Potrafi sprzedać w Japonii tysiąc polskich pączków dziennie. Robi je nawet z kiełbasą
Facebook/Pączki ポンチキヤ
Newsy

Potrafi sprzedać w Japonii tysiąc polskich pączków dziennie. Robi je nawet z kiełbasą

Ta japońska dziewczyna została „panią Pączkową” i prowadzi w Tokio cukiernię z polskimi pączkami. Opowiada jak różni są jej polscy i japońscy klienci. Wszyscy jednak kochają nasze pączki.

Meiko Sakamoto to zwykła japońska dziewczyna, która z miłości do Chopina zaczęła studiować na Tokijskim Uniwersytecie Języków Obcych. Studiowała oczywiście język polski. W trakcie studiów kilkakrotnie odwiedzała nasz kraj. Raz została tu nawet 9 miesięcy ucząc się języka Chopina. Dziś płynnie mówi po polsku i prowadzi w Tokio cukiernię, w której sprzedaje polskie pączki.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Cukiernia z polskimi pączkami w japońskim mieście

Meiko początkowo sprzedawała obwoźnie „bento”, czyli zestawy obiadowe. Jej potrawy sprzedawane z foodtrucka na festiwalach, zawierały polskie dania: pierogi, gołąbki, rybę po grecku i pączki. W ten obwoźny sposób zaczyna w Japonii wiele restauracyjnych biznesów:

- Szło mi różnie, zależnie od tego, gdzie się zatrzymałam. Ale wiedziałam, że muszę się w czymś wyspecjalizować, że nie mogę gotować wszystkiego — to mi zabierało zbyt dużo czasu. Poradziłam się mojego przyjaciela, na co mam się zdecydować: "Oczywiście, że na pączki!" - odpowiedział. Faktycznie japońscy klienci bardzo je chwalili — że smaczne, że lekkie, że mają taki ładny kształt. Nawet to słowo ładnie brzmi po japońsku. Skupiłam się więc na pączkach.

Na pytanie magazynu „Wysokie Obcasy”, gdzie nauczyła się smażyć polskie pączki, odpowiada:

- Sama się nauczyłam, z polskiej książki kucharskiej. Ja jestem taka Zosia Samosia. W Polsce je tylko kupowałam. Przyznaję — dużo,  żeby dobrze zapamiętać ten smak.

W jej sklepie można dostać bardzo różne pączki. I te klasyczne, uwielbiane także u nas, z nadzieniem różanym czy malinowym. Ale także z czekoladą, wybierane raczej wyłącznie przez japońskich klientów.

W asortymencie cukierni zawsze jest jakiś smak eksperymentalny. Czasem jest to zielona herbata, smak brzoskwiniowy z migdałami, kasztanowy. Bywają także pączki z… kiełbasą.

Zobacz także
Katarzyna Bosacka krytykuje dyskontowe pączki i radzi, gdzie kupić te prawdziwe

Katarzyna Bosacka krytykuje dyskontowe pączki i radzi, gdzie można kupić te prawdziwe

Po czym poznać najlepsze pączki? Sprawdźcie te 3 rzeczy szczególnie jeśli chcecie zjeść 1, a nie górę pączków.

Po czym poznać najlepsze pączki? Sprawdźcie, by i nie dać się nabrać i nie popełnić błędu w sklepie

Czym się różnią polscy klienci cukierni od japońskich? Różnice są jak z Barei

Meiko Sakamoto, która nazywa siebie „panią Pączkową", wszystko robi sama. Ciasto wyrabia wieczorem, formuje kulki i na noc wkłada je do lodówki, a rano wyjmuje, żeby urosły w cieple. Potem je smaży, a o 11:30 otwiera lokal i staje za ladą. Któregoś dnia udało jej się nawet sprzedać tysiąc sztuk.

Co mówi o różnicach kulturowych, które obserwuje u swoich polskich i japońskich klientów?

- Jako sprzedawczyni pączków mogę stwierdzić, że przy ladzie Polacy i Japończycy zachowują się zupełnie inaczej. Po pierwsze Japończycy zamawiają chętnie także czekoladowe pączki; Polacy nie zamawiają ich nigdy, chyba że od dawna nie mieszkają w Polsce.

- Japończycy biorą to, co jest w menu, Polacy zawsze mnie pytają, co mam na zapleczu... Bardzo mnie to śmieszy, bo to jest dokładnie tak, jak w polskich filmach. Uwielbiam polskie filmy z PRL-u - mówi. Szczególnie filmy Barei. (…) Potrafił chwytać absurdalne sytuacje i robić świetne komedie o tematyce wciąż aktualnej, nawet w tak odległym kraju, jak Japonia!

Ale pączków z kiełbasą chyba nawet sam Bareja by nie wymyślił.

Źródło: wysokieobcasy.pl, Facebook/ Pączki ポンチキヤ

Magda Gessler restauracje
ons
Newsy
Dlaczego pączki u Magdy Gessler kosztują krocie? Powodem tej ceny są oczywiście…
Magda Gessler nie daje o sobie zapomnieć nawet na chwilę. Po tym jak otworzyła knajpy wbrew groźbom rządu, teraz zszokowała ceną pączków.

Znana restauratorka w obliczu koronawirusa poszukała innych możliwości zarobku. Jeszcze przed świętami Gessler szokowała cenami na świąteczne wyroby w swoich delikatesach. Internetowy sklep „U Fukiera” oferował bigos i gołąbki w cenach doprawdy z kosmosu. Wielkimi krokami zbliża się Tłusty Czwartek, a Magda… A Gessler oczywiście znowu wprawiła w osłupienie swoich fanów i potencjalnych klientów. Pączki w jej cukierni Słodki…słony będą sprzedawane po 8 zł. Za sztukę! Pączki Magdy Gessler Kiedy zobaczyliśmy tę cenę, z wrażenia musieliśmy na chwilę aż wstać z krzesła. Co sprawia, że Magda życzy sobie aż tyle pieniędzy za zwykłe ciastko z dżemem? Po pierwsze chętni na pączki od Magdy Gessler będą musieli zapłacić za tak zwaną markę znanej restauratorki. Nie ma co kryć, że gwiazda „Kuchennych rewolucji” jest w naszym kraju prawdziwą wyrocznią, jeśli chodzi o kulinarne sprawy. Posiadaczka bujnych blond loków nie może pozwolić sobie na wizerunkową wpadkę. Dlatego też w swojej cukierni sprzedaje najwyższej jakości pączki. Zanim za tę jakość zapłacą klienci, Magda musi zainwestować w najlepsze składniki do swoich pączków. Nie od dziś wiadomo, że jeśli są dobre składniki, to i danie wyjdzie dobre. Nie inaczej jest w przypadku smażonych łakoci celebrytki. Do pączków z cukierni Gessler dodaje się ponoć tylko produkty najwyższej jakości. Zamiast margaryny masło, zamiast oleju do smażenia, tradycyjny smalec. Oprócz tego – oczywiście ogromne ilości jajek. Tak, by pączki gwiazdy TVN-u były wspaniale żółte i niezwykle smaczne. Pączki jak BMW Zobaczcie jak okazale prezentuje się pączek od Magdy Gessler. Zwróćcie uwagę na ilość nadzienia. Robi wrażenie!        ...

pyszne pączki
akrobatka2/gotujmy.pl
Newsy
Ile pączków zjada przeciętny Polak w Tłusty Czwartek? Liczba może was zaskoczyć
W Tłusty Czwartek najpopularniejszą słodkością są zdecydowanie pączki. Istnieje przesąd, który zakłada, że kto nie zje tego wypieku w tym dniu, temu nie będzie wiodło się w życiu. Zatem jak Polacy przestrzegają ten przesąd i ile danych słodkości zjadają w ciągu jednego dnia?

Tłusty czwartek to święto ruchome. Rozpoczyna ostatni tydzień karnawału, tuż przed Wielkim Postem. Niektórzy traktują ten dzień jako moment legalnego objadania się słodyczami. Polacy do serca zawsze biorą tego rodzaju różne przesądy i już od wczesnych godzin porannych można spotkać spore kolejki do cukierni. Pączki przede wszystkim Największy prym w tym dniu wiodą pączki. Najpopularniejszym nadzieniem wówczas jest konfitura różana, jednak często kupowane są również te z czekoladą, marmoladą owocową, karmelem, budyniem, ajerkoniakiem czy nawet słodkim twarożkiem. Można by rzec, do wyboru do koloru. Każdy z pewnością znajdzie smak idealny dla siebie. Poza tym w asortymencie w sprzedaży zazwyczaj znajdują się także faworki, nie cieszą się one mimo wszystko taką popularnością jak drożdżówki smażone na głębokim oleju.  Dwa pączki to już dobry obiad O tym, że pączki mają odpowiednią ilość kalorii wiemy nie od dziś. Tradycyjny wypiek z nadzieniem różanym i oblany lukrem to około 300 kcal. Można powiedzieć, że dużo i niedużo. Kwestia zależy od ilości spożytych sztuk. Dwa pączki to już może być dobry obiad. Jednak tego dnia nie warto zerkać w tablice kaloryczne, aby mieć wyrzuty sumienia. To jedyny dzień w roku, kiedy te słodkości są wręcz wskazane! Wszyscy chcą, aby wiodło się im jak najlepiej, prawda? Ile zjada przeciętny Polak? Szacuje się, iż w Tłusty Czwartek zjada się łącznie średnio 100 milionów pączków, co daje 2,5 sztuki wypieku na jednego Polaka! Aby przygotować taką liczbę słodkości w piekarniach, zużywa się wówczas ponad 2500 ton mąki pszennej, 500 ton cukru, 500 ton masła, około 25 milionów sztuk jaj oraz nieco ponad milion litrów mleka. Prawda, że ładny wynik? Dobrze, że Tłusty Czwartek wypada raz w roku. Jednodniowe bezkarne objadanie...

Dagmara Kaźmierska: „Ja wiem, że ja nigdy nie schudnę, bo lubię jeść 1 rzecz”
Instagram/Dagmara Kaźmierska
Newsy
Dagmara Kaźmierska z „Królowych życia" nigdy nie schudnie? Wszystko przez słabość do 1 produktu
Ulubienica widzów stacji TTV opowiedziała o swojej największej kulinarnej słabości. To przez nią celebrytka znowu nie może schudnąć.

Dagmara Kaźmierska z „Królowych życia" od zawsze miała problemy z nadprogramowymi kilogramami. Jak sama przyznaje, wszystkiemu winne jest jej uwielbienie do pewnego popularnego produktu. Domyślacie się już jakiego? Kim jest Dagmara Kaźmierska? Dagmara Kaźmierska jest jedną z najbarwniejszych bohaterek popularnego show TTV „Królowe życia". Widzowie pokochali ją za jej pozytywne nastawienie do życia i ostry jak brzytwa język. To między innymi dzięki Dagmarze, telewizyjne reality-show stacji TTV bije takie rekordy popularności. Celebrytka zyskała sobie ogromna sympatię nie tylko dzięki swojemu barwnemu usposobieniu, ale również za sprawą tego, z jakim humorem odnosi się do swoich dodatkowych kilogramów.  W jednym z odcinków „Królowych życia”, celebrytka miała poważne problemy z bólem nóg: Co to będzie za 10 lat? Ja w ogóle nie będę chodzić” – powiedziała ulubienica publiczności telewizji TTV. Muszę schudnąć i tyle w temacie (...). Jest koniec ze mną, z moimi nogami. Znowu przytyłam, 8 kg i nie mogę chodzić – pożaliła się swoim towarzyszom „królowa”.         Wyświetl ten post na Instagramie                       Post udostępniony przez Dagmara Kaźmierska (@queen_of_life_77) @strefa.memowa #ItsAboutStars #dlaciebie #krolowezycia #dagmarazkrólowychżycia ♬ original sound - Strefa Memowa Dagmara Kaźmierska uwielbia jeść ciasteczka Jakiś czas temu celebrytka postawiła na dietę koktajlową, która oprócz zrzucenia na wadze, miała jej...

pączki kalorie
AdobeStock
Newsy
Każdy z nas zje chociaż 1 w Tłusty Czwartek. Ile kalorii ma słodki pączek?
Ile pączków planujecie zjeść w Tłusty Czwartek? Zanim zabierzecie się za pochłanianie tych pysznych słodkości, dowiedzcie się ile mają kalorii – aż trudno uwierzyć!

Każdy z was w Tłusty Czwartek na pewno będzie się zajadał pączkami. Ile ich zjecie? Niektórzy już po 3 pączkach są pełni, a rekordziści bez trudu zjedzą nawet kilkanaście. Ale czy zastanawialiście się kiedyś nad tym, ile kalorii jest w jednym pączku? Wielkie obżarstwo w Tłusty Czwartek może się skończyć powiększeniem oponki na brzuchu! Dowiedzcie się, ile jest kalorii w pączkach i jak można spalić nadmiar energii. Ile kalorii w pączku? Najczęściej w Polsce w Tłusty Czwartek sprzedaje się klasyczne pączki smażone w tłuszczu i nadziewane powidłami. Ale Polacy chętnie sięgają też po inne rodzaje tych słodkich wypieków. Coraz popularniejsze są pączki z dziurką, które znacie z amerykańskich filmów. Dobrze sprzedają się też bardzo tłuste pączki hiszpańskie, koniecznie polane lukrem. Można kupić także bardzo smaczne pączki serowe. Sprawdźcie, ile mają kalorii! Pączek z marmoladą, posypany cukrem pudrem: 350 kalorii Pączek hiszpański: 230 kalorii bez lukru i prawie 350 kalorii z lukrem Amerykański pączek z dziurką (donut): od 270 do 350 kalorii, zależnie od dodanej polewy i posypki Pączek serowy: serowe pączki są mniejsze niż te tradycyjne, więc mają odpowiednio mniej kalorii. Jedna taka serowa kulka ma około 50 kalorii, ale założymy się, że na jednej nie poprzestaniecie! By ułatwić wyobrażenie sobie tego, co oznacza 350 kalorii w pączku, podpowiemy wam, że zdrowy, dorosły człowiek powinien przyjmować około 2200 kalorii dziennie. Jeżeli więc w Tłusty Czwartek zjecie 3 pączki z marmoladą, to pochłoniecie aż 1050 kalorii, co stanowi prawie połowę waszego dziennego zapotrzebowania! Widzicie więc, że jeśli zjecie jeszcze więcej, to łatwo przekroczycie zapotrzebowanie – a do tego trzeba doliczyć jeszcze kalorie ze śniadania, obiadu i kolacji (chyba, że przez cały dzień będziecie jeść tylko...