Sprzątacz szpitala, odkażanie
kamonrat/Adobe Stock
Zdrowie

Sprzątacz oddziału zakaźnego w Londynie ujawnia całą prawdę! To OHYDNE, co robią z rzeczami ofiar COVID-19!

Pandemia koronawirusa nie daje za wygraną. Z czasem dowiadujemy się o niej coraz więcej. Na bieżąco poznajemy liczbę zakażonych, ofiar, a także coraz pełniejszą listę symptomów zakażenia. Więcej wiemy też już o kulisach walki z zarazą. Nawet o tych najbardziej smutnych…
Hubert Rój
listopad 07, 2020

Oddziały zakaźne szpitali na całym świecie to miejsce, w którym ciągle panuje koszmarna gehenna. W nieopisany sposób cierpią tysiące pacjentów, cierpią lekarze i cała służba zdrowia, która uwija się jak w ukropie, by każdemu potrzebującemu przynieść pomoc. Swoje odcierpieć musi także pozamedyczna obsługa szpitali – woźni, zaopatrzeniowcy, kierowcy, sprzątaczki i sprzątacze – opowieść jednego z nich z pewnością poruszy wasze serca.

Jeden z cichych bohaterów walki z pandemią COVID-19 to Joseph McKay pracownik szpitala w Londynie. McKay regularnie sprząta w tej placówce oddział zakaźny. Jak sam przyznaje do najmniej przyjemnych rzeczy należy porządkowanie prywatnych rzeczy zakażonych zmarłych:

- Kiedy sprzątałem szafkę jednego z chorych, znalazłem w niej książki. W jednej z nich wciśnięty był list do rodziny. Wiadomość była zwięzła i krótka: "Myślę, że to już koniec. Kocham Was". Najbardziej przykre jest to, że rzeczy osobiste osób, które zmarły na koronawirusa, są palone. Nie ma wyjątków. Rodzina nigdy nie zobaczy tego listu – mówi Joseph McKay, sprzątacz londyńskiego szpitala.

Jak się okazuje, w walce z COVID-19 nie ma miejsca na sentymenty i chwile wzruszeń. Wszystkie rzeczy osobiste chorych muszą być niezwłocznie niszczone w odpowiedni sposób, tak by pozostała na nich wydzielina nie przedostała się do zdrowej osoby. Wirus ma bowiem zdolność do krótkotrwałego utrzymywania się na powierzchni przedmiotów.

Do tej pory w Wielkiej Brytanii odnotowano 1,15 mln zakażeń  wirusem COVID-19. Zmarło 48 475 osób.

Źródło: onet.pl

Komentarze
szczepionka koronawirus
AdobeStock
Newsy Te osoby mogą zapomnieć o szczepieniu na COVID-19. Lekarze będą  wypraszać z gabinetu tych, którzy spożyli...
Zanim pójdziecie się zaszczepić na koronawirusa pamiętajcie, że nie wolno wam spożywać wcześniej tego produktu!
Katarzyna Wyborska
grudzień 23, 2020

Prawdopodobnie już niebawem rozpoczną się masowe szczepienia Polaków przeciw koronawirusowi. Dzięki szczepionce będzie można wrócić do normalnego życia i być może za jakiś czas, pandemia będzie tylko przykrym wspomnieniem. Jednak aby móc zostać zaszczepionym, trzeba spełnić kilka warunków. Za przestrzeganie zwłaszcza jednego z nich każdy jest sam odpowiedzialny, a osoby nie stosujące się do tego nie zostaną zaszczepione. O co dokładnie chodzi?   Bardzo wiele osób zainteresowanych jest szczepionką. Chyba jeszcze nie przeprowadzono tak masowych szczepień wśród dorosłych ludzi – w końcu zaszczepione ma być prawie całe społeczeństwo z wyłączeniem osób, które nie mogą dostać szczepionki ze względu na różne przeciwwskazania. Ponieważ większość dorosłych była ostatnio szczepiona jako dzieci, nie zdają sobie sprawy z tego, jak należy się przygotować przed dostaniem zastrzyku. Zakazane substancje Światowa Organizacja Zdrowia przypomniała, że absolutnie nie wolno spożywać alkoholu przed przyjęciem szczepionki na COVID-19. Może on bowiem wywoływać następujące komplikacje: Osłabienie organizmu Skoki ciśnienia tętniczego Zaburzenia oddychania Wszystkie te objawy są przeciwwskazaniem do szczepienia i osoby będące pod wpływem alkoholu będą wypraszane z gabinetów. Abstynencja Co więcej, by dostać szczepionkę na koronawirusa nie wystarczy przyjść trzeźwym na szczepienie. Lekarze zalecają, by zachować abstynencję przez co najmniej 42 dni przed podaniem szczepionki. Zwracają też uwagę na fakt, że alkohol nie sprzyja rekonwalescencji, a wręcz przeciwnie – około 16% osób trafiających do szpitali z powodu ciężkiego przebiegu zakażenia koronawirusem, to ludzie otyli i cierpiący na cukrzycę. 30% spośród tych pacjentów umiera, a wielu z...

Przeczytaj
Monika Zamachowska
ONS
Newsy Monika Zamachowska pokazała zdjęcie z zakupów. Internauci natychmiast zmieszali ją z błotem
Pandemia zdominowała 2020 rok. Obostrzenia związane z koronawirusem zmieniają się dosyć dynamicznie. W zeszły weekend ruszyły galerie handlowe. Wszyscy ruszyli na zakupy, m.in. dziennikarka Monika Zamachowska.
Aleksandra Jaworska
listopad 30, 2020

Zakupy w czasie COVID-19 przeszły w dużej mierze do strefy online. Zamiast robić je stacjonarnie, zamawiamy większość rzeczy przez Internet. Z prezentami świątecznymi nie będzie już tak łatwo. To jeden z powodów, dla którego w zeszły weekend otworzono polskie galerie handlowe.  Z dostawą do domu Pandemia zrewolucjonizowała nasze nawyki konsumenckie. Zamknięcie niektórych obszarów handlu zmusiło nas do przestawienia się względem zakupów. W ostatnich miesiącach kupowaliśmy głównie w sieci. Ze względu na wszechobecne obostrzenia, ale też bezpieczeństwo. Przez pandemię ucierpiało wiele biznesów. Niektóre musiały pogodzić się z porażką i zniknąć z rynku. Apele przedsiębiorców niewiele wskórały. Rosnąca liczna chorych na COVID-19 zmusiła rządzących do wielu restrykcyjnych zmian w obszarze gospodarki.  Siedzieliśmy w domu i większość rzeczy zamawialiśmy z dostawą do niego. Czas nadchodzących świąt zapowiadał jednak zmiany. W weekend 28-29 listopada otworzono wielkopowierzchniowe galerie handlowe. Wedle przewidywań na zakupy ruszyliśmy tłumnie. Dziennikarskie zwiady Wśród zakupowych ochotników znalazła się Monika Zamachowska, która chętnie dzieli się swoim życiem prywatnym na profilach społecznościowych. Prywatnie jest córką córką architekta Jerzego Pietkiewicza i dziennikarki Barbary Trzeciak-Pietkiewicz. Jej bratem ciotecznym jest Piotr Kraśko. 3 maja 2014 wyszła za aktora Zbigniewa Zamachowskiego i po ślubie przyjęła nazwisko męża. W 2009 uczestniczyła w dziewiątej edycji programu TVN Taniec z gwiazdami. Jej partnerem tanecznym był Krzysztof Hulboj, z którym zajęła 4. miejsce. We wspomniany, ostatni weekend listopada wybrała się do jednego z dużych, warszawskich supermarketów. Zdjęcie umieszone...

Przeczytaj
zaburzenia węchu koronawirus
Adobe Stock
Newsy Nietypowy skutek koronawirusa. Kiedy wąchają jedzenie czują zapach…
Mimo iż pandemia trwa już niemal rok, wszystkie objawy i skutki koronawirusa wciąż nie są znane. Praktycznie każdy miesiąc przynosi nowe informacje na jego temat. I tak okazuje się, że wiele osób zmagających się z tzw. długotrwałym COVID-em skarży się na parosmię, czyli nietypowe problemy z węchem.
Weronika Kępa
grudzień 29, 2020

Długotrwały COVID Choć u części chorych na koronawirusa objawy po prostu znikają, większość zmaga się z tzw. długotrwałym COVID-em. Eksperci twierdzą, że zarówno na świecie, jak i w Polsce, nie brakuje pacjentów, którzy pierwsze objawy wirusa zaobserwowali u siebie w marcu i walczą z nimi do dziś. To właśnie te osoby są najbardziej podatne na różne dolegliwości. Okazuje się bowiem, że mutacja koronawirusa, którą obecnie obserwujemy w Wielkiej Brytanii, jest skutkiem właśnie długotrwałego zakażenia SARS-CoV-2. Nie inaczej jest w przypadku wyniszczającego zmęczenia i parosmii , na którą skarżą się przede wszystkim medycy i młodzi ludzie. Nietypowe zaburzenia węchu Parosmia to zaburzenie węchu polegające na odczuwaniu nieprawdziwych zapachów. Osoby cierpiące z powodu długotrwałych skutków COVID, coraz częściej skarżą się na prześladujący ich zapach… ryb, spalenizny lub siarki.  Czuję palący zapach siarki między innymi z koszy na śmieci. Inne rzeczy często pachną jak tosty – zdradza 24-letni Daniel Saveski z Londynu. W marcu pewnego dnia obudziłam się kompletnie bez smaku i węchu. Ten stan utrzymał się do końca maja. W czerwcu węch mi wrócił, ale większość rzeczy pachnie obrzydliwie. To taki mdląco słodki zapach, który trudno opisać, bo nie spotkałam się z nim wcześniej – tłumaczy Lynn Corbett z Sussex. W grupie ryzyka medycy i młodzi ludzie Ekspertów niepokoi fakt, że dolegliwości coraz częściej dotykają konkretnych grup społecznych - medyków i młodych ludzi. Póki co, nie potrafią oni wyjaśnić, dlaczego tak się dzieje. Przypuszczają jedynie, że objawy te mają podłoże neurologiczne i nie są bezpośrednio zależne od zmian zapalnych zachodzących w nosie.  Niestety,  nie...

Przeczytaj
Koronawirus, kanapka
Pixabay/Ji-yeon Yun
Newsy Odkryto nowy, groźny skutek koronawirusa. Zwykłe zjedzenie kanapki może być dla nich dramatem
Osoby, które miały styczność z koronawirusem coraz częściej narzekają na jeden szczegół. Ciekawe, czy zwróciliście na to uwagę.
Aleksandra Jaworska
grudzień 01, 2020

Do typowych objawów COVID-19 zalicza się wyraźną utratę smaku, wysoką gorączkę i ogólne osłabienie organizmu. Niektórym przypomina grypę, innych kładzie do łóżka na długie tygodnie. Obserwacja chorych pozwala ustalić z jakim wrogiem mamy do czynienia. Do bazy danych dochodzą coraz to nowsze informacje. Kolejny objaw Mimo iż z pandemią mamy do czynienia już od dobrych kilku miesięcy, nadal wiele zagadnień z nią związanych jest dla nas nowością. Objawy nie każdorazowo wyglądają identycznie. Zdarza się, że wirus bywa niezauważalny, a chory nie odczuwa żadnych przykrych dolegliwości. Nasza czujność budzi się z uśpienia dopiero wtedy, kiedy kojarzymy oficjalne objawy z aktualnym stanem naszego organizmu. Jakkolwiek małe by nie były, jedno jest pewne - pod żadnym pozorem nie można ich lekceważyć. Najlepiej od razu skontaktować się z lekarzem prowadzącym i pozostać na jakiś czas w domu. Często zgłaszane objawy COVID-19 to m.in. ciągłe zmęczenie, duszność, kaszel, ból stawów czy niedogodności w klatce piersiowej. Ozdrowieńcy mogą być cennym źródłem dla badaczy. Zaczęli ostatnio zgłaszać zupełnie inny objaw. Dotyczy on problemów z dziąsłami, a nawet wypadania zębów. Specjaliści alarmują Dentyści nie mają wątpliwości, że COVID-19 może podrażniać dziąsła, a także może działać na tyle toksycznie, by powodować wypadanie zębów. Na razie to jedynie wnioski płynące w wywiadów z ozdrowieńcami, jednak specjaliści stawiają pewną hipotezę. Zęby zazwyczaj nie wypadają bez konkretnej przyczyny. Ich ból także jest związany ze stanem zapalnym lub koniecznością pilnej interwencji dentystycznej. Przypadki pocovidowe zgodnie potwierdzają, że dziąsła pacjentów są nadwrażliwe.  Dolegliwości jamy ustanej dotyczą w tym samym...

Przeczytaj