Poznajecie ten przedmiot ze zdjęcia? Kiedyś każdy używał go do gotowania
Adobe Stock
Newsy

Poznajecie ten przedmiot ze zdjęcia? Kiedyś każdy używał go do gotowania

W PRL-u używano wielu przedmiotów, które dziś poszły w zapomnienie. W każdym domy był prodiż i syfon. A do czego służył ten przedmiot?

Dzieci zapytane przez portal e-dziecko, do czego mógł służyć ten przedmiot, nieznany im relikt przeszłości, odpowiadały, że to „uciskacz na ćwiczenie mięśni przedramienia”, "jakaś lutownica", "ładowarka do komputera", lub coś, "czym można podgrzać bardzo oblodzoną klamkę". A czy wy rozpoznajecie co to takiego? Korzystaliście z niego, a może nawet jeszcze gdzieś go macie?

Magda Gessler odpowiada na pytania

Do czego służyła spiralna grzałka?

Grzałka elektryczna, bo to właśnie o niej mowa, w latach 70. i 80. XX wieku była bardzo popularnym przedmiotem, który miał w swoim domu chyba każdy. Rodziny, wyjeżdżając latem na wczasy, nie miały co liczyć, że w domku kempingowym nad morzem czy na kwaterze w górach, będzie jakaś możliwość podgrzania wody na herbatę. W pokojach nie było, jak dziś, czajników elektrycznych. Dlatego zabierano na wakacje i używano do podgrzewania wody na herbatę lub kawę, grzałki nurkowej.

Grzałka działała tak, że należało wlać do kubka lub większego naczynia, wodę, zanurzyć grzałkę i podłączyć do prądu. To bardzo proste urządzenie, które niemal całą pobieraną energię elektryczną zamienia w energię termiczną. Woda podgrzewała się dzięki grzałce błyskawicznie, już po paru minutach zaczynała bulgotać. Można wtedy było wyjąć grzałkę i wsypać do kubka z wrzątkiem herbatę lub kawę.

Grzałka była sprzedawana jako urządzenie do podgrzewania wody, jednak zdarzały się pomysłowe osoby, które używały jej do innych celów. Najpowszechniejszym sposobem użycia niezgodnie z przeznaczeniem, było korzystanie z grzałki do gotowania jajek.

A czy wy używaliście jej jeszcze do innych celów?

Poznajecie ten przedmiot ze zdjęcia? Kiedyś każdy używał go do gotowania
Adobe Stock

Czy grzałka elektryczna była bezpieczna?

Cóż, to niestety nie było bezpieczne urządzenie. Ten gadżet miał niemal każdy, mimo to, że jego używanie groziło porażeniem prądem lub poparzeniem. Przygotowywanie wrzątku przy łóżku w pokoju wczasowym, w którym były biegające dzieci, było więcej niż nierozważne.

Używano jej jednak, ponieważ ten sposób zagotowania wody na herbatę podczas wyjazdu, był jedynym dostępnym. W latach 70. i 80. nie było tak wielu kawiarni jak dziś, restauracje nie były otwarte do późna, a stołówki wczasowe zamykały się zaraz po wydaniu kolacji czyli wczesnym popołudniem. Jeśli rodzina chciała sobie wieczorem przygotować herbatę, była skazana na grzałkę nurkową.

Zobacz także
Ten niepozorny, szary kartonik, w PRL-u był cenniejszy od pieniędzy. Kto go miał?

Ten niepozorny, szary kartonik w PRL-u był cenniejszy od pieniędzy. Kto go miał?

blok czekoladowy

Blok czekoladowy, czyli PRL-owska gratka. Z tego przepisu smakuje jak ten, który robiła mama

Współcześni następcy grzałki do wody

Dziś, nikt już nie używa podobnych grzałek do wody. I nawet jeśli gdzieś na strychu takie mamy, to współcześnie produkowane są znacznie nowocześniejsze urządzenia do podgrzewania wody czy gotowania podczas wycieczek czy wyjazdów.

Masowo używamy czajników elektrycznych i ekspresów do kawy. Produkowane są nawet te niewielkich rozmiarów, wygodne do zapakowania do plecaka i zabrania ze sobą na wycieczkę czy na wakacje.

Źródło: wikipedia.pl, zbiory. mrlp.pl, e-dziecko.pl, ładny dom

Sławomir Świerzyński z Bayer Full zrzucił 6 kilo w 2 tygodnie! Wybrał kontrowersyjną metodę.
Adobe Stock
Gwiazdy
60-letni Sławomir Świerzyński z Bayer Full zrzucił 6 kilo w 2 tygodnie! Wybrał kontrowersyjną metodę
Król disco polo przeszedł na dietę, dzięki której szybko schudł. Sposób jaki wybrał okazał się skuteczny czy jest jednak zdrowy? Zdania są podzielone.

Zrzucić 6 kilo w dwa tygodnie, to świetny wynik. Artysta tłumaczy, że zastosował metodę 5:2 bo uważa, że tylko dieta w formie głodówki, w jego przypadku, może się sprawdzić. Kuracja polega na tym, że dwa dni w tygodniu nie jada się w ogóle! Głodówki wymagają samodyscypliny. Są także gwarancją zrzucenia dużej ilości kilogramów, w relatywnie krótkim czasie. Cieszą się powodzeniem przed nadejściem lata, ale też zawsze, gdy zależy nam na skutecznym zbiciu wagi w krótkim czasie: przed dużymi uroczystościami rodzinnymi, wystąpieniami publicznymi. Diety oparte na głodówkach Trzeba jednak pamiętać, że terapie odchudzające polegające na czasowym powstrzymaniu się przed jedzeniem, to najlepsze metody uruchamiające efekt „ jojo". Dzieje się, tak dlatego, że zmian w sposobie odżywiania, w przypadku tych diet, nie wprowadzamy długofalowo, bazując na poprawie sposobu odżywiania i nawyków żywieniowych. W naturalny sposób czekamy na zakończenie diety, organizm jest wygłodzony i ciężko jest powstrzymać się od uzupełnienia straconych kalorii i kilogramów. Lekarze dodatkowo zwracają z kolei uwagę na fakt, że o ile głodówki sprzyjają oczyszczaniu organizmu z nagromadzonych toksyn, to są niebezpiecznym zmuszeniem go do wykorzystania zapasów, aby czerpać energię na co dzień. Jednym z niebezpieczniejszych efektów nie dostarczania sobie na bieżąco niektórych substancji, np. glukozy jest to, że organizm zaczyna produkować ją sam, tworząc przy tym trujące ciała ketonowe. Bardzo ważnym elementem tego tylu diet, powodującym, że są mniej szkodliwe, jest spożywanie dużej ilości płynów. Dzięki piciu wody, poza ogólnym nawodnieniem, ułatwiamy sobie wydalanie z moczem gromadzonych się ciał ketonowych. Pijąc wody mineralizowane lub naturalne...