Tak oszukują was na schabie. Katarzyna Bosacka odkryła szokującą prawdę
ONS.pl, katarzynabosacka/Instagram
Newsy

Tak oszukują was na schabie. Katarzyna Bosacka odkryła szokującą prawdę

Uważajcie na to, co kupujecie! Można się nieźle naciąć na schabie - tak, jak to było w przypadku obserwatorki Katarzyny Bosackiej, która natrafiła na wyjątkowo tłusty kawałek wieprzowiny...

Kupując w sklepie mięso podpisane jako „schab wieprzowy” mamy prawo oczekiwać, że w środku znajduje się rzeczywiście mięso ze schabu. Może być na nim trochę tłuszczu, jednak nie powinien on zdominować mięsa.

Ale nie zawsze tak jest, o czym boleśnie przekonała się jedna z obserwatorek Katarzyny Bosackiej na Instagramie. Bardzo się zdziwiła, gdy odpakowała schab kupiony w sklepie.

Ile powinno być mięsa w schabie?

Katarzyna Bosacka udostępniła jakiś czas temu na Instagramie zdjęcia, jakie podesłała jej obserwatorka, pani Magda. Kobieta kupiła 1,3 kg schabu i oczom nie mogła uwierzyć, gdy wyciągnęła mięso z opakowania. Okazało się, że czystego schabu było niewiele ponad 40 dag! Całą resztę stanowił tłuszcz.

– Nie chcę nawet liczyć ile kosztowało mnie 426 g schabu, żeby się nie denerwować – napisała Katarzynie Bosackiej w wiadomości. 

Bosacka dopisała, że ostatecznie z 1,3 kg schabu zostało tyle mięsa, że „udało się zrobić kilka małych kotletów”. Nie powinniśmy zbyt mocno oburzać się na widok tłuszczu w schabie wieprzowym - to naturalne, że będzie w nim występował, co podkreśla Bosacka:

– Schab to oczywiście również tłuszcz, więc nie można tego przekładać 1:1. Każdy kotlet jakąś warstwę tłuszczu posiada – czy większą czy mniejszą. Odkrajanie go w całości trochę mija się z celem, ale warto wspomnieć, że czasem jest go (zwłaszcza w paczkowanych produktach) strasznie dużo – pisze Katarzyna Bosacka na Instagramie. 

Nic dziwnego, że kobieta, która kupiła schab tak się zdenerwowała - w końcu nikt nie przypuszczał, że w kupionym kawałku mięsa będzie aż tyle tłuszczu. 

Zobacz także
Katarzyna Bosacka demaskuje producenta chleba kukurydzianego. Skład woła o pomstę do nieba

Katarzyna Bosacka demaskuje producenta chleba kukurydzianego. Skład woła o pomstę do nieba

Katarzyna Bosacka sprawdza skład popularnych lodów. „Czasy lodów za 30 groszy minęły"

Katarzyna Bosacka sprawdza skład popularnych lodów. „Czasy lodów za 30 groszy minęły"

Jak producenci ryb w glazurze wprowadzają klientów błąd?

Jak zauważa Katarzyna Bosacka, nie tylko na schab trzeba brać poprawkę. Podobna sytuacja, w której finalnie waga samego mięsa jest niższa niż ta na opakowaniu, występuje przy kupowaniu ryb:

– Na jej powierzchni znajduje się glazura, czyli po prostu lód. Często po rozmrożeniu okazuje się, że 1/4 opakowania stanowiła woda. W takim wypadku płacimy nie tylko za rybę, ale także za wodę

Należy zawsze mieć to na uwadze przy kupowaniu mięsa albo ryb, by uniknąć przykrej niespodzianki. 

Źródło: katarzynabosacka/Instagram

Magda Gessler odpowiada na pytania

"Nie robię afery, gdy dzieci zjedzą czasem frytki". Katarzyna Bosacka też je uwielbia. Zaskoczeni?
ONS.pl/Adobe Stock
Newsy
„Nie robię afery, gdy dzieci zjedzą czasem frytki”. Katarzyna Bosacka też je uwielbia. Zaskoczeni?
Katarzyna Bosacka i frytki? Okazuje się, że znana dziennikarka i wyznawczyni zdrowego odżywiania wcale nie stroni od kochanego przez wszystkich słonego i tłustego dania.

Frytki to danie, które jest odsądzane od czci i wiary przez niemal wszystkich dietetyków. Wielu je kocha, ale jeszcze więcej nie ma zielonego pojęcia o fatalnym skutku smażonych w głębokim tłuszczu ziemniaków na zdrowie. Zwłaszcza najmłodszych. Uważa się, że jedzone regularnie frytki to zwiększenie możliwości zachorowania na raka wątroby aż o 60%! Szczególnie groźny jest akrylamid , czyli niebezpieczny związek wydzielający się podczas smażenia pokrajanych w słupki ziemniaków. Co Katarzyna Bosacka uważa o jedzeniu frytek? Kto jak kto, ale ekspertka w dziedzinie żywienia, diety i składu wszystkich produktów dostępnych w sklepach i nie tylko, czyli Katarzyna Bosacka, wie o frytkach niemal wszystko. Będziecie jednak zaskoczeni, co sama zainteresowana sądzi o smażonych frytkach: – Ja bardzo lubię frytki. Naprawdę, bardzo, niestety. Wydaje mi się, że ludzie dzielą się na tych, co kochają makarony i tych, co kochają wszystko co z ziemniaka. Ja należę do „pyrlandii” – bez ogródek wyznała kilka lat temu w jednym z programów telewizyjnych. To jednak tylko jedna strona medalu, jeśli chodzi o stosunek Bosackiej do frytek. Dziennikarka doskonale zdaje sobie sprawę z negatywnych skutków jedzenia tego delikatesu. Jednak 49-letnia mama czworga dzieci dobrze wie, że raz na jakiś czas można sobie pozwolić niemal na wszystko. I na frytki, i na inne kaloryczne dania, takie jak na przykład gofry .         Wyświetl ten post na Instagramie.                       Post udostępniony przez Katarzyna Bosacka (@katarzynabosacka) Jak często je się frytki w domu Katarzyny...

Katarzyna Bosacka
Daniel Wysocki/ons.pl
Gwiazdy
Na co dzień dzieli się poradami kuchennymi i dietetycznymi. Teraz zaskoczyła chyba wszystkich
Znana prezenterka telewizyjna postanowiła na zmiany. Zobaczcie, o co dokładnie chodzi.

Katarzyna Bosacka zdobyła uznanie telewidzów już ładnych parę lat temu. Na renomę zapracowała udanymi występami  na antenie TVN Style i TVN Ujęła wszystkich nie tylko cennymi poradami kuchennymi i dietetycznymi. Bosacka swoją popularność zawdzięcza także pogodnemu stylowi bycia i wizerunkowi kobiety, z którą można by konie kraść. Rezolutność, zaradność, pomysłowość – tym wszystkim emanowała pani Kasia w swoich programach telewizyjnych. W ostatnim czasie skupiła się na prowadzeniu kanału youtubowego "EkoBosacka". Przejście do internetu było spowodowane odejściem po wielu latach pracy z telewizji TVN. Zapracowana gospodyni Jednak życie Katarzyny Bosackiej to nie tylko radzenie gospodyniom domowym przed kamerą. Pani Kasia jest szczęśliwą żoną byłego ambasadora Polski w Kanadzie, Marcina Bosackiego. Razem wychowują czwórkę dzieci. Była prowadząca programu „Wiem, co jem” nie ukrywa, że ma z nimi sporo roboty. Gotowanie, pranie, pomaganie dzieciom przy odrabianiu lekcji – te wszystkie rzeczy, a także pozostałe obowiązki domowe wymagają sporo czasu. Bosacka nie ma go więc już zbyt wiele dla siebie. Z tych powodów, a także z wygody postanowiła nieco skrócić swoje włosy: – Matka wielodzietna pracująca lubi wygodę, a wygoda to krótkie włosy, które da się opanować między nauką zdalną dzieci, gotowaniem obiadu, a pracą zawodową. – napisała pani Kasia w szczerym wyznaniu na swoim Instagramie. Czy zmiana fryzury wyszła jej na dobre? Sprawdźcie sami! Nam wydaje się, że Bosackiej ubyło co najmniej kilka dobrych lat!         Wyświetl ten post na Instagramie.                  ...

Katarzyna Bosacka ma koronawirusa. „Trzymajcie się cieplutko i jedzcie dużo…”
ONS.pl
Newsy
Katarzyna Bosacka ma koronawirusa. „Trzymajcie się cieplutko i jedzcie dużo…”
Koronawirus nikogo nie oszczędza – zakażona jest znana dziennikarka Katarzyna Bosacka, o czym poinformowała swoich fanów na Instagramie.

Znana dziennikarka Katarzyna Bosacka zmartwiła swoich fanów wiadomością o zarażeniu koronawirusem. Stara się jednak podchodzić optymistycznie do sprawy i nie daje się chorobie. Kariera Katarzyny Bosackiej Dziś większość z was na pewno kojarzy Katarzynę Bosacką z prowadzenia popularnych programów na kanale TVN Style, takich jak „Wiem, co jem i wiem, co kupuję” oraz „O matko!”. Niestety, dziennikarka musiała rozwiązać umowę ze stacją TVN po tym, jak została oficjalną ambasadorką marek OnlyBio i OnlyEco. Postanowiła wobec tego założyć własny kanał na YouTube, gdzie kręci filmiki o zdrowym żywieniu i ekologii. Jej kanał nosi nazwę „EkoBosacka” i serdecznie polecamy wam go odwiedzić. Ponadto Katarzyna Bosacka jest bardzo utalentowaną dziennikarką, która przez wiele lat publikowała w „Wysokich Obcasach”, „Gazecie Wyborczej” oraz otrzymała nagrody za wybitne materiały dziennikarskie. Bosacka w mediach społecznościowych Odkąd Bosacka zrezygnowała ze współpracy ze stacją TVN i prowadzi swój własny kanał na YouTube, jest bardzo aktywna w mediach społecznościowych – zwłaszcza na Instagramie. Regularnie udostępnia posty ze zdjęciami i filmikami, na których dzieli się szczegółami ze swojego życia i przy okazji promuje swój kanał na YouTube. Może się pochwalić całkiem sporą publicznością – na Instagramie Bosacką obserwują ponad 54 tysiące osób, a kanał EkoBosacka śledzi 77 tysięcy widzów. Katarzyna Bosacka ma koronawirusa Dopiero co dziennikarka chwaliła się na Instagramie pięknymi kwiatami, które dostała od męża z okazji 24. rocznicy ślubu. Pokazała też fanom zdjęcie z samej ceremonii. Wydawałoby się, że lepiej być nie może. Niestety, kilka dni później udostępniła post, w którym...

Bosacka o lodach Ekipy: "są po prostu kiepskie". Warto je kupować?
ONS.pl, lodykoral/Instagram
Newsy
Bosacka o lodach Ekipy: "są po prostu kiepskie". Warto je kupować?
Dziennikarka Katarzyna Bosacka przyjrzała się lodom Ekipy by sprawdzić, czy są dobre dla waszego zdrowia. Zobaczcie, co napisała.

Polskę ogarnął szał na lody Ekipy. Do tego stopnia, że w jednym ze sklepów Lidl już o 6 rano rozpoczął się szturm na lodówki z lodami , które niektórzy wynosili całymi kartonami ze sklepu. Dlaczego te lody są tak popularne i czy warto w ogóle je kupować? Dziennikarka Katarzyna Bosacka, która od wielu lat uświadamia Polaków w kwestii zdrowego żywienia, postanowiła sprawdzić lody Ekipy pod względem ich składu i wpływu na zdrowie. Sprawdźcie! Lody Ekipy – o co tu chodzi? Kto z was ma dzieci, ten na pewno już słyszał o lodach Ekipy. Ten smakołyk jest szalenie popularny wśród najmłodszych, co budzi ogromne zdziwienie wśród rodziców. O co tutaj dokładnie chodzi? „Ekipa” to grupa bardzo popularnych wśród dzieci i młodzieży youtuberów. Regularnie udostępniają nagrywane przez siebie filmiki w serwisie YouTube, a także są obecni w innych serwisach społecznościowych, takich jak Instagram czy TikTok, gdzie obserwują ich miliony użytkowników. Niedawno Ekipa nawiązała współpracę z firmą Koral, która rozpoczęła produkcję lodów z logo Ekipy. Pomysł okazał się być strzałem w dziesiątkę – młodzi fani Ekipy zrobią wszystko, żeby zdobyć te lody. Po co? Niektórzy przyznają, że „dla fejmu”, o czym informują zdumieni rodzice : Powiedziała mi, że to jest jej marzenie, żeby zrobić sobie zdjęcie na Instagram z tym lodem w kolorowym papierku z logiem Ekipy albo nagrać filmik na TikToka z recenzją smaku. Potem oznaczy influencerów i będzie czekać, czy udostępnią to u siebie na profilach. Wtedy, jak to sama nazwała, będzie miała "fame". Staram się iść z duchem czasu i nadążać za moją córką, ale przyznam, że bardzo mnie zdziwiła jej odpowiedź. Do tego momentu nie zdawałam sobie sprawy z tego, że...