Powiew nowoczesności w PRL: syfon na naboje .....(poicągnąć dalej tytuł)
Adobe Stock / Wikipedia Commons
Newsy

Powiew nowoczesności w PRL: syfon na naboje. Wychodziła z niego niezapomniana domowa woda sodowa

Dziś nie mówimy „woda sodowa”. Nazywamy ją raczej „wodą gazowaną”. I choć nadal można kupić syfony, są jeszcze nowocześniejsze, to jednak najczęściej kupujemy tę gazowaną w butelkach.

Syfon na wodę sodową, to francuski wynalazek z XIX wieku. To pojemnik na wodę wykonany z bardzo grubego materiału, najczęściej szkła lub metalu, ze specjalnym zamknięciem i technologią nasycania wody dwutlenkiem węgla. W dawnych czasach szklane, grube butle były już wypełnione wodą sodową. Po jej wypiciu cały syfon trzeba było wymienić na nowy.

W czasach PRL, w sprzedaży pojawiły się nowoczesne syfony do samodzielnego napełniania. Wyparły szklane i zapoczątkowały nową erę domowego agd.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Nowoczesne syfony na naboje z PRL-u

W latach 70. XX w. gospodarstwa domowe w PRL-u wzbogaciły się o nowy gadżet. To metalowy syfon, często bardzo ozdobnie wykończone z zewnątrz, który można było napełnić wodą z kranu i założyć nabój z gazem. Po wstrzyknięciu gazu do butli, dzięki specjalnemu mechanizmowi, otrzymywaliśmy całą butelkę wody sodowej, mocno nagazowanej. Dzięki temu wynalazkowi domownicy przestali wymieniać w warzywniakach wielkie szklane i puste butle wody sodowej na pełne. Wystarczyło, idąc po zakupy, wrzucić do torebki pudełeczko naboi, i wymienić puste na pełne w najbliższych sklepie warzywnym.

Woda sodowa w domu to był przejaw luksusu. Można było samemu zrobić sobie czystą lub z sokiem bez potrzeby stania w kolejne do saturatora i korzystania z ulicznej „gruźliczanki”.

Zobacz także
W warzywniakach w PRL sprzedawano gumę do żucia. Zostawała po niej historyjka. Pamiętacie co to za guma?

W warzywniakach w PRL sprzedawano gumę do żucia. Zostawała po niej historyjka. Pamiętacie co to za guma?

Dlaczego w PRL-u każdy miał młynek do kawy? Nie chodziło tylko o mielenie kawy

Dlaczego w PRL-u każdy miał młynek do kawy? Nie chodziło tylko o mielenie kawy

Dlaczego uważamy, że woda sodowa lepiej gasi pragnienie niż zwykła woda?

Woda sodowa to potoczna nazwa wody z „bąbelkami”. W rzeczywistości w wodzie nie ma sody, to płyn przepuszczony przez dwutlenek węgla otrzymywany m.in. z sodu – stąd nazwa. Dwutlenek węgla powoduje musowanie wody. Podczas picia takiej wody mamy wrażenie chłodu i orzeźwienia. Z tego powodu uważamy, że woda gazowana lepiej gasi pragnienie niż woda niegazowana.

Spożywanie wody nasyconej dwutlenkiem węgla bywa jednak szkodliwe. Podrażnia śluzówkę żołądka i może być niebezpieczne dla osób cierpiących na dolegliwości żołądkowo – jelitowe, wzdęcia czy zgagę.

O ile dziś jesteśmy wyczuleni na zdrowotne właściwości żywności i napojów, które spożywamy, o tyle w PRL-u ludzie po prostu cieszyli się, że mają w domu orzeźwiającą wodę sodową i pili ją chętnie.

A dziś chętnie wspominają wodę z syfonów na naboje. Jak czytelnicy fejsbukowego profilu „Pewex", przypominającego styl życia z przeszłości:

Miałem za dzieciaka identyczny...kurcze ..czuję się jak relikt..hahaha

Oczywiście najlepsza gazowane woda na świecie."Ojciec skocz po naboje bo nie ma " syfon trzeba napełnić. Pychota

Wiśniowy z NRD przywieziony przez ojca

Źródło: gastroprofit.pl, wikipedia.pl, wikipedia commons

ptasie mleczko
AdobeStock
Triki kulinarne
To prawdziwy HIT czasów PRL! Kiedy jesz ptasie mleczko nie zapominaj o jednej rzeczy!
Ptasie mleczko - klasyka polskiego cukiernictwa! Czy wy też jedliście te słodycze w pewien charakterystyczny sposób?

Galaretki, wuzetka i ptasie mleczko to niekwestionowane hity PRLu. W tamtym czasie trudno było dostać jakiekolwiek słodycze, dlatego kupno jednego z tych klasyków było niesamowitym szczęściem! Zwłaszcza ptasie mleczko jest uwielbiane przez wszystkie pokolenia Polaków. Delikatna, piankowa masa oblana pyszną, mleczną czekoladą. Palce lizać! Każdy miał swój sposób jedzenia tych łakoci – jaki był wasz? Ptasie mleczko – król polskich słodyczy Historia tych wyjątkowych łakoci sięga lat 30. ubiegłego wieku. W 1936 roku Jan Wedel opatentował nowy rodzaj czekoladek pod nazwą „Ptasie Mleko”, który powszechnie przyjął się jako ptasie mleczko. Po dwudziestu latach patent wygasł i wielu cukierników produkowało własne rodzaje ptasiego mleczka, a nazwa ta na stałe weszła do branżowej nomenklatury. W końcu kilka lat temu nazwę ponownie zastrzeżono i jedynie firma Wedel może nazywać swoje produkty „Ptasie mleczko”. Jednak nie zmienia to faktu, że te słodycze są tak popularne, że właśnie w ten sposób określamy wszystkie czekoladki w postaci miękkiej pianki oblanej czekoladą. A jak ty jesz ptasie mleczko? Chyba większość z nas jako dzieci miała własne sposoby jedzenia różnych słodyczy. Rodzice pozwalali nam jeść je od czasu do czasu, więc każdy starał się delektować nimi jak najdłużej. Dlatego niektórym do dziś został zwyczaj jedzenia ptasiego mleczka, który może i nie jest zbyt elegancki, ale pozwala cieszyć się jedzeniem czekoladek jak najdłużej! Mianowicie sporo dzieci (i dorosłych) je ptasie mleczko obgryzając najpierw cienką warstwę czekolady, a dopiero na końcu zjadają waniliową piankę. Czy tak wypada? Nie! A czy dzięki temu ptasie mleczko smakuje lepiej? Jeszcze jak!

Donatan kupił Cleo auto
ons
Newsy
Donatan ostro skrytykował artystów, którzy narzekają, że nie mają za co jeść i żyć
Znany polski muzyk i producent hip-hopowy, Donatan, skomentował sytuację, w której znaleźli się jego znajomi z branży artystycznej. Uważa, że niedostatek, w którym ostatnio żyją to wcale nie wina pandemii. W końcu jego było stać, żeby niedawno kupić nowego Mercedesa dla swojej przyjaciółki Cleo.

Donatan i Cleo to duet, który od lat wspólnie działa w branży muzycznej. Sławę zyskali w 2013 roku. To właśnie wtedy cała Polska usłyszała pierwszy stworzony przez nich utwór „My Słowianie”. Przyjaźń i współpraca muzyków trwa do dziś.  Prezent mikołajkowy dla Cleo Z racji, że Donatan uwielbia obdarowywać bliskie mu osoby postanowił zrobić swojej przyjaciółce niemały prezent mikołajkowy. Muzyk kupił piosenkarce… czarno-złotego mercedesa. „W tym trudnym roku postanowiłem podarować CLEO pięknego, nowego Mercedesa GLE Coupe. Mam niewielu przyjaciół, ale samych prawdziwych i nic nie sprawia mi takiej przyjemności jak to, że mogę widzieć ich radość” – czytamy na Facebooku artysty. Piosenkarka była bardzo zaskoczona, ale jednocześnie podekscytowana i zadowolona z otrzymanego prezentu. Nie kryjąc wzruszenia postanowiła podzielić się tą nowiną ze swoimi fanami. „Dostałam przepiękny prezent od Don'a! Nowy Mercedes GLE Coupe w czerni i złocie!!! To moje pierwsze osobowe auto, jestem podekscytowana! Musze się rozjeździć na nowo” – czytamy na Facebooku piosenkarki. Donatan ostro skomentował polską branżę artystyczną Oczywiście nie zabrakło osób, które skrytykowały zachowanie i rozrzutność Donatana. Bowiem zamknięte kluby, teatry, kina oraz zakazy zgromadzeń wywołane pandemią sprawiły, że w ostatnich miesiącach polscy artyści wprost mówili o braku pieniędzy potrzebnych im do życia. Nie starczało nawet na jedzenie. Zachowanie Donatana nie mogło więc zostać przemilczane. Niektórzy stwierdzili, że to nie czas i miejsce na pokazówkę. W końcu cała branża muzyczna leży i kwiczy. Zarzucili muzykowi również, że samochód został kupiony za publiczne pieniądze. Donatan nie wytrzymał....