Pieczywo będzie jeszcze droższe. Do inflacji i wojny dochodzi kolejna przyczyna drożyzny
AdobeStock
Newsy

Pieczywo będzie jeszcze droższe. Do inflacji i wojny dochodzi kolejna przyczyna drożyzny

Jest drogo, będzie jeszcze drożej - ceny żywności idą w górę przez toczącą od kilku lat Polskę suszę. Nie inaczej ma być także i w tym roku.

Wciąż niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, jak bardzo w Polsce brakuje wody. Kolejny rok z rzędu eksperci odnotowują suszę w naszym kraju, co przekłada się na zbiory z pól uprawnych — w szczególności zbóż. Jaki jest powód suszy i czy tylko ona wpływa na rosnące ceny pieczywa?

Permanentna susza w Polsce

Susza wciąż kojarzy się raczej z państwami położonymi w gorącej Afryce. Patrząc na zazielenione drzewa i łąki trudno sobie uświadomić, że również Polska zmaga się z tym problemem. I to od siedmiu lat! 

— Od 2015 roku mamy w naszym kraju permanentną suszę, która zajmuje coraz większy obszar. Mówimy o suszy meteorologicznej, która później przeradza się w suszę rolniczą lub glebową (...). Z suszy rolniczej tworzy się susza hydrologiczna, czyli spada poziom wody w rzekach i jeziorach. My jako IMGW-PIB wtedy reagujemy: wydajemy ostrzeżenia przed suszą hydrologiczną. Takie ostrzeżenia już są wydane w naszym kraju — powiedział w rozmowie z PAP Grzegorz Walijewski, zastępca Dyrektora Centrum Hydrologicznej Osłony Kraju IMGW-PIB. 

Zobacz także
Pracownicy Kauflandu domagają się 600 zł podwyżki. "Będziemy protestować 8 godzin dziennie"

Pracownicy Kauflandu domagają się 600 zł podwyżki. „Będziemy protestować 8 godzin dziennie"

Nawet 32 zł za kilogram truskawek? "Klienci kupują na sztuki"

Nawet 32 zł za kilogram truskawek? „Klienci kupują na sztuki"

Wpływ suszy na zbiory płodów rolnych

Brak wody oznacza mniejsze zbiory zbóż i innych płodów rolnych. Specjaliści uspokajają, że żywności nie zabraknie, jednak będzie ona jeszcze droższa. Wszystko przez mniejsze zbiory spowodowane suszą oraz wojnę na Ukrainie.

Jak mówi rolnik Łukasz Pergoł w rozmowie z Business Insider, nie powinno zabraknąć rzepaku potrzebnego do produkcji oleju czy pszenicy na mąkę. Wzrosną za to ceny żywności, na co wpływ ma głównie wojna w Ukrainie. To właśnie ten kraj jest głównym eksporterem pszenicy koniecznej do produkcji pieczywa, ale też słonecznika i kukurydzy. Rolnik uspokaja, że na razie braki nie są odczuwalne, ale żniwa jeszcze przed nami. 

Żywność będzie droga 

Jedzenie w sklepach drożeje przez wiele czynników - nie tylko wojnę. Dr Łukasz Ambroziak z Polskiego Instytuty Ekonomicznego, Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej wymienia powody, dla których za żywność zapłacimy jeszcze więcej:

— Najbardziej chyba podrożały nawozy, głównie nawozy azotowe. Mowa tutaj o trzy-, a nawet czterokrotnym wzroście cen. Tona saletry amonowej kosztowała rok temu o tej porze około 1200 zł, obecnie jest to ponad 4 tys. zł. Oczywiście, wprowadzone dopłaty częściowo zrekompensują rolnikom te wzrosty, ale tylko częściowo. Nie skorzystają z tego jednak gospodarstwa wielkoobszarowe, gdyż dofinansowanie przyznawane jest do 50 ha użytków rolnych.

Dr Ambroziak podkreśla też, jak bardzo istotne są nawozy w uprawie zbóż. Bez nich zbiory byłyby bardzo marne, dlatego nawozy są konieczne. A te cały czas drożeją, a wraz z nimi środki potrzebne do ochrony roślin przed szkodnikami, paliwo do maszyn rolniczych czy same nasiona, które też są coraz droższe.

Źródło: rp.pl, businessinsider.pl, forsal.pl 

Magda Gessler odpowiada na pytania

Popularny producent soków i przetworów zapowiada: Będzie jeszcze drożej 
Pixabay
Newsy
Popularny producent soków i przetworów zapowiada: Będzie jeszcze drożej 
Artykuły spożywcze wciąż drożeją. Co jest powodem rosnących cen? Na to pytanie odpowiada przedstawiciel dużego polskiego koncernu spożywczego.

Rosnąca inflacja nie oszczędza nikogo. Każdy z nas odczuł ją w swoim portfelu, a to nie koniec podwyżek. Cały czas rosną ceny podstawowych, codziennych produktów spożywczych i nic nie wskazuje na to, by w najbliższej przyszłości miało się to zmienić.   Kolejna fala podwyżek w lipcu Maspex jest producentem znanych i lubianych przez Polaków produktów, takich marek jak Łowicz, Kubuś i Tymbark. Prezes firmy, Krzysztof Pawiński w rozmowie z PAP Biznes zapowiedział, że koncern w lipcu po raz trzeci podniesie ceny swoich produktów. I niewykluczone, że to nie jest ostatnia podwyżka - kolejna planowana jest na jesień tego roku.   — Jesteśmy po podwyżkach cen naszych produktów. Pierwszą przeprowadziliśmy w październiku 2021 roku, mieliśmy już podwyżkę w marcu, kolejna będzie w lipcu. Chcielibyśmy, żeby to była ostatnia runda, ale wszystko wskazuje na to, że należy się przygotować jeszcze do jesiennych podwyżek, chyba że nagle wzrost cen w zaopatrzeniu wyhamuje — tłumaczy Krzysztof Pawiński z koncernu Maspex.   Żywność będzie coraz droższa  Jak podkreśla Pawiński, wzrost cen produktów pod markami Łowicz, Tymbark i Kubuś wynika z podrożenia płodów rolnych potrzebnych do wyprodukowania tych towarów:  — Będziemy mieli nowe zbiory, nową rundę w zaopatrzeniu w artykuły rolne, ale nie oczekuję, że będą one tańsze, skoro rolników dotknęła również mocno inflacja. Nawozy zdrożały trzykrotnie, paliwo kilkadziesiąt procent. W takich warunkach nie ma innego wyjścia dla producentów – ten wzrost musi mieć odzwierciedlenie w cenach.  Problem nie dotyczy tylko Polski — ceny żywności rosną na całym świecie. Obecnie głównym powodem jest wojna Rosji z Ukrainą. Konflikt spowodował gwałtowny wzrost cen zbóż i...

Mięso i wędliny w górę o 30%? Ekspert ocenia, że tak źle jeszcze nie było
Adobe Stock
Newsy
Mięso i wędliny w górę aż o 30%? Ekspert ocenia, że tak źle jeszcze nie było
Lekarze grzmią, że jemy za dużo mięsa. Jednak każdy sam wolałby podejmować decyzję o tym, czy i jak chce je ograniczać. A możemy być do tego zmuszeni. Oto, co się będzie wkrótce działo z cenami mięsa i wędlin.

W sklepach galopują ceny. Na razie największe wzrosty objęły pieczywo i tłuszcze, ale przed nami następna fala gigantycznych podwyżek. Prezes „Pekpol Ostrołęka", Tomasz Łączyński zdradza w rozmowie z Portalem Spożywczym, co czeka branżę mięsną w najbliższym czasie. Przed nami dwucyfrowe wzrosty cen mięsa i wędlin Oczywiście największy wpływ na zmiany cen produktów mięsnych, tak jak w innych branżach, ma podniesienie kosztów produkcji, a w szczególności: Ceny energii elektrycznej i gazu, niezbędnych do utrzymania produkcji Wzrosty cen papieru i folii, niezbędnej do pakowania produktów Wzrosty kosztów transportu na każdym etapie Tomasz Łączyński, uważa, że tak wysokich podwyżek w branży mięsnej jeszcze nie było: - Ogromne wzrosty kosztów utrzymania: energia elektryczna, gaz, bardzo duże wzrosty cen papieru, folii czy transportu. Są to podwyżki nieprzystające do tych w poprzednich latach. Mówimy o wzrostach rzędu dziesiątek procent. Prezes przewiduje też, że aby utrzymać opłacalność produkcji, ceny mięsa i wędlin powinny drastycznie wzrosnąć: - Sytuacja w branży mięsnej jest bardzo ciężka. Aby zrekompensować wzrosty kosztów, podwyżki cen wędlin powinny być na poziomie około 30 procent. Zerowy VAT na nawozy i środki ochrony roślin Podobnie jak w zakresie innych produktów z 5-cioporcentową stawką VAT, nawozy i środki ochrony roślin od 1 lutego 2022 r. także mają czasowo obniżony podatek VAT do zera. Jednak w przypadku niektórych rolników ta zmiana nie będzie korzystna. Jeszcze na etapie legislacji, Zarząd Krajowej Rady Izb Rolniczych wysłał do Ministra Rolnictwa i rozwoju wsi protest, w którym wskazał, że dla rolników-„vatowców” proponowane rozwiązania nie będą niekorzystne: - Znaczna...

Morawiecki nie wie, ile kosztuje w Polsce chleb? Sprawdzamy to dla niego
ONS/Pixabay
Newsy
Morawiecki nie wie, ile kosztuje w Polsce chleb? Sprawdzamy to za niego
Inflacja galopuje i wszyscy zastanawiają się czy ktoś jeszcze ma nad nią kontrolę. Premier Morawiecki nie wie nawet, ile kosztuje w Polsce chleb.

Zapytany o ceny chleba podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu, premier Mateusz Morawiecki odpowiadał na pytanie dziennikarza długo i kwieciście. Ktoś policzył, że wypowiedź premiera trwała 1,5 minuty. Szef rządu dotknął w niej tematu rolników i emerytów, ale nie doszedł do sedna i nie odpowiedział na zadane pytanie. Czyżby nie miał pojęcia, ile muszą zapłacić Polacy za  bochenek chleba ? Szybująca inflacja to kłopoty zwykłych ludzi W zeszłym miesiącu Główny Urząd Statystyczny ogłosił, że inflacja w Polsce osiągnęła już 5,4% i jest najwyższa od 20 lat. Ceny rosną bardzo szybko , a wiodącymi pozycjami, które napędzają wzrost cen żywności i produktów pierwszej potrzeby są paliwa, energia elektryczna i gaz. To powoduje, że wzrastają koszty wytwarzania żywności oraz jej transportu, a to z kolei wpływa na końcową cenę jedzenia na półkach. Wypowiadając się podczas Forum Ekonomicznego, premier co prawda nie odpowiedział na pytanie o ceny chleba, jednak dotknął tematu sytuacji rolników, podkreślając, że wzrost cen zbóż to dla tej grupy dobra wiadomość. Nie skomentował sytuacji zwykłych Polaków, dla których drożejące jedzenie staje się prawdziwym problemem, wykorzystał jednak pytanie do przypomnienia, że Polski Ład, który przygotował rząd, w zakresie podniesienia kwoty wolnej od podatku obejmując emerytury do 2500 zł, oznacza, że emerytom zostanie w kieszeniach około stu złotych miesięcznie więcej. Nie pierwszy raz premier mierzy się z pytaniami dziennikarzy o ceny. Wcześniej został skrytykowany za to, że starał się udowodnić, że co prawda ceny rosną, jednak pensje Polaków rosną szybciej. Codzienny chleb Polaków najdroższy od 10 lat Portal dlahandlu.pl, który od lat monitoruje tzw. koszyk cenowy obliczył, że w sierpniu średnia...

Prezydent Andrzej Duda: „Żywności w Polsce na pewno nie zabraknie”. Czujecie się uspokojeni?
Flickr, AdobeStock
Newsy
Prezydent Andrzej Duda: „Żywności w Polsce na pewno nie zabraknie”. Czujecie się uspokojeni?
„Plony w tym roku są naprawdę dobre" poinformował prezydent Andrzej Duda w ostatnią niedzielę w TVP. Żywności w Polsce nie zabraknie i nie trzeba jej magazynować. Zobaczcie, co jeszcze obiecał.

W programie skierowanym do rolników głowa państwa mówiła o znaczeniu polskiego rolnictwa dla gospodarki krajowej i światowej, o jego perspektywach, a także bolączkach. Zapewniła jednak, że rolnictwo jest wyjątkowo silne i dobrze rozwinięte w naszym kraju, a tym samym zabezpiecza go przed kryzysem żywnościowym.  Prezydent: „Zbiory w tym roku powinny być dobre”  Prezydent zaznaczył, że ostatni rok był wyjątkowo łaskawy dla rolnictwa jeżeli chodzi o klęski żywiołowe, których doświadczało w poprzednich latach:  – Na szczęście nie mieliśmy w tym roku wielkich klęsk żywiołowych, nie było wielkiej suszy, była punktowa, trochę w Wielkopolsce, na Podlasiu i na pograniczu Podlasia i Lubelszczyzny  Wypadkową dobrych okoliczności przyrody i doświadczenia rolników będą tegoroczne, satysfakcjonujące zbiory:  – Na polach mamy jeszcze kukurydzę, buraki, ziemniaki, ale wszystko wskazuje na to, że te zbiory w tym roku powinny być dobre, co najmniej dobre, jeśli nie bardzo dobre  Szybujące ceny nośników energii i nawozów  Do budującego przemówienia prezydent dodał jednak przysłowiową łyżkę dziegciu w postaci cen prądu, gazu i nawozów, rzutujących na tę gałąź gospodarki:  – Oczywiście są problemy związane z cenami nośników energii, ale radzimy sobie, rząd trzyma rękę na pulsie, działa, interweniuje we wszystkich takich trudnych sytuacjach   Jak wiadomo ceny nośników energii a w szczególności gazu, mają niestety wpływ na wzrost cen nawozów, a w ostatnim czasie nawet wstrzymanie ich produkcji. W związku z powyższym, rząd podjął już jakiś czas temu działania, które wspierają polskich rolników. Chodzi tu o tzw. dopłaty nawozowe, które ruszyły 11 lipca i trafiły do większości rolników.  Prezydent nie omieszkał...