Szykuje się nowy zakaz: warzywa i owoce nie będą pakowane w folię. Czy jesteście za?
Adobe Stock
Newsy

Warzywa i owoce nie będą już pakowane w folię? Szykuje się nowy zakaz?

Plastik pozostawiony w środowisku naturalnym rozkłada się od 100 do 1000 lat. Jego ilość zastraszająco rośnie i zalewa nasz kraj i planetę. Czy przyszedł czas na opamiętanie?

Doszliśmy do punktu, że warzywa zapakowane w folię traktujemy jako coś normalnego. Kupując zwykłe jabłka, możemy wybrać te na tacce z folią. To samo dotyczy pomidorów czy sałaty. Przynosząc zakupy do domu, dokładnie widzimy, ile wraz z produktami spożywczymi przynosimy, a chwilę potem wyrzucamy, plastikowych opakowań.

Hiszpanie i Francuzi już przygotowują się do wprowadzenia zakazu sprzedaży owoców i warzyw w folii. We Francji zacznie on obowiązywać w 2022 roku, w Hiszpanii rok później. Czy Polacy także przestaną kupować ogórki obciągnięte folią i marchew w torebkach z tworzywa sztucznego?

Magda Gessler odpowiada na pytania

Posłowie Koalicji Obywatelskiej za zakazem sprzedaży warzyw w folii

Grupa posłów KO, pod koniec września, złożyła w Ministerstwie Klimatu interpelację w sprawie zakazu pakowania owoców i warzyw w folię. Posłowie uważają, że zanieczyszczenie plastikiem jest ogromne, a wprowadzenie zakazu sprzedaży świeżej żywności pakowanej w plastik, będzie dobrym sposobem na ograniczenie ilości odpadów z tworzyw sztucznych.

Powołują się na podobne przepisy wprowadzane w innych krajach Unii Europejskiej. Dają przykład Francji, która w zakresie ograniczania warzyw w plastiku jest najbardziej zaawansowana i już od początku nowego roku przestanie sprzedawać sałatę w folii. Także Hiszpanie intensywnie pracują nad wdrożeniem podobnych pomysłów. W interpelacji można przeczytać:

(...) według hiszpańskich mediów sprzedaż owoców i warzyw w plastikowych opakowaniach zostanie w Hiszpanii zakazana. Zakaz będzie obowiązywał w przedsiębiorstwach detalicznych (zarówno w sklepach osiedlowych, jak i supermarketach) od 2023 r. Jest to jeden ze środków przewidzianych w dekrecie królewskim w sprawie opakowań i odpadów, który rząd hiszpański obecnie finalizuje.

Zakaz, który proponują parlamentarzyści ma dotyczyć świeżych owoców i warzyw, sprzedawanych w sklepach, w opakowaniach poniżej 1,5 kg. Obejmie więc te wszystkie paczkowane produkty, które możemy znaleźć na półkach marketów. Posłowie chcą też wiedzieć czy w Ministerstwie Klimatu trwają jakiekolwiek prace dotyczące ograniczenia zalewającego nas plastiku. Pod interpelacja podpisała się grupa 25 posłów Koalicji Obywatelskiej.

Zobacz także
Plastikowe sztućce i talerze już w lipcu znikną ze sklepów! Jak będą wyglądać grille i pikniki?

Plastikowe sztućce i talerze już w lipcu znikną ze sklepów! Jak będą wyglądać grille i pikniki?

Kaucja za plastikowe butelki coraz bliżej. Ile wyniesie?

Kaucja za plastikowe i szklane butelki coraz bliżej. Ile wyniesie?

W jaki sposób ogranicza się w Polsce użycie plastiku?

Ograniczanie ilości używanego plastiku na terenie Unii Europejskiej i w naszym kraju, odbywa się już od kilku lat. Największa jak dotąd zmiana związana była z objęciem opłatami i zakazem bezpłatnego wydawania torebek foliowych przy kasach w sklepach. Co prawda „foliówki” nadal są dostępne w sklepach, można je kupić za drobną opłatą, jednak wprowadzenie zmiany znacząco ograniczyło ich obrót i przyczyniło się utrwalenia wśród klientów nawyku przychodzenia po zakupy z własnymi torbami.

Innym ograniczeniem ilości pojawiającego się na terenie Unii Europejskiej plastiku był wprowadzony w lipcu tego roku zakaz sprzedaży produktów jednorazowego użytku wykonanych z tworzywa sztucznego. Zakaz objął plastikowe kubki, talerzyki i inne naczynia, sztućce jednorazowe, plastikowe słomki do napojów czy patyczki do uszu.

Kolejnym krokiem  w kierunku zmniejszenia ilości odpadów z tworzyw sztucznych, będzie najprawdopodobniej ten, zaproponowany przez posłów KO.

Dzięki temu nie tylko zmniejszymy ilość plastikowych śmieci, ale wreszcie świeże owoce i warzywa będziemy kupować tak jak powinniśmy; bez dodatkowych opakowań, wkładając je do własnej płóciennej torby w sklepie, a w domu przechowując w lodówce bez folii, pod którą żywność jedynie się zaparza. 

Źródło: o2, portalspozywczy.pl, foodfakty,pl

zakaz handlu 2021
Pixabay
Newsy
W 2021 wszystkie niedziele będą handlowe? Jest na to ogromna szansa
Powstał projekt posłów opozycji który zakłada przywrócenie handlu w niedzielę. Czy zostanie przyjęty? Poznajcie szczegóły!

Kilka lat temu posłowie przegłosowali pomysł wyłączenia wszystkich niedziel w roku z handlu. Początkowo zdania Polaków co do słuszności tej decyzji były podzielone, ale ponieważ handel ograniczano stopniowo, zakaz nie był tak odczuwalny. Jednak w obliczu pandemii koronawirusa, która spowodowała ogromne straty w branży handlowcy i część polityków apeluje do rządu o całkowite zniesienie zakazu. Stopniowe ograniczenia Pomysł zakazu handlu w niedzielę w Polsce pojawił się kilka lat temu, a w 2017 roku przegłosowano ustawę, która miała stopniowo, do 2020 roku wprowadzić zakaz obejmujący wszystkie niedziele w roku. Początkowo z handlu wyłączona była jedna niedziela w miesiącu, później dwie i trzy, aż do 2020 roku w którym już nie mogliśmy zrobić zakupów w ostatnim dniu tygodnia, poza kilkoma wyjątkami ujętymi w ustawie. Niektóre sklepy wciąż są otwarte, ponieważ przepisy dopuszczają handel w niedzielę pod warunkiem, że w danym sklepie klienci są obsługiwani przez jego właściciela. Utrudnienia dla przedsiębiorców Przez wprowadzone podczas pandemii koronawirusa ograniczenia w handlu, przedstawiciele branży zwrócili się do rządu podnosząc temat niehandlowych niedziel. Twierdzą, że tylko zniesienie zakazu może pomóc sklepom podnieść się po ogromnych stratach poniesionych w trakcie pandemii. Argumentują, że to rozwiązanie przysłuży się także naszemu Państwu, ponieważ skoro Polacy robią mniej zakupów, to mniej podatków wpływa do budżetu – już i tak mocno nadszarpniętego przez pandemię. Propozycja opozycji Rząd zgodził się, by trzy niedziele w grudniu 2020 były handlowe. Trudno orzec, czy ta decyzja była motywowana bezpieczeństwem klientów w sklepach przed świętami, czy może świadomością, iż w tym gorącym okresie zakupowym budżet zostanie zasilony...