W Rosji mogą zamknąć sklepy z powodu braku... papieru. Kolejny skutek sankcji
Adobe Stock
Newsy

W Rosji mogą zamknąć sklepy z powodu braku... papieru. Kolejny skutek sankcji Zachodu

Tego towaru Rosjanie nie produkują. Pochodzi jedynie z importu i za chwilę jego brak może spowodować, że zostaną zamknięte wszystkie sklepy.

Z powodu restrykcji, które coraz więcej państw nakłada na Rosję, coraz trudniej jest w tym kraju robić zakupy. Choć sklepy nie są całkowicie puste, nie jest łatwo dostać to, co Rosjanie chcieliby najbardziej. Jednym z takich produktów jest Coca-cola. Koncern w ostatnich dniach wycofał się z Rosji, jego produkty w sklepach są obecnie rzadkością. Udało się ją znaleźć tiktokerce prowadzącej konto „Money Kristina”:

- Ludzie to mój szczęśliwy dzień, znalazłam Coca-Colę

Ale niedługo i te chwile radości mogą się skończyć. I to wcale nie z powodu braku towarów spożywczych na półkach.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Na wyczerpaniu są zapasy papieru, zwiastuje to inne problemy

Choć nadal słyszymy o tirach, które przez Polskę jadą z towarami do Rosji, to jednak rośnie ilość braków w codziennym zaopatrzeniu tego kraju. Coraz bardziej odczuwalne dla mieszkańców są sankcje nakładane z powodu napaści Rosji na Ukrainę. Kraj dotknęła już wysoka inflacja, rosyjska waluta – rubel, traci na wartości, pojawiły się deficyty różnych towarów w sklepach.

Zobacz także
Rosjanie już zatęsknili za McDonald’sem. Mer Moskwy chce przeznaczyć 500 mln rubli na stworzenie rosyjskiego „McDonald’sa”

Rosjanie już zatęsknili za fast-foodami. Przeznaczą 500 mln rubli na stworzenie „rosyjskiego McDonald’sa”

Ceny pomidorów przebiły ceny schabu i żółtego sera. Chleb wkrótce może kosztować nawet 10 zł

Ceny pomidorów przebiły ceny schabu i żółtego sera. Chleb wkrótce może kosztować nawet 10 zł

Niektóre braki, choć mniej dostrzegalne na co dzień, mogą sparaliżować niektóre sektory gospodarki. Iwona Wiśniewska, ekspertka z Ośrodka Studiów Wschodnich, przeanalizowała wpływ sankcji na gospodarkę Rosji:

- Deficyt towarów staje się coraz większym problemem i dotyka w zasadzie wszystkich branż.

- Okazało się m.in., że zaczęło brakować papieru do kas fiskalnych, bez którego elektroniczne ewidencjonowanie sprzedaży jest niemożliwe. W pierwszych dniach wojny zdrożał on kilkukrotnie, a obecnie jego zapasy są na wyczerpaniu. Większość tego towaru dostarczały Niemcy (60-70 proc.), przy czym w ostatnich dniach najwięksi dostawcy wycofali się ze współpracy z Rosją, a część z pozostałych mocno zredukowała przesyłane wolumeny.

Czy to oznacza, że brak papieru do kas fiskalnych uniemożliwi wkrótce sprzedaż towarów w sklepach? A może Rosjanie znajdą jakieś alternatywne wyjście z tej sytuacji?

Paraliż gospodarki Rosji i wpływ na eksport z Rosji

Coraz więcej państw odmawia Rosji sprzedaży swoich towarów. Z Federacji Rosyjskiej wycofują się kolejne korporacje. Zawiesił działalność McDonald's, Coca-cola, co spowodowało histerię wśród Rosjan, uzależnionych od tych produktów.

@moneykristina God bless the farmers! #ukrainianfarmers #ukraine #kyiv #warupdate #warfood #invasion ♬ Love You So - The King Khan & BBQ Show

Z powodu braku komponentów zawieszono produkcję rosyjskich samochodów Łada, brak części wpływa na utrudniony montaż ciężarówek Kamaz. Od dostaw z zagranicy uzależnione jest też rolnictwo i przemysł spożywczy.

Rosja w odwecie na nałożone na nią sankcje, a także po to, żeby zastąpić importowane towary własnymi, wstrzymała z kolei eksport zboża, którego jest kluczowym producentem na świecie. To powoduje, że w krajach europejskich, w tym w Polsce, zaczyna brakować pszenicy.

Jeszcze bardziej rosną ceny, których wzrost obserwowaliśmy od zeszłego roku z powodu podwyżki cen paliw. Dziś kolejne podwyżki cen zbóż wynikają z zamrożenia eksportu przez Rosję i z niskiej podaży tego zboża na rynku.

Źródło: businessinsider.pl, onet.pl

Rosja zakazuje eksportu cukru i zbóż. Łańcuszek sankcji: Rosjanie już stoją w kolejkach, Polacy zapłacą więcej za chleb
Adobe Stock
Newsy
Rosja zakazuje eksportu cukru i zbóż. Rosjanie już stoją w kolejkach, a Polacy zapłacą więcej za chleb
Tak się skończą dla Polski, Europy i świata braki żywności, które już dziś obserwują u siebie Rosjanie.

Po tym jak Rosja zaatakowała niepodległą Ukrainę, kolejne kraje europejskie, a także te leżące poza Europą, nakładają na rosyjskiego agresora sankcje gospodarcze. Celem sankcji jest odcięcie Rosji od cywilizowanego świata, z jego handlem żywnością i innymi dobrami, produktami bankowymi, jak obsługa przelewów czy kart kredytowych, a także wszelkimi innymi udogodnieniami dzisiejszego świata dotyczącymi zarówno kraju, jak i jego obywateli. Konsekwencje już są widoczne. Większość państw świata odcina Rosję od swoich produktów Sankcje, jakie Zachód ogłosił wobec Rosji, są już coraz bardziej odczuwalne przez obywateli tego kraju. I nie dotyczy to tylko ograniczeń w przepływie pieniędzy czy braku gotówki w bankomatach, przed którymi od pierwszych dni wojny ustawiały się długie kolejki. Kolejne korporacje wstrzymują swoją aktywność na terenie Federacji Rosyjskiej. Tak się stało z globalnymi markami Coca-Cola, Sturbucks czy McDonald's. Wycofanie się z rynku rosyjskiego tego ostatniego, spowodowało wyprzedaż burgerów w ciągu ostatnich dni pracy sieci w Rosji i pojawienie się ich na aukcjach internetowych po wielokrotnie wyższych cenach. W Rosji już zaczęto odczuwać problemy z codziennym zaopatrzeniem gospodarstw domowych. Do kraju, w którym wielu ludziom z prowincji nie przelewało się nawet w czasie pokoju, powróciły ogromne kolejki w sklepach, jakie starsi mieszkańcy pamiętają jeszcze z czasów ZSRR. Brakuje nawet tak podstawowych produktów, jak cukier i mąka. Półki produktów spożywczych pustoszeją na oczach rosyjskich klientów. Władze lokalne zaczęły apelować do rządu o wprowadzenie systemowych rozwiązań. Pojawiły się pierwsze przypadki reglamentacji żywności. Rosja wstrzymuje eksport niektórych towarów na Zachód Żeby...

Nie uwierzycie, ile kosztuje w Rosji puszka coca-coli. Rosjanie wystawiają ją na aukcjach w rekordowej cenie
Adobe Stock
Newsy
Nie uwierzycie, ile kosztuje w Rosji puszka coca-coli. Rosjanie wystawiają ją na aukcjach w rekordowej cenie
W panice Rosjanie zaczęli masowo wykupywać colę. Niektórzy słono każą sobie za nią zapłacić.

W związku z inwazją Rosji na Ukrainę, koncern Coca-Cola zdecydował zawiesić swoją działalność w tym kraju: - Nasze serca są z ludźmi, którzy znoszą niewybaczalne skutki tych tragicznych wydarzeń na Ukrainie – poinformowała międzynarodowa organizacja. Jak Rosjanie zareagowali na ten fakt? Zobaczcie sami. Rosjanie sprzedają colę w rekordowej cenie Wielu Rosjan przeżyło szok w związku z ostatnią decyzją Coca-Coli. Część z nich zaczęła masowo wykupywać towar a nawet wystawiać go na internetowe aukcje. Nie uwierzycie, ile kosztują obecnie w Rosji ostatnie sztuki tego popularnego gazowanego napoju. Za puszkę coli trzeba zapłacić nawet 50 tys. rubli, czyli ponad 1,5 tys. zł. Rosjanie wystawiają też pojedyncze, 2-litrowe butelki coca-coli a nawet całe zgrzewki. Pewien internauta przyznał, że „w panice" zrobił zapasy coli na kilka lat i część napojów postanowił sprzedać. Historia Coca-Coli w Rosji Jesteście ciekawi, kiedy cola po raz pierwszy pojawiła się w Rosji? Oto garść ciekawostek. Coca-cola przybyła po raz pierwszy do Rosji w 1979 roku. W 1989 roku w hotelu Mieżdunarodnaja w Moskwie, zainstalowano pierwszy automat do sprzedaży Coca-Coli. Pierwsza tablica reklamowa na Placu Puszkina w Moskwie, została pokazana w 1991 roku i przedstawiała logo The Coca-Cola Company. Nie tylko Coca-Cola, ale też McDonald's i Starbucks Coca-Cola to nie jedyna międzynarodowa korporacja, która potępiła ostatnie działania Władimira Putina. Do bojkotu przyłączyli się również liczni detaliści, firmy technologiczne oraz banki. Z Rosji ucieka m.in. McDonald's i Starbucks. Ten pierwszy poinformował, że w związku z kryzysem humanitarnym tymczasowo zamknie 850 restauracji w Rosji, dodając, że nadal będzie wypłacać pensje swoim 62 tys. rosyjskich...

Przykuł się do drzwi McDonaldsa w Moskwie: "Karmili nas tym jedzeniem przez 30 lat, a teraz nas porzucają."
Instagram/lukasafronov, Adobe Stock
Newsy
Przykuł się do drzwi McDonalds'a w Moskwie: „Karmili nas tym jedzeniem przez 30 lat, a teraz nas porzucają"
Unia Europejska właśnie przyjęła czwarty pakiet sankcji wobec Rosji. Oto jak Rosjanie zareagowali na wcześniejsze.

Trwa wojna Rosji przeciwko Ukrainie. Rosyjskie wojska nie mogąc przełamać oporu ukraińskich żołnierzy, zaczęły ostrzeliwać i bombardować obiekty cywilne, w tym domy mieszkalne, szpitale czy przedszkola i szkoły. Coraz więcej państw uznaje tę agresję za zbrodnię przeciwko ludzkości, a coraz więcej firm wycofuje się z prowadzenia swojej działalności na terenie Rosji. Wśród nich jest McDonald's, który właśnie zamknął wszystkie restauracje działające w Federacji Rosyjskiej. Rosjanie oszaleli z rozpaczy. Rosyjski muzyk, uzależniony od niezdrowego jedzenia, przykuł się do drzwi restauracji Luka Safronov, muzyk, syn znanego malarza Nikasa Safranowa, to jedna z osób, które nie wyobrażają sobie życia bez codziennego Big Maca, dużych frytek i wielkiego kubka coli. Artysta waży 240 kg, ale nie zamierza bynajmniej przechodzić na dietę. Luka Safronov, son of the artist Nikas Safronov, handcuffed himself to the entrance of McDonald's. pic.twitter.com/WKjmPL9pgc — NEXTA (@nexta_tv) March 13, 2022 Ogłoszenie zamknięcia restauracji McDonald's wywołało u niego furię. Mężczyzna przykuł się kajdankami do drzwi restauracji na placu Puszkina w Moskwie i wykrzykiwał polityczne hasła: - To, że się zamykacie, to akt wrogości! Jesteśmy odpowiedzialni za tych, którzy zostali oswojeni. Karmili nas tym jedzeniem przez 30 lat, mówili, że je kochają i powinniśmy je kochać, a teraz nas porzucają. Mężczyzna w końcu został zatrzymany przez policję. Rosjanie zaczynają odczuwać restrykcje Odkąd rozpoczęto wprowadzanie kolejnych sankcji, mających odciąć Rosję od zachodniego świata, media każdego dnia donoszą o reakcjach Rosjan na represje: Zapowiedź zamknięcia sklepów Ikea spowodowała, że Rosjanie tłumnie ruszyli na zakupy mebli Przed zamknięciem restauracji...

Rosjanie walczą w sklepach o cukier. Klienci staną się jeszcze bardziej nerwowi przez słabnącą gospodarkę?
Sieć społecznościowa
Newsy
Rosjanie walczą w sklepach o cukier. Klienci staną się jeszcze bardziej nerwowi przez słabnącą gospodarkę?
Ludzie w jeden sposób reagują na inflację i braki produktów – ruszają do sklepów. Rosjanie zaczęli się bić o cukier.

Wywołanie wojny przez Rosjan na terenie Ukrainy, zaczyna przynosić szkody mieszkańcom tego kraju. Rośnie inflacja i ceny podstawowych produktów, spada zaopatrzenie w sklepach. W ciągu tylko jednego tygodnia ceny cukru wzrosły o prawie 13%. Najgorsze jednak jest to, że coraz częściej nie ma go już nawet na półkach. Rosjanie stają się nerwowi i wykupują to, co jest. Zobaczcie co dzieje się w rosyjskich sklepach. Bitwa o cukier między klientami Sytuacja gospodarcza Rosji staje się coraz trudniejsza. Ekonomiści i finansiści wróżą krajowi bankructwo. W ramach sankcji gospodarczych kolejne państwa rezygnują z handlu z Rosją, firmy wycofują się z jej terytorium, towary z Zachodu przestają przyjeżdżać i przez to już zaczęły się pojawiać braki w zaopatrzeniu. Jednym z deficytowych towarów jest cukier. Mieszkańcy, obawiając się rosnących cen i braków masowo go wykupują. Lokalne media informują mieszkańców jak wygląda sytuacja w konkretnych sklepach: gdzieś brakuje cukru w ogóle, w niektórych miejscach jest tylko cukier puder, cukier granulowany czy droższe odmiany jak cukier trzcinowy. Ponieważ cukru częściej nie ma niż jest, sprzedawczynie, żeby zaoszczędzić sobie powtarzania klientom tego samego, wywieszają kartki „brak cukru”. Nie zawsze też wiadomo, kiedy będzie najbliższa dostawa. Tam, gdzie pojawia się ten słodki produkt, od razu tworzą się kolejki. Internauci nagrali kilka incydentów, które wydarzyły się w sklepach: klienci gromadzą w swoich koszykach sklepowych zapasy, niektórzy wyrywają sobie paczki. W sklepach zaczęła się pojawiać reglamentacja produktów. „Rzucili cukier” – my znamy to z PRL-u, ludzie zawsze reagują tak samo Zachowanie ludzi w reakcji na zagrożenie rosnącymi cenami czy brakami produktów niezależnie od kraju i...