniem – Rogalska mówi, że bez śniadania nie wyjdzie z domu do pracy.

Oprócz tego była gospodyni „Kocham cię Polsko” stawia na racjonalne odżywianie. Zjada na co dzień, to co sezonowe.

Słodycze tylko 2 dni w roku

Jak powiedziała pani Marzena, zamiast jeść w zimie truskawki (pochodzące z hiszpańskiego importu), wybiera rozgrzewające zupy.

Oprócz tego 50-latka wyznała, że prawie w ogóle nie jada słodyczy. Wyjątkiem są 2 dni w roku. Po pierwsze Wielkanoc, kiedy zjada mazurka autorstwa swojej babci. Po drugie Boże Narodzenie. Wtedy na talerzyku Marzeny ląduje makowiec.

Zobacz także
Kapusta na gołąbki

Przygotowywanie kapusty do gołąbków jest czasochłonne? Dzięki temu trikowi wystarczy wam kilka minut

Genialny trik na kapustę do gołąbków. Już nie musicie gotować jej w garnku i czekać aż zmięknie

Genialny trik na kapustę do gołąbków. Już nie musicie gotować jej w garnku i czekać aż zmięknie

W tym roku Rogalska zrobiła chyba wyjątek, bo na jej instagramowym profilu pojawiła się ciekawa relacja z ostatniego Tłustego Czwartku.

Spójrzcie na te smakowite oponki:

Dziennikarka skomentowała górę pączków w charakterystyczny dla siebie, dowcipny sposób:

- Pójdzie w biodra!

Jak widać, także i pani Marzena uważa, że wszystko jest dla ludzi. Także i łakocie. Podstawą jest racjonalne podejście do odżywiania i poszukiwania w nim złotego środka.

agnieszka dygant schudła
ONS.pl
Newsy
Agnieszka Dygant o swojej figurze: „Im jestem starsza, tym bardziej jestem chuda”. Jak ona to robi?
To prawdziwy fenomen. Agnieszka Dygant oszukała czas i z roku na rok wygląda coraz lepiej. Być może jej tajemnica tkwi w odżywianiu…

Dręczona pytaniami przez media i dociekliwych fanów, Agnieszka Dygant postanowiła opowiedzieć co nieco o swoich żywieniowych przyzwyczajeniach, gustach i guścikach. Aktorka z jednej strony mówi, że wcale nie jest niejadkiem, ale z drugiej podkreśla fakt, że bywa wybredna, jeśli chodzi o jedzenie. Podobno niełatwo spełnić oczekiwania aktorki w kwestii pokarmów. Co je Agnieszka Dygant? Dobrej jakości ryby, owoce morza, pyszne jajka i ekologiczne warzywa – na to w pierwszym rzędzie stawia odtwórczyni głównej roli w serialu „Prawo Agaty”. Co z mięsem? Dygant wcale nie należy do grona wegetarian, ale jak sama przyznaje, wybiera mięso tylko ze sprawdzonych źródeł. Jest to głównie drób. Aktorka wcale nie unika także deserów. Co tu dużo mówić. Jej przykład jasno świadczy o tym, że wszystko jest dla ludzi. Jak wyglądała przemiana Agnieszki Dygant? Ta metamorfoza nie mogła ujść niczyjej uwadze. Od roli nieco roztrzepanej Frani Maj w serialu „Niania”, do dbającej o najmniejsze szczegóły swojego wyglądu kobiety wampa. Jak taka zmiana udała się Agnieszce Dygant? Nie obyło się bez żmudnej pracy i walki o swoją figurę. Zmagania odbywały się oczywiście także i na polu odżywiania. Pani Agnieszka nie stroni też od ciepłych, pożywnych zup. Zajada się nimi zwłaszcza w okresie zimowym – jak sama mówi na poniższym filmiku – „w taką zimnicę, tylko zupa nas uratuje”.         Wyświetl ten post na Instagramie.                       Post udostępniony przez agnieszka dygant (@agnieszka_dygant_official) Czemu...

Jest najpiękniejszą uczestniczką „Rolnik szuka żony”. Na co dzień zajmuje się hodowlą pieczarek
Instagram
Newsy
Jest najpiękniejszą uczestniczką „Rolnik szuka żony”. Na co dzień zajmuje się hodowlą pieczarek
Postać Kamili z nowej edycji programu „Rolnik szuka żony”, rozpaliła widzów i internautów do czerwoności. Piękna 28-latka prowadzi hodowlę pieczarek i właśnie szuka swojej drugiej połówki!

Uprawa pieczarek jest bardzo skomplikowanym i złożonym zagadnieniem. Tym większy podziw budzi postawa 28-letniej Kamili, która sama prowadzi swój pieczarkowy biznes w województwie mazowieckim. Zapracowana dziewczyna w końcu postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce i wysłała swoje zgłoszenie do programu „Rolnik szuka żony”. Czy młoda rolniczka znajdzie wymarzonego męża w telewizyjnym programie? Kim jest Kamila z programu „Rolnik szuka żony”? Bohaterka najnowszej edycji programu TVP 1 „Rolnik szuka żony”, mogła wybrać wiele ścieżek w swoim życiu. 28-latka postanowiła jednak wykorzystać jedną z szans, które przyniósł jej los. Chodzi oczywiście o jej gospodarstwo, które można nawet nazwać małym przedsiębiorstwem. Pieczarkarnia, którą pani Kamila zawiaduje, wymaga od niej zdecydowania, pewności siebie, przebojowości i stanowczości. W obecnej edycji sztandarowego show Telewizji Polskiej już głowią się nad tym, czy atrakcyjna dziewczyna szuka równie zdecydowanego i silnego mężczyzny. Być może profesjonalizm młodej rolniczki, będzie wręcz onieśmielający dla wielu kandydatów o jej względy. Dlaczego Kamila nie znalazła ukochanego do tej pory? Wielu fanów programu „Rolnik szuka żony” zaczęło się już zastanawiać, dlaczego tak urodziwa kobieta, nie znalazła sobie jeszcze swojej drugiej połówki. Być może odpowiedzią na to pytanie jest ciężka praca, której poświęciła się Kamila, a także to, że życie na wsi nie przysparza jej wielu możliwości znalezienia "tego jedynego".         Wyświetl ten post na Instagramie.              ...

Aktorki
Paweł Kibitlewski/ons.pl
Newsy
Aktorka z serialu "M jak miłość" szuka pracy. "Nie mam zupełnie nic"
Koronawirus nie oszczędza nikogo. Także artystów, muzyków i aktorów. Wielu z nich żali się w mediach społecznościowych na swój los. Są też inne przypadki…

Pisaliśmy ostatnio choćby o gwieździe klanu, Laurze Łącz, która narzekała na łamach prasy, że 1000 zł emerytury nie wystarcza jej na godne życie. O stan swojego konta w grudniu boi się także Marzena Kipiel-Szczuka, serialowa Halinka ze „Świata wg Kiepskich”. Nie trzeba przeczesywać całego internetu, by nadziać się na wiele tego typu wynurzeń aktorów i aktorek. Cóż, koronawirus jest dla nich ciężką próbą. Są jednak i tacy, którzy zamiast narzekania, wybrali walkę o swój los. Chlubne wyjątki Do grona takich przypadków należy zaliczyć Joannę Sydor. Być może kojarzycie ją z roli Teresy Jakubczyk, dawnej narzeczonej Pawła Zduńskiego. Pani Joanna to kobieta, która nie boi się żadnych wyzwań. Wobec problemów w branży filmowo-kinowej, postawiła wziąć sprawy w swoje ręce. 45-latka oprócz wykształcenia aktorskiego może się pochwalić także wyższym wykształceniem z zakresu architektury wnętrz. Sydor ukończyła studia na prestiżowej Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie! Nie da się ukryć, że przez to stanowi wyjątek wśród aktorów. Postawa aktywna Jakby tego było mało, Joanna Sydor z otwartą przyłbicą stanęła wobec problemów ze znalezieniem ról w ostatnim czasie. Nie zdecydowała się na płaczliwy wywiad w prasie kolorowej jak jej niektóre koleżanki po fachu, a postanowiła działać. Co takiego zrobiła Sydor? Aktorka i projektantka zdjęć po prostu wystawiła ogłoszenie o pracę z adnotacją „szukam!”. Serialowa Teresa z rozbrajającą szczerością przyznała, że obecnie z zajęć typowo aktorskich „nie ma zupełnie nic”. Nie znamy reakcji kolegów po fachu, ale fani pani Asi na facebooku byli pod wrażeniem odwagi aktorki.   Wydaje się jednak, że problemy Joanny Sydor z rolami to tylko chwilowa...

karolina ferenstein-kraśko schudła
ONS.pl
Newsy
Karolina Ferenstein-Kraśko zachwyca szczupłym ciałem. „Tak na Dzień Kobiet -7 kg!”. Jak jej się to udało?
Jak zmiana przyzwyczajeń, stylu życia i nagła rezygnacja z aktywności fizycznej, wpływa na formę i wagę? Prezentuje i objaśnia Karolina Ferenstein-Kraśko.

Żona Piotra Kraśki, prezentera TVN-u, przez większość swojego życia prowadziła naprawdę bardzo aktywne życie. Oddała się w pełni jeździectwu. Życie sportowca różni się od żywota zwykłych śmiertelników. Większy wydatek energetyczny, wiąże się bowiem z większym zapotrzebowaniem na kaloryczne posiłki. Kim jest Karolina Ferenstein-Kraśko? Karolina Ferenstein-Kraśko w końcu musiała jednak „zejść z siodła” i teraz jeździ konno tylko dla przyjemności, a nie już  10 godzin dziennie. Zmiana stylu życia skończyła się gwałtownym wzrostem wagi. Pani Karolina zmieniła rolę z zawodniczki na współwłaścicielkę i zarządczynię stadniny koni Ferenstein w Gałkowie. Oprócz tego, żona znanego dziennikarza oddała się także pracy w przy biurku. Jej biznes to K&F Group, firma zajmująca się organizacją wydarzeń. Ile kilogramów zrzuciła Karolina Ferenstein-Kraśko? Instagramowa influencerka i celebrytka, nie mogła sobie jednak na to pozwolić na przybranie kilku dodatkowych kilogramów. Ferenstein-Kraśko żartobliwie podsumowała swoje starania o zrzucenie nadprogramowych kilogramów. Mówiła o tym, że to dość niemodne w dobie modelek "plus size". Mniejsza już o motywację celebrytki. Docenić należy kawał ciężkiej pracy i poświęcenia, które 45-latka musiała włożyć w zrzucenie 7 kilogramów.         Wyświetl ten post na Instagramie.                       Post udostępniony przez Karolina Ferenstein-Kraśko (@karolinaferenstein_krasko) Tak na Dzień Kobiet -7 kg! (…). A tak na poważnie, robię to tylko dla siebie i...