Grzybobranie
Adobe Stock
Newsy

Tragiczny finał grzybobrania. 46-latek umierał sam przy drodze 

Pan Sylwester bardzo lubił zbierać grzyby. Chodził do lasu tak często, jak było to możliwe. Któregoś dnia po prostu nie wrócił…
Weronika Kępa
listopad 12, 2020

Można powiedzieć, że grzybobranie stało się "sportem narodowym" Polaków. Nie wiadomo dlaczego, ale uwielbiamy to robić. Jednak bardziej od samego grzybobrania cieszą nas potrawy przyrządzane z darów lasu.

Kasia gotuje z Polki.pl - Ciasto marchewkowe z orzechowym kremem

Pyszne potrawy

Grzyby możemy dodać praktycznie do wszystkiego. Bez względu na to czy są to kurki, maślaki, podgrzybki czy rydze - właściwie doprawione będą smakować obłędnie! Idealnie sprawdzą się jako główny składnik wielu dań, ale także jako dodatek.

Można z nich zrobić, na przykład aromatyczną zupę grzybową, która głównie przywodzi na myśl Święta Bożego Narodzenia. Dary lasu idealnie sprawdzą się również na co dzień. W roli bohatera można je spotkać choćby w pierogach, kotletach oraz makaronach! Wielu przyrządza z nich aksamitne sosy lub rozpływające się w ustach gulasze. Grzybami możesz nawet faszerować jajka! Tak naprawdę w kuchni ogranicza nas tylko wyobraźnia!

Tragiczny koniec grzybobrania

Nic dziwnego, że pan Sylwester zapragnął wzbogacić swoje zapasy właśnie o grzyby. W województwie warmińsko-mazurskim, z którego pochodził, nie brakuje przecież lasów. 46-latek wybrał się więc do jednego z nich.

Po kilku godzinach pracy mężczyzna wyszedł z lasu zadowolony, z koszykiem wspaniałych okazów. Do domu wracał poboczem drogi. Pech chciał, że w tym samym czasie przejeżdżał nią samochód kierowany przez osobę odurzoną narkotykami. Auto uderzyło w pana Sylwestra z ogromną siłą. Mężczyzna wylądował w rowie. Sprawca wypadku nie udzielił mu jednak pomocy. Widząc konającego 46-latka zbiegł z miejsca wypadku. Pan Sylwester zmarł na miejscu.

- Żył sobie spokojnie, aż do dnia, kiedy ten ćpun go zabił na drodze - mówi pani Ewa, siostra zabitego.

Ciało mężczyzny znalazł miejscowy podleśniczy. O sprawie zawiadomił policję i pogotowie. Niestety, kiedy przyjechali na miejsce było już za późno. Funkcjonariusze szybko odnaleźli sprawcę wypadku. Za spowodowanie śmierci i ucieczkę z miejsca zdarzenia 36-latniemu kierowcy grozi co najmniej 8 lat pozbawienia wolności.

Źródło: o2.pl

Komentarze
Kotlety
merrimonc/Adobe Stock
Newsy 2-letni chłopiec zjadł mięso z popularnego sklepu. Tragiczny finał historii
Smutne wieści z Francji. Tragicznie skończyło się zjedzenie zepsutego mięsa ze znanego niemieckiego marketu przez 2-letnie dziecko.
Hubert Rój
listopad 11, 2020

Korzenie tej długiej, dramatycznej historii sięgają 2011 roku. 2-letni wówczas Nolan Moittie zjadł wtedy na obiad zwykły, mrożony kotlet zakupiony w sieci Lidl. Po czasie okazało się, że felerne mięso zawierało w sobie bakterie E. coli.  Chłopiec zatruł się i na efekty nie trzeba było długo czekać. Postępująca choroba Szybko okazało się, że bardzo mocno ucierpiały wrażliwe nerki francuskiego dziecka. Chłopiec zapadł na chorobę zwaną zespołem hemolityczno-moczniowym. Ta przypadłość charakteryzuje się ostrym uszkodzeniem nerek i zaburzeń składu krwi, który nieuchronnie prowadzi do anemii. Na tę chorobę zapadają zwykle niemowlęta i małe dzieci. W przypadku dorosłych choroba ma jeszcze ostrzejszy przebieg. Mały Nolan dorastał wraz z postępującą chorobą. Z czasem zaczęły mu towarzyszyć poważne neurologiczne powikłania wynikające ze wspomnianego zespołu hemolityczno-moczniowego. Chłopiec z roku na rok stawał się coraz mniej sprawny, a wreszcie, pod koniec swojego krótkiego życia był  zupełnie sparaliżowany. Nolan wówczas nie mógł już także mówić. Sprawiedliwości szukali w sądzie Po ośmiu lat cierpienia, chłopiec zmarł. Jak powiedziała mediom adwokat rodziny Moittie, pani Florence Roult, rodzice chłopca przeżyli razem wiele ciężkich prób: – Chłopiec po prostu umierał na ich oczach raz po raz. Sprawa, jak można się domyślać, miała swój finał w sądzie. Na ławie oskarżonych zasiadł Guy Lamorlette, szef firmy Seb-Corf, dystrybutor mrożonych kotletów, które nieszczęśliwie spożył 2-letni Nolan. Mężczyzna usłyszał wyrok 3 lat więzienia za nieumyślne spowodowanie śmierci dziecka. Przedsiębiorca dostał także zakaz prowadzenia działalności gospodarczej i nakaz wypłaty odszkodowania rodzinie Moittie. Biznesmen zapowiedział wniesienie apelacji....

Przeczytaj