Rosja zakazuje eksportu cukru i zbóż. Łańcuszek sankcji: Rosjanie już stoją w kolejkach, Polacy zapłacą więcej za chleb
Adobe Stock
Newsy

Rosja zakazuje eksportu cukru i zbóż. Rosjanie już stoją w kolejkach, a Polacy zapłacą więcej za chleb

Tak się skończą dla Polski, Europy i świata braki żywności, które już dziś obserwują u siebie Rosjanie.

Po tym jak Rosja zaatakowała niepodległą Ukrainę, kolejne kraje europejskie, a także te leżące poza Europą, nakładają na rosyjskiego agresora sankcje gospodarcze.

Celem sankcji jest odcięcie Rosji od cywilizowanego świata, z jego handlem żywnością i innymi dobrami, produktami bankowymi, jak obsługa przelewów czy kart kredytowych, a także wszelkimi innymi udogodnieniami dzisiejszego świata dotyczącymi zarówno kraju, jak i jego obywateli. Konsekwencje już są widoczne.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Większość państw świata odcina Rosję od swoich produktów

Sankcje, jakie Zachód ogłosił wobec Rosji, są już coraz bardziej odczuwalne przez obywateli tego kraju. I nie dotyczy to tylko ograniczeń w przepływie pieniędzy czy braku gotówki w bankomatach, przed którymi od pierwszych dni wojny ustawiały się długie kolejki.

Kolejne korporacje wstrzymują swoją aktywność na terenie Federacji Rosyjskiej. Tak się stało z globalnymi markami Coca-Cola, Sturbucks czy McDonald's. Wycofanie się z rynku rosyjskiego tego ostatniego, spowodowało wyprzedaż burgerów w ciągu ostatnich dni pracy sieci w Rosji i pojawienie się ich na aukcjach internetowych po wielokrotnie wyższych cenach.

W Rosji już zaczęto odczuwać problemy z codziennym zaopatrzeniem gospodarstw domowych. Do kraju, w którym wielu ludziom z prowincji nie przelewało się nawet w czasie pokoju, powróciły ogromne kolejki w sklepach, jakie starsi mieszkańcy pamiętają jeszcze z czasów ZSRR.

Brakuje nawet tak podstawowych produktów, jak cukier i mąka. Półki produktów spożywczych pustoszeją na oczach rosyjskich klientów. Władze lokalne zaczęły apelować do rządu o wprowadzenie systemowych rozwiązań. Pojawiły się pierwsze przypadki reglamentacji żywności.

Zobacz także
Ukrainka i Rosjanka gotują dla Ukrainy. „Dla nas nie ma konfliktu, jest tylko miłość i jedzenie”

Ukrainka i Rosjanka razem gotują dla Ukrainy. „Dla nas nie ma konfliktu, jest tylko miłość i jedzenie”

Polski producent zmienia nazwę pierogów z ruskich na ukraińskie. To jego gest solidarności z Ukrainą

Polski producent zmienia nazwę pierogów z ruskich na ukraińskie. To jego gest solidarności z Ukrainą

Rosja wstrzymuje eksport niektórych towarów na Zachód

Żeby zabezpieczyć żywność dla własnych obywateli, władze kraju zdecydowały się na wstrzymanie eksportu niektórych produktów w tym zboża i cukru. Tak pisała o tej decyzji w rosyjskich mediach społecznościowych „Telegram”, odpowiedniku Facebooka, wicepremier Wiktoria Abramczenko:

- Oczywiście jest to tymczasowy środek w celu utrzymania krajowych wolumenów. Pomoże ustabilizować ceny i zaspokoić potrzeby krajowych konsumentów i producentów.

Władze Rosji wstrzymują wypływ żywności z terytorium Federacji Rosyjskiej i w odwecie za sankcje, ale także dlatego, że wprowadzone sankcje zatrzymały część towarów, które Rosja importuje z zachodu. Gdy przestanie przyjeżdżać do tego kraju żywność luksusowa, będzie przynajmniej rodzimy cukier i pszenica. Te działania spowodują, że sankcje nałożone na Rosję mogą jak bumerang odbić się na innych krajach.

Dodatkowo ogarnięta wojną Ukraina wstrzymała produkcję i eksport z powodów działań wojennych prowadzonych na swoim terenie i zablokowania przez Rosję dostępu do portów, z których towary wypływały na cały świat.

Ten proces komentują ekonomiści, przypominając, że Rosja i Ukraina razem odpowiadają za ponad 1/4 światowego handlu pszenicą i blisko 1/3 globalnego handlu jęczmieniem. Mają ponad 80-procentowy udział w światowym eksporcie oleju i śruty słonecznikowej.

Specjaliści z PKO Bank Polski prognozują:

- Ograniczenie dostaw tych produktów odbije się istotnie na całym rynku olejów. Z danych USDA wynika, że przeciętnie w latach 2019-2021 olej słonecznikowy odpowiadał za 9,2% światowej produkcji olejów roślinnych, a także 13,5% światowego handlu tymi produktami – podaje PKO Bank Polski.

Zmniejszenie importu z Rosji do Polski np. pszenicy będzie jeszcze jednym czynnikiem, który wpłynie na wzrost cen tego ziarna, a w konsekwencji cen chleba. 

Źródło: rmf24.pl, farmer.pl

Jedzenie z McDonald’s trafia na rosyjskie aukcje internetowe. Szczyt desperacji?
AdobeStock/Twitter
Newsy
Jedzenie z McDonald’s trafia na rosyjskie aukcje internetowe. Szczyt desperacji Rosjan?
McDonald’s zamyka tymczasowo ponad 850 rosyjskich restauracji. Nie uwierzycie, do czego są w stanie się posunąć niektórzy tamtejsi internauci.

W związku z rosyjską agresją na Ukrainę, restauracyjny gigant McDonald's zdecydował się zamknąć ponad 850 restauracji w tym kraju. W oficjalnym oświadczeniu umotywowano to krótko i dosadnie – to protest przeciwko „niepotrzebnemu ludzkiemu cierpieniu na Ukrainie”. W przeddzień zamknięcia popularnej sieci, przed lokalami McDonald's pojawiły się dzikie tłumy. Część z osób przyszła tam, żeby najeść się ostatni raz do syta, podczas gdy inni postanowili zrobić z tego biznes. Czy to już szczyt desperacji? Rosjanie sprzedają jedzenie McDonald's po zawyżonych cenach Tuż po wybuchu wojny na Ukrainie i rosyjskiej agresji na ten kraj, wiele firm i koncernów zaczęło wycofywać się z działania na terenie Federacji Rosyjskiej. Wśród nich znalazł się m.in. McDonalds, który ma w całej Rosji ponad 850 lokali. Po ogłoszeniu decyzji o tymczasowym wycofaniu, przed restauracją pojawiły się gigantyczne kolejki. Jednak nie wszyscy przyszli tam tylko zjeść - część osób zaczęła wystawiać zestawy z jedzeniem na aukcjach internetowych i to po bardzo zawyżonych cenach. Na jednej z aukcji możemy zobaczyć m.in. sos słodko-kwaśny oraz zestaw 9 McNuggetów za 2000 rubli, czyli około 66 zł. Warto wspomnieć, że w Polsce cena tego produktu to 15 zł. Jak widać na zdjęciach udostępnionych przez serwis Nexta, liczba produktów McDonald's wystawionych na aukcję jest imponująca, a pomysłowość biznesowa internautów sięga zenitu.  People in #Moscow sell online sweet-and-sour sauce from #McDonald 's. pic.twitter.com/IDRinFukcL — NEXTA (@nexta_tv) March 9, 2022 Warto dodać, że McDonald's tylko tymczasowo zawiesił swoją działalność w Rosji i nadal będzie wypłacał pensje swoim pracownikom. Spółka...

Żywność będzie jeszcze droższa z powodu ataku Rosji na Ukrainę. Tak wojna na wschodzie uderza  w nasz sektor rolniczy
Adobe Stock
Newsy
Żywność będzie droższa z powodu ataku Rosji na Ukrainę. Tak wojna uderza w nasz sektor rolniczy
Gospodarki państw powiązanych kontraktami handlowymi, są jak naczynia połączone. Zaburzenia płynności produkcji i dostaw w jednych krajach, od razu odbija się na innych.

Trwająca inflacja w Polsce, zmaganie się z coraz wyższymi rachunkami za gaz i prąd polskich przedsiębiorców działających w przemyśle spożywczym, po wybuchu wojny na Ukrainie, tylko nasilą się. Wojna wywołana przez Rosję z pewnością będzie miała wpływ na nasz rynek. Jaki wpływ na ceny zbóż ma inwazja Rosji na Ukrainę? Rosja i Ukraina są ważnymi światowymi eksporterami zbóż. Konflikt, do którego doprowadziła Federacja Rosyjska, znacząco wpłynie na produkcję i eksport tego towaru. Płynność dostaw zostanie zaburzona. Piotr Grauer, dyrektor Deal Advisory, Zespół Fuzji i Przejęć KPMG ocenia wpływ inwazji na polski przemysł rolno-spożywczy: - Od momentu inwazji Rosji, światowe notowania pszenicy wzrosły o ponad 15%, a kukurydzy o prawie 10%. Pamiętajmy przy tym, że te zmiany cen nakładają się na długoterminowy trend wzrostowy, który skutkował niemal podwojeniem cen obu zbóż na przestrzeni tylko ostatnich dwóch lat. Ten trend raczej szybko nie wyhamuje, gdyż ograniczenia w eksporcie z obu tych rynków będzie trudno skompensować podażą z innych części świata. - Dodatkowo będziemy obserwować wzrost kosztów produkcji rolnej (i to bez względu na rodzaj upraw) związany ze zwyżką cen nawozów, których Rosja była jak dotąd ważnym światowym eksporterem. Kolejnym czynnikiem kosztowym jest wzrost kosztów transportu, rosnących wraz z ceną ropy naftowej. Ceny zbóż już wcześniej gwałtownie rosły Przypomnijmy, że od początku trwającej inflacji, ceny zbóż, a wraz z nimi ceny produktów zbożowych gwałtownie rosły. Spowodowało to, podniesienie cen chleba. Na trudną sytuację przemysłu piekarniczego w ostatnim czasie wpłynęły też kilkusetprocentowe podwyżki cen gazu, najważniejszego paliwa używanego w piecach piekarniczych. Polscy...

Stokrotka i Polomarket wycofują produkty pochodzenia rosyjskiego i białoruskiego. Zaczął się bojkot
Adobe Stock
Newsy
Stokrotka i Polomarket wycofują produkty pochodzenia rosyjskiego i białoruskiego. Zaczął się bojkot
Stokrotka i Polomarket to kolejne dwie sieci sklepów, które przyłączają się do bojkotu rosyjskich i białoruskich produktów.

W związku z atakiem Rosji na Ukrainę, wiele polskich sklepów zaczęło wycofywać ze sprzedaży produkty pochodzenia rosyjskiego i białoruskiego. Zostały również wstrzymane zaplanowane dostawy takich produktów. Stokrotka wycofuje produkty pochodzenia białoruskiego i rosyjskiego Decyzję o wycofaniu z obrotu produktów z kodem kreskowym Rosji i Białorusi, podjęła m.in. Stokrotka: – W geście solidarności z Ukrainą podjęliśmy decyzję o wycofaniu ze sprzedaży artykułów pochodzenia rosyjskiego i białoruskiego, które dostępne były w naszej ofercie – poinformował Mirosław Wawryszczuk, członek zarządu Stokrotki, dyrektor sprzedaży i marketingu. Co z produktami, które leżą już w magazynach? Jak donosi portal spożywczy, produkty, które znalazły się już w magazynach Stokrotki, takie jak na przykład artykuły higieniczne dla dzieci i dorosłych, zostaną przekazane na cele charytatywne związane ze wsparciem ukraińskich uchodźców. Polomarket też przyłącza się do bojkotu W Polsce istnieje ponad 280 sklepów Polomarket, w których pracuje 5,8 tys. osób. W sklepach tych znajdziemy m.in. produkty pochodzenia rosyjskiego i białoruskiego. W związku z kryzysem wojennym na Ukrainie i atakiem Rosji ze wsparciem Białorusi na ten kraj, przedstawiciele popularnej sieci podjęli decyzję o wycofaniu ze sprzedaży wszystkich rosyjskich i białoruskich artykułów spożywczych: - Zarząd sieci supermarketów Polomarket podjął decyzję o wycofaniu ze sprzedaży produktów pochodzących z Federacji Rosyjskiej oraz Republiki Białorusi – przekazał Polomarket w oficjalnym komunikacie. Jakie kody kreskowe maja produkty z Rosji i Białorusi? Przyjrzyjcie się kodom kreskowym na produktach w sklepie. Jeśli nie chcecie kupować...

Już nawet UOKiK apeluje o bojkotowanie produktów z Rosji i Białorusi. Prezes nie przebierał w słowach
AdobeStock
Newsy
Już nawet UOKiK apeluje o bojkotowanie produktów z Rosji i Białorusi. Prezes nie przebierał w słowach
Bojkot rosyjskich i białoruskich produktów trwa. Nawołuje do niego sam prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

W związku z atakiem Rosji i Białorusi na Ukrainę, wiele polskich sklepów i przedsiębiorców, zdecydowało się wycofać produkty pochodzenia rosyjskiego i białoruskiego. Na ten krok zdecydowały się już m.in. takie sieci, jak: Biedronka Hebe Maxima (Stokrotka) i Barbora Hipper Castorama Netto Rossmann Super-Pharm Topaz Frisco Carrefour Polomarket Kontigo Żabka Lidl Aldi sklepy z alkoholami Al. Capone Do bojkotu rosyjskich produktów wzywa teraz nawet już prezes UOKiK - Tomasz Chróstny. Przeczytajcie jego ostatnią wypowiedź. Prezes UOKiK apeluje o bojkotowanie produktów z Rosji i Białorusi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny zaapelował o zaprzestanie kupowania produktów pochodzenia rosyjskiego i białoruskiego. To jego odpowiedź na działania wojenne prowadzone przez te kraje na Ukrainie: - Zachęcamy do akcji niekupowania produktów i usług od firm z Rosji i Białorusi. Doceniamy sieci handlowe wycofujące takie produkty ze swojej oferty. Bądźmy solidarni z Ukrainą, sprzeciwiamy się rosyjskiej agresji wojskowej – mówi Tomasz Chróstny, Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Nie chcecie kupować rosyjskich produktów? Podajemy ich kody Mimo iż lista sklepów, które bojkotują produkty pochodzenia rosyjskiego i białoruskiego, stale się wydłuża, wciąż znajdziemy je w wielu polskich sklepach. Jeśli chcecie pozostać solidarni z walczącą z Rosją Ukrainą i nie chcecie kupować produktów pochodzących z państwa-agresora i jego sojusznika - zerknijcie na kody kreskowe na opakowaniach. Oto mała wskazówka: Produkty wyprodukowane w Rosji: 460, 461, 462, 463, 464, 465, 466, 467, 468, 469 Produkty wyprodukowane na Białorusi: 481 Jak dotąd do Polski przybyło już grubo ponad...