Olaf Lubaszenko
Adobe Stock
Newsy

Olaf Lubaszenko zdradził, co pomogło mu schudnąć 80 kg. Nie była to operacja żołądka

Znany polski aktor filmowy i teatralny, Olaf Lubaszenko, schudł aż 80 kilogramów! Teraz wygląda oszałamiająco. Jego forma dawno nie była tak dobra.

Olaf Lubaszenko przez lata walczył z depresją i otyłością. Choć każda z tych chorób dotyczy innej sfery życia, pierwsza psychicznej, druga fizycznej, obie są bardzo groźne i trudne do przezwyciężenia. Nie jest przecież tajemnicą, że często ogromny spadek, bądź przyrost wagi to skutek bardzo złego stanu zdrowia.

W połączeniu problemy te tworzą mieszankę wybuchową, która sprawia, że patrzymy na życie tylko w ciemnych barwach, a powrót do normalnego funkcjonowania na pierwszy rzut oka wydaje się niemal niemożliwy. Niektórym jednak udaje się przezwyciężyć trudności losu.

W krytycznym momencie Olaf Lubaszenko ważył aż 165 kilogramów mierząc niecałe 180 centymetrów wzrostu. Nie trzeba być wielkim uczonym, żeby zrozumieć, że zmagał się z ogromną nadwagą. Jednak te czasy należą już do przeszłości. Lubaszenko schudł aż 80 kilogramów.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Jak Olaf Lubaszenko schudł 80 kilogramów?

O dziwo w zrzuceniu zbędnych kilogramów nie pomogła mu operacja zmniejszająca żołądek. Choć swego czasu miał ją w planach.

W jednym z wywiadów przyznał, że motywację do schudnięcia dawała mu już sama myśl o operacji, której niesamowicie się bał. Wieść o tym w jak tragicznym stanie jest jego organizm wywołała mobilizację. Zaczął prawidłowo jeść, ćwiczyć i chudnąć w mgnieniu oka. 

Źródło: rmfmaxxx.pl

olaf lubaszenko schudł
ONS
Newsy
Ekstremalna przemiana Olafa Lubaszenki. Aktor schudł 80 kg i pokonał otyłość dzięki...
Pomimo trudności wygrał walkę z otyłością! Olaf Lubaszenko udowadnia, że można wygrać z chorobą.

Znany aktor Olaf Lubaszenko przeszedł nieprawdopodobną metamorfozę! Zawalczył o swoje zdrowie i schudł aż 80 kilogramów. Jak on to zrobił? Wszystkiego dowiecie się z tego artykułu!   Lubaszenko to znany i lubiany polski aktor. Widzowie znają go z takich hitów jak „Psy”, „E=mc²”, „Kroll” czy „Krótki film o miłości”. Występuje także na deskach teatru, a ponadto poza graniem na scenie i przed kamerą, często zasiada z drugiej strony jako reżyser! Lubaszenko wyreżyserował między innymi znane przez wszystkich filmy „Chłopaki nie płaczą” i „Poranek kojota”. Wyzwania losu Wszystkie te hity zostały nagrane wiele lat temu, a od jakiegoś czasu niewiele wiadomo o działalności aktora. Winne temu były jego problemy zdrowotne. Kilka lat temu Lubaszenko wyznał, że zmaga się z depresją, która doprowadziła u niego do otyłości i innych schorzeń związanych z tą chorobą, takich jak cukrzyca i nadciśnienie. Trzeba docenić to wyznanie, bowiem niewielu ludzi ma odwagę by przyznać się do depresji – zwłaszcza osoby będące na świeczniku. Walka z otyłością Aktor postanowił w końcu zawalczyć o swoje zdrowie, gdy zorientował się jak negatywny wpływ depresja ma na jego organizm. Cukrzyca typu II, którą u niego zdiagnozowano jest poważną chorobą i być może to zmotywowało Lubaszenkę do zmian. Aktor wyznał, że wziął sprawy w swoje ręce i wybrał się do dietetyka specjalizującego się w cukrzycy. Ten dobrał Olafowi specjalną dietę, dzięki której miał nie tylko schudnąć, ale która przede wszystkim miała złagodzić objawy cukrzycy i zahamować jej rozwój. Wielka przemiana Dziś Olaf Lubaszenko jest nie do poznania! Na początku ważył 165 kilogramów, a teraz jego waga od dawna nie przekracza setki. Do tego zmiana fryzury...

Mateusz Z googlebox
instagram
Newsy
Mateusz Borkowski z „Gogglebox” schudł aż 160 kg. Wiemy jak wyglądała dieta, która mu w tym pomogła
Niesamowita przemiana! Znany z programu „Gogglebox” Mateusz Borkowski schudł aż 160 kg i pochwalił się zdjęciem – efekty są powalające

Mateusz Borkowski, znany z emitowanego w TTV programu „Googlebox” zaszokował niedawno wszystkie osoby śledzące jego profil w mediach społecznościowych. Mężczyzna dotychczas był kojarzony z potężnej sylwetki – miał nawet ksywkę „Big Boy”. Dziś jednak jest nie do poznania! Gwiazdor telewizyjnego programu dokonał praktycznie niemożliwego. Po tym, gdy jego waga dobiła do 235 kilogramów stwierdził, że dalej już nie może tak żyć. Podjął poważną decyzję i poddał się operacji zmniejszenia żołądka. Dziś waży o 160 kilogramów mniej i wygląda jak zupełnie inny człowiek! Jak tego dokonał? Niedawno udzielił wywiadu, w którym zdradził kulisy swojej walki z otyłością. Dieta Mateusza Borkowskiego z „Googlebox”  po zmniejszeniu żołądka Mateusz wyznał, że nie lubi gdy ludzie operację zmniejszenia żołądka nazywają „pójściem na łatwiznę”. Podkreślił, że zabieg jest bardzo poważny i poprzedzony wieloma badaniami. Natomiast po operacji trzeba ściśle przestrzegać specjalnej diety i absolutnie nie wolno wracać do dawnych, złych nawyków żywieniowych. Kto tak zrobi, ten prawdopodobnie już nigdy nie uwolni się od otyłości, ponieważ taka operacja jest ostatnim rozwiązaniem. Dlatego Mateusz podkreśla, że po prostu przeszedł na dietę, a zmniejszenie żołądka mu w tym pomogło. W dodatku zdradził, jak wygląda jego przeciętny jadłospis w ciągu dnia: Śniadanie:  Sałatka z kurczakiem, serem feta i pomidorami Drugie śniadanie: Twaróg Obiad: Mięso z warzywami Podwieczorek: Jogurt Kolacja: Orzechy Choć rozpiska wygląda dość skromnie, gwiazdor powiedział, że je tak, jak każdy inny człowiek – po prostu zmniejsza porcje. Czy Mateusz z „Googlebox” ma kłopot z nadmiarem skóry po odchudzaniu? Mateusz odchudza się od...

przerywany post
Pixabay
Zdrowie
Wszystko, co powinnaś wiedzieć o przerywanym poście. Przeczytaj, zanim zrobisz sobie krzywdę
Przerywany post z pewnością ma więcej wspólnego z odchudzaniem niż religią. Ten coraz bardziej popularny sposób odżywiania może bowiem pomóc w utracie zbędnych kilogramów. Zanim jednak podejmiesz się tej diety musisz zrozumieć jej specyfikę.

W ostatnich latach przerywany post stał się bardzo popularną formą odżywiania, szczególnie wśród gwiazd i celebrytek. Choć na pierwszy rzut oka dieta wydaje się restrykcyjna, w rzeczywistości może przynieść wiele korzyści. Jednak nie ma diet idealnych i ta też taka nie jest. Zanim zrobisz sobie krzywdę przeczytaj, z czym to się je. Czym jest przerywany post? Przerywany post to dieta pozwalająca na spożywanie wszystkiego na co masz ochotę. Haczyk polega jednak na tym, że możesz to robić tylko przez określony czas w ciągu doby. Najpopularniejszą metodą postu przerywanego jest 16:8, czyli 16 godzin postu i 8 godzin na jedzenie.  Tę zasadę możesz stosować dowolnie. Niektórzy jedzą pierwszy posiłek o 8, inni o 12. Tak naprawdę to już nie ma większego znaczenia. W ciągu tych 8 godzin należy przede wszystkim zaspokoić swoje dzienne zapotrzebowanie kaloryczne i na tym poprzestać. Wady przerywanego postu Niestety, żadne dotychczasowe badania nie dowiodły, że ów styl odżywiania jest korzystniejszy od normalnego jedzenia zbilansowanych posiłków 5 razy dziennie w równych odstępach czasowych. Wręcz przeciwnie, udowodniono, że długotrwałe stosowanie takiej diety może prowadzić do nudności, odwodnienia oraz zwiększenia poziomu cholesterolu.  Zalety przerywanego postu Jednak przerywany post ma również swoje plusy. Przede wszystkim wyrabia lepsze nawyki żywieniowe - sprawia, że nie podjadasz, bo nie masz takiej możliwości. Kiedy na przykład twoje 8 godzin jedzenia kończy się o 20, to logicznym jest, że przed telewizorem już nie zasiądziesz z paczką ulubionych chipsów. Brak podjadania wieczorem może również sprawić, że wcześniej pójdziesz spać, a jak wiadomo sen to zdrowie. Kolejną zaletą przerywanego postu jest fakt, że dzięki niemu można naprawdę łatwo schudnąć . Osoby,...

skład sklepowych sałatek
Adobe Stock
Newsy
Kupujecie surówki na wagę? Po tym, co przeczytacie od razu przestaniecie
Sklepowe surówki i sałatki choć kuszą swoim wyglądem, zdecydowanie nie należą do zdrowych produktów. Niestety ich skład bierze pod lupę niewielu konsumentów. W końcu, co może być złego w warzywach i owocach. Okazuje się, że w tych kupnych aż zbyt wiele…

Gotowe surówki i sałatki pojawiające się niemal w każdym sklepie to efekt panującej mody na zdrowe jedzenie , ale również coraz szybciej pędzącego życia Polaków. Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom wiecznie zapracowanych, spóźnionych, ale również chcących zadbać o idealną figurę konsumentów producenci rozłożyli wachlarz możliwości. Uważajcie na sklepowe sałatki Dzisiaj w każdym mniejszym i większym markecie można znaleźć gotowe przekąski, zapakowane w plastikowe pojemniki. Te, choć na pierwszy rzut oka wyglądają bardzo zdrowo - w końcu zawierają mnóstwo warzyw oraz owoców, po przeanalizowaniu etykiet okazuje się, że mogą wam bardziej zaszkodzić niż pomóc. Trzeba jednak przyznać, że mało kto ma dzisiaj czas na wczytywanie się w skład i opis kupowanej żywności. Pędząc do pracy, szkoły lub na ważne spotkanie, chcecie w końcu zjeść „cokolwiek małego i zdrowego”, a przecież te produkty takie się wydają. W rzeczywistości producenci zarabiają pieniądze na waszej krzywdzie. Gotowe produkty zawierają mnóstwo cukru Nie jest przecież tajemnicą, że tego typu gotowe sałatki i surówki nie są dostarczane do sklepów codziennie. Aby przez choć 3 dni wyglądały dobrze muszą zawierać nawet niewielką ilość konserwantów. To nie koniecznie muszą być dodatki w postaci kwasów, najczęściej jest to po prostu sól oraz cukier … w ogromnych ilościach! W większości sklepowych surówek można znaleźć aż 13 gramów białego cukru w każdych 100 gramach produktu. Zakładając, że standardowo sałatki są sprzedawane w opakowaniach po 450 gramów, w każdym znajduje się aż 12 łyżeczek cukru! Sami przyznacie, że wynik jest przerażający. Nie od dziś wiadomo, że przetworzona żywność stanowi ogromne zagrożenie dla...