Pracownicy Kauflandu domagają się 600 zł podwyżki. "Będziemy protestować 8 godzin dziennie"
AdobeStock
Newsy

Pracownicy Kauflandu domagają się 600 zł podwyżki. „Będziemy protestować 8 godzin dziennie"

Dziś rozpoczyna się protest pod polską siedzibą Kauflandu. Związkowcy żądają podwyżek, rozwiązania problemu dyskryminacji płacowej pracownic. Oprócz tego mają jeszcze inne postulaty.

W tym miesiącu w Polsce inflacja osiągnęła rekordowy poziom 12,3%, najwyższy od ponad dwudziestu lat. W wyniku tego oraz innych czynników nieustannie rosną ceny w sklepach, szczególnie w sklepach spożywczych.

Tymczasem osoby, które w tych sklepach pracują, zarabiają tak mało, że niektórych wprost nie stać na przeżycie. Pracownicy Kauflandu powiedzieli „dość!” i dziś rozpoczęli protest. 

600 zł podwyżki dla wszystkich pracowników Kauflandu

Już dziś, 16 maja rozpocznie się protest związkowców z Międzyzakładowej Organizacji WZZ „Jedność Pracownicza" przed polską siedzibą sieci Kaufland. Protestujący domagają się m.in. 600 złotych podwyżki dla każdej osoby pracującej w sklepach Kaufland, ze względu na rosnące ceny kosztów życia i utrzymania:

— Znamy też przypadki pracowników młodych, których wynagrodzenia są na poziomie najniższej krajowej. I z tej pensji muszą opłacić mieszkanie za 1,4-1,5 tys. złotych. Skoro „na rękę" dostają około 2,4 tys. złotych, to łatwo policzyć, że zostaje im około 1 tys. złotych na przeżycie. Nie da się tak utrzymać; takie osoby pracują tylko na to, by opłacić mieszkanie i rachunki, a potem muszą zastanawiać się, jak przetrwać do końca miesiąca — mówi Wojciech Jendrusiak, przewodniczący związku w rozmowie z money.pl.

Dyskryminacja pracownic na urlopie macierzyńskim

Kolejną kwestią jest dyskryminacja kobiet zatrudnionych przez Kaufland, które po powrocie z urlopu macierzyńskiego do pracy mają niższe pensje, niż reszta pracowników. 

— Kobieta, wracając do pracy po urodzeniu dziecka, traci 200 złotych brutto miesięcznie. Jest tak dlatego, że spółka nie uwzględnia jej w podwyżkach, które miały miejsce podczas jej nieobecności. De facto mając 10-letni staż pracy, otrzymuje wynagrodzenie zasadnicze niższe niż pracownik z kilkuletnim stażem. Takie dysproporcje ciągną się latami, problem może dotyczyć nawet tysiąca pracownic Kauflandu w Polsce. Nie zgadzamy się na dyskryminowanie matek! W tej sprawie podjęliśmy stosowne działania prawne — mówi Wojciech Jendrusiak.

Protesty przez 8 godzin dziennie

Związkowcy zamierzają protestować przez 8 godzin dziennie, przez 8 dni. Przed siedzibą Kauflandu powstanie miasteczko namiotowe, a protestujący przekonują, że jeśli będzie trzeba, to protest się wydłuży. 

— Jak będzie konieczność, to pozostaniemy na kolejny tydzień i kolejny, aż przekonamy spółkę, że warto podzielić się z pracownikami dużym zyskiem, którym firma co roku chwali się w mediach, a który wypracowują głównie zatrudnieni właśnie — powiedział przewodniczący Międzyzakładowej Organizacji WZZ „Jedność Pracownicza".

Protestujący domagają się także zwiększenia zatrudnienia w sklepach i otwarcia rekrutacji sezonowych, by zapełnić braki powodowane przez osoby będące na zwolnieniach lekarskich czy urlopach macierzyńskich. 

Kaufland odpowiada na żądania pracowników

Przedstawiciel sieci Kaufland podkreśla, że żaden z pracowników nie jest dyskryminowany, a do tego w Kauflandzie można liczyć na najwyższe zarobki w branży, sięgające 4,5 tys. złotych brutto.

— Wynagrodzenie w naszej firmie nie jest zależne od płci, a wyłącznie od kwalifikacji i doświadczenia, które osoba zatrudniona zdobywa, pracując na określonym stanowisku. Każdy pracownik, który wraca do pracy po dłuższej przerwie, np. wynikającej z urlopu macierzyńskiego lub tacierzyńskiego, ma zagwarantowane to samo stanowisko i takie same warunki zatrudnienia jak w momencie pójścia na urlop, z uwzględnieniem podwyżek wynagrodzenia mających miejsce w międzyczasie dla jego stanowiska pracy — mówi przedstawiciel sieci Kaufland. 

Źródło: money.pl 

Magda Gessler odpowiada na pytania

Niezadowoleni pracownicy Biedronki domagają się podwyżek. Będą masowe odejścia z pracy?
AdobeStock
Newsy
Niezadowoleni pracownicy Biedronki domagają się podwyżek. Będą masowe odejścia z pracy?
Związki zawodowe działające w Biedronce mówią „dość” i żądają wyższych pensji. Co na to właściciel sieci?

Gwałtownie rosnące koszty życia dają się we znaki nam wszystkim. Najmocniej odczuwają to osoby, które mają niewielkie pensje. Pracownicy sklepów sieci Biedronka zbuntowali się i chcą zarabiać więcej. Czy sieć się ugnie i przystanie na ich żądania? „Solidarność” chce wyższych pensji dla pracowników Biedronki W obliczu drożejących produktów spożywczych, ogrzewania czy prądu, związki zawodowe działające w Biedronce postanowiły zaapelować do zarządu o zwiększenie pensji. Dokładnie tak związkowcy argumentowali swoje żądania: – Nasz wniosek spowodowany jest wzrostem kosztów utrzymania, m.in. kilkunastoprocentową inflacją, co przekłada się przy braku podwyżek wynagrodzenia na zubożenie pracowników JMP SA - piszą związkowcy w liście do zarządu Biedronki. Domagają się podwyżki w wysokości 500 złotych netto dla wszystkich pracowników. Co więcej, autorzy listu grożą, że jeśli podwyżki nie zostaną przyznane, to Biedronka może się spodziewać masowej rezygnacji z pracy wśród jej pracowników.  Sieć Biedronka się tłumaczy Do sprawy szybko odniosła się firma Jeronimo Martins, właściciel Biedronki. Jak twierdzi w rozmowie opublikowanej na money.pl, w trakcie przeprowadzanych z pracownikami spotkań w czerwcu związkowcy postulujący o podwyżki nie byli obecni. – Nie wziął w nim jednak udziału żaden przedstawiciel Komisji Zakładowej NSZZ Solidarność w JMP, Komisji Zakładowej Solidarność 80 w JMP oraz Komisji Międzyzakładowej Sierpień 80 w Bydgoszczy, choć w planie spotkania przewidziano rozmowy na temat kształtowania wynagrodzeń w roku 2022 – mówi Katarzyna Strugalska, dyrektor ds. relacji pracowniczych w sieci Biedronka w rozmowie z portalem money.pl.  Dodaje też, że od stycznia tego roku średnie wynagrodzenie pracowników Biedronki wzrosło o 7 procent, a ci zatrudnieni na...

Wielu Polakom nie starcza co miesiąc na jedzenie. Będzie podwyżka płacy minimalnej? Kwota robi wrażenie!
Pixabay
Newsy
Wielu Polakom nie starcza co miesiąc na jedzenie. Będzie podwyżka płacy minimalnej? Kwota robi wrażenie!
Czy już wkrótce płaca minimalna w Polsce wzrośnie? Właśnie trwają negocjacje związków zawodowych z pracodawcami. Jeśli pójdą one pomyślnie już w styczniu 2021 roku pensja minimalna w naszym kraju może wynieść nawet...

Czy płaca minimalna w Polsce wzrośnie? Zgodnie z deklaracjami rządu, mogłaby ona zwiększyć się nawet o 500 zł. Zacznijmy jednak od tego, czym jest płaca minimalna. Czym jest płaca minimalna? Płaca minimalna jest to prawnie ustalony najniższy dopuszczalny poziom wynagrodzenia pieniężnego za pracę na podstawie umowy o pracę. Jest to stawka ustalona przez państwo, która jest wypłacana pracownikowi za pracę w obowiązującym wymiarze czasowym - najczęściej w ciągu miesiąca. Na wynagrodzenie to nie ma wpływu poziom kompetencji pracownika. Jest ono również niezależne od pozostałych składników wynagrodzenia. Ile wynosi obecnie wynagrodzenie minimalne? W 2021 roku płaca minimalna wynosi 2800 brutto. Jeśli rząd dotrzyma złożonych przed wyborami w 2019 r. obietnic, w 2022 roku płaca minimalna wzrośnie do 3300 zł brutto, a do 2024 roku będzie ona wynosiła 4000 zł brutto. Czy będzie podwyżka płacy minimalnej? Podwyżka płacy minimalnej byłaby z pewnością dużym plusem dla pracowników. Zupełnie innego zdania są jednak pracodawcy, dla których byłaby ona sporym obciążeniem, zwłaszcza w czasach pandemii, które i tak odcisnęły ogromne piętno na ich obrotach. Co więcej – takie nierozważne narzucanie kwot, mogłoby doprowadzić do pogłębienia bezrobocia i inflacji a nawet do upadku wielu polskich firm. Płaca minimalna – ilu Polaków ją pobiera? Płacę minimalną, według „Faktu”, pobiera aż 1,5 mln Polaków. Kwota ta jest niezadowalająca dla większości z nich, dlatego domagają się oni jak najszybszego podniesienia pensji. Nie interesuje nas pensja brutto, a to, ile pracownik dostanie na rękę. Mamy swój warunek: najniższa płaca powinna wzrosnąć o 500 złotych netto – powiedział Andrzej Radzikowski, szef Ogólnopolskiego Porozumienia Związków...

lidl pieniądze praca
Adobe Stock
Newsy
Ile zarabiają pracownicy Lidla? Zdziwicie się. Uwaga – właśnie trwa rekrutacja
Lidl to jedna z najpopularniejszych sieci sklepów spożywczych. Słynie nie tylko z częstych ulepszeń, poprawy komfortu zakupów przez klientów, ale przede wszystkim z uwagi na dbałość o pracownika. Przedsiębiorstwo ogłosiło, że zaczyna rekrutację na nowe stanowiska.

Praca to coś, co czeka każdego. Kwestia tkwi w tym, by znaleźć taką, aby w stu procentach odpowiadała naszym oczekiwaniom. Sieć sklepów Lidl dba przede wszystkim o swojego pracownika i stara się zapewnić mu jak najlepsze warunki pracy. Przedsiębiorstwo rozpoczyna właśnie rekrutację na nowe etaty. Rynek pracy  Wraz z wybuchem pandemii, rynek pracy zmienił się diametralnie. Zatrudnienie w obecnych czasach jest nieco trudniejsze, gdyż oferty nie pojawiają się z taką częstotliwością jak wcześniej. Można powiedzieć, że to rynek pracodawcy, a nie pracownika. Poszukując pracy, należy uwzględnić wszelkie swoje potrzeby, a także warunki, jakie powinny być spełnione po podjęciu się danej posady. Wybór odpowiedniego pracodawcy  Poszukując pracy, należy rozpatrzyć wszelkie aspekty związane z zatrudnieniem. Wybór odpowiedniego pracodawcy, nie zawsze jest łatwy. Zawsze zwraca się uwagę na kilka kluczowych punktów, jak forma zatrudnienia, oferowane wynagrodzenie, wielkość etatu czy inne benefity. Wszystkie te czynniki składają się ogólną propozycję pracy. Przeglądając dane oferty, warto też zastanowić się, jakiego zatrudnienia poszukuje się w danej chwili, czy potrzebuje się stałego czy tymczasowego etatu. Lidl rekrutuje Jedna z najpopularniejszych sieci marketów w Polsce poinformowała o ponownym naborze pracowników do swoich szeregów. Lidl jest znany ze swojej dbałości o zatrudnionych i ich komfort pracy. W związku z rozszerzeniem działalności, zwiększyła się również liczba stanowisk do obsadzenia. Marzec jest miesiącem poszukiwania nowych ludzi do zespołu.  Cechy dobrego pracownika marketu Jak sama firma podkreśla, poszukuje pracowników oddanych, ale nie wymagających cudów. By dołączyć do zgranego zespołu Lidla, należy spełniać kilka warunków, takich jak:...

Sklep Kaufland
Adobe Stock
Newsy
Pracownicy sieci Kaufland mogą liczyć na ogromne premie. Wzrosną też ich pensje. Kwota zwala z nóg
Sprawdźcie, ile zarabiają pracownicy sieci Kaufland. Kwota was zaskoczy!

Markety i dyskonty to jedne z nielicznych gałęzi biznesowych, które w trakcie pandemii nie odczuły zmniejszenia zapotrzebowania na swoje produkty i usługi. Praca w markecie na pewno nie należy do najłatwiejszej, a w takiej sytuacji pandemicznej, jaka miała miejsce w minionym roku, na pewno nie jest to też łatwe doświadczenie. Dobrze zdają sobie z tego sprawę menadżerzy i właściciele marki Kaufland, którzy postanowili wynagrodzić swoich pracowników pokaźnym bonusem za pracę w tak ciężkich warunkach przez miniony rok.  Premie i bonusy dla pracowników Kauflandu Małgorzata Ławnik, dyrektor Pionu Personalnego Kaufland Polska tak wypowiedziała się na temat bonusów i podwyżek: „Zwiększenie wartości bonów świątecznych oraz dodatku motywacyjnego są wyrazem uznania dla pracowników naszej sieci.” Faktycznie, kwota bonusowa robi wrażenie! Pracownicy mogą bowiem liczyć na bony zakupowe do sieci marketów o wartości aż 500 zł! To prawie dwukrotnie więcej niż w poprzednim roku. Bony są przyznawane co roku z okazji Wielkanocy, ale ich kwota nigdy jeszcze nie była tak wysoka. Do odebrania bonu upoważnione są osoby wchodzące w skład personelu sprzedaży i logistyki. Ponadto między 29 marca a 30 kwietnia pracownicy Kauflandu będą mogli otrzymać też dodatek motywacyjny o wartości do 700 zł! Pracownicy tego marketu są wynagradzani co roku przed Wielkanocą, ale nie tylko. W zeszłym roku przed Bożym Narodzeniem, osoby zatrudnione w Kauflandzie otrzymały paczki z produktami spożywczymi, a także bony o wartości 700 zł. To nie koniec benefitów. Na początku pandemii, firma wypłaciła wielu pracownikom premię motywacyjną, by docenić sumienność w trudnych warunkach epidemicznych.  Mało tego! Od 1 marca tego roku, przeprowadzono też podwyżki! Po nich miesięczna pensja na stanowisku kasjera...