W KFC dostaną kapustę zamiast sałaty do burgera. Tragiczne braki w zaopatrzeniu
AdobeStock
Newsy

W KFC będą dodawać kapustę do burgera zamiast sałaty. Przyczyna tej decyzji może zaskoczyć

Wyobrażacie sobie burgera z kapustą? Tak właśnie wygląda teraz rzeczywistość w australijskich restauracjach KFC.

Gdy nagle rosną ceny żywności, raczej nikt nie myśli o tym, że nagle w jego ulubionej restauracji zabraknie produktów potrzebnych do przyrządzania dań. w pierwszym odruchu myślimy raczej o tym, o ile wzrosną nam rachunki za zakupy, z czego trzeba zrezygnować i nagle bardziej interesujemy się promocjami w supermarketach.

A jednak, zarówno podwyżki cen żywności, jak i braki towarów uderzają także w przedsiębiorców. Tak dzieje się właśnie w Australii - w kraju tym brakuje obecnie… sałaty. Do tego stopnia, że znana sieć fast-food KFC otwarcie poinformowała klientów o tym, że zamiast sałaty mogą znaleźć w burgerach i sałatkach kapustę. 

W Australii zabrakło sałaty

Jak podaje portal theguardian.com, niektórzy klienci australijskich restauracji KFC mogli ostatnio zauważyć, że ich ulubione kanapki smakują nieco inaczej. Wszystko przez powodzie, które nawiedziły Australię. Część upraw została zniszczona i kraj zmaga się z brakami tego towaru. Przedstawiciele sieci KFC przyznają w komunikacie, że istotnie niedobór sałaty stał się problemem:

– Obecnie doświadczamy zakłóceń w łańcuchu dostaw sałaty z powodu skutków niedawnych powodzi w Queensland i New South Wales. Współpracujemy z naszymi wieloma dostawcami, aby zapewnić im wsparcie, ale spodziewamy się, że zakłócenia będą się utrzymywać w nadchodzących dniach. Przepraszamy za wszelkie spowodowane niedogodności (...). Pracujemy nad przywróceniem normalności jak najszybciej

Z tego powodu w kanapkach i sałatkach podawanych w KFC klienci znajdą teraz mieszankę sałaty i kapusty. Osoby, którym nie odpowiada takie rozwiązanie, mogą po prostu zrezygnować całkowicie z tego zielonego dodatku, informując o tym wcześniej obsługę przy składaniu zamówienia.

Zobacz także
Oto co pewna rodzina zostawiła po sobie w KFC. Też tak robicie?

Oto co pewna rodzina zostawiła po sobie w KFC. Widzieliście kiedyś w fast foodzie taki „śmietnik”?

Skąd KFC bierze mięso kurczaka? Prawda może szokować!

Skąd KFC bierze mięso kurczaka? Prawda może szokować!

Wysokie ceny sałaty w Australii

Nic dziwnego, że sieć zdecydowała się na taki krok. Sałaty nie tylko brakuje, ale też jej ceny osiągnęły w Australii rekordowy poziom. Obecnie za sałatę trzeba zapłacić tam nawet 12 dolarów australijskich, czyli niemal 37 złotych za sztukę! To mniej więcej trzy razy więcej, niż wynosi standardowa cena sałaty w tym kraju.

Źródło: theguardian.com

Magda Gessler odpowiada na pytania

W Rosji zabraknie frytek? Kolejne problemy w „rosyjskim McDonaldzie"
Wikipedia Commons
Newsy
W Rosji zabraknie frytek? Kolejne problemy w „rosyjskim McDonaldzie"
„Wkusno i toczka”, nowa sieć fast-food w Rosji wciąż zmaga się z trudnościami. Najpierw pleśń na bułkach, a teraz poważne braki zaopatrzeniowe z ziemniakami.

Gdy sieć McDonald’s ogłosiła wycofanie się z Rosji z powodu konfliktu tego państwa z Ukrainą, spotkało się to z ogromnym niezadowoleniem rosyjskiego społeczeństwa. Ludzi ustawiali się w ogromnych kolejkach, by po raz ostatni zjeść ulubionego hamburgera, a niektórzy byli tak zdesperowani, że przykuwali się nawet do drzwi swojej ulubionej restauracji. Ale dramat Rosjan nie trwał długo - w końcu biznesmen Aleksandr Goworow kupił od McDonald’s 850 restauracji tej sieci, które znajdują się na terytorium Rosji, i stworzył tam własną sieć o bardziej swojskiej nazwie „Wkusno i toczka”, czyli „Smacznie i kropka”. Jednak wiele wskazuje na to, że nowe restauracje nie powtórzą sukcesu McDonald’s. Co więcej, trudno im jest utrzymać nawet ten sam poziom. Do szeregu problemów, z jakimi boryka się sieć Wkusno i toczka doszły braki zaopatrzeniowe.  W Rosji zabrakło ziemniaków Trudno uwierzyć w to, że pierwszym produktem, jakiego zabrakło w nowych restauracjach w Rosji są… frytki: – Jest to związane z tym, że 2021 r. w Rosji był nieurodzajny, jeśli chodzi o odmiany ziemniaka wykorzystywane do produkcji frytek (...). Oprócz tego niemożliwy stał się import z rynków, które mogłyby być czasowymi dostawcami ziemniaka dla przedsiębiorstw w Rosji – brzmi komunikat wydany przez sieć Wkusno i toczka, opublikowany na portalu RBK.  Wygląda na to, że w Rosji najzwyczajniej w świecie zabrakło ziemniaków, a brak możliwości importu tego produktu z innych krajów tylko pogarsza sytuację.   Wakacje bez frytek w Rosji  Niemożliwy jest nie tylko import ziemniaków, ale także samych frytek. Największy producent tego przysmaku na świecie, firma McCain ogłosiła, że nie będzie budować swojej fabryki w Rosji i wstrzymuje sprzedaż swoich produktów do tego kraju. ...

Puste półki w sklepach i coraz droższa żywność. Kryzys w Wielkiej Brytanii
AdobeStock
Newsy
Puste półki w sklepach i coraz droższa żywność. Kryzys w Wielkiej Brytanii?
Brytyjczycy zaczynają odczuwać skutki brexitu i pandemii koronawirusa. W sklepach już brakuje niektórych produktów.

Przegrany mecz finałowy piłkarskich mistrzostw  Euro 2020  to nie jedyny powód do zmartwień dla mieszkańców Wielkiej Brytanii! Wyspiarze skarżą się na opóźnione dostawy w sklepach i braki niektórych towarów oraz na coraz wyższe ceny. Niestety, może być coraz gorzej. Kryzys w dostawach żywności w Wielkiej Brytanii Brak towarów na półkach w sklepach to widok, do którego Brytyjczycy raczej nie przywykli. Na samym początku pandemii koronawirusa nikogo to jeszcze nie dziwiło – wielu ludzi w panice zaczęło wykupywać wiele produktów spożywczych, co miało miejsce także w Polsce. Jednak teraz powód jest zupełnie inny. Jak podaje „The Guardian”, w Wielkiej Brytanii brakuje obecnie aż 100 tysięcy pracowników niezbędnych w pracy przy tzw. łańcuchu dostaw, zwłaszcza kierowców ciężarówek oraz osób pracujących sezonowo w rolnictwie. Zbyt niska ilość pracowników jest odczuwalna zwłaszcza w sektorach, w których dotychczas pracowali głównie imigranci. Ci w trakcie pandemii w dużej mierze wrócili bowiem do swoich ojczystych krajów. Portal money.pl cytuje Shane’a Brennana, dyrektora generalnego federacji zrzeszającej firmy transportowe w Wielkiej Brytanii: Prawdziwy kryzys w dostawach żywności dopiero się zaczyna. Ten kryzys bardzo różni się od poprzednich, przez które przeszliśmy. Zamknięcie kraju z powodu brexitu, a później z powodu COVID-19 powoduje, że musimy wykonać pracę bez fachowej siły roboczej, co jest już zupełnie innym wyzwaniem. Puste półki w sklepach w Wielkiej Brytanii Towarem, którego brakuje teraz w Wielkiej Brytanii najbardziej, jest woda butelkowana . Może to mieć związek z faktem, że pracowników brakuje najbardziej w zakładach produkujących opakowania –...

Majówka już blisko. W Auchan cena grilla zwal z nóg. Takiej promocji jeszcze nie było
AdobeStock
Newsy
Auchan dostarczy wam zakupy... do bagażnika. Skorzystacie?
Auchan stopniowo wprowadza nowe rozwiązanie, które sprawi, że nie będziecie musieli nawet wysiadać z samochodu, aby zrobić duże zakupy. I to bez opłat za dostawę!

Nowe technologie wkraczają na rynek handlowy. Coraz więcej popularnych sieci ma w planach lub już wprowadziło innowacyjne rozwiązania, które mają ułatwić klientom robienie codziennych zakupów np. sklepy bezobsługowe . Nowe strategie sprzedaży to także odpowiedź na niedziele niehandlowe: coraz częściej supermarkety obchodzą zakaz handlu . Teraz sieć Auchan wprowadza nowe rozwiązanie dla zmotoryzowanych klientów. Zakupy zamówione przez internet zapakują wam do bagażnika pracownicy sklepu. Wystarczy podjechać pod najbliższy punkt! Jak skorzystać z Auchan Drive? Aby skorzystać z punktu oferującego dostawę zakupów do samochodu, należy wybrać swój sklep (jeśli jest dostępny w usłudze drive) na stronie auchan.pl. Następnie wybieracie i kompletujecie zakupy. Jeśli złożycie zamówienie przed południem – zamówienie będzie do odebrania jeszcze tego samego dnia. Obsługa pakuje produkty i dostarcza je do samochodu w ciągu zaledwie 5 minut od podjechania na parking. Odbieranie zakupów w ten sposób jest bezpłatne, a za samo zamówienie można zapłacić online lub przy odbiorze. „Zwracamy szczególną uwagę na to, by zapewnić komplementarność oferowanych przez nas form sprzedaży. Auchan Drive to kolejna z proponowanych przez naszą sieć ścieżek zakupowych, łączących zakupy tradycyjne z zakupami online (…) Wprowadzona w ubiegłym roku usługa click&collect, pozwalająca zamówić produkty online i odebrać je w we wskazanym sklepie, spotkała się z bardzo dużym zainteresowaniem – dziś mamy już 96 takich punktów odbioru w całym kraju. Teraz idziemy o krok dalej, dając klientom możliwość wyboru kolejnej formy dostawy zakupów – tym razem wprost do bagażnika samochodu, tak by jak najlepiej dostosować je do ich indywidualnych potrzeb” –...

Myśleliście, że 64 zł za schabowego u Gessler to dużo? Dziś trzeba za niego zapłacić o wiele więcej
ONS.pl, AdobeStock
Newsy
Myśleliście, że 64 zł za schabowego u Gessler to dużo? Dziś trzeba za niego zapłacić o wiele więcej
Restauracja Magdy Gessler „U Fukiera” udowadnia, że ceny polskich dań mogą być jeszcze wyższe. Sprawdziliśmy, o ile wzrosły w ciągu roku.

Nie od dziś wiadomo, że u Magdy Gessler za jedzenie płaci się dużo. Gwiazda „Kuchennych rewolucji” oraz „Masterchefa” nie kryje się z tym, że w jej restauracjach jest drogo. Gwiazda zawsze słusznie podkreśla, że wysokie ceny są wynikiem używania składników najwyższej jakości i nierzadko dodaje, że nie ma obowiązku stołowania się w jej restauracji, jeżeli komuś nie odpowiadają ceny podane w menu. Wszystko to jest zrozumiałe, jednak suma, jaką dziś należy zapłacić za schabowego u Magdy Gessler, niejednego wprowadziłaby w lekką konsternację... Rekordowo drogi schabowy u Magdy Gessler O tym, jaki jest wpływ inflacji na ceny żywności i prowadzenia biznesu można się przekonać na własne oczy, porównując menu różnych restauracji z zeszłego roku z obecnym. Rok temu w sierpniu pisaliśmy już o cenach „U Fukiera”. Na pewno zaskoczyła was cena 64 zł za kotleta schabowego z kapustą zasmażaną. Dziś brzmi to jak atrakcyjna obniżka, ponieważ teraz za to samo danie trzeba zapłacić u Magdy Gessler… aż 78 złotych! Droższy jest także sernik, który podrożał o 4 złote w ciągu roku i teraz kosztuje 35 złotych za porcję, a to nie koniec podwyżek w tej restauracji.          Wyświetl ten post na Instagramie                       Post udostępniony przez „U Fukiera” Magda Gessler (@u.fukiera) Drogie pyszności u Magdy Gessler Ceny w restauracji “U Fukiera” już zwalają z nóg, jednak dopiero porównanie cen z zeszłym rokiem pozwala zauważyć, jak mocno podrożała żywność. W sierpniu antrykot marmurkowy smażony na...